guercio
13.03.08, 12:57
Ludzie nie wiedza już czym dojechac do pracy / szpitala / szkoly...
Ogolny galimatias. W autobusach tlok i brud.
Wsiadam dzis rano do tramwaju linii „15” – nie wiadomo, czy dotre na
czas do zakładu. Trasa tramwaju oczywiście zmieniona. Za mna wsiada
kobieta z chorym synem, grzecznie informuje ja, ze tramwaj jedzie
inna trasa. Wymieniamy kilka zdan i w tym momencie zaczyna się do
niej dobierac kontroler – agresywnie, niegrzecznie, wrecz chamsko.
Jest godzina 6.55, tramwaj linii „15”, na odcinku Gdanska (Legionow –
A.Struga).
Zostaję przy okazji „awantury” postraszona przez pania
kontroler: „od przyszlego miesiaca będzie pani placic jeszcze wiecej
za migawke”, a pan kontroler poucza mnie, ze jak mi się nie podoba,
to mogę się przeniesc do Warszawy (zwrocilam uwage, ze w stolicy
oplata miesieczna za przejazdy jest znacznie nizsza). Na moja prosbe
nie chcieli się wylegitymowac, niestety nie znam ich nazwisk.
Rozumiem, ze tych panstwa nie stac na inny fach (ponoc żaden zawod
nie hanbi). Nie pojmuje natomiast arogancji i bezczelnosci, jaka
zaprezentowali ci kontrolerzy. Czatowanie na Bogu ducha winnych
obywateli, wykorzystywanie ich niewiedzy lub bezradnosci w tym
chaosie komunikacyjnym Lodzi... Szczyt wszystkiego!
MAM DOSC! Place i zadam! Zadam: żeby respektowano godziny dojazdu
uwzglednione w rozkladach jazdy, żeby zylo się wygodniej, a
pracownicy mpk byli profesjonalistami.
Kierowcy niech zaloza kufajki, a nie katuja pasazerow grzejnikami
nastawionymi na 20 stp.C, kiedy nie ma mrozu. Można wymieniac w
nieskonczonosc.
Jeśli ktos podziela moje zdanie, proszę o wpis.
Szanujmy się i nie dajmy z siebie robic frajerow!