Gość: łażej
IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.32.*
27.08.03, 08:53
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/295172.html
"Łódź nie dostała w tym roku, choć mogła, ani grosza od resortu edukacji na
wakacyjne remonty szkół, bo... nie wystąpiła o żadne dotacje. Szkoły podległe
miastu, po raz pierwszy od lat, praktycznie nie były tego lata remontowane.
Maria Piotrowicz, dyrektorka wydziału edukacji Urzędu Miasta Łodzi, twierdzi,
że nie wiedziała, iż można ubiegać się o pieniądze na remonty.
- Nikt nas o tym nie poinformował - ani ministerstwo, ani kurator oświaty -
mówi Piotrowicz.
Kurator Jerzy Posmyk odpiera zarzuty. - Samorząd powinien z własnej
inicjatywy zabiegać o pieniądze, również w ministerstwie. Kuratorium nie
zajmuje się informowaniem o takich możliwościach - twierdzi Posmyk.
Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu miało w tym roku 240 mln zł rezerwy
dla samorządów, także na remonty. - Łódź mogła się starać o co najmniej 400
tysięcy złotych, co pozwoliłoby na wyremontowanie kilkunastu placówek. Ale
gmina musiała złożyć stosowny wniosek - mówi Krystyna Łybacka, minister
edukacji.
Łódzka gmina prowadzi 160 szkół ponadgimnazjalnych (liceów, techników i
zawodówek), 154 podstawówki i 41 gimnazjów. Wiele, jeśli nie większość, jest
w opłakanym stanie. Np. w Szkole Podstawowej nr 91 od kilku lat nie myje się
większości okien z obawy, że wypadną szyby. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych
nr 4, czyli popularny "gastronomik", od lat nie może się doczekać remontu
przeciekającego dachu. Większości placówek brakowało w tym roku pieniędzy
nawet na farby do odświeżenia ścian. W Gimnazjum nr 25 złożyli się na to
rodzice.
Tymczasem niektóre samorządy w województwie łódzkim wystąpiły do ministerstwa
o pieniądze i dostały, np. Skierniewice 125 tys. zł. Dzięki
ministerialnemu "zastrzykowi" udało się wreszcie wyremontować centralne
ogrzewanie w Zespole Szkół Zawodowych nr 1.
- Wiedza o możliwościach dotacji przez poszczególne ministerstwa jest
dostępna nawet w Internecie - mówi Małgorzata Konarska, rzecznik Urzędu
Miasta w Skierniewicach."
Jak to mówił Kropiwnicki?? Kompetencja będzie głównym kryterium obsadzania
miejskich urzędów?? Po takim numerze ta pani powinna szybko pożegnać się ze
swoim stanowiskiem. Kilkaset tysięcy straconych i głupie
tłumaczenia "ministerstwo nie poinformowało" dyskwalifikują ją jako dyrektora
wydziału edukacji. Jakoś inne samorządy wiedziały o możliwości ubiegania się
o dotacje. Swoją drogą ciekawe jaką pensje bierze pani Maria Piotrowicz
wykazując się taką niekompetencją.