Dodaj do ulubionych

Marszałek województwa a bryndza z pietruszką...

IP: *.gprs.plus.pl 21.05.08, 10:38
Czyli kolejny odcinek sagi o tym, jak to pięknie radzi sobie województwo
łódzkie z organizacją przewozów kolejowych w regionie.

WOJEWÓDZTWO MAZOWIECKIE:
do Warszawy dotarły już pierwsze wagony piętrowe typu push&pull wyprodukowane
w Niemieckim Goerlitz. W Niemczech stanowią one podstawę ruchu regionalnego
gwarantując komfort podróży co najmniej pół wieku do przodu względem pojazdów
pancernych typu En57.
Zdjęcia linkuję za pl.misc.kolej:

img156.imageshack.us/img156/1120/dscf7521sv8.jpg

img386.imageshack.us/img386/8034/pict0084du7.jpg

img386.imageshack.us/img386/9/pict0081hm6.jpg

img385.imageshack.us/img385/8706/pict0080fk7.jpg

wgk.cal.pl/details.php?image_id=3659

wgk.cal.pl/details.php?image_id=3660


Lada dzień mają się także pojawić w liniowym ruchu pierwsze składy typu
"flirt" szwajcarskiego Stadtlera montowane w Siedlcach. 4 z nich przeznaczone
są dla województwa śląskiego, 10 dla Mazowsza (województwa dla wywalczenia
lepszej oferty złożyły wspólne zamówienie).

linki z TWB:
transport.asi.pwr.wroc.pl/0.1A/tournee.php?p=565008
transport.asi.pwr.wroc.pl/0.1A/tournee.php?p=564996
Przy okazji warto przypomnieć, że dzięki używanym pojazdom z zachodu
województwo mazowieckie reaktywowało m. in. trasę Nasielsk - Płock - Kutno, na
którą to łódzki marszałek łaskaw był położyć marszałkowską laskę
transport.asi.pwr.wroc.pl/0.1A/tournee.php?p=28109

Na jesieni reaktywowano także przewozy na trasie Radom - Tomaszów Mazowiecki.
Tyle, że łódzki marszałek nie miał zamiaru uczestniczyć w tym przedsięwzięciu,
w związku z czym z jednym wyjątkiem pociągi jadące od strony Radomia kończą
bieg w Drzewicy lub Przysusze.


WOJEWóDZTWO ZACHODNIOPOMORSKIE (za pl.misc.kolej)
www.bip.um-zachodniopomorskie.pl/index.php?wiad=2834

Plany województwa zakładają, że na trasy Szczecin - Kołobrzeg, Szczecin -
Szczecinek, Szczecinek - Słupsk, Szczecin - Piła p. Wałcz, Kołobrzeg - Słupsk,
Sławno - Darłowo i Koszalin - Mielno wyjadą nowe składy, do których zakupu
szykuje się województwo. Na tych trasach zakłada sie kursowanie od 6 do 12 par
pociągów dziennie. Przypomnę, że większość tych tras przeznaczona była do
likwidacji, a ruch był minimalny lub zlikwidowany. Zakup używanych szynobusów
z Niemiec i dobra kampania promocyjna (bilbordy, promocyjne ceny
biletów)postawiły linie na nogi (tj. Kalisz Pomorski - ponownie otwarta,
Darłowo - ponownie otwarta, Mielno - do otwarcia w połowie lipca, Kołobrzeg -
Szczecin z 1 pary pociągów udało sie podnieść do 5 lub 6 par). Planowane są
remonty tras Goleniów - Kołobrzeg do 120 km/h i Szczecin - Kalisz Pomorski -
Wałcz (i dalej w woj. wielkopolskim do Piły) na 80 - 100 km/h. Z funduszy
krajowych modernizowana jest trasa Świnoujście - Goleniów - Szczecin - Poznań
na 160 km/h z perspektywą podniesienia do 200 km/h.

WOJEWÓDZTWO KUJAWSKO - POMORSKIE
Na trasach niezelektryfikowanych pojawił sie prywatny przewoźnik (Arriva PCC).
Urząd marszałkowski skrupulatnie kontroluje punktualność zarówno Arrivy, jak i
PKP dzięki czemu już dobre pół miliona złotych wróciło do kasy urzędu.
Początkowe problemy arrivy zdaje się zostały zażegnane - między innymi dzięki
używanym pojazdom sprowadzonym z Danii (urzędniczy beton UTK powiązany z PKP
robił co się dało, żeby procedurę przedłużyć, ale jakoś pojazdy ruszyły).
Ruszyła tez oferta BiT City - wspólny bilet na komunikację miejską w
Bydgoszczy, Toruniu i na przejazd koleją między tymi miastami (w szczycie
pociąg podobno co 15 minut). Planuje się reaktywacje linii, w ramach testów
przewoźnik zagląda m. in. na trasę do stacji Wąbrzeźno Miasto
transport.asi.pwr.wroc.pl/0.1A/tournee.php?p=619406
wabrzezno.org/images/stories/arriva2/P4181599.jpg
Może warto zwrócić uwagę na to, jak wygląda wnętrze exduńskich wagonów motorowych
wabrzezno.org/images/stories/arriva2/P4181559.jpg

Na długi weekend przewoźnik przygotował też promocję dla pasażerów
"Promocja - długi weekend z biletem sieciowym Arriva PCC
Z przyjemnością informujemy, że przygotowaliśmy dla Państwa specjalną,
promocyjną ofertę na długi majowy weekend 22-25.05.2008. Z ajedyne 25 zł mogą
Państwo nabyć imienny bilet sieciowy i przez 4 dni bez ograniczeń korzystać ze
wszystkich połączeń obsługiwanych przez Arriva PCC."

WOJEWÓDZTWO DOLNOŚLĄSKIE:

Planowane jest powołanie spółki samorządowej, która m. in. będzie kursować na
zamkniętej wieki temu linii Trzebnica - Wrocław (planowana częstotliwość - 15
minut). Od wakacji pojawi się weekendowe połączenie Lwówek Ślaski - Jelenia
Góra - Trutnov (Czechy).

WOJEWÓDZTWO PODLASKIE:
województwo rozpisało przetarg na obsługę linii. Do przetargu stawiło się co
prawda tylko PKP, ale dzięki przetargowi województwo będzie mieć pełną
kontrolę nad jakością połączeń i rozkładem jazdy.

A tymczasem: WOJEWÓDZTWO ŁÓDZKIE:
Tytułowa bryndza z pietruszką. Na łódzkich torach z wyjątkiem kupionego przez
przypadek jednego, koszmarnie niewygodnego pojazdu z pesy (przedstawiciele
urzędu sami przyznawali, że nie wiedzą po co kupili ów pociąg) same wiekowe,
rozsypujące się wehikuły En57. Mamy więc najmniej taboru samorządowego w całym
kraju. W relacji Łódź -Skarżysko Kamienna kursuje taki oto szynobus:
www.gtlodz.eu/img13011.htm
Oczywiście jeden dziennie, o kompletnie chorej godzinie. Żeby było weselej
pociąg zamiast jechać na wprost zjeżdża do Koluszek, gdzie następuje 14
minutowa przerwa na zmianę lokomotywy. Zabawa powtarza się w Tomaszowie.
Dzięki temu pociąg, który mógłby jechać szybciej niż PKSy jedzie ponad pół
godziny dłużej niż by mógł.
Połączenie Łódź (750 tys. mieszkańców) - Tomaszów Mazowiecki (80 tys.
mieszkańców) obsługuje... jedno połączenie bezpośrednie (wspomniany pociąg do
Skarżyska). Łódź - Kutno - dogorywa. Magistrala węglowa - pociągi wożą po
kilkanaście osób (w tym 100% kolejarzy)

Kiedy wreszcie łódzki urząd marszałkowski raczy się ocknąć i przestanie nam
serwować podhalański folklor zamiast przyzwoitej jakości przewozów???
Jak długo jeszcze jedynym możliwym do zobaczenia na torach województwa
łódzkiego będzie taki obrazek:
www.gtlodz.eu/img6883.htm
www.gtlodz.eu/img5056.htm
?
Nawet te same jednostki zmodernizowane za unijne pieniądze prezentują się już
trochę lepiej - szkoda, że żadna nie dostała przydziału do obsługi tras w
łódzkiem (czasem pojawia się jakaś przypadkiem na delegacji dalekobieżnego
pociągu osobowego z Torunia)
transport.asi.pwr.wroc.pl/0.1A/tournee.php?p=23917
transport.asi.pwr.wroc.pl/0.1A/tournee.php?p=27120
Jednostki dostały przydziały do obsługi połączeń w województwach:
dolnośląskim, zachodniopomorskim, wielkopolskim, małopolskim, śląskim,
podkarpackim, kujawsko - pomorskim; zmodernizowane pojazdy tego typu ma też
mazowieckie.

Jak długo jeszcze???
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Marszałek województwa a bryndza z pietruszką. 21.05.08, 19:07
      Jeśli już wywołałeś temat FLIRTów i województwa Mazowieckiego:

      dzisiaj widziałem reklamę pojawienia się FLIRTów na mazowieckich torach (29 maja 2008) na elektronicznym billboardzie w samym centrum Wawy - na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Ciekawe czy gdzieś jeszcze promują pojawienie się nowych jednostek...
      To jest pomysł na niecodzienną promocję połączeń;)
      • Gość: . Re: Marszałek województwa a bryndza z pietruszką. IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.05.08, 19:13
        No wiesz. W Łódzkiem ten "problem" mamy automatycznie z głowy ;-)

        Pamiętam natomiast jak byłem w wakacje w Szczecinie byłem w ciężkim szoku bo
        całe miasto było obilbordowane reklamami promocyjnych cen połączeń kolejowych.
        Dla łódzkich móżdżków to nie do pomyślenia!
    • Gość: kierowca Re: Marszałek województwa a bryndza z pietruszką. IP: *.34.rev.vline.pl 22.05.08, 00:08
      Nie dodałeś że mazowieckie kupiło wagony push-pull tylko zapomniało
      dokupić lokomotywy.
      W łódzkim nie potrzeba było reaktywować przewozów na wielu liniach
      tak jak w mazowieckim bo na tych nielicznych liniach w łódzkim
      przewozów nie zawieszano, więc nie ma co reaktywować (poza
      zdewastowanym odcinkiem Zgierz-Łowicz któremu reaktywacja nie grozi
      bo nikt nie będzie tam jeździł ani nowoczesnym ani starym pociągiem
      30 km/h)
      • Gość: . Re: Marszałek województwa a bryndza z pietruszką. IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.05.08, 02:20
        > Nie dodałeś że mazowieckie kupiło wagony push-pull tylko zapomniało
        > dokupić lokomotywy.

        Nie zapomniało. W toku jest przetarg na dzierżawę lokomotyw do czasu
        dostarczenia pojazdów fabrycznie nowych. Jeśli zaś ja czegoś nie dodałem, to
        podkreślenia, że powszechnie stosowana na zachodzie technologia push&pull jest
        dla PKP czarną magią i gdyby nie Koleje Mazowieckie, to pewnie jeszcze długo by
        na polskich torach nie zawitała. O jej zaletach chyba nie muszę wspominać.

        > W łódzkim nie potrzeba było reaktywować przewozów na wielu liniach
        > tak jak w mazowieckim bo na tych nielicznych liniach w łódzkim
        > przewozów nie zawieszano

        W łódzkiem po prostu nie ma linii o tak niskim znaczeniu w strukturze
        województwa jak np. Radom - Tomaszów, że o Nasielsk - Płock nie wspomnę. Z
        resztą trudno linię na której jeździ jeden czy dwa puste pociągi dziennie w
        karykaturalnych relacjach nazwać linią funkcjonującą. Co najwyżej jest to linia
        wegetująca. Linie funkcjonujące to są w naszym województwie zasadniczo trzy i pół:
        - Łódź - Sieradz (na krawędzi zapaści technicznej)
        - Łódź - Skierniewice (od 2 lat nękana nieustającymi remontami, które znacznie
        przetrzebiły liczbę pasażerów)
        - Łowicz - Kutno - Konin - peryferyjna dla województwa linia z ruchem
        regionalnym podporządkowanym trasowaniu pociągów wg widzimisię PKP IC
        - Koluszki - Częstochowa - szkoda, że relacja znikąd donikąd.
        O reszcie nawet nie warto wspominać.

        poza
        > zdewastowanym odcinkiem Zgierz-Łowicz któremu reaktywacja nie grozi
        > bo nikt nie będzie tam jeździł ani nowoczesnym ani starym pociągiem
        > 30 km/h)

        Tu akurat się mylisz, bo linia ma być remontowana za marszałkowskie i unijne
        pieniądze, co oczywiście liczy się marszałkowi na plus nie zmieniając jednak
        zasadniczej istoty sprawy.
        • aron2004 Re: Marszałek województwa a bryndza z pietruszką. 22.05.08, 09:00
          przede wszystkim trzeba się zastanowić, czy w woj. łódzkim w ogóle
          są potrzebne pociągi osobowe ( przy o wiele mniejszych korkach na
          drogach niż w woj. mazowieckim).

          Skoro nie ma pociągów z Łodzi do Bełchatowa i ludzie jakoś żyją, to
          przecież nie musi też być pociągów osobowych z Łodzi do Kutna,
          Sieradza, Tomaszowa że o Łowiczu nie wspomnę.

          Jedyne co można zostawić to pociągi pospieszne do Warszawy,
          Poznania, Wrocławia, Gdańska, Krakowa i Katowic i to najlepiej żeby
          te pociągi przejęło PKP Intercity.
        • Gość: kierowca Re: Marszałek województwa a bryndza z pietruszką. IP: *.34.rev.vline.pl 26.05.08, 22:07
          > Tu akurat się mylisz, bo linia ma być remontowana za
          > marszałkowskie i unijne pieniądze, co oczywiście liczy się
          > marszałkowi na plus nie zmieniając jednak zasadniczej istoty
          > sprawy

          W mazowieckim zawieszano przewozy na liniach na których prędkość
          szlakowa była jak na warunki polskie dobra (80 km/h) natomiast Łódź-
          Łowicz zawieszono ze względu na katastrofalny stan linii.
          Reaktywacje w mazowieckim nie musiały być połączone z remontami
          torów więc odbywały się z marszu. Reaktywacja Łodź-Łowicz bez
          remontu torów (co trochę potrwa) jest bez sensu bo nikt nie będzie
          jechał 3 godziny do Łowicza.
          • Gość: . Re: Marszałek województwa a bryndza z pietruszką. IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.05.08, 23:03
            > W mazowieckim zawieszano przewozy na liniach na których prędkość
            > szlakowa była jak na warunki polskie dobra (80 km/h)

            No tak. To w łódzkiem nie bardzo byłoby gdzie zawieszać - takich linii prawie
            nie ma :-P

            Podkreślę jeszcze raz - w łódzkiem nie ma linii tak niskiej kategorii jak
            Tłuszcz - Ostrołęka, Nasielsk - Sierpc, czy Radom - Tomaszów, a znaczną część
            linii ciężko uznać za "funkcjonujące", b co to za linia, skoro kursują na niej
            1, 2 czy 3 pociągi dziennie, albo jakieś nędzne ogryzki.
            Oczywistym jest, że potencjał linii w aglomeracji warszawskiej jest większy. Ale
            mówimy tu o podejmowanych działaniach w zakresie przewozów. W łódzkiem
            sprowadzają się one do wyręczenia pomocy społecznej, która musiałaby wziąć pod
            opiekę kolejarska szlachtę, gdyby ta straciła pracę.
            • Gość: aron Re: Marszałek województwa a bryndza z pietruszką. IP: *.lublin.enterpol.pl 27.05.08, 07:58
              tyle że w Łódzkim można spokojnie przeżyć bez pociągów lokalnych, bo
              skoro nie ma pociągów z Łodzi do Bełchatowa i jakaś straszna
              tragedia się nie dzieje, to bez pociągów osobowych przeżyją też
              Sieradz, Kutno, Skierniewice i Tomaszów, które to miasta wcale nie
              są większe od Bełchatowa a gospodarczo jakby nawet słabsze.


    • Gość: STUDI Przeca łodzki MW dba o trupa - PKS.... IP: *.prokom.pl 23.05.08, 12:33
      PKS - ten postkomuniwtyczny bankrut trwa w Łodzi tylko dzięki politycznemu
      wsparciu władz województwa, które zrobią wszystko by nie miał żadnej konkurencji.
      • Gość: . Re: Przeca łodzki MW dba o trupa - PKS.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.05.08, 13:53
        Hm, mógłbyś rozwinąć temat? I czy chodzi o jakiś konkretny PKS czy wszystkie?
        • Gość: STUDI Re: Przeca łodzki MW dba o trupa - PKS.... IP: *.prokom.pl 23.05.08, 16:52
          Łódzki plus inne upadające PKS'y z regionu...
          • Gość: . Re: Przeca łodzki MW dba o trupa - PKS.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.05.08, 22:18
            Coś więcej? Mogą być domysły, skojarzenia itp.
            Ja mogę tylko powiedzieć, że dba tak sobie. Linię do Łowicza w schedzie po PKP
            przejęli busiarze. Na Piotrków i Tomaszów PKS jeszcze się trzyma, ale kto wie
            jak długo.
            • Gość: STUDI Re: Przeca łodzki MW dba o trupa - PKS.... IP: *.prokom.pl 26.05.08, 13:24
              No przecież właśnie potwierdzasz to co napisałem. Likwidując kolej w regionie
              próbuje sie przedłużyć agonię trupa jakim są PKS'y w naszym regionie.
    • Gość: . Jeszcze o kujawsko - pomorskim IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.05.08, 16:01
      A tymczasem u nas w jednym tramwaju obowiązują trzy różne bilety (żeby nie było
      za dobrze strefy taryfowe nie są w żaden sposób ogłaszane)...


      miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,5231004.html

      Teraz kolej na Grudziądz i Włocławek
      Maciej Czarnecki
      2008-05-20, ostatnia aktualizacja 2008-05-20 16:09
      Tramwajem i autobusem po Toruniu, pociągiem do Włocławka lub Grudziądza, a
      potem jeszcze przez godzinę lokalnymi autobusami. Już wkrótce będzie można
      odbyć taką podróż na jeden bilet.

      Urząd Marszałkowski prowadzi rozmowy z władzami Torunia, Włocławka i
      Grudziądza w sprawie wprowadzenia biletów regionalnych, które będą
      funkcjonować jak bilet aglomeracyjny między Toruniem a Bydgoszczą. - Ta
      nazwa jest zastrzeżona dla komunikacji toruńsko-bydgoskiej, ale cała reszta
      będzie identyczna - mówi szef departamentu infrastruktury
      Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego, Tomasz Moraczewski.

      Za podróż do Włocławka czy Grudziądza i możliwość korzystania przez godzinę
      z lokalnej komunikacji miejskiej torunianie zapłacą 10,5 zł (z przejazd w
      dwie strony 13,5 zł). Dotychczas płacili 10 zł do Włocławka i 11 zł do
      Grudziądza za samą tylko jazdę koleją. To niewielka różnica, ale nie dla
      tych, którzy pokonują trasę kilka razy w tygodniu. Z myślą o nich
      wprowadzone zostaną specjalne miesięczne sieciówki - za bilet uprawniający
      do korzystania z pociągów i komunikacji miejskiej w jednym mieście zapłacimy
      119 zł w jedną i 193 zł - w dwie strony. Natomiast możliwość podróżowania
      pociągami i środkami komunikacyjnymi w obu miastach będzie kosztować
      odpowiednio 164 zł i 238 zł.

      - Odbyliśmy już spotkania robocze z przedstawicielami miast oraz spółki PKP
      Przewozy Regionalne, która obsługuje trasę Toruń-Włocławek, i konsorcjum
      Arriva PCC, której pociągi jeżdżą do Grudziądza - mówi Moraczewski. - Teraz
      wszystko w gestii rad miejskich. Muszą przegłosować odpowiednie uchwały.
      Potem podpiszemy wzory umów, które są już gotowe.

      Nie wiadomo jeszcze, czy do programu dołączą Aleksandrów Kujawski, Solec
      Kujawski i Chełmża, które nie mają własnej komunikacji miejskiej, ale być
      może dopłacą część kosztów biletu. Kiedy pojawią się bilety regionalne?
      Jeśli rady miejskie Torunia, Włocławka i Grudziądza przegłosują szybko
      uchwały, być może już latem.

      Bilet aglomeracyjny

      Został wprowadzony od 1 stycznia br. Mając go w kieszeni, możemy pojechać
      pociągiem z Torunia do Bydgoszczy - lub odwrotnie - a następnie jeszcze
      przez godzinę korzystać z miejskich autobusów i tramwajów. Pozwala na
      przejazd od stacji Toruń Wschodni do stacji Bydgoszcz Główna.
    • Gość: . Kujawsko - Pomorskie/ Warmińsko - Mazurskie IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.06.08, 14:30
      www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080603/TURYSTYKA/110293559&SearchID=73319631282345

      Powrót połączeń kolejowych Brodnica-Iława, przejęcie zabytkowego toru,
      cztery nowe przystanie kajakowe na Drwęcy.

      A także setki kilometrów szlaków pieszych i rowerowych, to tylko część
      projektu za 32 mln zł.

      Przedsięwzięcie to jest wspólnym zamierzeniem samorządów województw
      kujawsko-pomorskiego i warmińsko-mazurskiego oraz trzech organizacji
      pozarządowych. Pieniądze mają znaleźć się w puli unijnego Programu
      Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

      Ma też powstać centrum turystyki technicznej. - To ma być turystyczny
      pomost między dwoma atrakcyjnymi regionami - mówi Beata Krzemińska,
      rzecznik marszałka województwa kujawsko-pomorskiego. - Szykujemy mnóstwo
      atrakcji, które powinny zadowolić najbardziej wymagających turystów.
      Chcemy przy okazji reaktywacji szlaku Brodnica-Iława, m.in. wypromować
      agroturystykę, stworzyć specjalny informator, utworzyć wypożyczalnię dla
      rowerów. Do tego dojdzie szlak wodny Drwęcą. Warmia i Mazury są znane nie
      tylko w Polsce, ale i za granicą, my będziemy dzięki temu projektowi
      proponować odwiedzenie Kujaw i Pomorza. Liczymy na kilkadziesiąt tysięcy
      nowych turystów.

      Pod koniec lipca będzie wiadomo czy projekt otrzyma dofinansowanie, które
      może wynieść nawet 85 proc. całego przedsięwzięcia. - Ten projekt świetnie
      wpisuje się w nasze zadanie reaktywacji linii Toruń - Golub-Dobrzyń -
      Brodnica, który znalazł się na liście projektów kluczowych naszego RPO -
      dodaje Tomasz Moraczewski, dyrektor Departamentu Infrastruktury z UM w
      Toruniu.

      ---

      A nasze priorytetowe obszary turystyczne? Dolina Pilicy? Dwa pociągi na krzyż, o
      linii do Spały nawet nikt nie myśli. Załęczański Park - dwa pociągi na krzyż o
      kosmicznych godzinach, bez skomunikowań z Łodzi (a w weekendy jeden pociąg
      dziennie).
    • Gość: . Podkarpackie IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.06.08, 20:51
      Poprzez grupę misc.kolej:

      Data dodania: 2008-05-29 12:34:18
      Z Krosna do Rzeszowa w 45 minut?
      www.rynek-kolejowy.pl/8623/Z+Krosna+do+Rzeszowa+w+45+minut.htm


      Radni sejmiku województwa podkarpackiego na sesji w Krośnie (26.05)
      zapoznali się z koncepcją budowy łącznika kolejowego na odcinku Krosno -
      Przybówka. Gdyby do tego udało się zmodernizować pozostałe części linii
      Jasło - Rzeszów i Jasło - Zagórz, byłaby szansa, że podróż do stolicy
      Podkarpacia nie trwałaby dłużej niż 45 minut.
      Obecnie minimalny czas przejazdu pociągiem pomiędzy Krosnem a Rzeszowem
      wynosi 2,35 godz. - Na sześćdziesiąt kilka kilometrów to XIX wiek - mówi
      Dariusz Niemczyk, współautor koncepcji budowy łącznika. - Miedzy Jasłem a
      Rzeszowem też nie jest rewelacyjnie, bo 1,43 godz. Wynika z tego, że na
      odcinku miedzy Jasłem a Krosnem mamy prawie godzinę przejazdu, plus czas
      operacyjny na stacji w Jaśle - wyjaśnia.

      Aby skrócić czas przejazdu z Krosna do Rzeszowa, należy wybudować łącznicę
      kolejową, która pozwoli ominąć stację węzłową w Jaśle. Zaczynałaby się za
      przystankiem PKP Krosno-Turaszówka, a kończyła w Przybówce. Skróciłaby drogę
      o około 25 km. - Umożliwiłoby to około 140 tysiącom ludzi mieszkających na
      terenach położonych wzdłuż linii kolejowej od Zagórza do Krosno podróż
      bezpośrednio do Rzeszowa w czasie krótszym o około 80 min - zapewnia Dariusz
      Niemczyk.

      Koncepcję budowy łącznika przygotowano w trzech wariantach:

      1. Pierwszy jest najdłuższy (ponad 12,5 km), ale najbardziej optymalny.
      Powoduje obsługę przyległych miejscowości, szczególnie Wojaszówki.
      Orientacyjny koszt budowy to około 67 mln zł.

      2. Drugi pomysł od poprzedniego różni się tym, że linia kolejowa mija dolinę
      Wisłoka. Nie będzie więc potrzebna budowa dwóch mostów na Wisłoku. Koszt to
      ponad 55 mln zł.

      3. Trzecia koncepcja zakłada, że linia przebiegać będzie po zachodniej
      stronie drogi woj. nr 990. Wadą tego pomysłu jest to, że pociąg nie będzie w
      stanie obsłużyć żadnej innej miejscowości. Na terenach, gdzie linia będzie
      przebiegać, jest zbyt mało mieszkańców, by budować stację czy przystanek.
      Jest to wariant najkrótszy (9,3 km) i najtańszy - koszt wynosi ok. 46 mln
      zł.



      * Tędy orientacyjnie przebiegał będzie skrót pomiędzy Krosnem a Przybówką
      (czerwona linia).



      Wszystkie warianty są zaprojektowane jako linia jednotorowa, na której
      maksymalna prędkość wynosić będzie 120 km/h.

      Budowa samej łącznicy to wielki krok do przodu, ale do pełni szczęścia
      potrzeba czegoś więcej. Aby czas przejazdu z Krosna do Rzeszowa wyniósł
      około 45 min, pozostałe odcinki tras Jasło - Rzeszów i Jasło - Zagórz
      wymagają gruntownej modernizacji. - O ile na tej pierwszej linii prędkości
      pociągów przedstawiają się jeszcze dosyć przyzwoicie, to na linii od Jasła
      do Zagórza jest kilka odcinków, na których prędkości wynoszą 20-30 km/h -
      informuje Dariusz Niemczyk. Takie wąskie gardło jest chociażby w Krośnie na
      moście kolejowym na Lubatówce czy innych częściach nasypów, które wymagają
      modernizacji.

      Naprawa nawierzchni na liniach kolejowych musi być wykonywana maksymalnie co
      25 lat. - Ostatnia była w latach 80. Kolej jest więc zobligowana, żeby taką
      naprawę wykonać. Kłopot w tym, że większość środków jest teraz przeznaczana
      na inwestycje związane z Euro 2012 - mówi projektant. - Myślę jednak, że
      przy wspólnym działaniu samorządu województwa, poszczególnych samorządów
      terenowych i PKP jest możliwa realizacja takiej naprawy. Pojawiają się też
      głosy, że samorządy będą miały możliwość przejęcia linii kolejowych. Może
      dzięki temu przewozy funkcjonowałyby sprawniej - dodaje. Szacunkowy koszt
      remontu linii waha się od 2,5 do 4 mln zł za kilometr.

      Budowa łącznika to też dobre rozwiązanie ze względu na modernizację linii
      Rzeszów - Ocice w kierunku Warszawy. Dzięki temu zwiększy się dostępność
      naszego regionu.

      Projektanci przewidują również, że skrócenie linii kolejowej do Rzeszowa,
      rozładowałoby korki na drogach, prowadzących do stolicy Podkarpacia.
      Komunikacja południowej części województwa z Rzeszowem teraz głównie odbywa
      się busami, autobusami i komunikacją indywidualną. Wagony świecą pustkami
      m.in. właśnie ze względu na tak niekorzystny układ linii kolejowych.

      Jeszcze w sierpniu ubiegłego roku portal Krosno24.pl przeprowadził sondę, w
      której należało odpowiedzieć na pytanie: "Czy gdyby pociąg z Krosna jechał
      do Rzeszowa ok. 45 minut, a bilet za przejazd był tańszy niż w busach i
      autobusach czy skorzystał(a)byś z takiego połączenia?". 95 procent głosów
      było na "tak". - Codziennie do Rzeszowa dojeżdża kilkaset osób - do miejsc
      pracy czy uczelni. Gdyby te osoby przesiadły się do pociągu, na pewno
      poprawiłaby się rentowność przewozów - zapewnia Dariusz Niemczyk.

      ------
      Jasne, ze to tylko niejasne plany. Ale czy nasze genialne województwo miało/ma
      chociaż niejasne plany linii Piotrków - Łódź? Nie, mimo dużo większego
      potencjału takiej linii.
      • Gość: aron Re: Podkarpackie IP: *.lublin.enterpol.pl 03.06.08, 21:43
        to na Podkarpackim to całkowity idiotyzm, skąd temu człowiekowi się
        wzieło 140 000 osób które jeżdżą pociągiem
        • Gość: D Re: Podkarpackie IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.06.08, 22:58
          Z Żelechlinka, deklu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka