Dodaj do ulubionych

O chamie łódzkim

03.04.08, 08:29
Tak mi przyszło do głowy z rana, żeby napisać o łódzkim chamie.
Jak bowiem "promować" Łódź, kiedy z za każdego rogu cham łódzki wyłazi i chami?
To wymieniam:
-smarkanie i jeszcze obrzydliwsze charchanie pod nogi przechodniów (w tym
charchanie mających stany zapalne i zostawiających zielono-żółtą flegmę);
-psów wszystkiego obsrywanie (nigdzie w zachodniej Europie nie ma w miastach
tylu psów na mieszkańca; pies w bloku to wszak smrodek czworonoga nawet w
czystości utrzymywanego) i po nich niesprzątanie, a następnie na butach
wnoszenie do domu jaj pasożytów i bakteryj wszelakich;
-śmierdzenie (poranny prysznic nie jest dla wszystkich oczywistością;
obrzydliwe są nieumyte kobiece włosy widziane przeze mnie w kolejce sobotniej
po mięso i warzywa; no i te fryzury-trwałe, w kolorach dziwacznych, lakierem
co rano maźnięte prosto na złogi łoju; ktoś powinien łodziankom powiedzieć, że
takie uczesania były modne w latach 80tych);
-mięsem rzucanie (takie totalne, w którym wszystko można wyrazić w kilku
słowach: zamiast "jakoś leci", "idź pan w ch.., prze..e" itd.);
-zębów nieleczenie (nie widziałem w cywilizowanych krajach ludzi z widoczną
próchnicą, pomijam meneli; u nas-wystarczy pogadać chwilę z panią w np.
monopolowym);
-o głupotach gadanie i banałów powtarzanie(co się bierze z oglądania seriali,
tańców na lodzie, czytania życia na gorąco itd.; średnio inteligentny człek
nie jest w stanie obejrzeć jednego odcinka m jak miłość bez konsekwencji-np. u
mnie odruch wymiotny i zatrucie jak po spożyciu nadmiernych ilości);
-na dzieci publiczne wrzeszczenie i bicie (w Szwecji się idzie za coś takiego
do pierdla, to przegięcie oczywiście, ale widok znerwicowanej mateczki
warczącej na małego bąbla w sklepie, działa na mnie mniej więcej tak jak
wsłuchiwanie się w teksty wyśpiewywane przez polskie gwiazdeczki);
-agresji na twarzy utrwalanie (spójrz dłużej na faceta w tramwaju; uśmiechnie
się do ciebie? w życiu! agresiwa mu się załączy jakby miał na Germańca zaraz
ruszyć);

Macie coś jeszcze?


Obserwuj wątek
    • big_news Mam propozycję: 03.04.08, 08:50
      Uzupełnij tytuł w ten sposób, by brzmiał:
      O chamie łódzkim, warszawskim, krakowskim, wrocławskim, poznańskim,
      szczecińskim, bydgoskim, gdańskim, toruńskim, kieleckim, słupskim, rzeszowskim,
      zakopiańskim, białostockim, POLSKIM, a także berlińskim, paryskim, rzymskim,
      lizbońskim, madryckim, EUROPEJSKIM, AZJATYCKIM, AFRYKAŃSKIM, AMERYKAŃSKIM i
      AUSTRALIJSKIM. Jak Świat Światem, tak CHAM CHAMEM będzie. To co Cię razi w Twoim
      rodzinnym mieście, jest także obecne gdzie indziej. Tyle, że jak bywasz tam czy
      ówdzie, zwracasz uwagę na zupełnie inne sprawy, niż otaczającą Cię prozę. I tyle.
      Acha.
      Kiedyś widziałem w Berlinie dwoje rozbestwionych (dosłownie) bachorów, które w
      najlepsze niemal demolowały przystanek autobusowy i wszystko co było dookoła.
      Bachory były na oko w wieku 4 i 6 lat. Waliły kijami we wiatę, tratowały trawnik
      znajdujący się obok, wydzierały się itp. Nie były same, bo były z matką. Nie
      reagowała. To samo z pasażerami oczekującymi na autobus. Zero reakcji. To już
      wolę nasze krzykliwe mamusie, które są w stanie utemperować rozkręcającego się
      bobasa. No tak, ale ja nie jestem jeszcze zbytnio oświecony.
    • Gość: x Re: O chamie łódzkim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 08:54
      michal19755 napisał:
      > Macie coś jeszcze?

      Zapomniałeś dodać, że to wszystko przez Kropiwnickiego :D
    • Gość: a Znowu spektakl samobiczowania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 09:28
    • Gość: chamobiczowanie Re: O chamie łódzkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 09:40
      Ty nie masz sobie nic do zarzucenia?
    • marcus.camby Re: O chamie łódzkim 03.04.08, 10:19
      Dla mnie również poranny prysznic nie jest oczywistością. Dlaczego nie wieczorny, tylko poranny? Po czym niby miałbym się myć? Przecież nie śpię pod pierzyną, tylko pod samą poszwą, latem to nawet bez. Inna sprawa, że ja akurat śpię sam i może również dlatego nie mam okazji się spocić ;-)
    • Gość: ... Re: O chamie łódzkim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 11:40
      -bzdur na forum wypisywanie?
    • iszkariota Re: O chamie łódzkim 03.04.08, 12:03
      Trafne spostrzeżenia. Uwagi które zawarłeś są taka codziennością, że dopiero
      przypomnienie ich w formie tekstowej uświadamia, że to nas otacza.
      Zwłaszcza agresja, o której wspominasz. Zauważyłem iz jej pokłady natychmiast
      bezinteresownie zaatakowały Twój tekst próbując odbić piłeczkę.
      Mnie drażnią jeszcze nazistowskie i antysemickie mazaje, śmierdzace uryną bramy,
      tak samo smierdzace oddechy palaczy, którzy ostatniego dymka wydychają do
      wnetrza pojazdu MPK, brak dbałości o otoczenie, niszczenie zieleni oraz
      powszechne postawy roszczeniowe - "bo przecież się nalezy"
    • Gość: lodzianin Re: O chamie łódzkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 14:32
      A tutaj mamy ilustracje do niektorych twierdzen:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=674&w=71631174&a=77814645
      Mozna napisac. Chama portret wlasny.
      • Gość: Augustyn Łodzianinie IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 19:02
        Wątek przez Ciebie wskazany jest poświęcony zagadnieniom, o których pojęcia nie
        masz. Dlatego próbujesz infantylnych chwytów, które maja mnie sprowokować.
        Jeżeli chcesz podyskutować o polityce monetarnej Fed-u, to musisz parę lat
        postudiować; inaczej zawsze narazisz się na brak mojej cierpliwości.
        Jesteś, jaki jesteś.
        I tyle.
    • binbash8przez5 Re: O chamie łódzkim 03.04.08, 16:44
      "-agresji na twarzy utrwalanie (spójrz dłużej na faceta w tramwaju; uśmiechnie
      się do ciebie? w życiu! agresiwa mu się załączy jakby miał na Germańca zaraz
      ruszyć);" hahaha, po maxie śmieszne.
      Śmieszne ale prawdziwe, złowrogie spojrzenia są wszędzie. Ja już mam wbite, żeby
      nie obserwowac ludzi, nie patrze na nikogo oczywiscie w miare rozsadnie ( nie
      wchodze ludziom na głowe ;) ). Ostatnio slyszałem jak dziwczyna pyta się
      chłopaka na ulicy, czemu się nie uśmiecha. On na to: bo nie jestem gejem - haha.
      Co ma jedno do drugiego ?
    • de_ent ale tego się zakazać nie da 03.04.08, 17:46
      a chciałoby się. łączę się w niesmaku dla wymienionych wyżej sytuacji
    • pani_z_corka Re: O chamie łódzkim 03.04.08, 20:25
      przykre, ale prawdziwe... w stu procentach sie z Toba zgadzam...
    • slavekk Re: O chamie łódzkim 03.04.08, 20:50
      Straszna niechęć do całego świata bije z tego opisu.
      Stań przed lustrem i zacznij naprawianie otoczenia od siebie.
      Ludzie się uśmiechają w odpowiedzi na twój uśmiech.
      Odpowiadają grzecznie kiedy sie do nich grzecznie zwrócimy.

      Może i nie charchasz na ulicy ale poza tym nie bardzo się odróżniasz
      swoją postawą od tych których z takim zapałem krytykujesz.
      • conieczka Re: O chamie łódzkim 03.04.08, 21:27
        niestety to trafne,może nie w 100% ale się zgadza mało w nas przyjaznych
        odruchów i to wszędzie,w sklepie,w przychodni,w urzędach itd. a wystarczy w
        drugim człowieku zobaczyć Boga przecież jesteśmy chrześcijanami-chyba.
    • Gość: lodzioanka Re: O chamie łódzkim IP: *.toya.net.pl 03.04.08, 21:31
      a moze mi powiesz co ma wspolnego lakier na wlosach i trwala u
      kobiety z chamstwem. Czy Twoja mama byla moze GRETA GARBO?
      • conieczka Re: O chamie łódzkim 03.04.08, 21:52
        nieładnie lodzioanka, mamy obrażać nie wolno-żadnej
        • Gość: Lodzianka Re: O chamie łódzkim IP: *.toya.net.pl 03.04.08, 22:08
          A synowi wolno obrazac kobiety za to ze On nie lubi lakieru na
          wlosach? A Greta GArbo byla piekna kobieta w cudnej fryzurze i chyba
          bez lakieru wiec co to za obraza.
          • conieczka Re: O chamie łódzkim 03.04.08, 22:37
            kiedyś Jan Paweł II powiedział,że w każdym człowieku Bóg mieszka więc gdy
            atakujemy drugiego człowieka to Boga atakujemy,szydzimy z Niego i
            drwimy-pamiętajmy o tym. P.S założyciel tego wątku nie jest moim synem skąd taki
            wniosek?
            • Gość: lodzianka Re: O chamie łódzkim IP: *.toya.net.pl 03.04.08, 22:44
              ale zalozyciel tego watku porownuje kobiety ,ktorych fryzury i ten
              nieszczesny lakier jemu sie nie podobaja do pospolitych chamow.
              nie pomyslalas,ze to moga byc tez czyjes matki,babki? nie wpadlas na
              to. jakie ma do tego prawo. troche rozwagi. chamy sa wszedzie pod
              kazda szerokoscia geograficzna. zycze dobrej nocy. dosc mam takiego
              chamstwa.
              • Gość: Augustyn Czytaj ze zrozumieniem! IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 08:01
                Nie mam nic przeciwko lakierowi na włosach (estetyka fryzur, które były modne 25
                lat temu mnie razi, ale wolny kraj...).
                Pisałem o lakierze psikniętym na nieumyte i przetłuszczone włosy.
                Proszę czytać ze zrozumieniem!
                P.S. Ktoś napisał, że poranny prysznic to nie jest oczywistość. Otóż dla
                większości z nas (a w szczególności mężczyzn) jest!
                Kiedy wsiadam o 6-tej rano do metra w Oslo, to czuję świeżość bijącą od każdego
                Norwega. Czyste włosy, pachnące szamponem, czasami łagodny zapach perfum
                (Norweżki wsiadają do metra z mokrymi włosami nawet zimą!-rzecz jasna nie
                wszystkie). Nie ma się co obrażać drogie panie. Polskie dziewczyny dbają o
                siebie coraz bardziej (m.in dlatego, że mają więcej pieniędzy). Nasi dziadkowie
                to byli chłopi (95% narodu ma chłopskie korzenie) i się myli raz w tygodniu. Nie
                od razu Kraków itd.
                Dodam jeszcze jedno zjawisko (obrzydliwe): otóż wielu rodaków z jakimś zacięciem
                hoduje na sobie różnego typu brodawki. Takie świństwa można usunąć (mały pypeć,
                to jakieś 30 zł-zabieg jest bezbolesny) u dermatologa. Ale gdzie tam (panuje
                mit, że lepiej hodować, bo usunięcie grozi rakiem!).
                Bigi-jasne, że chama jest dużo w Warszawie, Krakowie itd. Tylko, co mnie to
                obchodzi. Łódź mnie obchodzi.
                Czy nie mam sobie nic do zarzucenia? Jasne, że mam. Czasami mnie poniesie i
                nazwę internautę debilem na przykład. I choć określenie trafnie opisuje
                rzeczywistość, to mógłbym sobie odpuścić.
                Bywa, że "mięsem" rzucę w publicznym miejscu.
                To chyba tyle.
                • Gość: big lol chamstwo i drobnomieszczanstwo IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 08:20
                  Z takim rozbuchanym "ego" to radze kontakt z innym specjalista niz
                  dermatolog.

                  p.s. warto zaznaczyc, ze post o "chamstwie" nawet jesli rzeczywiscie
                  dobrze opisuje rzeczywistosc swiadczy jednak przede wszystkim o
                  chamstwie Augustyna
                  • glupia_blondynka Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo 04.04.08, 10:30
                    Gość portalu: big lol napisał(a):

                    > p.s. warto zaznaczyc, ze post o "chamstwie" nawet jesli rzeczywiscie
                    > dobrze opisuje rzeczywistosc swiadczy jednak przede wszystkim o
                    > chamstwie Augustyna

                    Widzę tu wewnetrzną sprzeczność. W pierwszej części peesa autor niechętnie
                    przyznaje rację Augustynowi zgadzając się z tym, że to dobrze opisana
                    rzeczywistość, a następnie kończy oswiadczeniem z którego wynika że to z powodu
                    "chamstwa Augustyna".
                    No nie wiem, kto tu jest wieksza blondynką?!
                    • Gość: schamiały Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 14:52
                      Chodzi o to, ze dzentelmeni o pewnych rzeczach nie mówią (piszą),
                      zwlaszcza w towarzystwie. A jak kto mówi to nie dość, że cham, ale
                      na dodatek chce się wywyższyć nad innych chamów.

                      • tome.k Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo 04.04.08, 15:17
                        Zatem najlepiej nie mówić. Udawać, że nie problemu. Utrwalać przekonanie, że
                        jesteśmy wychowanym, kulturalnym, dbającym o siebie społeczeństwem.
                        Nie, nie!
                        Trzeba nazywać rzeczy po imieniu, melanie na przystanku pod nogi innych,
                        rzucanie peta wsiadając do wagonu, słuchanie muzyki z nowych telefonów tak, aby
                        wszyscy słyszeli i wiele innych zachowań są przejawami prostactwa. Chamstwa.
                        Chamstwo wywodzi się od słowa cham. A cham to polski rolnik z XVIII wieku jeśli
                        dobrze pamiętam. Ludzi mieszkających w mieście pewne wzorce zachowania obowiązują.
                        • Gość: larum graja Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 16:00
                          Trzeba mówić ale nie w chamski sposób. Chamstwa chamstwem nie
                          zwalczycsz. Niestety, post Augustyna jest wlasnie taka walka. Cham
                          krytykuje chamstwo. To nie brzmi zbyt wiarygodnie, prawda?

                          p.s. tez uwazasz, ze nieusuniecie kurzajki to przejaw chamstwa?
                          • tome.k Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo 04.04.08, 16:21
                            Opcje są dwie:
                            1. Przejaw niewiedzy, że można to zrobić i wygląda się wtedy ładniej (podobno
                            kobiety chcą wyglądać ładnie).
                            2. Gdy wiedza jest, że można to usunąć, to mamy do czynienia z flejostwem -
                            podkategorią chamstwa jako kategorii określającej ogół zachowań.

                            30 zł to jest jakiś koszt, ale nie przesadzajmy. Myślę, że jedynie w
                            ekstremalnych przypadkach nie można sobie na to pozwolić. Mimo wszystko,
                            bardziej to wynika z niewiedzy.
                            • Gość: fe Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 16:39
                              Zdanie lekarzy nie jest do konca jednoznaczne, ze usunięcie kurzajki
                              jest obojętne dla zdrowia. Na pewno sa takie kurzajki, których z
                              przyczyn medycznych NIE NALEZY uzuwac. W kazdym indywidualnym
                              przypadku decyduje o tym lekarz. Z pewnoscia jednak nie jest to
                              calkowicie obojętne dla zdrowia. Nie kazdy jest zdrowym, wypasionym
                              bykiem i moze robic dowolne rzeczy ze swoim ciałem. I tacy ludzie
                              tez chodza po ulicy. I co, taki parobek Augustyn będzie go wytykal
                              palcem, że jest chamem? Sam Augustyn jest chamem jesli domaga sie
                              usuwania kurzajek i uznaje to za przejaw braku oglady. Po prostu
                              zenujace.
                              • tome.k Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo 04.04.08, 17:17
                                Nie wiem, nie znam się na kurzajkach. Ja kiedyś miałem na dużym palcu u nogi i
                                sama odpadła. Kiedyś któraś moja koleżanka usunęła to bodajże przez jakieś
                                zamrożenie czy coś. A mój brat smarował jakiś syfem, co mu dermatolog przepisał.
                                Też zniknęła. Nie mniej jednak wygląda to nieestetycznie, tak samo jako
                                zatłuszczony łeb, łupież na kołnierzu, tzw. skrzydła pod pachami itd. Nie
                                oszukujmy się, jest wielu ludzi, którzy ze swoim wyglądem nie starają się wiele
                                uczynić. I o takich ludziach piszmy.
                                • Gość: Kobieta z Łodzi Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo IP: *.toya.net.pl 04.04.08, 20:21
                                  Mowa była o brodawkach, to trochę co innego. Nieprawdaż?
                                  • tome.k Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo 04.04.08, 21:53
                                    Kobieto z Łodzi, nieprawdaż. To to samo :)
                                • Gość: chamstwo Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 09:18
                                  Łysina też wygląda nieestetycznie. I co poradzisz w tym przypadku?
                                  Peruka? Czy wygolenie na zero? Tak czy siak nawet wymyta i
                                  wyglancowana łysina może byc niesmaczna, podobnie jak dobrze dobrana
                                  i przytwierdzona peruka, która i tak może zdarzyc się, że odpadnie
                                  od czaszki.

                                  A jeśli chodzi o brodawki. NIE WSZYSTKIE można usunąc, a usunięcie
                                  innych jest znacznie droższe niż 30 złotych. Skad bedziesz wiedzial,
                                  czy ktos kto idzie ulica nie mógł usunąc brodawki (z przyczyn
                                  finansowych lub medycznych) czy po prostu nie usunął, bo nie? Nie
                                  mozesz tego wiedziec. I dlatego powinnismy sie wykazywac TOLERANCJA
                                  zarówno dla ludzi z brodawkami jak i dla łysoli i nie oceniac na tej
                                  podstawie ludzi, bo nie ma to nic wspolnego z chamstwem. Przeciwnie.
                                  Chamem jest ten kto dyskwalifikuje kogos z uwagi na posiadana
                                  brodawkę lub inne cechy wyglądu, które nie zależą od niego.
                                  • tome.k Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo 05.04.08, 10:53
                                    Wiesz co, miałem przyjemność (tak, przyjemność) mieszkania we Francji i
                                    wtopienia się w tamtejsze społeczeństwo. Wnioski mam następujące: we Francji
                                    prawie każdą brodawkę można wyleczyć, w Polsce oczywiście nie_da_sie. I tak jest
                                    niemalże w każdej kategorii. U nas nie_da_sie.
                                    Tolerancja? Daj spokój, nie wiesz o czym mówisz. Wiesz jak wyglądają tapicerki
                                    autobusów na zachodzie? I tu nie chodzi o to, że są prane. Chodzi o to, kto tymi
                                    autobusami jeździ. Ja byłem w szoku, gdy widziałem któregoś razu wyniki ankiety,
                                    z której wynikało, że znaczna część społeczeństwa (głównie panów) chodzi na
                                    zmianę w dwóch parach spodni pranych co kilka tygodni! Tak samo z bezdomnymi,
                                    usiądzie to coś a Ty po tym siadaj. Gdy razem z kierowcą kiedyś takiego
                                    wyrzuciłem, to myślałem że reszta pasażerów mnie zlinczuje. Lubimy taki klimacik
                                    smrodku. Wielu łodzian o siebie nie dba, zasłaniają się brakiem czasu, brakiem
                                    pieniędzy itp. Bez przesady! Doprowadzić się do stanu używalności zajmie
                                    maksimum 30 minut. Ty mylisz tolerancję z akceptacją flejstwa.
                                    • Gość: Augustyn Smrodek PKS-u... IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 11:07
                                      każdemu znany jest.
                                      P.S. Jeszcze mi się przypomniało: włosy w nosie. Usuwa się je darmo-samemu.
                                      Trochę boli, ale idzie przywyknąć. Tymczasem u nas... są tacy, co chcą chyba do
                                      morsów się upodobnić.
                                      W Skandynawii włochy z nosa nikomu nie wystają. Ze świecą szukać...
                                    • nett1980 Re: chamstwo i drobnomieszczanstwo 05.04.08, 13:23
                                      Wlasnie chodzi o absurd, juz byly w tym watku wtrety z brodawkami,
                                      lysinami. A ja, jako osoba szczupla, zgrabna i...no wiadomo, moge
                                      czuc sie urazona chodzac po ulicach i widzac osoby grube, z oponkami
                                      z przodu, co jest do jasnej Anielki, nie moga mniej zrec, nie moga
                                      sobie zrobic liposukcji? Nie da sie?
                                      Owszem sama lubie jak ludzie pachna, sa piekni, zadbani. Tu raczej
                                      nie udzielaja sie tramwajowe smierdziuchy. Do kogo te apele?
                                      Mam pomysl, zrobmy akcje koszulkowa. Na koszulkach apel:
                                      -ŁODZIAN UPRASZA SIĘ O CODZIENNY PRYSZNIC.
                                      -PALACZU KUP GUME I JA ŻUJ, BO CI Z GĘBY W TRAMWAJU JEDZIE.
                                      -ŁODZIANIE, DEZODORANT TO NIE PARALIZATOR, UMYJCIE SIĘ I UŻYWAJCIE.
                                      Itp.
                                      Znalam Niemca, ktory do mycia sie uzywal tylko wody, bez mydel, zeli
                                      pod prysznic, dezodorantow, szamponow itp.!!! To sie nazywa ekologia.
                                    • Gość: brodawka Brodawkom mówimy stanowcze NIE! IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 13:34
                                      Po pierwsze to we Francji ludzie sa ogólnie bogatsi. Moze nie
                                      zdajesz sobie sprawy, ale w Polsce zyją ludzie, którzy musza
                                      utrzymac kilkoosobową rodzinę za 1 500 złotych. W zwiazku z czym
                                      maja troche inne zmartwienia niz usuwanie brodawek. Po drugie nie
                                      wierze, ze we Francji nie ma ludzi z brodawkami. A po trzecie jak
                                      juz sie tak przypieprzasz do brodawek to co powiesz na ludzi
                                      otyłych. Czy otyłość to tez jest objawem chamstwa? To często bywa
                                      jeszcze mniej estetyczne niz brodawka, ktora rosnie sobie na plecach
                                      i jej nie widac. A tak propos. Czy brodawki nalezy usuwac tylko te
                                      na twarzy i miejscach widocznych dla innych ludzi czy na placach
                                      tez?

                                      p.s. no i osmieszyliscie sprawę dbania o higiene osobistą...
                              • Gość: Augustyn Ja parobek? IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 08:10
                                Bo obatożę! He, he.
                                Rozmawiałem z kuzynem (dr dermatologii) o usuwaniu pypci, kurzajek, pieprzy itd.
                                Ogromną większość można usunąć, nawet bez pobierania próbek do badania (w
                                przypadku pieprzy się to robi, żeby wykluczyć czerniaka).
                                Wystarczy sie przyjrzeć naszym politykom:
                                Zygmunt Wrzodak usunął z twarzy dużą brodawkę, Julia Pitera chyba też (wczoraj
                                się przyglądałem; niemożliwe, żeby make up to przykrył).
                                Sporo pypci usunąć można nawet u kosmetyczki (wypalić/wymrozić).
                                Wpisy w tym wątku są dowodem na to, że mam rację.
                                Nie wiem, czy Ci, którzy się oburzają nigdy nie wyjeżdżali z naszego grajdoła,
                                ale polecam odwiedziny w jakimś cywilizowanym kraju.
                                I obserwację.
                                Chyba, że się wierzy, że "Polki to najpiękniejsze kobiety świata" a Polacy to
                                husary normalnie, za którymi "panny sznurem".
                                Żenują mnie niektóre wpisy.
                                P.S. Przejawem chamstwa/chama jest również życie seksualne Polaków (jakiejś
                                połowy; dane przekazał mi na zajęciach seksuolog dwa miesiące temu, są więc
                                aktualne i nie wyssałem ich z palca). Nie dziwię się, czytając niektóre wpisy,
                                że połowa Polek wciąż orgazm miewa lub nie ma go wcale. Może jakby się partner
                                wykąpał, zęby wyleczył, wypachnił, pypcie usunął itd. to nie trzeba by było
                                uciekać w świat seriali i gwiazd na lodzie...
                                • Gość: okropnosc Re: Ja parobek? IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 09:08
                                  Pomysales czasem, ze jestes zwyklym gburem? Moze nie kazdy chce
                                  rozmawiac o orgazmach na forum internetowym? W ten sposob wpisujesz
                                  sie wlasnie w ogolna tendencje w internecie, ktora nie ma nic
                                  wspolnego ani z dobrym smakiem, ani z dobrymi obyczajami. Czym sie
                                  roznisz od wysmiewanych ludzi, ktorzy ogladaja "Taniec z gwiazdami"
                                  czy "Gwiazdy na lodzie"? Sam nie ogladam tych programów, ale
                                  łączenie ogladania tych programow z zyciem seksualnym Polakow to
                                  przejaw raczej jakiejs paranoi. No i co to ma wspolnego z chamstwem?
                                  Idz sie lecz czlowieku i przeczytaj jakis podrecznik savoir vivre
                                  zanim zaczniesz walczyc z chamstwem. Jak na razie jestes zenujacy do
                                  kwadratu.

                                  p.s. dobrze przynajmniej, ze przyznales racje, ze nie wszystkie
                                  pieprze mozna ot tak sobie usunac. Dodam jeszcze, ze zabiegi
                                  usuwania niektorych brodawek sa znacznie drozsze niz 30 zł i
                                  naprawdę nie każdego na to stac.
                                  • Gość: Augustyn Dlaczego gburem? IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 10:09
                                    Nieudane życie seksualne połowy Polek wpisałem w kontekst.
                                    Co w ogóle gburowatego/chamskiego jest w pisaniu o orgazmie?
                                    Nie rozumiem.
                                    Niechlujstwo plus brak edukacji mają wpływ na "pożycie".
                                    A oglądanie Mody na sukces staje się namiastka tego, czego brak w realu.
                                    Nie rozumiem dlaczego miałbym się leczyć.
                                    Zdrowy jestem jak koń.
                                    P.S. Usuwałem pypcie w zeszłym roku na Pietrynie (pod numerem 3 jest
                                    przychodnia). 25 złoty jeden pypeć.
                                    • Gość: rozśmieszony Re: Dlaczego gburem? IP: *.toya.net.pl 05.04.08, 10:39
                                      A co ty wiesz o seksie? Brzydzisz sie analnym, chociaż wiele par
                                      heteryków czerpie z tego duża przyjemność. Pewnie nigdy w sexshopie
                                      nie byłeś, bo to też chamskie? Nigdy nic żonie i sobie w
                                      internetowym sklepie nie kupiłeś? I ty jako spec o orgazmów
                                      kobiecych się wypowiadasz?
                                      • Gość: Augustyn Analnym się brzydzę IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 11:12
                                        u gejów. U heteryków toleruję, choć sam nie praktykuję.
                                        Większość kobiet, które o to pytałem, odpowiadała, że pozwala na to partnerowi
                                        czasami, ale przyjemności z tego żadnej nie ma.
                                        W seks shopie nie bywam-to prawda, ale w kwestii orgazmu urażony się poczułem.
                                        Poproszę żonę moją o wpis.
                                        Tymczasem uwierz na słowo: orgazm partnerki to dla mnie priorytet; moja
                                        przyjemność jest nim zresztą warunkowana.
                                        • aaa202 Ile kobiet pytałeś o seks analny? 05.04.08, 11:34
                                          To ważne, grupa musi być reprezentatywna!

                                          Naprawdę brzydzi Cię cudzy seks? Naprawdę musisz tolerować (lub nie
                                          tolerować) sposoby pieszczot praktykowane przez homoseksualistów?
                                          Naprawdę tak Cię interesują cudze brodawki? Naprawdę kręci Cię czyiś
                                          orgazm? Męczy brak? Czy to wszystko naprawdę składa się na całe to
                                          chamstwo, które z taką pasją postanowiłeś napiętnować?
                                          Naprawdę nie czujesz, że w tym dydaktycznym zapędzie ocierasz się o
                                          absurd?
                                          • Gość: Augustyn Ale o co chodzi? IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 12:00
                                            Na pewno musi. Ja się specjalnie nie interesuję seksem analnym i badań na ten
                                            temat nie czytam.
                                            Jest oczywiste, że gejom to sprawia przyjemność, inaczej by chyba tego nie
                                            robili. Sam akt homoseksualny mnie brzydzi, nie akceptuję go, ale homoseksualizm
                                            był, jest i będzie; pisałem już, że znam gejów, homofobem nie jestem itd. Nie
                                            temu zresztą ten wątek jest poświęcony.
                                            Cudze brodawki mnie brzydzą; są wystawiane na widok publiczny i dlatego o nich
                                            piszę.
                                            Świadomość braku orgazmu u tak licznej rzeszy Polek, mnie męczy. Tak.
                                            Uważam, że jest to problem. Może nawet wielki problem.
                                            Tak, to się składa na chamstwo, na plebejskość, na barbarzyństwo.
                                            Takie mam przekonania i uważam, że dowiodłem swoich racji.
                                            Jeżeli mam do czynienia z osobnikiem, który jest flejtuchem, którego żona nigdy
                                            nie miała orgazmu i który nie jest w stanie przeczytać ze zrozumieniem gazety
                                            (bądź ma tytuł, ale mu Michnik albo Michalski mówią, co ma myśleć), to mam do
                                            czynienia z chamem.
                                            P.S. Wystarczy już. Mam wrażenie, że sprowokowałem do przemyśleń i pewność, że
                                            gabinety kosmetyczek przyjmą kilku klientów więcej.
                                            Jeżeli kogos uraziłem: przepraszam. Nie taka była moja intencja.
                                            • aaa202 Łodzianki to pewno z chamstwa nie szczytują. 05.04.08, 12:11
                                              Bo reszta Polek to nie wiem.
                                            • Gość: ;)))) Muszla dla Augustyna IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 13:27
                                              Gazeta Wyborcza przyznawala swego czasu nagrode za bzdure roku w
                                              postaci muszli. Gdybys byl jakas znana postacia to Twoja wypowiedz
                                              moglaby spokojnie kandydowac do tego zaszczytengo tytulu ;)).
                                              Normalnie myslalem, ze boki zerwe jak czytalem Twoje wywody o
                                              seksie, chamstwie, brodawkach i szczytowaniu. Naprawde nie widzisz,
                                              ze dawno juz przekroczyles granice smiesznosci?
                          • Gość: Augustyn A co chamskiego IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 19:09
                            było w moim wpisie? Proszę pokazać.
                            Rozumiem, że lukrowany świat i typy w stylu "madonny" Kwaśniewskiej to szczyt
                            dobrego gustu/smaku ludu polskiego.
                            Moi przodkowie po mieczu byli chłopami, ale zamożnymi (czytać potrafił już
                            prapradziadek). Po kądzieli mam jednak przodków mieszczan i jednego
                            spauperyzowanego szlachciurę.
                            Nauki pobierałem na uniwersytecie. W języku obcym komunikować się potrafię.
                            • big_news Re: A co chamskiego 04.04.08, 19:17
                              Chcesz powiedzieć, że osoba posiadająca Dyplom, w żadnym razie nie może być
                              zwyczajnym chamem?
                              Hm...
                              • Gość: Augustyn Bigi IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 07:35
                                dobrze wiesz, że tak nie myślę. Podzielam z grubsza opis Ludwika Dorna.
                                Hej
                            • aaa202 Jeszcze w jednym przegłeś;) 04.04.08, 20:52
                              Mianowicie napisałeś, iż nasi przodkowie byli chłopami i myli się
                              raz w tygodniu. Hm... Obawiam się, że nasi przodkowie myli się o
                              wiele rzadziej. Zimą żaden przyzwoity chrześcijanin się nie
                              zamaczał. Pierwsza kąpiel w rzece następowała po pierwszej burzy.
                              Ziemia musiała być "ogrzmiana", w przeciwnym wypadku po takiej
                              kąpieli groziła chrześcijaninowi ciężka choroba. Na niedzielę
                              zakładało się ubranie ze skrzyni, które nigdy nie było prane, żeby
                              się nie zniszczyło. Ubranie robocze czasem ulegało praniu. Kołtun,
                              świerzb, wszawica były na porządku dziennym. Jeszcze w poradnikach
                              dla dobrej gospodyni z lat 60 jest zalecenie, by w razie wystąpienia
                              wszy łonowych zasypywać problematyczne miejsca DDT, a we włosy, dla
                              utrzymania ich w świeżości, wcierać ubite na pianę białko i
                              wyczesywać po wyschnięciu.
                              Wielu lokalnych mieszczan zdaje się nadal przestrzegać takich
                              zaleceń. Tylko że o DDT trudniej.
                              • nett1980 Re: Jeszcze w jednym przegłeś;) 04.04.08, 21:11
                                W podstawowce przetestowalam ta piane z jajek. Na normalnie
                                utrzymywanych w czystosci wlosach, to ta piana zrobila maskaryczny
                                efekt. W ksiazce o Janie z Kolna z kolei przeczytalam, ze panny
                                przed weselem wlosy upiekszaly myjac je w pomyjach!!
                                W WO byl artykul o fryzjerze z Polski Antonim, ktory przybral w
                                Paryzu po 1 wojnie swiatowej francusko brzmiaca wersje swego
                                imienia. To on probowal przekonac uwczesne modystki, ze czeste mycie
                                nie niszczy wlosow. A myly wtedy chyba raz na pare miesiecy.
                                Wystarczy spojrzec na fotki i przylizane wlosy krolowej Wiktorii.
                                • aaa202 Gdzieś czytałam, 04.04.08, 22:51
                                  że Europejki w porównaniu z Amerykankami hołdują niższym standardom
                                  higienicznym. W tym: statystycznie rzadziej myją włosy.

                                  Wielokrotnie u fryzjera byłam pytana, czy myję włosy codziennie, i
                                  po co, przecież to niepotrzebne, wysusza, wywołuje łojotok, niszczy,
                                  chociaż moje, pomimo tego głupiego przyzwyczajenia, wyglądają dobrze
                                  i zniszczone nie są - przyznają z podziwem. To FRYZJERZY usiłują mi
                                  wmówić, że częste mycie skraca życie.
                                  Drugi powód, by unikać fryzjerów.

                                  Pomyje pewno były nieco tłuste, nieco kwaśne i zawierały nieco
                                  mydlin. Czyli miały wszystko to, co zawierają współczesne odżywki do
                                  włosów:)

                                  A w ogóle czemu to o kobiecych brudnych włosach rozmawiamy?
                                  Czyżbyśmy nie zauważali eleganckich panów w przepoconych,
                                  zatłuszczonych garniturach, którzy uważają, że skoro się ogolili, to
                                  znaczy, że są czyści? Mycie włosów zastępuje zwilżenie ich
                                  afterszejwem i przeczesanie brudnym grzebykiem, mycie nóg i wymianę
                                  skarpet - pastowanie butów, mycia szyi niczym nie da się zastąpić,
                                  ale przynajmniej szarość szyi komponuje się z ugrem kołnierzyka.
                      • Gość: Augustyn A skąd Pan wie, że nie mowią? IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 19:13
                        Dżentelmeni mówią i mówić powinni.
                        Powiem Panu/Pani więcej: zdarzyło mi się wyrzucić z domu jednego starostę
                        (powiatowego), który wizytował dom moich rodziców i zaniedbał higieny swoich
                        stóp (cham jest na dodatek antysemita, więc przyjemność wykopania go za drzwi
                        była podwójna).
                    • Gość: Augustyn Ja jestem większą blondynką IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 19:05
                      to jasne.
                      P.S. Blondynki pasjami wielbię (oczywiście te zadbane).
                • brite Re: Czytaj ze zrozumieniem! 04.04.08, 10:47
                  Gość portalu: Augustyn napisał(a):

                  > hoduje na sobie różnego typu brodawki. Takie świństwa można usunąć (mały pypeć,
                  > to jakieś 30 zł-zabieg jest bezbolesny) u dermatologa.

                  O ile z ogólnym opisem się zgadzam, i doznaję podobnych irytacji, to nie mogę z
                  tym powyżej - dla wielu łodzian wydatek 30zł na zbytek to fortuna, nie zapomnij
                  o tym. Podobnie z opieką dentystyczną.
                  Tępić należy grubiaństwo i prostactwo, ale nie dzielmy ludzi na lepszych i
                  gorszych z powodu ich kondycji finansowej.
                  • Gość: Augustyn Nie dzielę! IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 19:14
                    Szanowna Brite!
                    Skrajnie biedni są usprawiedliwieni.
                    Mnie się jednak wydaje, że problem dotyczy znacznego odsetka.
                    • keltoi O kurka, wodna! A ja to całe życie myślałam 04.04.08, 23:36
                      ... że Brite jest mężczyzną... Nawet jego profil nadal tak twierdzi!

                      DEMENTI!

                      XD

                      Gość portalu: Augustyn napisał(a):

                      > Szanowna Brite!
                      > Skrajnie biedni są usprawiedliwieni.
                      > Mnie się jednak wydaje, że problem dotyczy znacznego odsetka.
                • Gość: Kobiea z Łodzi Re: Czytaj ze zrozumieniem! IP: *.toya.net.pl 04.04.08, 11:10
                  "Dodam jeszcze jedno zjawisko (obrzydliwe): otóż wielu rodaków z
                  jakimś zacięciem
                  hoduje na sobie różnego typu brodawki. Takie świństwa można usunąć
                  (mały pypeć,
                  to jakieś 30 zł-zabieg jest bezbolesny) u dermatologa. Ale gdzie tam
                  (panuje
                  mit, że lepiej hodować, bo usunięcie grozi rakiem!)."

                  Bywaja tez mezczyzni, ktorzy bezwstydnie epatują łysiną. To juz
                  peruki nie mozna kupic, tupeciku? Chodzą też ulicami faceci, którzy
                  mają poniżej 170 cm, bardzo to brzydko wygląda i przed
                  obcokrajowcami wychodzimy na skaralałych jako populacja. Nie mogą
                  jakiś wkładek do butów włożyć lub butów z małym obcasem włożyć,
                  takie kowbojki np.
                  Trochę się naśmiewam. Jednak ten pan, tak tolerancyjny przecież,
                  sam na smieszność sie naraża.
                  Pretensjonalność też potrafi być chamska. Ot co!
                  • Gość: Augustyn Szanowna Pani! IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 18:58
                    Nie rozumiem dlaczego brud, niechlujstwo i inne obrzydliwości kojarzą sie Pani z
                    łysiną i niskim wzrostem. Zadbana łysina jest bardzo estetyczna; wzrost ze
                    "smakiem" w ogóle związku nie ma.
                    Nie wiem gdzie Pani znalazła u mnie pretensjonalne zapędy. Nie rozumiem. I
                    proszę o wyjaśnienie.
                    • Gość: Kobieta z Łodzi Re: Szanowna Pani! IP: *.toya.net.pl 04.04.08, 20:28
                      >Zadbana łysina jest bardzo estetyczna.

                      Zadbana brodawka też jest może być czymś normalnym. Nieprawdaż?

                      Łysa kobieta tez może dostarczać wrażeń estetycznych? Pewnie może i
                      dostarcza niektórym. Próbuję tylko pokazać, że się waćpan z lekka
                      zagalopował.
                      • Gość: Augustyn Re: Szanowna Pani! IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 08:16
                        Oj galopkę to Pani uprawia.
                        Nigdy bym nie śmiał szydzić z jakiegoś defektu; to, co nie jest zawinione i z
                        czym nic zrobić się nie da, nie jest tematem tego wątku.
                        P.S. Łysienie dla większości kobiet oznaczałoby dramat. Moim zdaniem każda
                        zadbana kobieta jest piękna. Gdyby mojej zonie wypadły włosy, kochał bym ją tak
                        samo jak teraz. Ale gdyby zapuściła owłosienie pod pachami, na nogach itd.
                        miałbym problem
                • Gość: a Norweżki z mokrymi włosami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 14:24
                  Widocznie u nas brudną głowę maskuje się lakierem, a w Norwegii
                  wodą. A może są to włosy ekstremalnie tłuste, a nie mokre?:)

                  U nas co jakiś czas w prasie kobiecej, czy na kobiecych portalach,
                  pojawia się temat typu: 10 mitów kosmetycznych. Zazwyczaj jesteśmy
                  tam pouczane (pouczani), że włosy myte zbyt często wypadają,
                  przesuszają się/przetłuszczają (do wyboru), tracą blask itd. itp.
                  Wciąż wiedzą powszechną i utwierdzaną w mediach jest mycie głowy co
                  tydzień. No niestety. Zdarza mi się wypowiadać pod takimi tekstami,
                  że skoro tyłek myje się codziennie (i on od tego nie choruje, a tym
                  bardziej nie traci blasku), to i owłosiony łeb wypadałoby. Wtedy
                  tradycyjnie otrzymuję odpowiedź, że i tyłka nie myje się codziennie,
                  bo grozi to grzybem/pleśnią/kopciem/ochwatem.
    • tome.k Re: O chamie łódzkim 04.04.08, 11:21
      To już nie chamstwo, to się stało po prostu normalne :(
    • Gość: HI HI HI HE HE TAka Piosenka sobie ale fajna IP: *.toya.net.pl 05.04.08, 08:40
      SEX KROKODYLA czyli dwóch panów (gościów?) w sejmie a czemu nie z
      kózką?
      Melodia : „Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny .......”

      Refren:
      Najwięcej seksapila widzę u krokodyla
      A seksu dużo mają też, wiewiórka, chomik oraz jeż
      I chyba nie wytrzymam i zaraz je wydymam
      Lecz niech mi szybko powie kto
      Gdzie tu najbliższe zoo

      Kiedy zechcą oraz przyjmą odpowiednie pozy
      Ile seksu mają w sobie nasze polskie kozy
      Gdy do nosa miałbym takie od firanek żabki
      To bym zerżnął nawet skunksa, dzierżąc go za łapki

      Gdy się „parzą” takie świnki, to mnie zazdrość zżera
      Więc na ch..a mi potrzebna Julia, bądź Pitera
      Chyba musiał bym się ostro walnąć łbem o kłodę
      Żeby zamiast świnki morskiej wybrać sobie Dodę

      Refren :Najwięcej sexapila……

      Gdybym „tego” miał na przykład...no z tą Begerową
      To bym „ostro” wolał spędzić miesiąc z jakąś krową
      A w konkury gdyby przyszło do Niezabitowskiej
      Ku..! Ludzie! Wszak karaluch też stworzenie Boskie

      Gdy pomyślę ile seksu ma ... ta Bartyzelka
      To jak gdyby prosto w jaja strzeliła mi szelka
      By zakończyć na ten temat wszelkie dywagacje
      Powiem wprost, miast „łóżka” z nią, wolałbym kastrację

      Refren: Najwięcej sexapila…..

      Seks z telewizora wciąż mnie kąsa w oczy
      Lecz od tego pseudo seksu „on” mi nie podskoczy
      Bo mnie ciągnie zew natury oraz czysta woda
      Gdy w tej wodzie są kaczuszki, to dostaję wzwoda

      I jak skończyć mam ten song o stanie mego seksu?
      Chyba złożę to na karb likwidacji Peweksu
      Wtedy wszystko było obce, ale obce szczerze
      Teraz wszystko niby nasze, lecz ja w to nie wierzę
      Bo co ? Czemu nie wierzę ? Bo ku.. :
      Najwięcej seksapila widzę u krokodyla ..............

      PawCiu
      • Gość: Augustyn Śmieszne, ale chamowate IP: *.lodz.mm.pl 05.04.08, 10:20
        uśmiałem się, ale nieładnie drogi Panie, żeś Pan w swoją rymowankę wplótł nazwiska.
        Można o zjawiskach bez nazwisk.
        P.S. Pani Bartyzel jest ładną kobietą. Ma śliczne nogi. Szkoda, że pali, ale
        ogólne wrażenie-zdecydowanie pozytywne. Nawet jej sposób mówienia (co chwila jej
        tchu brakuje) jest moim zdaniem seksi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka