hubar
19.04.08, 10:23
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/843726.html
"Jak to możliwe, że miejscy urzędnicy tak bezkrytycznie podeszli do pisma z
prośbą o pozwolenie na rozbiórkę zabytkowego browaru? Trudno w to uwierzyć,
ale wzięli za dobrą monetę nazwisko osoby, która podpisała się pod wnioskiem.
Ta osoba to Michał Domińczak, do niedawna miejski konserwator zabytków, a
obecnie architekt, wolny strzelec. Ostatnio pełnomocnik firmy Łódź Property
Development."
JESZCZE ŚMIE POWIEDZIEĆ COŚ TAKIEGO!
"Michał Domińczak powiedział nam, że ma żal do kolegów z Wojewódzkiego Urzędu
Ochrony Zabytków, że po znajomości nie podpowiedzieli mu, że browar ma trafić
do rejestru zabytków. Zapewnia, że gdyby o tym wiedział, nigdy nie podpisałby
wniosku o rozbiórkę zabytkowych zakładów Anstadta. - To dla mnie bardzo
przykra sytuacja, bo cierpi moja reputacja - żali się."
REPUTACJA? To sprzedawczyki takową mają? ŻENADA!