Gość: ptak IP: *.toya.net.pl 06.05.08, 20:38 Na Retkinii / al. Wyszynskiego tez jest spozniona i absolutnie nie fachowa przycinka drzew. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zgierzanin Spóźniona przycinka drzew IP: *.skomur.pl 06.05.08, 21:32 Dokładnie to samo jest w Zgierzu. Drzewa ogołocone doszczętnie. W całym mieście po przycince zostały tylko kikuty drzew. To co zrobiło MPGK w mieście to istny horror. Szczególnie u nas na Kuraku. Już pikazywali to w zgierskiej kablówce. Niezrozumiałym jest takie totalne ogałacanie. Wysłano pisma do Ministerstwa i za to Władze Miasta powinny KARAĆ GRZYWNĄ. Podobnie jest na oś. 650-lecia. To istny horror. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgierzak Spóźniona przycinka drzew IP: *.skomur.pl 06.05.08, 21:34 To samo jest w Zgierzu. Może nawet jeszcze gorzej. Trzeba KARAĆ tych co to robią i to wysoko.!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mapi7 Re: Spóźniona przycinka drzew IP: *.toya.net.pl 06.05.08, 23:52 Wszystkie Wydziały Ochrony Środowiska w urzędach to zbiorowiska ludzi niekompetentnych, nieczułych i obojętnych na przyrodę! Nadają się tylko do zwolnienia, a nie pobierania za swoje szkodnictwo pensji z podatków mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Problem ze zrozumieniem słowa pisanego? IP: *.chello.pl 07.05.08, 10:48 Przecież jest jak byk napisane że w decyzji urzędu był zakaz prowadzenia prac w okresie lęgowym. W tym przypadku to nie wydział ochrony środowiska był winny tylko firma która nie zastosowała się do warunków decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszkin nie umieją czytać, a dostali zlecenie z UMŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 09:56 Żeby prowadzić określoną działalność trzeba mieć do tego kwalifikacje Gdyby jednak tych zabrakło pozostaje jako ostatnia deska ratunku umiejetność czytania wyniesiona z I klasy szkoły podstawowej. Jak wiadomo już od przedwojnia szkoła ucząca czytać jest powszechna, a w okresie powojennym uczęszczanie do szkoły podstawowej stało się ustawowym obowiązkiem. Generalnie nie da się jej ukończyć bez umiejętności czytania, jako minimum. Zatem należy śmiało założyć, że właściciel firmy, a nawet może jej pracownicy czytać umieją. Że włąściciel umie to pewne, bo rejestrując firmę w polskiej biurokracji musiał wypełnić wianuszek formularzy. Zatem nie może się zasłaniać tym, że nie mógł wiedzieć. Mógł też nie chcieć wiedzieć, a to już ignorancja przepisów, która nie zwalnia od odpowiedzialności. Zatem sytuacja dla sądu jest nadzwyczaj prosta. Firma dostała zlecenie z jasno określonym co zrobić, gdzie i kiedy, a kiedy nie. Na jednej i tej samej decyzji jest opisana lokalizacja wycinki i jej warunki. Jeśli firma posługiuwała się umową, to w umowie napewno jest napisane na podstawie jakiego dokumentu można wycinki dokonać i był on zapewne załącznikiem do umowy. Nawet gdyby tak nie było nic nie zwalnia firmy z przestrzegania prawa i znajomości ustawy. Piszę to wszystko, bo Polska to kraj niekompetencji: tej imbecylskiej i także tej udawanej. Pseudo firmy zgrywają wariata, bo nikt niczego nie wymaga, za nic nie każe, policja udaje, że zrobi wielki dochodzenie - tak jakby trzeba było robić dochodzenie w stosunku do złodzieja przyłapanego na gorącym uczynku. Wszystko jest ewidentne, są dowody, świadkowie, odnośne przepisy, jest sprawca, zdarzenie miało miejsce w biały dzień, publicznie, w centrum miasta, a policja o jakimś dochochodzeniu kwasi za ciężkie pieniądze podatników, którego efektem najpewniej będzie zamulenie sprawy. Pytam po co my ludzie płacimy podatki na takie organy, które patrząc na ewidentne i jednoznaczne zdarzenie ma wątpliwości? O co chodzi ? Czy tu jest kraj prawa, czy anarchia konstytucyjna jakaś ? A może ci policjanci zdołali się uchylić przed podstawowym obowiązkiem szkolnym Takie firmy należy karać i to wysoko np. 50-100 tys., czyli w kwotach wg stawek zblizonych do kar za bezprawną wycinkę - bo to jest bezprawna wicinka, w okresie kiedy jej robić nie wolno. A poza wysokością kar kara musi być każdorazowo i nieuchronna, żeby takie tępactwo się zwyczajnie nie opłacało. Bo rządzą nami buce, w sensie egzekwowania wycinki to firma zdecydowała o jej przeprowadzeniu. Z tymi panami wogóle nie da się dyskutować, tacy pewni siebie są. Jest jeszcze inna sprawa dlaczego takie firmy dostają zlecenia od UMŁ Firma, które jest nie kompetentna, jest ewidentnym partaczem - bo nieumiejętność lub niechęć czytania to podstawowa niekompetencja. Widać ważniejsze otrzymane przez przydzielającego urzędnika łapówki. Teraz bardzo mnie ciekawi czy kompetencją czytania wykaże się sąd. Odpowiedz Link Zgłoś