brite
12.04.08, 01:12
To nie jest nowy wątek o derbach, tylko o Policji.
Dziś przechodząc Piotrkowską obok Magdy jak zwykle minąłem okupujących
tamtejsze betonowe kwietniko-ławki żulików sączących bez żenady piwko.
Jako że wcześniej minąłem idący w tym kierunku patrol Policji, postanowiłem
chwilkę zaczekać i zobaczyć, jak policjanci (w sile 3 mężczyzn + 2 kobiety)
zareagują na podMagdową żulię.
Jak można było przewidzieć, żulikowie na widok zbliżających się mundurowych
pochowali puszki z piwem po kieszeniach. Gdy tylko patrol przeszedł, wrócili
do konsumpcji. Uwieczniłem to aparatem, po czym doszedłem do leniwie
spacerujących policjantów i, jako wzorowy inwigilator i donosiciel, zwróciłem
im uwagę (podpierając się nagraniem), że żulikowie zaprzestali konsumpcji
tylko na czas mijania ich przez patrol, i teraz w najlepsze znów popełniają
wykroczenie na naszej reprezentacyjnej Pietrynie.
I co na to funkcjonariusze?
Mniej więcej to:
"Są derby i my tu patrolujemy i mamy wytyczne, żeby nie prowokować"
"a poza tym to my dopiero się szkolimy i nie jesteśmy w pełni policjantami"
"mamy wytyczne od dowództwa".
- więc kto powinien zajmować się wykroczeniami? - zapytałem
- Straż Miejska - odpowiedzieli.