Dodaj do ulubionych

to nie jest prowokacja

15.05.08, 17:13
nie chcę, aby ta wiadomość zabrzmiała jako oferta matrymonialna
jakieś sfrustrowanej anonimowej dziewczyny. Szukam chłopaka, nie w
sensie, że będziemy stanowić parę i ślubować sobie miłość i
przywiązanie, ale chlopaka pro forma. W moim zabieganym życiu nie ma
czasu na związek...a może po prostu nie ma chęci. Nie wiem, ale w
każdym razie poszukuję mężczyzny, z którym pojawiałabym się na
różnych uroczystościach udając, że albo jesteśmy parą albo oddanymi
przyjaciółmi. Dopuszczam także możliwość wejścia w taki "układ" z
homosekstalistą, który z jakiś względów nie może dokonać coming out-
u, a potrzebuję "przykrywki" w postaci żeńskiej partnerki. Nie
ukrywam, że szukam meżczyzny reprezentującego wysoki poziom
intelektualny, kulturalnego, z klasą i przystojnego. Sama również
gwarantuję, że jestem atrakcyjna i "obyta"...i wcale nie jest to
fałszywa autopromocja. Mogę jeszcze wspomnieć, że jestem studentką i
zdecydowanie za często muszę zjawiać się w miejscach, gdzie
pojawienie się solo może być zle odebrane. Moja oferta jest w pełni
poważna i dlatego również oczekuję poważnych odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • diogenespies Re: to nie jest prowokacja 15.05.08, 17:24
      Przyśleś zdjęcie?
      ps.
      Podobno jestem inteligentny i wykształcony, mam szanse?
      • wredna.suka Re: to nie jest prowokacja 15.05.08, 17:26
        Ja też się nadam...?
        • de_ent znowu artykuł do tiny??? 15.05.08, 17:32
          czy na żywo???
        • Gość: diogenespies Wredna podeślesz zdjęcie? IP: *.toya.net.pl 15.05.08, 19:04
          • longeta Re: Wredna podeślesz zdjęcie? 15.05.08, 19:30
            Wredna to niezła .........jest z tego co pamiętam:-)
            • diogenespies Re: Wredna podeślesz zdjęcie? 15.05.08, 20:08
              a masz jej zdjęcie?
              • longeta Re: Wredna podeślesz zdjęcie? 15.05.08, 20:12
                diogenespies napisał:

                > a masz jej zdjęcie?

                niestety nie
                • Gość: diogenespies to opisz, tylko dokładnie:-) IP: *.toya.net.pl 15.05.08, 20:23
                  • wredna.suka Re: to opisz, tylko dokładnie:-) 16.05.08, 04:34
                    Hola, hola... tak za moimi plecami...

                    Autorce prześlę zdjęcie jakby co :)
                    • Gość: diogenespies plecy też opisz! IP: *.toya.net.pl 16.05.08, 12:09
    • Gość: franek kimono po co te ściemy z zaganianiem? IP: 78.110.162.* 15.05.08, 17:32
      Lesbijstwo to nie przestępstwo! Prędzej czy później rodzina i tak się dowie więc
      szkoda zachodu na takie gierki.
    • Gość: lavinka z nielogu Re: to nie jest prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 17:46
      Proponuję znaleźć parę gejów, będą dwie pieczenie na jednym ogniu :) Jak się
      pożenicie na krzyż to i adoptować dzieci będzie można :)
    • vladip a ja jestem ciekaw 15.05.08, 17:53
      a ja jestem, ciekaw jakie są te miejsca gdzie pojawienie solo jest źle widziane?
      bo wg mnie, to spotkania ze znajomymi - nie, oficjalne przyjęcia - też nie
      zostają chyba tylko spędy rodzinne i chęć zamknięcia ust wszelakim ciotkom
      • lavinka Re: a ja jestem ciekaw 16.05.08, 00:21
        No,ale wtedy zamiast się pytać dlaczego jesteśmy sami pytają kiedy się pobieramy
        lub kiedy rodzimy dzieci. Chyba lepiej przyjść z psem :)
    • przyslowie Re: to nie jest prowokacja 15.05.08, 19:02
      Podobają mi się nietypowe wątki. I ten login.
    • longeta Re: to nie jest prowokacja 15.05.08, 19:29
      co oferujesz w zamian oprócz pro-forma(?)
      ;-)
    • furazerkadziadka "bywanie na uroczystościach" 15.05.08, 20:44
      Na której uczelni się to studiuje ?
    • dla_pozorow Re: to nie jest prowokacja 15.05.08, 21:00
      Domyślam się, że dla wiekszości z Was może się to wydawać dziwne. W
      dobie totalnej emancypacji i przerysowanego demonstrowania swojego
      indywidualizmu, nadal tkwimy w konwenansach i beznadziejnych
      szablonach towarzyskich. Myślę, że nie jestem lesbijką, ale tak jak
      wspomniłam, nie wykluczam oferty jakiegoś homoseksualisty. Nie będę
      wysyłać teraz zdjęć, bo nie ma sensu i nie o to chodzi.
      "co oferujesz w zamian oprócz pro-forma(?)"- moja propozycja
      siekowana jest do mężczyzn w podobnej sytuacji. Oferuję jedynie
      (albo aż) wymagane okolicznościowe towarzystwo.
      "a ja jestem, ciekaw jakie są te miejsca gdzie pojawienie solo jest
      źle widziane?"- nie chodzi o znajomych czy rodzinę, ciotki, sąsiadów
      czy byłych partnerów. Nie potrafię teraz spracyzować jaki charakter
      mogą mieć "te miejsca"...Nie wymagam, żeby ten układ trwał 20 lat,
      raczej doraźnie. Jeżeli ktoś rzeczywiście
      (diogenespies?,przyslowie?) chciałby, niech po prostu napisze do
      mnie maila. Czekam z niecierpliwością i mam nadzieję, że niedługo
      mój błahy problem będzie nieaktualny
      • diogenespies Re: to nie jest prowokacja 15.05.08, 21:20
        Przysłowie odpada, ze wzglądu na płeć a poza tym ma klasę i dużo wie
        o winach, jest elegancka i odawżna - była w Barze Anna:-)
        • longeta Re: to nie jest prowokacja 15.05.08, 21:35
          diogenespies napisał:

          > Przysłowie odpada, ze wzglądu na płeć a poza tym ma klasę i dużo wie
          > o winach, jest elegancka i odawżna - była w Barze Anna:-)

          Do którego nie zapraszasz swoich 'starych' kumpli z forum(foch)
          ;-)
          • Gość: diogenespies Re: to nie jest prowokacja IP: *.toya.net.pl 15.05.08, 21:45
            www.napietrynie.pl nr 98 - Troche ja widać, znaczy się Annę

            mozemy sie z kolezankami z forum umowic do Anny ale jedna zasada,
            kazda przychodzi sama i szukamy autorki tego watku:-)
        • Gość: rzeźnik Re: to nie jest prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 15:15
          nawet elegancko opakowany pasztet, pozostaje jedynie pasztetem:(
      • cyberdyne Re: to nie jest prowokacja 15.05.08, 21:26
        dla_pozorow napisała:

        "...W dobie totalnej emancypacji i przerysowanego demonstrowania swojego indywidualizmu, nadal tkwimy w konwenansach i beznadziejnych
        szablonach towarzyskich."

        Właśnie, trzeba iść za ciosem. Bądź pierwsza i przełam te konwenanse i schematy towarzyskie, pokazuj się w tych miejscach, w których to podobno nie wypada się samemu pokazywać, sama i obnoś się tym!

        pozdro
        • lavinka Re: to nie jest prowokacja 16.05.08, 00:25
          Nie rozumiem, emancypacja to była na początku wieku. Teraz po prostu jest się
          singlem i już. No, chyba że dla niektórych jest to powód do wstydu... czego nie
          rozumiem, ale jak wszyscy wiedzą jestem z postępowej rodziny, już moja babcia
          się rozwodziła i to bardzo szczęśliwie sądząc po jej późniejszym singlowskim
          życiu :)
      • lavinka Re: to nie jest prowokacja 16.05.08, 00:22
        A jesteś pewna,że na tym skorzystać? Ładnie to tak okłamywać bliskich?
      • vladip skoro 16.05.08, 12:43
        jak piszesz
        nie chodzi o znajomych czy rodzinę, ciotki, sąsiadów
        > czy byłych partnerów. Nie potrafię teraz spracyzować jaki charakter
        > mogą mieć "te miejsca"
        to znaczy, że tak naprawdę nie masz takich potrzeb, zatem co naprawdę składnia
        ciebie do składania podobnych propozycji?
        przy okazji z ciekawych eksperymentów, znajomy kiedyś po otrzymaniu
        standardowego zaproszenia na wesele spytał się czy może przyjść nie w parze ale
        w 3 osoby, ponieważ on w tej chwili żyje w udanym związku z 2 kobietami. no i
        młodych najpierw zamurowało a potem wycofali się z zaproszenia go.
        choć pewnie gdyby powiedział że chce przyjść sam nie miałby takiego problemu
        • Gość: gość z przeciwka Re: skoro IP: *.toya.net.pl 16.05.08, 12:49
          Może pani nie chce sama w swingersowe miejsca chodzić?
          • Gość: dp Re: skoro IP: *.toya.net.pl 16.05.08, 12:50
            :-)
            • nett1980 Re: skoro 16.05.08, 13:20
              Ciekawy, ciekawy watek. Ja tam do kina nieraz chodze sama, bo moj
              slubny nie jest takim kinomaniakiem jak ja. Do pubow z kolezanka.
              Korona z glowy nie spada.
              Diogi wytlumacz niektorym czemu sie usmiechasz, mysle ze jedna
              dziewczyna bedzie myslala, ze chodzi o wieczorki ze swingujaca
              muzyka.
              Byl ktos na "Rezerwacie", mysle ze to dobry pomysl na jutrzejszy
              wieczor, a potem Noc Muzeow...
              • Gość: dp Re: skoro IP: *.toya.net.pl 16.05.08, 13:28
                juz widze swingujace towarzystwo w Barze Anna...
                • nett1980 Re: skoro 16.05.08, 13:41
                  No ty to wszysto jak zechcesz mozesz zobaczyc, no a co Rezerwatem,
                  byles, warto?
                  • Gość: diogenespies Re: skoro IP: *.toya.net.pl 16.05.08, 13:47
                    nie bylem i nie bede, poza moimi zainteresowaniami...
    • aaa202 A dlaczego jesteś obyta "obyta"? 16.05.08, 11:52
    • yavorius Re: to nie jest prowokacja 16.05.08, 12:49
      > zdecydowanie za często muszę zjawiać się w miejscach, gdzie
      > pojawienie się solo może być zle odebrane.

      Czyścisz mi monitor.
      • dziad_borowy Re: to nie jest prowokacja 16.05.08, 13:43
        Jedyne miejsce, w ktorym pojawienie sie samemu moze byc srednio
        odebrane to wlasny slub chyba. Ale moze sie nie znam.
        Dzierżżż!!!!
        • szprota Re: to nie jest prowokacja 16.05.08, 13:49
          Na własnym ślubie też by uszło. Tylko trzeba by, uważasz, dać temu odpowiednią
          oprawę: twarz zroszoną łzami, starganą kiecę, zmiętoszony bukiet... i sensacja w
          rodzinie do wspominania przez trzy pokolenia.
          • Gość: Breblebrox Re: to nie jest prowokacja IP: *.opera-mini.net 16.05.08, 15:21
            4, albo i 5, jeśli do tego jest się mężczyzna.
      • szprota Re: to nie jest prowokacja 16.05.08, 13:47
        Yav, nie szpanuj, że masz monitor :P
        • yavorius dobła :) /nt 16.05.08, 13:50
    • Gość: danielb Re: to nie jest prowokacja IP: *.zb.lnet.pl 16.05.08, 18:04
      Poszukaj w necie ogłoszeń typu "facet do wynajęcia".
    • dla_pozorow Re: to nie jest prowokacja 18.05.08, 13:37
      Dzięuję za pomoc. Mój problem okazał się nie być odosobniony. Nie
      spodziewałam się, że tyle osób do mnie napisze. Cieszę się, że już
      nie będę musiałam na siłę demonstrować, że przychodzę sama na
      wernisaże, seminaria...-ktos z Was doradził mi, abym właśnie
      demonstrowała i obnosiła się z tym, że jestem singlem (ale to brzmi-
      byc singlem...heh..teraz to Ty Lavinko czyscisz mi monitor). W
      każdym razie dobrze zrobiłam korzystając z forum. Dziekuję tym,
      którzy mieli odwagę do mnie napisać, a Furomowiczom życzę dużo
      radości.
      • szprota Re: to nie jest prowokacja 18.05.08, 15:35
        Ale skądinąd, co złego w byciu - skoro cię śmieszy określenie "singlem", to
        powiedzmy - nieparzystą? Odnoszę wrażenie, że traktujesz to jako jakiś
        mankament, który trzeba koniecznie ukryć, bo się ludzie dowiedzą i będzie wstyd.
        No jaki kurnia wstyd?! Zupełnie naturalna sprawa, że skoro nie trafiłaś na
        kogoś, kto mógłby stać ci się wystarczająco bliskim, żyjesz sobie pojedynczo.
        Dziwi mnie i martwi taka postawa.
        • nett1980 Re: to nie jest prowokacja 18.05.08, 15:47
          Mysle i mysle, moze jej partener potrzebny jest, zeby odstraszal
          namolnych starajacych sie i pozwalal w spokoju kontemplowac sztuke i
          kulture na imprezach, pardon wernisazach?
          • szprota myślę i myślę... ja to nagotuję na trzy dni i nie 18.05.08, 15:59
            ...muszę myśleć.
            Taki żarcik.
            Nie zamierzam strugać kobiety światowej i bywałej, ale byłoby nadużyciem
            stwierdzić, że nigdy w życiu nie byłam na żadnym wernisażu. Zdarzyło się. I albo
            te artysty to jakieś dziwne, albo wernisaż był zbyt niszowy, bo wszystkim
            dokumentnie wisiało, czy i z kim przyszłam.
            • nett1980 Kiedys roznie bywalo: 18.05.08, 16:12
              "Dzisiaj bankiet u artystów, ty się tam wybierasz;
              Gości będzie dużo, niedostępna tyraliera;
              Flirt i alkohole, może tańce będą też
              Drzwi otwarte zamkną potem się.
              No i cześć!"
              A moze dziewczyna jest piekna jak mloda Bellucci i nie moze sie
              odpedzic.
              Najwazniejsze, ze panowie na FŁ nie zawiedli i wyciagneli pomocna
              dlon.
              • szprota o, Sted! 18.05.08, 16:15
                OMG, sto lat nie czytałam tego tekstu! Nie syarzeje nam się Stachura, oj nie.
                nett1980 napisała: A moze dziewczyna jest piekna jak mloda Bellucci i nie moze
                sie odpedzic.
                > Najwazniejsze, ze panowie na FŁ nie zawiedli i wyciagneli pomocna dlon.

                W sumie racja, już się odczepiam, ale zdziwiona nadal jestem. I sobie będę :)
                • de_ent Re: o, Sted! 18.05.08, 16:27
                  z infantylizmu tej prowokacji wnioskuje ze z wątku niniejszego
                  powstanie artykuł w jakimś dodatku kobiecym gazety wyborczej, że w
                  internecie szukają się single pro forma, a internauci to ksenofoby
                  co nie lubią lesb, najlepiej opisywać zjawiska wywołane samemu,
                  tworzyć fakty prasowe, no bo że ktoś założył ten wątek serio to się
                  nie da uwierzyć, sorry
                  • szprota Re: o, Sted! 18.05.08, 16:41
                    No to się wtedy artykuł przeczyta, obśmieje w cholerę, autora/autorkę
                    obsztorcuje za głupie poglądy, brak stylu, ortografii, interpunkcji i dobrze
                    dobranego stanika i będzie jeszcze weselej :)
                  • breblebrox Re: o, Sted! 18.05.08, 16:49
                    Mnie się też tak widzi, po tym podsumowaniu autorki.
                    Szczególnie po "Dzięuję za pomoc. Mój problem okazał się nie być odosobniony..."
                    Mogę też przyjąć, że autorka ma 12 - 13 lat i nie ma partnera na szkolną dyskotekę (pamiętam, że dla mnie też stanowiło to czasami problem), i z tej grupy wiekowej miała odzew.
                    • szprota szkolne dyskoteki 18.05.08, 16:52
                      W życiu nie poszłam na szkolną dyskotekę z osobnikiem towarzyszącym. Przecie to
                      odbierało całą fajność szkolnej dyskoteki: a czy będzie, a czy poprosi do
                      wolnego, a czy będzie okazja z nim pogadać...
                      Aha, czasem się tańczyło też, nie mówię, że nie.
                      • de_ent Re: szkolne dyskoteki 18.05.08, 17:00
                        czar wspomnień, w sumie niedawnych, ale ja jednak myślę że to
                        pdpucha prasowa, mamy sezon ogórkowo trawowy, prezydent obrazony od
                        zawsze, ile mozna o tym pisac, juz z donalda zrobili cpuna, wiec
                        tworzy sie fakty prasowe, jak mowilem w poczekalni tylko ufo i yeti
                        • szprota i skarby masonów (oraz cyklistów) 18.05.08, 17:16
                          Możliwe, że podpucha. Zwłaszcza że i retoryka w postach jakaś taka
                          bylejakogazeciana, mam na myśli te sformułowania o przerysowanym indywidualizmie
                          czy nadmiernej demonstracji pojedynczości.
                          • de_ent Re: i skarby masonów (oraz cyklistów) 18.05.08, 17:21
                            mnie też właśnie się tak styl rzucił w oczy, poza tym to jest zbyt
                            głupie żeby to była prawda
                            • szprota Re: i skarby masonów (oraz cyklistów) 18.05.08, 17:33
                              O, do tej opinii bym się akurat nie przywiązywała. Jeśli chodzi o głupotę,
                              jestem w stanie uwierzyć we wszystko.
                              • de_ent Re: i skarby masonów (oraz cyklistów) 18.05.08, 17:43
                                też prawda, ale chylę czoła za pomysł ze skarbami cyklistów, z
                                takimi pomysłami to powinnaś być przynajmniej redaktorem programowym
                                tvn, uśmiałem się jak dziecko, a o masonach też ostatnio cicho,
                                temat końca świata też napewno niechybnie się zbliża.... fajne w
                                sumie czasy
            • vladip to taki wątek 18.05.08, 21:12
              dla czyścicieli monitorów...
              bo teraz mój wymaga czyszczenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka