Gość: barnaba
IP: *.lodz.msk.pl
23.02.08, 22:58
lodz.naszemiasto.pl/kultura/820841.html
<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Jesienią w Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi powstanie nowa
stała wystawa archeologiczna. Aby sprostać potrzebom zwiedzających z XXI
wieku, część ekspozycji będzie zaaranżowana głęboko w podłodze - pod szkłem.
Zbiory mają być pokazywane w oryginale, ale również z wykorzystaniem technik
multimedialnych. Wartość całego przedsięwzięcia sięga dwóch milionów zł.
Poprzednią wystawę zdemontowano przed rokiem. Pod kątem nowej, nietypowej
ekspozycji wzmocniono stropy pod I piętrem.
- Wykorzystamy w podłodze szkło przemysłowe, odporne na dużą siłę nacisku -
mówi dyrektor muzeum Ryszard Grygiel. - Pod szybą pokażemy, jak zmieniały się
groby na przestrzeni pradziejów, od szkieletowych po ciałopalne. Sięgniemy
więc 6,5 tysiąca lat w głąb historii. Na stałej ekspozycji znajdą się również
najcenniejsze zabytki wydobyte w ciągu ostatnich lat, a więc między innymi
skarb brązowych naczyń spod Piotrkowa Trybunalskiego. Pochodzi on z tego
samego okresu co Biskupin.
To są tzw. importy - wyroby wykonane po drugiej stronie Karpat, które trafiły
na ziemie polskie którymś ze szlaków handlowych. Wśród bogatych ornamentów
można rozpoznać sylwetki ptaków. Oznacza to, że naczynia mogły być
wykorzystywane do celów obrzędowych, a nie jako zastawa stołowa wysoko
urodzonego. Celem nowej wystawy nie jest pokazanie bezkształtnych metalowych
elementów wyposażenia zmarłego, wydobytych z grobu ciałopalnego. Jeśli
zwiedzający zobaczą nóż sprzed tysięcy lat, to będzie on oprawiony, czyli
zrekonstruowany, podobnie jak naczynia.
- Na wystawie znalazło się miejsce na pierwszy publiczny pokaz skarbu monet
srebrnych z Parzęczewa - zapowiada Piotr Chabrzyk, asystent z Gabinetu
Numizmatycznego Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi. - To
XI-wieczne denary z krzyżami, pochodzące z Niemiec i z nieokreślonej mennicy
polskiej. Są na ogół bardzo wysokiej próby między 0,700 a 0,900. Na
krawędziach posiadają charakterystyczny "kołnierz", utrudniający cięcie monety
na mniejsze cząstki. Tak uzyskiwano mniejsze "nominały" przy wydawaniu reszty.
W glinianym naczyniu poza monetami znajdowały się również tzw. placki srebrne.
Tak nazywa się drobne odlewy ze srebra, pełniące rolę pieniądza we wczesnym
średniowieczu.
Ze stałą wystawą archeologiczną ma sąsiadować sala komputerowa. Dzięki
specjalnym programom, użytkownicy obejrzą cały proces np. łupania krzemienia z
przeznaczeniem na narzędzia i groty strzał i oszczepów, sztukę lepienia naczyń
oraz poznają tajniki budowy katedry gotyckiej. Każda taka wizualizacja będzie
tematycznie związana z eksponatami w szklanych gablotach.
/>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Nareszcie łódzkie muzea wychodzą z epoki filcowych kapci, szklanych gablot i
napisów "nie dotykać eksponatów".