tasmania69 10.03.08, 17:36 no własnie jak często pijecie alkohol???tylko szczerze. ja pozwalam sobie raz w tygodniu( w weekend). czy to juz alkoholizm???? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wUj dobra rada Re: jak często?? IP: *.toya.net.pl 10.03.08, 17:58 Zależy chyba jak pijesz, jeśli lubisz sobie piwo wieczorkiem jedno chlapnać, to raczej jeszcze nie, ale jeżeli cały weekend jestes nakręcony i w niedzielę leczysz kaca, to możesz być na równi pochyłej. Wszyscy, którzy często mają kaca po spożyciu alko, to już powinni dzwonek alarmowy włączyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody Re: jak często?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 18:02 Gość portalu: wUj dobra rada napisał(a): > Zależy chyba jak pijesz, jeśli lubisz sobie piwo wieczorkiem jedno > chlapnać, to raczej jeszcze nie, ale jeżeli cały weekend jestes > nakręcony i w niedzielę leczysz kaca, to możesz być na równi > pochyłej W takim razie 90% polskiej młodzierzy jest na równi pochyłej:D Odpowiedz Link Zgłoś
tasmania69 Re: jak często?? 10.03.08, 19:13 bez przesady z tą ortografią, jestem pewna że znajomość pisowni nie ma związku z ilością wypijanego alkoholu. Może powiesz mi,że wykształceni studenci nie piją alkoholu???maturę z polskiego na pewno zdali Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: jak często?? 10.03.08, 19:11 Przyzwyczajasz (czyli uzależniasz) organizm do cotygodniowego spożycia alkoholu. Jeśli więc któregoś tygodnia nie zapewnisz organizmowi dawki alkoholu, to Twój organizm będzie odczuwał jego głód. Twój cykl biologiczny jest więc na razie tygodniowy. Koduje się on trwale w Twoim mózgu. Wnioski wyciągnij sobie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
tasmania69 Re: jak często?? 10.03.08, 19:16 jak nie piję nie ciągnie mnie do alkoholu. choćby podczas sesji,,,ostatnia trwała ponad miesiąc i alkoholu nie tknęłam Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: jak często?? 10.03.08, 19:26 Przemyśl to, co napisałam. Uzależnić się można nie tylko od alkoholu czy narkotyków. Życzę Ci, żeby starczyło Ci odporności. Zresztą - używki są dla ludzi. Ale najlepiej w granicach rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
bogusia_my tasmanio 10.03.08, 19:44 jak widzę zaczynasz się zastanawiać czy to już? czy jeszcze nie... duży plus dla ciebie za tę refleksję ....... w poradniach profilaktycznych sporo dorosłych, młodych też; szybko sie przekracza tę magiczną linię po której już tylko terapia pozostaje.Poszukaj w necie pozostałych wskaźników , one przybliżą ci wiedzę nt problemu uzależnień i ich niepokojących symptomów. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Nie mam problemu z alkoholem 10.03.08, 19:42 Mam problem bez;) Właśnie sobie zaordynowałem jasnego pełnego kasztelana. Poprzedni był mniej więcej dwa tygodnie temu. Jeśli nie wiesz, czy masz problem, to spróbuj nie pić przez dłuższy czas, np. przez 3 miesiące. W tym czasie chodź regularnie na imprezy, na które chodziłaś wcześniej i popatrz jak wyglądają na trzeźwo. Jeśli po tych trzech miesiącach dojdziesz do wniosku, na podstawie obserwacji znajomych, że w zasadzie wszystko jest ok, to znaczy, że nie ma problemu. Lecz gdy z przerażaniem skonstatujesz, że znasz samych alkoholików, to wiesz...:) Odpowiedz Link Zgłoś
tasmania69 Re: Nie mam problemu z alkoholem 12.03.08, 13:16 Może zapomniałam dodac że nie chodzę co tydzień na imprezy. w sumie to nie pamietam kiedy byłam. Lubię się odstresować w zaciszu własnego domu z koleżanką lub z chłopakiem.jedni maja papierosy inni narkotyki, TV,kawę, słodyczne , komputer a ja czasami wypije troche wiecej niz jedno piwo i połoze sie grzecznie spac,,, w swoim łózku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Nie mam problemu z alkoholem IP: *.toya.net.pl 12.03.08, 13:21 A nie zdrowiej jest polubic czerwone wino(mozna z zimna woda mieszac)? Mit o tym, ze piwo plucze nerki, mozna na polke dla matolkow postawic. Jesli jednak piwo, to pszeniczne. Watroba sie nie pogniewa na wiosne, a i mikroelementy sa w takim. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie mam problemu z alkoholem 13.03.08, 11:45 W Twoich wypowiedziach tkwi sprzeczność. Coś w rodzaju sprzecznych zeznań. Tak jakbyś próbowała sama siebie oszukiwać. Masz chyba jakiś problem ze sobą. Wiedz, że alkohol czy cokolwiek innego nie rozwiąże nikomu żadnego problemu. Może tymczasowo odstresować, przynieść chwilową ulgę zapomnienia. Ale od problemu się nie ucieknie. Na problem trzeba znależć jakieś rozwiązanie. Nie od razu ono przychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Nie mam problemu z alkoholem 13.03.08, 23:24 Mnie się wydaje,że na sen alkohol może robi dobrze, ale przez to człowiek oducza się reagować na stres. To mi przypomina leczenie się środkami przeciwbólowymi.... przy małej infekcji to nie problem, ale jak przyjdzie coś większego to... Odpowiedz Link Zgłoś
evonka własciwie wcale 12.03.08, 13:43 a to dlatego, że często prowadzę auto i do obiadu to ja sobie moge kompot wypić.. piję powiedzmy raz w miesiącu lampkę, albo dwie wina.. przy jakieś okazji.. albo mnie tata nalewką poczęstuje.. ot co.. wielkie halo.. nie piję przy komputerze, z przyczyn bhp.. nie chcę, zeby mi sie przypadkiem klawiatura zalała.. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Prawie w ogóle 13.03.08, 23:17 Prawdopodobnie nie piłam nic od 5 czy 6 lat.Wcześniej takż sporadycznie, półgębkiem. Za wyjątkiem czegoś co mogło być w lekarstwach oraz nieopatrznie nadgryzionej czekoladce z wkładem.... która zmuszona byłam wypluć.... taki wkład był okropny.... Raz na tydzień to niedużo, martwi mnie raczej regularność spożywania... organizm się przyzwyczai i koniec :) Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Prawie w ogóle 14.03.08, 10:50 Ja tam wkładów lub wkładki nie wypluwam. Wchrzaniam cukierki czekoladowe z adwokatem. Wchrzaniam torty dobrze nasączone aż mi się uszy trzęsą... Odpowiedz Link Zgłoś