Dodaj do ulubionych

Ukarana za gołębie na balkonie

IP: 217.98.54.* 10.09.03, 19:10
A co zrobić z sąsiadami, którzy wyrzucają gołębiom całe bochny
chleba? Ptaki wielką eskadrą latają przed oknami. Strach
wywiesić pranie na balkon. Oswojone, zapasione ptaszyska niemal
wchodzą przez otwarte okna. Cóż dziwnego w tym, że lęgną się
tam, gdzie żarcia wbród? Ja też miałam gołębie gniazdo na
balkonie. Co było robić? Przecież nie mogłam wyrzucić rodzicom
jajek. Stare rzeczywiście nie brudzą, natomiast pisklęta
nadrabiają to po pięciokroć. Fascynujące było obserwować jak
małe się rozwijają, stają na nogi, podnoszą głowę, potem
podejmują próby latania. Po usamodzielnieniu się piskląt
odzyskałam balkon. Jednak rodzice znowu zaczęli kręcić się
wokół, żeby założyć kolejne gniazdo. I wtedy sama, z
najwłaśniejszej woli, usnunęłam skrzynki. Wyrzuciłam je razem z
ziemią i nędzną pozostałością kwiatków. Do niczego już się nie
nadawały.
Obserwuj wątek
    • Gość: ptak Re: Ukarana za gołębie na balkonie IP: *.pl 11.09.03, 03:55
      ale pani sasiadka jest tak zajebista przyrodniczka ze ma w
      dupie czy golabek sie wykluje czy tez nie...a jakby ja tak
      wysiedlic w 8 miesiacu ciazy?to bylby dopiero teatr i ciekawe
      co by wtedy powiedziala
    • Gość: ekolog Re: Ukarana za gołębie na balkonie IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 10:10
      W walce z tym zapchlonym plugastwem cel uświęca środki
    • zamek Re: Ukarana za gołębie na balkonie 11.09.03, 10:18
      No fajnie. Nowe znaczenie słowa "prosiliśmy" - w ramach prośby przychodzi cieć,
      aby usunąć gniazdo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka