Dodaj do ulubionych

Wątek surrealistyczny

IP: 195.117.14.* 18.03.02, 11:30
Masz dwie żyrafy. Rząd chce, żeby uczyły się grać na harmonijce. Co robisz?
Jeśli każesz im zapisać się do szkoły wieczorowej przejdź do punktu 25482,
jeśli wymieniasz żyrafy na dorodnego tapira to przejdź do fryzjera, jeśli
czeszesz zęby przejdź do punktu 23A*5xyz. Jeśli
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 18.03.02, 11:35
      Czeszę zaby, ale tylko wówczs, gdy zielony termometr podchodzi mi do przełyku. W
      innym wypadku biorę lutnię i zaczynam grać na niej "Marsyliankę". Poniekąd jest
      to najlepsza metoda na rozładowanie napięcia posesyjnego.
      • eyemakk Re: Wątek surrealistyczny 18.03.02, 11:44
        Napięcie posesyjne wolę rozładowywać pukaniem w koci łeb. martwy, oczywiście,
        tzn kamienny. nie to, że pomnik kota, tylko taki wkopany w ziemię kot. a raczej
        kamień z bruku. kamień z bruku - kamień z serca jak powiediał grecki filozof
        podczas odpalania rakiety ziemia-powietrze. to nie to samo co Roland,
        średniowieczny rycerzyk, z pieprzonym plazmiaczem w ręku. i żeby ktoś widział
        ze to wszystko ma sens, zapewniam, że czas ulga tu przesunięciu o jednostkę "h"
        co wcale nie jest wysokością, tylko stałą Plancka. jawohl!
        • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 18.03.02, 11:46
          A żyrafy - oczywiście - nadal grają na harmonijce. A stewardessa niesie
          orzeszki.
          • saczek1 Re: Wątek surrealistyczny 08.11.05, 12:07
            ale zyrafy maja za dluga szyje
          • saczek1 Re: Wątek surrealistyczny 08.11.05, 12:08
            ale zyrafy maja za dluga szyje
            • huann Re: Wątek surrealistyczny 08.11.05, 12:15
              ale zyrafy maja za dluga szyje
              • henxe Re: Wątek surrealistyczny 03.12.06, 20:57
                poczytajcie sobie wszyscy "Inne miasto" Ajvaza:) polecam :)
      • yaa Re: Wątek surrealistyczny 18.03.02, 11:47
        Tylko trzeba uważać, bo zamiast Marsylianki może się okazać, że to natrętne
        segregatory znowu rozpocżły swój chocholi taniec na gruzach imperium
        marchewkowego. I wtedy nawet chityna nie pomoże i trzeba będzie, jak nic
        odwiedzić teściową krawca. Ostatni zajazd okaże się wówczas zwykłym wkładem do
        kostki cukru delikatnie umieszczonej przez niemrawego torbacza wewntrz
        bezprzewodowego czajnika.
        Pozdrawiam
        Yaa
        • Gość: kostas Re: Wątek surrealistyczny IP: *.toya.net.pl / 10.0.212.* 18.03.02, 11:56
          Na niemrawe torbacze kombinujące przy czajnikach, to jest sposób: trzeba na
          parapecie rozsypać kaszankę, zadziała na 100%, a wracając do żyraf, to (sorry,
          wiem, że każdy to wiedzieć powinien, ale tak na wszelki wypadek) nie można
          zapomnieć o zapałkach, bo bez nich to żadna żyrafa przecież nie zagra... a jak
          się ktoś zdecyduje na tapira, to życzę powodzenia, bo to raczej trudno zrobić bez
          słownika.
          • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 18.03.02, 12:10
            Słowniki są teraz raczej powszechnie spotykane i nie jest problemem upolowanie
            sobie jakiegoś. Właściwie to się raczej ponadnormatywnioe rozpleniły i coś by
            należało z tym zrobić, np. pograć w szachy. Oczywiście elektryczne pod wodą, bo
            co to za gra bez małego porażonka?
            Acha, pozostaje paląca kwestia dręczących dezyderatów. Może by im tak
            kroplóweczkę?
            • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 18.03.02, 12:17
              Plus niekonwencjum tridalne na czubeczek torciku.
              I fajeczkę.
              • tulka Re: Wątek surrealistyczny 18.03.02, 12:49
                Fajeczkę trzeba nabić mieszanką konceptualistyczno-dekonstruktywistyczną o
                smaku cytrynowym.
                A w ogóle bez kanistra i podbieraka się nie obejdzie. Jeżeli nie będziecie o
                tym pamiętali, wylądujecie w gabinecie kosmetycznym, bez wody i bitej śmietany,
                nie mówiąc nic o porządnych kalibrach i choćby małym górnopłuku. I co wtedy
                zrobicie?
                • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 18.03.02, 13:25
                  Tulka, pytasz co zrobimy? Otóż odpowiedź jest prosta: wsiądziemy w autobus
                  linii 21, jadący z Radogoszcza Wschodu na Radogoszcz Zachód, kierowcę poprosimy
                  o pół litra świeżej przegotowanej surówki i powiemy mu, aby zamiast kierować
                  autobusem, przesiadł się do cityrunnera. A tam jak wiadomo - łodzianie z
                  mazakami koloru zdechłej nokii będą malować pantograf. A babcia będzie
                  siedziała na trakcji, robiąc na drutach.
      • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 27.06.02, 14:31
        Wszak jednak napięcie posesyjne znacznie mniejszym jest niźli to przedsesyjne.
        Tak samo rzecz się ma z -miesiączkowym (ponoć), bo jeszcze nikt nie widział nie-
        napiętej kobiety. Ale jakoby istnieją, jak Yeti. Być może też jako klucze.
        Gęsi, albo żurawi. Portowych.
        A najlepsze portale to sztruxy.

        aA
        RD
        • Gość: grzesznik/sokol Re: Wątek surrealistyczny IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 13:13
          yeti napewno istnieja tak jak i zyrafy grajace na harmonijkach ale o kobietach
          nie na piętach tylko na palcach to nie slyszlem. wiec powininnismy zaprzegnac
          do prac akademie pana kleksinskiego z domu szeczyka dratewki aby rozpoczela
          poszukiwania takiego to fenomenu.
      • majeczka84 To ja idę do domu... 06.04.05, 15:46
    • yavorius Jakby komuś było mało... 18.03.02, 13:28
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
      dzial=0511&forum=INFORMACJE&wid=1397670&aid=1397670
    • p8 Surre??? 18.03.02, 13:42
      W jakikolwiek sposób nie klepałbym tego budzika to i tak wychodzi żółta łódź
      podwodna. Zastanawiam się czy nie pomalowaćby go niebieskim bezbarwnym
      lakierem w kolorze zielonkawego różu, fajnie by kontrastował filoletowym
      złotem moich szklanych oczków. Miś już nie chce śpiewać, zrobiłem mu
      trepanację tyłka skrzywionym wałem korbowym od Trabanta. Nawet nie pisnął.
      Starsznie wytrzeszczał oczko i drapał podłogę włosami na plecach. Sorry tato,
      ale nie musiałeś zakładać czajnika na głowę, barchanów babci i wbijać sobie
      ogórka w klatę piersiową aby podszyć się pod ciężarną kochankę mojego misia!!!
      ona ma na imię Jurgen i ma wąsy. Pies nauczył się latać, tylko nie wiem skąd
      ten skubaniec miał błonę między uszami i włosy na sercu. O pypciu na trzustce
      też dowiedziałem się ostatni od pana w telewizji który drapał się w piętę
      złamaną monetą 1-groszową przerobioną na pocisk ziemia-powietrze poprzez
      proces skomplikowanego stapiania pomodorów, wzbogaconego plutonu i ruskiego
      mleka spod Czarnobyla. Spadałem długo, w końcu to aż 2cm, dywan jest strasznie
      wysoki, nie mam drabiny - jak wróce do domu, do pracy w eskimoskiej hucie
      szkła, do żony mojego sąsiada i dzieci mojej wiewiórki. Pomóżcie.

      Wydepilowana Krysia
      • yavorius Re: Surre??? 18.03.02, 13:51
        Wydepilowana Krysiu!

        My, łódzcy górnicy i stoczniowcy oraz marynarze, w pełni solidaryzujemy się z
        Twoimi wydepilowanymi pachami. Byle nie częściej, bo jeśli Twój pies będzie się
        drapał za uszami, możesz być pewna, że przyjdzie ogrodnik-homoseksualista i
        wsadzi kiść soczystych arbuzów prosto w otwór gębiowy męża, którego nigdy nie
        miałaś.
        • Gość: Pisarz Re: Surre??? IP: 212.191.66.* 18.03.02, 13:57
          To facet! Krysia to facet, oj... depiluje pachy oj i jest oj transwestytą. i
          transseksualistą. i transatlantykiem. Titanikiem, i marszałkeim Tito. i Daewoo
          Tico.

          to ja, eyemakk, uhu. niezalgowany, hophop. hip hop.. jak peel motyff, albo jaki
          kaliber44. albo koliber. symbol multibanku. czyli wielobanku. wielobank, a
          jednak jeden. jeden w wielu osobach. czy to nie swietokradztwo? zastanow sie
          nad tym ojcze Rydzyku, pralacie Jankowski i arcybiskupie Paetzu. zastanowcie
          sie nad tym wszyscy, ktoryscie zbladzili, albowiem do was nalezec bedzie
          Krolestwo Czerwone!

          yavohl!
          • yavorius Re: Surre??? 18.03.02, 14:01
            On jest hipogryfem i hipokratą i hippiką i hipopotamem. A apercepcja
            metafizyczna w konglomeracie dywagacji emocjonalnej insymuluje inwolowanie
            inradacji psychopoznawczej.

            Droga Krysiu zatem!
            Nie udawaj kobiety (one są gorące), bo nie doznasz kurczaka na żywo, a rożen
            powiedział, że ma to gdzieś i poszedł do rogu, jedząc rożka, dmąc na rogu. A
            rogaczy było wielu, wśród nich Jankiel Szary, Bilbo i Frodo. I Fryderyk Szopen
            i jego szopa z pragnieniem miłości.

            Stoczniowiec Heniek oparty o ścianę, bo łopata się złamała.
        • p8 Re: Surre??? 18.03.02, 13:59
          Zawyczaj nie odpowiadam nieznajomym bo tak mnie uczyła mama moje żony
          nieodżałowana Anna Maria Stefan Jamusz W. .Boję się jak to będzię z koniem
          mojego dalekiego kuzyna z Finlandii, on importuje kradzione krokodyle z
          Jamajki i uprawia feng-shui po linni bocznej na 12 hektarach. Wdał się w
          jakieś ciemne interesy, obawiam się że hahdluje razowym chlebem. Jego biedy
          praszczur Wielki Mogoł Fryderyk Watzenrode przewraca sie w swym grobie na
          Tahiti u boku pięknego tybylca z betonu o dźwięcznym imieniu Kunegunda Lao-Ti.
          Co siś dzieje w rodzinie Potwornickich to woła o pomstę do nieba, nikt już nie
          gra w pchełki.


          Niebrzydki Jacek kameralnie.
          • yavorius Re: Surre??? 18.03.02, 14:03
            Jacku, ja nie wiem, ja jestem szermierzem słynnego rodu Daermon
            N'a'Shezbaernon. Drizzt brzmi moje imię, a drży każdy kto je słyszy. Z
            Wulfgarem stanowimy jedność, razemy ssamy kość psa, co nas kąsa po chudych
            owłosionych łydkach. Nasze łydki drżą panicznie, pomocy zatem!

            Drizzt i Wulfgar
            • eyemakk Zna ktoś norweski albo jaiś inny dziwny język? 18.03.02, 14:13
              melodis immaisto gara nach fista tuba pulite.

              były sobie takie panocek, ktory łun pracował w radijo i łun tak goda takom
              dialektom niepoznanym. i jom sik tak pytom wsszelakich istot cóż to takiego
              znaczy tyn łodzyw? bo muże tło cuś ważnygo jest? muże tło jokieś przysłanie?

              dobry wieczor.
              dobry wieczor\
              dobry wieczor...

              Antonio Banderas i Szmajdziński.
      • Gość: aard Re: Surre??? IP: 195.117.14.* 18.03.02, 14:15
        Zatem i zaczem z pomocą pośpieszają: Login z Komputerkrainy i wielebny Password
        z CapsLocji. Obaj tędzy to (dosłownie i przenośni) rębajłowie, a przy tym
        cnotliwi jak słowiki po wieczornym udoju. Galopując na swych wiernych
        rozynantach wirtualnego świata: Zewsząd Chędogim i Psie Andaluzyjskim
        przemierzają mile melatonicznych połączeń interneuronalnnych obżerając się bez
        pamięci microchipsami. Oczywiście popijają wodą po-kwiatach-kolońską,
        wyprodukowaną, jak sama nazwa wskazuje w Karnej Kolonii nad Renem. Gdy dotrą
        już na miejsce umówionego spotkania siądą pod wodą i zabulgocą ulubioną
        kołysankę wszystkich hydroplanicznych pilotów cierpiących na wodogłowie: "Nie
        rzucim wody w ten nasz lód".
        • Gość: aard Re: Surre??? IP: 195.117.14.* 19.03.02, 08:44
          Jednocześnie z drugiej strony chyżo nadciągają ich adwersarze, Schizofoniusz i
          Śmieciokwiat. Jakiż starcia będzie wynik?
          • yavorius Re: Surre??? 19.03.02, 14:23
            Wynik będzie prosty - 2:2 dla Śmiecikwiata. A sędzia w kluczowym momencie
            pokaże że nic nie było. Nie być najprościej jest, gdy kiedy.
    • zamek Re: Wątek surrealistyczny 19.03.02, 14:32
      Glossa:
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=LODZ&wid=1403829&aut=+im%E6+stah&aid=1403829
      • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 19.03.02, 14:36
        Azaliż i wyliż nasz wątek pierwszymbył.
        • zamek Re: Wątek surrealistyczny 19.03.02, 14:39
          Nie przeczę, aliści na drzewach brak jeszcze, bo sołtys
          na cantus firmus w lewej ręce zaniemógł.
          • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 19.03.02, 15:00
            Lecz teraz już jest lepiej - mam nadzieję
            Choć od rana wiatr wciąż wieje
      • mopsik69 Re: Wątek surrealistyczny 07.11.02, 11:35

    • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 20.03.02, 13:45
      Bawem w bój wyruszyły dalsze zastępy płaskonosych, spiczastouszych i bezrękich
      barbarzyńców, aby pokazać wszystkim swoje niepodtarte tyłki. W tej samej chwili
      PYŁKI kwiatowe w powietrzu armia Belle de Bub'a rozPYLIŁA, co ów skutek miało,
      że wszystkie słonie bojowe nagle się ambicją w powietrze uniosły i poszybowały
      do Nirwany cieszyć się łonem Abrahama, a szczególnie jego uroczej Małżonki.
      Widząc to wielebny Password z CapsLocji za telefon chwycił i rzucił nim z całej
      siły w nadlatujący rój. Cóż to był za widok - słonie pryskały na wszystkie
      strony jak krople tłuszczu z mokrej patelni, a psy na komendę podnosiły lewą
      nogę i obsikiwały końskie pęciny.
      Oczywiście sielankę musiał przerwać Prezes do spraw Reasekuracji, który z
      marsową miną i wenusjanskimi zamiarami otworzył drzwi do pokoju sekretarki....
      • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 20.03.02, 16:04
        Marazm forumowy na polu nadrealizmu ogarnął wszystkie kafelki, które śpiąc
        sobie wygodnie na ścianie, wątek ten zupełni olewają...

        pozdrowy,
        zdeterminowany dla podtrzymania tego wątq
        aard
        • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 21.03.02, 09:16
          Jam kafelkiem jest, lecz
          nie mówię temu wątkowi precz
          • aard Re: Wątek surrealistyczny 21.03.02, 09:21
            I wielka z tej okazji chwała
            niech na Ciebie spłynie cała
            • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 21.03.02, 09:52
              Ach dziękuję drogi Aardzie
              NIech prowadzi surreal - Cię
              • Gość: Eyemakk? Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 21.03.02, 13:55
                teraz zaraz schodze, moze jeszcze wejde, ale nie wiem,
                teraz zaraz schodze, moze jeszcze wejde, ale nie wiem,
                teraz zaraz schodze, moze jeszcze wejde, ale nie wiem,
                teraz zaraz schodze, moze jeszcze wejde, ale nie wiem,
                teraz zaraz schodze, moze jeszcze wejde, ale nie wiem,
                teraz zaraz schodze, moze jeszcze wejde, ale nie wiem,
                07?
                kaszka na patelni i obłok.
                • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 21.03.02, 13:57
                  Kaśka na patelni i obok
    • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 22.03.02, 08:27
      A dziadek stał na drabinie i smyrał babcie widłami po przerwie
      • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 22.03.02, 13:04
        Wtedy wszyscy, którzy nie-pisali w nie tym nie-wątku nagle nie-przestali się na
        nim nie-odzywać. Czyżby nie-sądzili, że nie jest on nie-pozbawiony przyszłości?
        A może nie są zdania, że nie warto go nie-podtrzymywać? Nie proszę was o opinię
        nie bardzo serdecznie.

        maiwardoP
        draa
      • saczek1 Re: Wątek surrealistyczny 08.11.05, 12:06
        Bo zupa była za s łona
    • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 22.03.02, 15:05
      Prawie już mi chęci brak
      A kafelkom wciąż nie tak.
      Czy ten wątek już umiera?
      Przyszła kryska na frajera?

      Zrozpaczony surrealistyczną niemocą Forumowiczów,
      aard
      • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 23.03.02, 14:05
        Kasia + Anka = Kaszanka

        Nie jest nam przykro, wręcz przeciwnie
        Podnosimy wątek do góry, gdy tylko możemy
        • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 25.03.02, 09:41
          Tym gorzej świadczy to o Mocy naszej, a zwłaszcza o jej Ciemnej Stronie.

          W dniu dzisiejszym zaczniemy od apelu:
          W Pentagramie zbiórka!!!
          Kolejno odlicz!
          Pięć!
          Pięć!
          Pięć!
          Pięć!
          Pięć!

          Do Hymnu!
          Pięć, pięć, pięćdziesiątpięć (teraz pięciokrotny bis)
          Pięćset Pięćdziesiąt Pięć
          Pięć Pięćdziesiątych

          Po Hymnie!

          Spocznij!
          A teraz kilka spraw organizacyjnych.
          Po piąte, wątek surre też musi mieć jakąś strukturę. Proponuję, aby była to
          struktura oparta na liczbie pięć. Oczeqję propozycji od wszystkich Pięciu
          (niezależnie od tego jak wielu ich w rzeczywistości jest) uczestniqw tego wątq.

          Po piąte, pięciu Piętaszków pętało się po Pentagonie i pętali swymi piętami
          piękne zamiary wszystkich Pięciu Piędrców Pschodu. Piędź ziemi im co prawda w
          pętli czasowej spiętrzyli, aliści pięciu na budę się to zdało.

          Z pięciokrotnym pozdrowieniem
          pięciu aardów
    • p8 Ucho niebios. 25.03.02, 11:12
      Ojcze!!!
      Wysłuchane zostały modły moje, żaby mojej egzystencji powlokła sierść
      męczeństwa. Skazanym został za malowanie w publicznym miejscu napisów
      gloryfikujących sens życia mego, takich jak "Tylko Jezus nie powie ci
      spierdalaj", "Śpiewające fortepiany przerobimy na kajdany" oraz "I love ojciec
      dyrektor". Skazanym na pomoc biednym i potrzebującym, na jazdę PKP i
      komunikacją miejską, na obiady w barze "Ryś", na noclegi w 50m mieszkaniu.
      Boję się ojcze, to zamach na Ciebie!!! Będę bronił swojej wiary, wczoraj
      ulepiłem wodę święconą z chleba i bombę termojądrową z kaszanki i pasty do
      butów. Żywcem mnie nie wezmą!!!

      Ojcze, daj mi siłę aby zmóc ten katar który mnie ogarnia (ci niewierni lekarze
      nazywają to ejc), nieprawda że hmmm, spowiadając można się zarazić. Ogarnia
      mnie strach, oni krążą dniem i nocą wokół mnie. Najczęściej jeżdżą tramwajem
      koło mojego pał.. to jest koło mojej lepianki. A ja ich wypatruję z wieży,
      przez lornetkę (i Bernadetkę też - ona też jest w spisku!!!)


      Ojcze żeganj!!!

      Bonifacy


      ps.Idą po mnie, bez odbioru... kszszsazszzzszszsz no czemu wiążesz na
      plecach, no pyyyyyyyyyyyyyytamm draaniu no nie na plecach..........
      • Gość: aard Re: Ucho niebios. IP: 195.117.14.* 25.03.02, 11:47
        Panie Boziu!

        jako Założyciel i Reanimator tego wątq udzielam Ci niniejszym Upomnienia za
        uprawianie Politykowania i Satyry, które, moim zdaniem, nie mieszczą się w
        ramach Czystego Surrealizmu. Proszę o poprawę w następnym poście.

        Pozdrawiam,
        aard

        P.S. Prywatnie uważam, że Twój text jest superr. ;-))
        aa
        • p8 Re: Ucho niebios. 25.03.02, 12:03
          Hmmm, czy czystym surrealizem nie jest przypadkiem mieszkanie w 50m mieszkaniu
          przez brata Bonifacego???
          Toż to dyskryminacja jego kobiecości, on nie ma się nawet gdzie ogolić!!! że
          już o demakijażu nie wspomnę. A gdzie narysuje kwadraturę koła na drzwiach od
          stodoły połamanym rowerem??? No gdzie, pytam gdzie będzie hodował zaropiałe
          kaktusy tudzież czerwoną brukselką w odmianie niebieskiej??? Kto pokieruje
          jego rozwojem gdy połamie własne prześcieradło w geście protestu przeciw
          wbijaniu gwoździ jego skarpetkami stanowiącymi integralną część z wyższym
          stanem świadomości nawiązywaną za pomocą ruskiego spirytusu??? Absurd??? Nie,
          nie toż to czysta finezja, zawsze marzył o tym aby zostać owocem Jogobelli
          albo czwartym ostrzem w maszynce do golenia Mach25. Nikt go w tym nie
          wspierał, już pani w przedszkolu wiązała mu kiełbasę na szyi, aby choć
          rottweiler z sąsiedniego sanatorium chciał się z nim bawić. Ciężkie było życie
          jego!!! więc teraz ze śpiewem na ustach podąża w stronę słońca dzierżąc w
          dłoni eglemplarz "Bitwy pod Grunwaldem" w skali 3:1.



    • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 25.03.02, 18:13
      A nie wiem, czy wiecie, co robi świstak...?
      • kropka. Re: Wątek surrealistyczny 25.03.02, 18:33
        śpi. I we śnie plecie te papierki
        • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 26.03.02, 08:28
          jak suseł (skoro jesteśmy przy futerkowych).
    • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 26.03.02, 12:05
      Padł zatem wśród burzanów i wzburzony burzową pogodą buzował cały, aby tylko
      nie bluznąć. Aliści pełno było na drzewach tego roku słowikqw i inszych
      ptasiego rodu najdziwaczniejszych, wielkich a ogromnych przedstawicieli.
      Niejeden i strachu przez nie nielichego najeść by się mogł, gdyby nie fakt, że
      wypchanymi będąc, krzywdy nijakiej, nolens volens, wyrządzić niemogły.
      Gdzież zatem bohatyr ów znajdował się? W muzeum ewolucji powiecie? Czyżby?
      Otóż... tak. Był tam własnie i rozkoszowałsię rozkloszowanymi spódnicami
      tamtejszych Uroczych Asystentek, oglądanymi, rzecz jasna, z tak zwanej żabiej
      perpektywy.
      • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 27.03.02, 09:38
        Surrealistycznie zdeterminowany aard
        • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 27.03.02, 09:55
          Rację masz drogi Przyjacielu, albowiem rasą naszą jest raca. I maca. I chleb
          żytni, którego znaczenia nie sposób w dwójnasób.

          Pięciu Yavoriusów
          • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 27.03.02, 14:16
            A przy tym ponadto nie należy zapominać o pamiętaniu. choć chleb chęnie chowam
            chatką chochlą chędogą, Chęciny chcąc nnie chcąc (nolens volens) ciemiężąc.
            Chowgh,

            chaard
            • yaa Re: Wątek surrealistyczny 27.03.02, 14:31
              Należy jednak pamiętać, iż cokolwiek zdarzy się wieczorem, księżyc zawsze
              wypełniać będzie wata cukrowa przemocą zatknięta na fotografii z lat
              dziecinnych. Żadna przyjemność bowiem nie odbierze nam zysku z tonących w
              oparach żółtawego asfaltu pajaców z belek nieheblowanych, poprzetykanych
              świerzym miąszem rudy bizmutu i PCV. No chyba, że wydarzy się najgorsze i
              zostanie nam fioletowa pelerynka z zielonkawych ślimaków niosących w swoich
              wielkich kłach małe bombki przygotowane do zawieszenia na aloesowej gałęzi na
              zielone świątki.
              Pozdrawiam
              Yaa
              • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 27.03.02, 15:45
                aalbo naa Jaajkaanooc...
                • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 28.03.02, 08:38
                  Dzień dobry w języq suurealizmu powinno brzmieć jakoś tak:
                  "Przypuszczam, że po głębszym zastanowieniu dzień ten można by nazwać dobrym,
                  ale tylko jeśli dobrym się okaże, ponieważ w oprzeciwnym wypadq dobrym dniem i
                  tak nie będzie, więc po co go tak nazywać? Zatem użyć powyższego określenia
                  można dopiero po przysłowiowym zachodzie słońca, tylko że wtedy to już będie za
                  późno, więc czy w ogóle warto się witać z tą krową?"

                  Surrealistycznie wita Was w pietym dniu tygodnia, niesłysznie zwanym czwartkiem

                  draa
                  ,maiwardzoP
                  • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 29.03.02, 08:31
                    A teraz dla odmiany w szóstym, równie niesłusznie jak poprzedni zwanym piątkiem
                    witam was surrealizmowicze (których jest jak na lekarstwo i to przy
                    dzisiejszych cenach medykamentów, a więc zero).

                    Czy INWENCJA SURREALISTYCZNA JUŻ WYMARŁA???

                    aard
                    • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 31.03.02, 16:16
                      Ach, Aardzie. Nie ma ludu nie ma. Lodu też nie ma, ani lodówek na ulicy
                      Lodowej, ani lodziarzy.
                      • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 02.04.02, 09:29
                        Ale przynajmniej Yavorius zapuścił korzenie przy ulicy Siur-realizmu :-))
                        Może założymy surrealistyczną spółkę zoologiczną? Coś w stylu "Yaard&vorius"?
                        Skoro już tylko my zostaliśmy na placu udoju...

                        W poświąteczny i surrelistyczny jak zwykle fetorek wita Was
                        aard

                        PS. A jutro będzie smorda, pojutrze czadek, potem swądek, smrodota, śmierdziela
                        no i oczywiście pośmierdziałek :-))
                        śmiaard
                      • Gość: pijaw Re: Wątek surrealistyczny IP: *.chello.pl 20.10.02, 14:27
                        Są za to lotki wysokich lotów uprawiajęce loty latem z lutniami nad latarniami,
                        na które niestety podlotki kiwi-nieloty nie lecą, gdyż nie lubią letniego
                        lotniska i latarek i zapadają w sen nocy letniej w latrynie wieczorową porą w
                        parach w sztruxowych porach z porami w parujących dziobach nad Biebrzą.
    • aard DALI 02.04.02, 12:10
      Dali wam za dużo wolności i wybieracie nie pisać na wątq surrealistycznym.
      Dalibóg mylicie się. Dali i wybiegania w nią myślami się nie bójcie. Dalibyście
      się namówić, by znów tu zawitać i pisać, pisać i pisać bezsensowne i głodne
      kawałki? Daliście sobie radę z tyloma innymi wątkami, czemu, ach czemóż tu
      miałby być inaczej? Dalim i jego Dziełami się posiłqjcie i wenę z nich
      czerpcie. Dalii parę tuzinów by Wam w nagrodę przypadło, gdybyście tylko
      namówić się dali...
    • aard Re: Wątek surrealistyczny 03.04.02, 15:05
      Widzę, że z krowami taka sama lipa. A ja nie odpuszczę!
      Max. Ernst (niem. poważny) będę wyjątkowo dziś, ale wątek ten od zagłady w
      forumowym (od) niebycie uratuję.

      Pozdrawiam,
      draa
      • aard Re: Wątek surrealistyczny 04.04.02, 09:32
        Nadal walczę...
        aard
        • aard Re: Wątek surrealistyczny 04.04.02, 14:57
          Może podrzucicie jakieś pomysły na uratowanie tego wątq?
          aard
          • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 04.04.02, 17:34
            owszem. otóż uważam, ze nie nalezy przeginac w zwiazkach z kobietami i puszczac
            sobie sygnalow co godzine. i lazic z komurami jak ten debil;
            • aard Re: Wątek surrealistyczny 05.04.02, 09:30
              Czy te sygnały miałyby oznaczać "kocham cię", albo "myślę o tobie"? Coś
              takiego? Rzeczywiście bzdura. Proponuję puszczać sobie co 5 minut sygnały z
              najgorszymi wrogami. Niech znaczą "urwę ci jaja!" albo "pocałuj mnie w dupę"
              aard
              • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 18:44
                Nie wiedział właściwie, czemu to zrobił. Wydał właśnie resztę swoich
                pieniędzy na bilet PKP do Białegostoku. Czuł, że w pociągu będzie ich dużo.
                Jego miłości, jego zdobyczy, że przeżyje wiele niezapomnianych chwil, że
                woreczek napełni się po sam brzeg.
                W dzieciństwie nie interesowały go krzyżówki. Co najwyżej kaczki-krzyżówki,
                podobnie jak inne zwierzątka widywane w Zoo. Uzupełnianie brakujących wyrazów,
                owszem, potrafiło go na chwilę zaciekawić, nigdy jednak na tyle, by choć
                próbować rozwiązać całą krzyżówkę.
                Wszystko zmieniło się, wraz z początkiem jego dojrzewania płciowego. Raz,
                całkiem przypadkowo, wszedł w posiadanie krzyżówki. Ot, znalazł gazetę podczas
                sprzątania. Zaczął rozwiązywać i doznał erekcji. Krzyżówka była prosta, więc
                wkrótce zostało do wpisania tylko jedno słowo. Drżącą z podniecenia ręką wpisał
                je także. Co było potem łatwo przewidzieć, faktem jednak było, że żadna
                dziewczyna na filmie lub zdięciu nigdy go tak bardzo nie podnieciła jak ta
                wypełniona krzyżówka. Strumienie gorącej, pachnącej spermy wylewały się
                samoczynnie, bez manualnej pomocy z góry.
                Od tej pory żadnej nie darował, musiał mieć każdą. Spał po dwie godziny
                dziennie, resztę przeznaczał w niewielkiej części na naukę, a później pracę.
                Większość czasu spędzał na rozwiązywaniu krzyżówek. Rozwiązane przechowywał,
                jako pamiątkę i trofeum, z datą i długością orgazmu, z dokładnością do
                dziesiątej części sekundy (jak już mówiłem ręce miał wolne, ale nie do końca, w
                jednej bowiem zawsze trzymał długopis, bądź flamaster, a w drugiej stoper).
                Teraz miał przeszło czterdziści lat i pół wieku rozwiązywania krzyżówek za
                sobą. Miał też swoje mieszkanie, które dostał od kopalni, w której pracował.
                Miał łóżko ze starych krzyżówek, podobnie jak stół i krzesła. W tym pokoju
                (drugi był cały zawalony starymi krzyżówkami, podobnie jak piwnica i podziemia
                pobliskiego kościoła, o czym nawet proboszcz nie wiedział) tylko telewizor,
                wielki stoper w kształcie słonia i flamaster były prawdziwe. Oglądał właściwie
                tylko teleturniej z krzyżówkami, flamastrem wpisywał na ekranie hasła (na
                szczęście flamaster był zmywalny), zanim jeszcze uczestnicy poznali pytania.
                Podobnie rozwiązywał zresztą papierowe krzyżówki. Sam raz wystąpił w
                teleturnieju, ale został zdyskwalifikowany. Nikt nie uwierzył, że w swoim życiu
                rozwiązał ponad milion krzyżówek i zna już układ wyrazów, jakie pasują do
                danego schematu.
                Teraz miał także ten bilet. I obietnice wielkiej przygody.
                Otwożył drzwi pociągu i wszedł do środka. Już w pierwszym przedziale starsze
                małżeństwo rozwiązywało krzyżówkę. Usiadł więc.
                Podglądanie kogoś podczas rozwiązywania podniecało go niemiłosiernie. Tak
                bardzo, że zawsze nie wytrzymywał, i włączał się do gry. Czasem rozwiązujący
                akceptował pomoc, czasem nie. Ta druga możliwość miała dwa zakończenia:
                albo "ofiara" zostawiała mu swoją krzyżówkę, albo oddalała się wraz z nią. Jego
                jednak podniecało każde zakończenie, gdyż rozumiał także miłość innych do
                krzyżówek. W najgorszej sytuacji miał przecież kilkanaście swoich krzyżówek,
                zawsze przy sobie, gotowych do rozwiązania. I prezerwatywe zawsze nałożoną, by
                nie musieć tracić czasu na znajdowanie ustronnego miejsca w celu nałożenia.
                Pociąg ruszył. Starsze małżeństwo radziło sobie całkiem dobrze. Najlepsze
                było to, że mąż wszystko mówił na głos, nie musiało być tego okropnego
                zaglądania komuś do krzyżówki przez lupę. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna z
                wdzięcznością przyjmowali też wszystkie podpowiedzi na hasła, których nie
                znali. Zgodna współpraca zakończyła się po dwudziestu minutach, i cała
                krzyżówka w "Naszym Dzienniku" była rozwiązana. Stoper wskazywał 27.15, gdy
                został wyłączony.
                • aard Re: Wątek surrealistyczny 06.04.02, 14:21
                  :-)))))))
                  • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 15:04
                    Sex
                    Kirtr
                    Ew
                    Ewe
                    Fret
                    Dmuchanie na zimne ogranicza się do zadawania przewagi w W w.w. w/w.
                    Akapit 1,5.
                    • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 07.04.02, 10:41
                      Nieprawdą jest że azaliż. Wracam w świetle, gdyż chwała jest mi obca.
                      • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 08.04.02, 12:54
                        ten kto zostawia zone swoja na pożarcie, zasługuje na odcięcie ręki. natomiast
                        ten, co ręke wyciąga na pozarcie, powinien ściąć żonę. koniec i .
                        • aard Re: Wątek surrealistyczny 08.04.02, 13:07
                          Ten, kto wysyła swoją żonę po żarcie, zasługuje na połamanie zębów (co
                          najpewniej się stanie po konsumpcji) i na wieki potępionym będzie.
                          Natomiast ten, kto zjada żarcie po swojej żonie jest zwyczajnie niedożywiony.
                          • Gość: eyemakk surrealistyczny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 22:34
                            pozostaje jeszcze problem tych, co jedzą własne żony. a w wersji mniej
                            kanibalistycznej, a bardziej perwersyjnej... tych, co spożywają wydzieliny
                            własnych żon.
                            • aard Re: surrealistyczny 10.04.02, 09:15
                              Ale nie dysqtujmy o smakoszach najwyższych lotów. Gdzież nam do nich...

                              (właściwie to mówię o sobie, bez obrazy eyemakk :))
                              aard
                              • Gość: Eyemakk Re: surrealistyczny IP: 212.191.66.* 10.04.02, 10:27
                                ja to nawet bardziej smakoszem jestem niż żonatym. lepiej o żonatych nie
                                dyskutujmy. a ja jeszcze mam pytanie:
                                CO TO JEST WONTEK?
                                • aard wontek 11.04.02, 15:26
                                  to jest Jontek, który poszedł won.
                                  aard
    • do_gory Re: Wątek surrealistyczny 11.04.02, 07:45
      • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 11.04.02, 14:49
        a co, jeśli w dół?
        • aard Re: Wątek surrealistyczny 11.04.02, 15:43
          W dół to już się bardziej nie da...
          aard
          • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 22:32
            za to tera idzie w bok.. w nasze prawo, a komputerowe lewo :)
    • aard Re: Wątek surrealistyczny 12.04.02, 13:13
      bieski dźwiedź. Kosmicznie rozczochrany polichromatyczny autochton. Pokostem
      pociągnięta kosztowna kostka do zkrystii.

      A-literacja
      a-ard
      • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 21:13
        nie jestem dagoralkar. jestem neralkar. wszystko przez interpretacje imienia.
        tego pierwotnosłowiańskiego. i żeby to jeszcze surreal był, skoro ja prawdę
        piszę. elfi lepszy od słowiańskiego.

        neralkar
        • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 15.04.02, 10:10
          Azaliż ja też Yavoriusem niedługo będę. Bo w elfa się zamieniem.
          • aard Re: Wątek surrealistyczny 15.04.02, 11:47
            Aliści prawdaż to?
            • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 15.04.02, 11:55
              Tak, u Yavoriusow czasami tak sie zdarza, ze zamieniaja sie w elfy ksiezycowe i zmierzaja ku Silverymoon by kapas sie w blasku i chwale dnia dzisiejszego...
              • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 15.04.02, 12:06
                ... nie ma to jak Silverymoon i jego władczyni;
                • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 15.04.02, 12:20
                  Alustriel na mysli masz?
                  • aard Re: Wątek surrealistyczny 15.04.02, 12:38
                    Oczym (o której xsiążce/filmie/systemie RPG) mowa? Bo się surrealistycznie
                    zgubiłem...
                    aard
                    • Gość: yavorius Do Aarda (RPG & GG) IP: 212.191.66.* 15.04.02, 12:44
                      Mowa o systemie Forgotten Realms (Baldur's Gate, Drizzt, Elminster) itp. Jesli jestes fanem - daj znac na watku "milosnicy RPG wystap"

                      Czy Aardy maja GG? Niech podadza nr
                      • Gość: aard Re: Do Aarda (RPG & GG) IP: 195.117.14.* 15.04.02, 16:08
                        aard ma firewalla, a nie gg :-(((
                        aard
                  • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 15.04.02, 15:45
                    Alustriel na myśli mam. a wiesz, że jej siostra, Quile, spotyka Liriel, gdy ta
                    wychodzi z Podmroku; ja nie wiedzialem, zdziwilem sie wiec znacznie... :)
                    • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 16.04.02, 08:21
                      A co sądzicie o najnowszym systemie RPG "bin Laden"?

                      aard
                      • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 16.04.02, 10:33
                        ich bin laden, du bist laden itp.

                        matołek koziołek skoczył na główkę
                        • aard Re: Wątek surrealistyczny 16.04.02, 13:44
                          er ist (be)laden - co należy rozumieć następująco:
                          "załadowany bin Laden jest be!"
                          • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 17.04.02, 16:01
                            swoją drogą ciekaw jestem, czy jest na tym świecie gej, co chcialby załadować
                            samemu bin Ladenowi?
                            • aard Re: Wątek surrealistyczny 18.04.02, 11:18
                              W tę stronę się nie orientuję, ale gdzieś widziałem bin Laden "ładującego"
                              Bushowi...

                              aard
                              • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 157.25.164.* 19.04.02, 15:30
                                a ja widziałem plakat młodego Busha, wiszący w pokoju któregoś z "Backstreet
                                Boys"; był nawet podpis - "Love, Georgie" :)
                                • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 21.04.02, 20:21
                                  Witam. Poniewczasie również wróciłem azaliż. Gdyby nie, to to:

                                  APERCEPCJA METAFIZYCZNA W KONGLOMERACIE DYWAGACJI EMOCJONALNEJ INSYMULUJE
                                  INWOLOWANIE INRADACJI PSYCHOPOZNAWCZEJ.

                                  Jak to mówią: I o.
                                  • aard Re: Wątek surrealistyczny 22.04.02, 09:26
                                    Veni, vidi, zdziwi.
                                    Jednak surrealiści chodzą po świecie. Czyż to nie piękne w swym zakręceniu? O
                                    qrcze, nadepnąłem lornetkę. I co ja teraz pocznę? Sam pewnie niewiele. Wizja w
                                    szkle upada. A może by tak butelczynę? Nieeeeeeeeeeeee... Kamień nagrobno-
                                    węgielny. Uściski.
                                    • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.02, 21:57
                                      a ja sie powtórzę, bo mi wolno

                                      biskup=============O o============kleryk

                                      • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 23.04.02, 10:00
                                        @--;-'-
                                      • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 27.06.02, 14:50
                                        Co ma bisqp do kleryka?
                                        Że jak zagra im muzyka,
                                        To się razem w skoczne tany
                                        Na wyprzódki wraz udamy.
                                        I klerykom bisqp włoży
                                        Coś w rodzaju, hm... obroży,
                                        Jeno wstecznie ułożonej
                                        Żeby się nie zmienił w żonę,
                                        No bo żona dla bisqpa
                                        Gorsza niż swędząca dupa.

                                        aA
                                        Rd
                                        • aard Jeśli już po chamsku podbijać 22.09.02, 20:34
                                          To przynajmniej gdzieś w środku wątku, żeby się w czy ni rzucało.
                                          Ot, na przykład tutaj...
                                          • szprota O wlasnie, wlasnie :) 13.07.04, 21:20

                                        • Gość: radek Re: Wątek surrealistyczny IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.02.03, 09:54
                                          Gość portalu: aard napisał(a):

                                          > Co ma bisqp do kleryka?
                                          > Że jak zagra im muzyka,
                                          > To się razem w skoczne tany
                                          > Na wyprzódki wraz udamy.
                                          > I klerykom bisqp włoży
                                          > Coś w rodzaju, hm... obroży,
                                          > Jeno wstecznie ułożonej
                                          > Żeby się nie zmienił w żonę,
                                          > No bo żona dla bisqpa
                                          > Gorsza niż swędząca dupa.
                                          > inwigilacja
                                          kwiat na wykladzinie zakwitl
                                          choc to niemozliwe
                                          dlugopisie
                                          wyzyj sie
                                          > aA
                                          > Rd
    • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 23.04.02, 10:01
      A szyrafa sieci i safija śfistaka f te sreperka.
      aart
      • Gość: yavorius Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 24.04.02, 10:50
        Ó niem to. Bo ździer natychmiast aza liż opiętnastejbędę.
        • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 24.04.02, 11:03
          stanął mi. komputer, rzecz jasna. i rzecz pospolita... jakby to bylo rzecz
          jasna, po lacinie? ma ktos jakis pomysl? no i trzeba w tamtym komputerze
          historie zobaczyc. blah
          • aard Re: Wątek surrealistyczny 24.04.02, 11:31
            res hellenum (z łacińsko-niemieckiego): "rzecz jasna w Grecji!"
            No to cóż, że ze Szwecji? (i spróbuj tu człowieq szybko mówić...)
            aard
    • aard Chodowla Sztucznyh hromosomuf 24.04.02, 11:43
      draa
      • aard Re: Chodowla Sztucznyh hromosomuf 24.04.02, 11:45
        Jako jego założyciel nie mogę sobie odmówić przyjemności wpisu nr 100 na tym
        wątq.
        aard

        W kwiatostanie kwintesencji niejednokrotnie natrafiamy na sztucznie chodowane
        hromosomy.
    • eyemakk Re: Wątek surrealistyczny 24.04.02, 12:03
      jako jeden z patronów tego wątku nie moge odmówic sobie przyjemnosci być
      właścicielem 101.. że tak powiem roszczę sobie. roszczę
    • eyemakk No to macie surreal.... haracze 24.04.02, 12:04
      HARACZE TO NAJBARDZIEJ ODRAŻAJĄCA I WYNATURZONA GRUPA SUBKULTURY.
      WYSTĘPUJĄ WSZĘDZIE, CHOCIAŻ SPÓJNĄ GRUPĘ WYTWORZYLI NA WSI, ORAZ W OTOCZENIU
      ROBACZKOJADÓW. SENSEM ICH ŻYCIA JEST WYSZUKIWANIE I SPOŻYWANIE TEGO, CO U TZW.
      NORMALNYCH LUDZI POWODUJE JEDYNIE OBRZYDZENIE, TZW. HARY;

      ZASADNICZYM CELEM HARACZY JEST AWANS NA ROBACZKOJADA. JEDYNYM SPOSOBEM, BY
      TEGO DOKONAĆ JEST WEJŚCIE W POSIADANIE ROBAKA LEPSZEGO NIŻ BIAŁY. WBREW
      POZOROM NIE JEST TO PROSTE. ŻÓŁTY ROBAK KOSZTUJE OK. 25 PLN, CO DLA HARACZA
      JEST SUMĄ ASTRONOMICZNĄ. HARACZE NIE POSIADAJĄ BOWIEM WŁASNYCH PIENIĘDZY -
      ALBO NIE MAJĄ DOCHODÓW, ALBO WSZYSTKIE PIENIĄDZE ODDAJĄ ŻONOM, LUB KOMUKOLWIEK
      INNEMU. JEST JEDNAK PEWIEN SPOSÓB, CZĘSTO WYKORZYSTYWANY PRZEZ HARACZY DO
      UZYSKANIA GOTÓWKI - ZBIERANIE MAKULATURY I BUTELEK (A OSTATNIO TAKŻE PUSZEK).
      PROBLEM W TYM, ŻE HARACZ TAK SIĘ PRZY TYM MĘCZY, ŻE ZAKUPIONEGO ŻÓŁTEGO ROBAKA
      (ALBO NAWET DWA, LUB BRĄZOWEGO) NATYCHMIAST ZJADA. CZASEM TEŻ NIE WYTRZYMUJE,
      KUPUJĄC BIAŁE ROBAKI.




      NAJCZĘSTSZE SPOSOBY POZYSKANIA ŻÓŁTEGO (LUB LEPSZEGO) ROBAKA TO:


      - WYSSANIE KOTOPSA;
      - KUPNO;
      - WYMIANA (ZA HARY, GUZIKI, PALCE DO MIERZENIA ITD.);
      - KRADZIEŻ;
      - ZNALEZIENIE;




      TERMINY SUBKULTURY DOTYCZĄCE HARACZY:


      - GUZIKI: WALUTA HARACZY; NOSZĄ JE NA PIERSI JAK MEDALE; PO LICZBIE I JAKOŚCI
      GUZIKÓW OKREŚLA SIĘ KLASĘ HARACZA (TO WŁAŚNIE HARACZE BEZ GUZIKÓW LIŻĄ HARY
      BEZPOŚREDNIO Z ZIEMI); JAKOŚĆ GUZIKA OKREŚLA SIĘ PROSTO - IM WIĘKSZY TYM
      LEPSZY; HARACZE NIE MOGĄ KUPOWAĆ GUZIKÓW W PASMANTERII, ZRESZTĄ NIE STAĆ ICH
      NA TO; WOLNO NATOMIAST KUPOWAĆ JE OD LIHARACZA - HANDLARZA GUZIKAMI LUB
      SPRZEDAWAĆ ZA NIE HARY;
      - HARA: PRZYSMAK HARACZY, KTÓREMU ZAWDZIĘCZAJĄ SWOJĄ NAZWĘ; HARĄ MOŻE ZOSTAĆ
      WSZYSTKO, CO WYGLĄDA LUB PACHNIE OBRZYDLIWIE; HARACZE MAJĄ JEDNAK SWOJĄ
      HIERARCHIĘ NAJCZĘŚCIEJ SPOTYKANYCH HAR; OTO ONA (W KOLEJNOŚCI OD NAJLEPSZEJ):
      /1/ ŚLUZ OD MIODNEGO KOTA;
      /2/ ROZMAŚLONY ROBAK LEPSZY NIŻ BIAŁY (HARACZE NIE ROZRÓŻNIAJĄ ROBAKÓW OD
      ŻÓŁTEGO W GÓRĘ, TO DLA NICH PO PROSTU ROBAK DAJĄCY AWANS NA ROBACZKOJADA);
      ROZMAŚLENIE UNIEMOŻLIWIA AWANS NA ROBACZKOJADA;
      /3/ WYMIOCINY ROBACZKOJADA, ORAZ ŻÓŁĆ (NIEWAŻNE CZY ROBACZKOJADA, W ŻÓŁCI NIE
      MA POZOSTAŁOŚCI ROBAKÓW, NAWET HARACZE O TYM WIEDZĄ);
      /4/ WYSSANA ŚLINA ROBACZKOJADA LUB KOTOPSA;
      /5/ ROZMAŚLONY BIAŁY ROBAK;
      /6/ ZWYKŁE WYMIOCINY;
      /7/ ZNALEZIONA ŚLINA ROBACZKOJADA LUB KOTOPSA;
      /8/ ROZMAŚLONY PRZEZROCZYSTY ROBAK;
      /9/ EKSKREMENTY;
      /10/ ŚLINA ZNALEZIONA NA CHODNIKU;
      - ŁOPATKA: PRZYRZĄD HARACZA SŁUŻĄCY DO ZBIERANIA HAR Z ULICY; ŁOPATKA WYGLĄDA
      JAK MAŁY SZPADEL (OK. 20 CM DŁUG.) ZROBIONY Z DREWNA LUB ŻELAZA; NOSZONA W
      KOMPLECIE Z TOREBKĄ;
      - KOT HARACZA: PASKUDNY DACHOWIEC BĘDĄCY TOWARZYSZEM ŻYCIA HARACZA;
      NIEKTÓRZY HARACZE WPROST UWIELBIAJĄ TOWARZYSTWO KOTÓW HARACZY (CZĘSTO UDAJĄC,
      ŻE SĄ ROBACZKOJADAMI); CZĘŚĆ KOTÓW HARACZY POMAGA HARACZOM WYSZUKIWAĆ HARY.
      JEDNAK WIĘKSZOŚĆ PO PROSTU PLĄCZE IM SIĘ POD NOGAMI W OCZEKIWANIU NA RESZTKI
      JEDZENIA (ZAZWYCZAJ ZE ŚMIETNIKA);
      - MIERZENIE PALCEM: POLEGA NA WYSTAWIENIU PALCA WSKAZUJĄCEGO (WŁASNEGO BĄDŹ
      WYKONANEGO Z DREWNA LUB KAMIENIA) I UŻYCIU GO DO POMIARU OKREŚLONEGO
      PRZEDMIOTU; MIERZENIE TO MA INNY CHARAKTER NIŻ MIERZENIE MIARKĄ U
      ROBACZKOJADA; HARACZ BOWIEM MIERZY PALCEM GŁÓWNIE TRZY RZECZY:
      /1/ GUZIKI, USTAWIONE JEDEN NA DRUGIM JAK MONETY;
      /2/ POZIOM HAR W TOREBCE;
      /3/ WYSOKOŚĆ STERTY MAKULATURY, KTÓRĄ ZEBRAŁ;
      - PALEC DO MIERZENIA: SPECJALNIE WYRZEŹBIONA W DREWNIE, LUB WYKUTA W
      KAMIENIU RĘKA Z WYCIĄGNIĘTYM PALCEM WSKAZUJĄCYM; PALEC TEN POSIADA PODZIAŁKĘ
      (ZUPEŁNIE DOWOLNĄ I NIEDOKŁADNĄ); PATRZ TEŻ: MIERZENIE PALCEM;
      - PODRZĘDNI HARACZE: HARACZE O NISKIEJ POZYCJI, BEZ PERSPEKTYW NA ZOSTANIE
      WAHADŁOWCEM; JAKO JEDYNI MIESZKAJĄ W KUBŁACH NA ŚMIECI, NIE POSIADAJĄ
      WIĘKSZOŚCI FETYSZY HARACZY, ZAJMUJĄ SIĘ GŁÓWNIE WYSYSANIEM ORAZ ZLIZYWANIEM
      HAR Z CHODNIKA; MOŻNA ICH ŁATWO ODRÓŻNIĆ OD INNYCH HARACZY, PONIEWAŻ JEDYNYM
      ICH UBRANIEM JEST STARA I POŁATANA KOSZULA NOCNA;
      - TOREBKA: PRZEZROCZYSTA, PLASTIKOWA TOREBKA SŁUŻY DO GROMADZENIA HAR; OBOK
      ŁOPATKI PODSTAWOWE WYPOSAŻENIE HARACZA;
      - ŚCIĄGANIE HARACZY: PROCES ZBIERANIA SIĘ WIĘKSZEJ GRUPY HARACZY W JEDNYM
      MIEJSCU; PODSTAWOWYMI POWODAMI, DLA KTÓREGO MAJĄ MIEJSCE, SĄ:
      /1/ CHĘĆ ZAATAKOWANIA ROBACZKOJADA I WYSSANIA Z NIEGO WSZYSTKIEGO, CO SIĘ DA;
      /2/ NAPAD NA DOBRZE STRZEŻONĄ HURTOWNIĘ ROBAKÓW;
      - ŚLUZ: ( KTÓRY HARACZE NAZYWAJĄ MIODEM) WYDZIELINA ŚLUZAKA; JEST TO NAJLEPSZA
      A ZARAZEM NIEOSIĄGALNA DLA ZWYKŁYCH HARA, NA KTÓRĄ STAĆ PRAKTYCZNIE TYLKO
      WAHADŁOWCÓW;
      - WYSYSANIE: ISTNIEJĄ DWA RODZAJE TEGO PROCEDERU PODRZĘDNYCH HARACZY - ZE
      WZGLĘDU NA PODMIOT WYSYSANY:
      /1/ WYSYSANIE ROBACZKOJADA: POZBAWIANIE GO ŚLINY, KTÓRE MOŻE PROWADZIĆ DO
      ODWODNIENIA; Z ZEWNĄTRZ WYGLĄDA JAK NAMIĘTNY POCAŁUNEK;
      /2/ WYSYSANIE KOTOPSA DWA PODTYPY:
      a) WYSYSANIE ŚLINY NA HARĘ (JAK ROBACZKOJADÓW); U WARAKÓW MOŻNA W TEN SPOSÓB
      NATRAFIĆ TAKŻE NA ROBAKI;
      b) NAJBARDZIEJ WYNATURZENI HARACZE ZDOLNI SĄ DO WYSYSANIA KOTOPSA PRZEZ ODBYT,
      BY POZYSKAĆ ROBAKI LUB ŚLUZ;



      MOŻNA WYRÓŻNIĆ KILKA GATUNKÓW HARACZY, ZE WZGLĘDU NA PALCE, JAKICH UŻYWAJĄ;
      NIE JEST TO WPRAWDZIE PODZIAŁ ŚCISŁY, PODANY ZOSTAŁ TYLKO DLA ORIENTACJI:


      - NIE MIERZĄ PALCEM (GDYŻ MAJĄ ZA NISKĄ POZYCJĘ W SPOŁECZNOŚCI HARACZY):
      NAJGORSI, PODRZĘDNI HARACZE; ZWYKLE NIE MAJĄ TOREBEK, ŁOPATEK, GUZIKÓW;
      ZLIZUJĄ HARY WPROST Z CHODNIKA; JEST TO JEDYNA HARA, JAKIEJ DOŚWIADCZAJĄ;
      MIESZKAJĄ W MAŁYCH I CIASNYCH ŚMIETNIKACH ULICZNYCH;


      - MIERZĄ WŁASNYM PALCEM: LEPSZA ODMIANA PODRZĘDNYCH HARACZY; MAJĄ JEDEN LUB
      DWA MARNE GUZIKI; OK. POŁOWA MA TOREBKI I ŁOPATKI, RESZTA ZLIZUJE HARY;
      MIESZKAJĄ W DUŻYCH KUBŁACH NA ŚMIECI;


      - WŁASNYM PALCEM Z NARYSOWANĄ PODZIAŁKĄ: PRZECIĘTNI HARACZE, MAJĄ PO KILKA
      GUZIKÓW, TOREBKI I ŁOPATKI; MIESZKAJĄ NA DWORCACH ORAZ W KANAŁACH; ZBIERAJĄ
      MAKULATURĘ I BUTELKI (PODRZĘDNI SĄ NA TO ZA GŁUPI);


      - WŁASNYM PALCEM Z WYTATUOWANĄ PODZIAŁKĄ: WYŻSZA KLASA ŚREDNIA HARACZY; MAJĄ
      TOREBKI I ŁOPATKI (CZASEM METALOWE); MIESZKAJĄ W MELINACH HARACZOWYCH
      (BARAKACH, BUDYNKACH DO ROZBIÓRKI); RZADKO ZBIERAJĄ HARY Z CHODNIKA;


      - DREWNIANYM PALCEM DO MIERZENIA: NIEWIELE BRAKUJE IM, BY BYĆ WAHADŁOWCAMI;
      MAJĄ WIELE GUZIKÓW, NOSZĄ JE JAK MEDALE; W OGÓLE NIE ZBIERAJĄ HAR Z ULICY;
      MAJĄ (ZAZWYCZAJ JEDNOIZBOWE) MIESZKANIA SOCJALNE W BIEDNYCH DZIELNICACH;


      - KAMIENNYM PALCEM DO MIERZENIA: WAHADŁOWCY;
      • aard Re: No to macie surreal.... haracze 24.04.02, 13:02
        Qfa, mocne!
        draa
        • Gość: eyemakk Re: No to macie surreal.... haracze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 17:40
          Zwolennicy wspóldziałania mają wyjaśnić aktywność w pierwszym rzędzie,
          jednostki pomiędzy środkami są najważniejsze. Jeśli jesteśmy w obrębie struktury
          organizacji autorytarnej, poziom uczestnictwa stanowią decydenci, lokalni
          politycy i
          emeryci. Drugą grupę stanowią działania i pieniądze. Trzecią grupę stanowią
          organa
          mowy i język.
          Są różne języki, tak zwane mówione i pisane. Jeżeli chodzi o aspekty
          dźwięków
          lub kształtów treści cechy dystynktywnej, pewna cecha może, jako spółgłoska,
          zrobić analizę zjawisk. Mowa jednostkowa musi się komunikować obrazem. Pojęcia
          nie mogą być jednorodnym i spójnym językiem, niemniej jednak duża część tych
          składników jest również alternatywna dla ogólnej metodologii. Każda nauka staje
          się
          twardym pojęciem prawdy, zadaniem socjologii jest nauka jako solidarność.
          Panuje
          przekonanie, że naukowcy dochodzą. Większość socjologów zapewnia ludziom
          kontakt ze światem, w którym wspólnoty pojawiają się w rzeczywistości
          społecznej.
          Nie ma czegoś, co jest prawdą naukową. Na podstawie opinii książki uznano,
          że to
          recenzenci biorą odpowiedzialność za naukowość. W każdej z koncepcji metodologii
          praca naukowa nie poszukuje uzasadnień, co jest naukowe. Ludzie otrzymali
          tytuły,
          zostali uznani za osoby na stopień państwa.
          • aard Re: No to macie surreal.... haracze 26.04.02, 08:51
            Panuje przekonanie, że naukowcy dochodzą. Dziadek stał na drabinie i smyrał
            babcię widłami. Kolektywna zbiórka odpadów mózgowych w parlamencie. Elektryczna
            śliwka. Chałos i haos.
            • Gość: eyemakk Re: No to macie surreal.... haracze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 23:05
              moj tezt powyzej powstał tak, że pisałem tylko co niektóry wyraz na wykładzie,
              taki akurat, który pasował gramatycznie i stylistycznie do poprzedniego. nie
              mogłem mu zmieniać osoby, rodzaju, przypadka itp. zdanie "panuje przekonanie...
              jest też moim ulubionym":)
    • Gość: eyemakk Robaczkojadzi, do kolekcji! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 23:08
      ROBACZKOJADZI TO NAJWAŻNIEJSZA Z TRZECH GŁÓWNYCH KATEGORII SUBKULTURY (SUB-
      SUBKULTUR). ICH NAZWA POCHODZI OD PODSTAWOWEJ CZYNNOŚCI, KTÓRĄ WYKONUJĄ -
      SPOŻYWANIA ROBAKÓW. KATEGORIA TA NAJLEPIEJ ROZWINĘŁA SIĘ W MAŁYCH MIASTACH.
      KLASĘ ROBACZKOJADA OKREŚLA SIĘ ILOŚCIĄ I JAKOŚCIĄ SPOŻYWANYCH ROBAKÓW. ROBAKI
      TE MUSZĄ POCHODZIĆ OD KOTOPSÓW, CO WYKLUCZA NP. KUPOWANIE ICH W SKLEPIE
      WĘDKARSKIM LUB WYSZUKIWANIE W ZIEMI. JEST TO GŁÓWNA ZASADA NIEPISANEGO (PRZEZ
      NICH :) KODEKSU ROBACZKOJADA. KARĄ ZA NIEPRZESTRZEGANIE JEST DEGRADACJA DO
      HARACZA I (W PRZYPADKU POSIADANIA) KONFISKATA KOTOPSA.


      ROBAKI MOŻNA MIEĆ NA KILKA SPOSOBÓW. PODSTAWOWYM JEST OCZYWIŚCIE ZAKUP KOTOPSA
      (OK. 90% ROBACZKOJADÓW MA WŁASNEGO KOTOPSA, TYLKO OK. 3% - DWA LUB WIĘCEJ).
      ROBACZKOJAD MOŻE TEŻ JE KUPIĆ - OD INNEGO ROBACZKOJADA LUB W HURTOWNI ROBAKÓW .
      OSTATNIM ZE SPOSOBÓW (NIE LICZĄC ZUPEŁNIE NIEPRAWDOPODOBNYCH) JEST WYMIANA ZA
      CZAJNIK.




      MOŻNA WYRÓŻNIĆ KILKA PODGRUP ROBACZKOJADÓW. OTO ONE:


      - BILAKI (OK. 80% POSIADA KOTOPSA, RESZTA KUPUJE ROBAKI) PEŁNIĄ W STRUKTURZE
      ROBACZKOJADÓW RÓWNIE WAŻNĄ ROLĘ; DO ZADAŃ BILAKA NALEŻY BOWIEM INFORMOWANIE
      NOWOPRZYBYŁYCH DO MIASTA ROBACZKOJADÓW O SYTUACJI W OTOCZENIU - GDZIE ATAKUJĄ
      HARACZE, GDZIE SPRZEDAĆ CZAJNIK ITP.; BILAK ODPOWIADA TAKŻE ZA KONTAKT Z
      PROFESORKAMI; PRAWIE WSZYSTKIE BILAKI SĄ CHUDZI I NOSZĄ WĄSY, MOŻNA ICH WIĘC
      BARDZO ŁATWO ROZPOZNAĆ; Z RACJI SWOJEJ FUNKCJI SPOTYKA SIĘ ICH GŁÓWNIE NA
      PARKINGACH (SĄ TAM UBRANI W CHARAKTERYSTYCZNE POMARAŃCZOWE KAMIZELKI), NA
      DWORCACH KOLEJOWYCH I AUTOBUSOWYCH; ZDARZA SIĘ, ŻE ROBACZKOJAD JEST BILAKIEM
      OKRESOWO (NP. W WAKACJE); POZA SEZONEM JEST WTEDY NP. NORMANEM;
      - NORMANI (Z KTÓRYCH 99% POSIADA KOTOPSA) TO CAŁA RESZTA ROBACZKOJADÓW,
      STANOWIĄCA OK. 50% OGÓŁU; NIE MAJĄ ŻADNYCH FIZYCHNYCH CECH WSPÓLNYCH; ZE
      WSZYSTKICH PODGRUP NAJBARDZIEJ UKRYWAJĄ SWOJĄ PRZYNALEŻNOŚĆ DO SUBKULTURY; ICH
      KOTOPSY - TAJNIAKI PEŁNIĄ ROLĘ ZWYKŁYCH KOTÓW, ZDAJĄC ROBAKI POKĄTNIE, GDY NIKT
      POZA ICH PANEM TEGO NIE WIDZI;
      - PALMIARZE (POŁOWA POSIADA KOTOPSA, RESZTA KUPUJE ROBAKI) ZACIĄGAJĄ SIĘ WŚRÓD
      KIEROWCÓW ŚMIECIAREK, BETONIAREK, PIASKAREK ITP. POJAZDÓW; SWĄ NAZWĘ
      ZAWDZIĘCZAJĄ TEMU, ŻE Z UPOREM MANIAKA SADZĄ PALMY WOKÓŁ WYSYPISK I PLACÓW
      BUDOWY - "ŻEBY BYŁO ŁADNIEJ"; KAŻDY PALMIARZ JEDNĄ SADZONKĘ PALMY NOSI ZAWSZE
      PRZY SOBIE; CHARAKTERYSTYCZNY DLA PALMIARZY JEST KAPELUSZ (MAJĄ ICH MNÓSTWO, NA
      KAŻDĄ OKAZJĘ INNY); TEN ELEMENT POWODUJE, ŻE SĄ MYLNIE UTOŻSAMIANI Z
      WAHADŁOWCAMI; PALMIARZE NIE ZNOSZĄ PODRZĘDNYCH HARACZY, GDYŻ CI PLĄCZĄ SIĘ
      WOKÓŁ ŚMIECIARKI PODCZAS WYSYPYWANIA ŚMIECI, W BETONIARKACH ZAŚ PRÓBUJĄ MIESZAĆ
      HARY; ZE WSZYSTKICH ROBACZKOJADÓW PALMARZE MAJĄ NAJGORSZE KOTOPSY - SZMATAKI;
      - PROFESORKI (100% POSIADA KOTOPSA) TO GRUPA WSZECHSTRONNYCH ROBACZKOJADÓW
      PEŁNIĄCA W SUBKULTURZE ROZMAITE FUNKCJE - NAUKOWE, DORADCZE, URZĘDNICZE; DO ICH
      OBOWIĄZKÓW NALEŻY M.IN. GENETYCZNE DOSKONALENIE KOTOPSÓW I ROBAKÓW (TO ONI
      DOSTOSOWALI PIJAWKI I DŻDŻOWNICE DO BYTOWANIA W CIELE KOTOPSA, TWORZĄC Z NICH
      CZARNE I ZIEMNE ROBAKI, ORAZ BUDOWANIE STETOSKOPÓW; CHARAKTERYSTYCZNĄ CECHĄ
      PROFESORKÓW JEST POSIADANIE BARDZO INTELIGENTNYCH KOTOPSÓW - OJCAKÓW, KTÓRYCH
      GŁÓWNYM ZADANIEM JEST ASYSTOWANIE PRZY EKSPERYMENTACH (A NIE PRODUKCJA ROBAKÓW,
      TA JEST RACZEJ PRZYJEMNOŚCIĄ); SĄ ONE TRAKTOWANE NA ZASADACH PARTNERSKICH (NIE
      W IMIĘ RELACJI PAN - PODNÓŻEK, JAK U PROSTYCH ROBACZKOJADÓW, ZWŁASZCZA BILAKÓW
      I PALMIARZY);



      SUBKULTUROWE TERMINY DOTYCZĄCE ROBACZKOJADÓW:


      - BIEŻENIE: TYPOWY DLA ROBACZKOJADA STYL CHODZENIA; POLEGA NA POWOLNYM I
      DOSTOJNYM STAWIANIU NOGI WYPROSTOWANEJ W KOLANIE NA ŚCIĄGNIĘTE PALCE;
      ROBACZKOJAD BIEŻY TYLKO WTEDY, GDY JEST DUMNY, ZWYKLE W MIEŚCIE, RZADKO W DOMU;
      - GRA W SŁÓWKA: ULUBIONA ROZRYWKA PROFESORKÓW; JEST TO POWSZECHNIE ZNANA GRA,
      POLEGAJĄCA NA WYMYŚLANIU WYRAZU NA OSTATNIĄ LITERĘ WYRAZU ZAPODANEGO PRZEZ
      DRUGIEGO GRACZA; TEN Z ROBACZKOJADÓW, KTÓRY WYGRA, MA PRAWO ZABRAĆ DRUGIEMU
      DOWOLNY WYRAZ, KTÓREGO TEN NIE BĘDZIE MIAŁ PRAWA UŻYWAĆ DO KOŃCA DNIA; ZABRANIE
      WYRAZU "ROBAK" LUB "KOTOPIES" BYWA PRAWDZIWYM CIOSEM DLA PRZEGRANEGO!
      - LINIJKA: ROBACZKOJADZI (PRÓCZ PROFESORKÓW) NOSZĄ LINIJKĘ PRZY SOBIE, CZĘSTO
      MIERZĄC JĄ INNĄ LINIJKĄ; PEWNEGO RODZAJU SNOBIZMEM JEST ZMIENIAĆ LINIJKĘ
      CZĘŚCIEJ NIŻ POTRZEBA - NAWET KILKA RAZY W MIESIĄCU; SZCZEGÓLNIE GUSTUJĄ W TYM
      NORMANI I BILAKI; PALMIARZE NIE PRZYWIĄZUJĄ ZBYT WIELKIEJ WAGI DO MIERZENIA -
      CAŁYM ICH ŚWIATEM SĄ PALMY I ŚMIECIARKI (ORAZ KONSUMPCJA, NĘDZNYCH ZAZWYCZAJ,
      ROBAKÓW); PATRZ TAKŻE: MIERZENIE MIARKĄ;
      - MIARKA: OGÓLNA NAZWA DLA LINIJKI I SUWMIARKI, JEDNAK POTOCZNIE RACZEJ SYNONIM
      LINIJKI;
      - MIERZENIE MIARKĄ: U ROBACZKOJADÓW WYRÓŻNIA SIĘ DWA TYPY: PIERWSZY TO
      MIERZENIE ODRUCHOWE I SPONTANICZNE, RÓŻNYCH RZECZY, CZASEM PRZYDATNE, CHOĆ
      CZĘŚCIEJ ZUPEŁNIE BEZUŻYTECZNE; DRUGI, WAŻNIEJSZY Z PUNKTU WIDZENIA
      ZWYCZAJOWOŚCI, POLEGA NA PLANOWANYM, CODZIENNYM MIERZENIU JEDNEGO OKREŚLONEGO
      PRZEDMIOTU, KTÓREGO ROZMIAR NIE JEST DO KOŃCA PEWNY; NAJCZĘŚCIEJ FUNKCJĘ TĘ
      PEŁNIĄ KWIATY DONICZKOWE (GŁÓWNIE PALMY ZAKUPIONE OD PALMIARZY) ORAZ WĄSY (U
      BILAKÓW); DO MIERZENIA MIARKĄ NIE ZALICZA SIĘ POMIARÓW STETOSKOPÓW I ICH
      KOMPONENTÓW W TRAKCIE BUDOWY, PRZEPROWADZANYCH PRZEZ PROFESORKÓW;
      - STETOSKOP: NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z MEDYCYNĄ (PRZYNAJMNIEJ MIEĆ NIE MUSI);
      MIANEM STETOSKOPÓW PROFESORKI OKREŚLAJĄ WSZELKIE MASZYNY PROJEKTOWANE PRZEZ
      SIEBIE, KTÓRE NIE MAJĄ ZAMIERZONEGO PRZEZNACZENIA TZN. NIE WIADOMO (AŻ DO
      ZBUDOWANIA) DO CZEGO BĘDĄ SŁUŻYĆ; ILOŚĆ ZBUDOWANYCH STETOSKOPÓW OKREŚLA RANGĘ
      PROFESORKA; PROFESORKIEM ZOSTAJE TEN ROBACZKOJAD, KTÓRY ZBUDUJE DZIAŁAJĄCY
      STETOSKOP; OKAZUJE SIĘ, ŻE NIE JEST TO TAKIE PROSTE (PRZYNAJMNIEJ DLA
      ROBACZKOJADÓW); MIMO, ŻE OK. 80% BILAKÓW , 30% NORMANÓW (CHCĄ WSZYSCY, ALE NIE
      KAŻDY MA WARSZTAT LUB PIWNICĘ, ŻEBY SIĘ UKRYĆ PRZED RODZINĄ) I 15% PALMIARZY
      (CI Z KOLEI NIE SĄ ZBYT AMBITNI) BARDZO MOCNO DĄŻY DO ZOSTANIA PROFESORKIEM,
      NAJWYŻEJ CO TRZECIEMU UDAJE SIĘ TO W CIĄGU TRZECH PIERWSZYCH LAT (PÓŹNIEJ
      WIĘKSZOŚĆ REZYGNUJE); BUDOWANIE STETOSKOPÓW JEST OBOWIĄZKIEM PROFESORKA; TEN,
      KTÓRY NIE ZBUDUJE NOWEGO STETSKOPU W CIĄGU KILKU MIESIĘCY, ZOSTAJE ZDEGRADOWANY
      DO NORMANA; PROFESORKOM W BUDOWIE STETOSKOPÓW CZĘSTO POMAGAJĄ FACHOWCY, PEŁNIĄC
      ROLĘ INŻYNIERÓW;
      - SUWMIARKA: KAŻDY PROFESOREK NOSI JĄ PRZY SOBIE, ZAMIAST LINIJKI; MIERZY NIĄ
      JEDNAK WYŁĄCZNIE STETOSKOPY ORAZ ICH KOMPONENTY; ROLA SUWMIARKI JEST WIĘC NIECO
      INNA NIŻ LINIJKI - BARDZIEJ... PRAKTYCZNA;
      - UCIECZKA: ROBACZKOJAD UCIEKA, GDY NIE WIE, CO ZROBIĆ; NIE TYLKO, GDY SIĘ BOI,
      ALE, NA PRZYKŁAD, GDY SKOŃCZYŁY MU SIĘ ARGUMENTY, LUB CZEGOŚ NIE ROZUMIE;
      PROFESORKI NIE UCIEKAJĄ WCALE (PRZYNAJMNIEJ NIE W TYM SUBKULTUROWYM SENSIE),
      PODOBNIE JAK PALMIARZE, KTÓRZY W BEZNADZIEJNEJ SYTUACJI PO PROSTU ZAMIERAJĄ
      ZREZYGNOWANI; UCIECZKA WIĘC, TO DOMENA BILAKÓW I NORMANÓW;
      - ZMIANA RÓL: ZWYCZAJ PRAKTYKOWANY PRZEZ NIEKTÓRYCH ROBACZKOJADÓW (OK. 90%
      BILAKÓW, 50% PALMIARZY, 10% NORMANÓW, 0% PROFESORKÓW) ORAZ ICH KOTOPSY, GŁÓWNIE
      TAM, GDZIE ISTNIEJE SILNY PODZIAŁ NA "PANA" I "PODDANEGO"; POLEGA NA ODWRÓCENIU
      TYCH RELACJI NA WEEKEND; O PÓŁNOCY W PIĄTEK NASTĘPUJE KONFRONTACJA; NAJPIERW
      ROBACZKOJAD BIJE KOTOPSA, WIEDZĄC, ŻE ZA CHWILĘ NIE BĘDZIE MIAŁ DO TEGO PRAWA;
      PO KILKU MINUTACH, JUŻ W SOBOTĘ (PRZY SOBOCIE, JAK MAWIAJĄ HARACZE), KOTOPIES
      ODWDZIĘCZA SIĘ TYM SAMYM; PRZEZ CAŁĄ SOBOTĘ I NIEDZIELĘ KOTOPIES RZĄDZI
      ROBACZKOJADEM, BY O PÓŁNOCY POWTÓRZYŁA SIĘ SYTUACJA SPRZED DWÓCH DNI, TYLE ŻE W
      ODWROTNEJ KOLEJNOŚCI;
      • yavorius Oj, Eyemakk Eyemakk :))) 28.04.02, 17:06
        • Gość: aard Re: Oj, Eyemakk Eyemakk :))) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 18:23
          Surrealizm wiecznie żywy (i kopie)
          • Gość: eyemakk Re: Oj, Eyemakk Eyemakk :))) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 23:17
            nawet z weekendu w Miedzyzdrojach:)
            • Gość: ejemakk blah IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 21:14
              jak nic nikt nie pisze to wątek spada na dół
    • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 213.76.59.* 03.05.02, 21:44
      moze tylko i ja bede podbijac ten watek do gory, wbijam w to... ale Aard i
      Yavo - coscie tak zamarli?
      • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 05.05.02, 10:33
        Eyemakku drogi, pojechałem na działkę, ale już wróciłem. I jestem. Jak tam?
    • Gość: bratek Re: Wątek surrealistyczny IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 11:47
      Widzialem wczoraj przełaj mego skoku obcokrajowego połączonego sznurkiem z
      przejrzystego materiału.
      • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 06.05.02, 14:03
        i oto moj brat tez sie dopisal do tego szacownego grona. ale czemu nie jako
        "Aminot"? i czemu juz w godzine po moim odjezdzie wlazl na internet? eh.
    • aard Re: Wątek surrealistyczny 06.05.02, 09:51
      Byłem offline w skałach. Teraz back. I wspack. i smack. Aha, wszechzwiązkowe
      katalizatory dopadły już swoją pierwszą ofiarę - Anioła Jerzego.
      • Gość: yavorius Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 06.05.02, 11:57
        Zmęczony jestem, gdyż przybywałem. W pocie, brudzie, kurzu i upale oczy me wypatrywały tegoż. I widziały.
        • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 06.05.02, 14:05
          z tego co wiem Jerzy nie byl aniołem, tylko świętym (tak, był, bo już nie jest)
          i walczył ze smokami. silny musiał być tak w pojedynke na smoka musiał mieć z
          20 poziom albo lepiej.
          pytanie: co jest lepsze: długi Jerzy, czy święty weekend?
          • aard Re: Wątek surrealistyczny 07.05.02, 11:46
            Z tego co wiem (a wiem niewiele), to Anioł Jerzy to nikt inny jak Jerzy Engel,
            a co za tym idzie, walka ze smokiem (czy raczej jakąś koreańską pasqdą) dopiero
            przed nim.
            Smoki są w Chinach i tam niech zostaną.
            Gdyż był koniem.
            draa
            • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 212.191.66.* 07.05.02, 15:39
              eh, cienko z moja inteligencja, ze sie ni domyslilem. engel to engel; sa nawet
              niemieckie piosenki zatytulowane "Engel". to z pewnoscia na czesc naszego
              trenera. najbardziej znna chyba wykonuje Rammstein, ale moja ulubiona to ta w
              wykonaniu DAS MODUL
              ale nie znam w lodzi nikogo, co lubi das modula:(
              • aard Re: Wątek surrealistyczny 08.05.02, 11:11
                Zaraz sobie ściągnę i Ci powiem, czy lubię.
                Owszem, ale czy aby niestety?
                draa
              • aard das Modul 08.05.02, 14:30
                Nie przepadam za techno...

                Wszakże azaliż niegdyś też również?
                draa
    • aard Re: Wątek surrealistyczny 08.05.02, 16:44
      Ja bez wsparcia - ja samotny.
      Wrony rozsiady sié wokól ciala bogadyra.
      Smierc w oczy zajrzala makaronom cztrojajecznym.
      Wykluwanie konceptualizmu na bazie bierek elektrycznych pod woda.
      Sangwinizm.
      Degrengolada czekolady.
      Agrypinizacja Kreona w Medei.
      Q-niec.
      aard
      • Gość: EYEMAKK Re: Wątek surrealistyczny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 22:47
        WSZYSCY MNIE OLEWAJA, A MIMO TO JESTEM SUCHY. WSZYSCY MAJA MNIE GDZIES, A
        JEDNAK MNIE TAM NIE MA. WSZYSCY IGNORUJA MNIE, A JA NIE ODCZUWAM NAWET TEGO.
        WSZYSCY SA A MNIE NIEMA I NIKT DO MNIE NIE DZWONI WIECZORAMI.

        A MAJA NIENAWIDZE.
        • yavorius Re: Wątek surrealistyczny 09.05.02, 09:47
          Azaliż czemuż jesteś nieniawidzący maja?
          • aard Re: Wątek surrealistyczny 09.05.02, 12:52
            Gdyż pszczółka pierwszego Maja za skórę żądłem zapewne mu zalazła...

            Acha, dzemem się nie zatkasz, z kapustą za rogiem nie spotkasz.
            Korniszony do parlamentu!!
            aard
    • aard Re: Wątek surrealistyczny 09.05.02, 13:30
      A na drzewach zamiast liści
      Będą wisieć surrealiści.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka