Dodaj do ulubionych

IMIENINY PO POLSKU czyli "fajni" sąsiedzi.

02.08.01, 21:03
Imieniny po polsku zaczynają się wczesnym popołudniem,
A kończą się bardzo późno rano.
Imieniny po polsku odbywają się najczęściej nad sufitem,
Pod podłogą
Albo obok za ścianą.

Dla nas są to zawsze najtrzeźwiejsze imieniny,
Nie tykamy żadnych trunków
Ani alkoholi.
Duchem,
A właściwie tylko naszym biednym słuchem
Udział w imieninach tych bierzemy mimo woli.
(...)Tańczą.
Sufit wdzięcznie się ugina,
Wściekłośćczujesz na przemian i trwogę,
A najgorsze, że tam siedzi jeden taki smutnu pijaczyna (...)
I nie tańczy , tylko wali z całej siły butem o podłogę.

Trzecia dawno już minęła,
Zegar dzwoni czwartą
I za oknem powoli rozjaśnia się blado-
Jeszcze trochę wytrzymaj, wytrzymaj, bo warto,
Za tydzień twoje święto
I wtedy ty z kolei
Szkołę dasz sąsiadom.
LUDWIK JERZY KERN
Obserwuj wątek
    • hubar Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 02.08.01, 21:04
      Zapomniałem o pytaniu:

      Czy taka sytuacja nie jest Ci obca?
      • Gość: xyz Re: IMIENINY PO POLSKU czyli IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.08.01, 21:17
        hubar napisał(a):

        > Zapomniałem o pytaniu:
        >
        > Czy taka sytuacja nie jest Ci obca?

        Tekst rewelacja.Sytuację znam (niestety-stety?!)
        Miłego urlopu.
        pozdrawiam
        • Gość: vladip Re: IMIENINY PO POLSKU czyli IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 23:05
          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > hubar napisał(a):
          >
          > > Zapomniałem o pytaniu:
          > >
          > > Czy taka sytuacja nie jest Ci obca?
          >
          zdazalo sie ze urzadzalem takie imieniny
          zawsze bylo bardzo fajnie :))
    • Gość: Marcin Re: IMIENINY PO POLSKU czyli IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 23:06
      Tak to znam. Ale zawsze jest mozliwosc przerwania swietnej zabawy poprzez magiczna kombinacje cyfr 997.
      Sprawdzalem - to dziala. Oczywiscie mozna powiedziec, ze jestem paskudny i aspoleczny ale gdy jest 2 w nocy,
      rano od 8 musze isc do pracy, a tu sufit mi sie zarywa to jestem nawet bardzo nietolerancyjny. W sumie od
      zabawy sa lokale - tak to wyglada na swiecie. Ewentualnie jesli sytuacja jest naprawde wyjatkowa (znacznie
      bardziej niz zwykle doroczne imieniny) to mozna wczesniej uprzedzic sasiadow i wtedy nawet ja gdy chce miec
      spokoj wyniose sie na te noc z domu (niechetnie).

      Pozdrawiam, Marcin Kaniewski
      • Gość: Michał Re: IMIENINY PO POLSKU czyli IP: *.retsat1.com.pl 03.08.01, 08:45
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > Tak to znam. Ale zawsze jest mozliwosc przerwania swietnej zabawy poprzez magic
        > zna kombinacje cyfr 997.
        > Sprawdzalem - to dziala. Oczywiscie mozna powiedziec, ze jestem paskudny i aspo
        > leczny ale gdy jest 2 w nocy,
        > rano od 8 musze isc do pracy, a tu sufit mi sie zarywa to jestem nawet bardzo n
        > ietolerancyjny.

        Aposłeczny, paskudny, nietolerancyjny - to co w takim razie trzeba by było
        powiedzieć o tych biesiadnikach!
        • hubar Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 06.08.01, 15:50
          Drogi Michałku mógłbyś rozwinąć myśl?
          • Gość: Michał Re: IMIENINY PO POLSKU czyli IP: *.retsat1.com.pl 06.08.01, 17:18
            Mogę drogi Huberciku,
            otóż moim zdaniem jest takie zdanie, że skoro ktoś mógłby nazwać Marcina K.
            nietolerancyjnym, aspołecznym i paskudnym dlatego, że usiłuje przedziwdziałać
            zachowaniu kogoś, kto jest nietolerancyjny, aspołeczny i paskudny wobec niego,
            to tego, wobec którego Marcin K. może być wg. niektórych aspołeczny,
            nietolerancyjny i paskudny, należy chyba nazwać co najmniej również
            aspołecznym, nietolerancyjnym i paskudnym, przy czym ja bym to podniósł jeszcze
            do kwadratu. Jakoś tak, jeżeli się nie pomyliłem :-)
        • Gość: Arcio Re: IMIENINY PO POLSKU czyli IP: 195.136.95.* 14.01.02, 16:09
          Optymistyczni , kreatywni, z poczuciem humoru, przyjaźni, otwarci na
          pogłębianie stosunków międzyludzkich...... i tak dalej, a tak na marginesie to
          bym na Syberie wysłał ( przecież i tak nie zmarzną
    • hubar Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 18.08.01, 15:55
      I co wy na to? Nie mieszkacie w bloku czy co?

      pozdrowy
      • zamek Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 11.01.02, 11:54
        hubar napisał(a):

        > I co wy na to? Nie mieszkacie w bloku czy co?
        Oj mieszkamy, mieszkamy... Kiedyś miałem sąsiada, który imieniny urządzał chyba 5
        razy w miesiącu :)
        > pozdrowy
        Wzajemnie
        PS. Odświeżam, bo to wątek chyba w sam raz na karnawał :)
        • kropka. Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 11.01.02, 17:42
          Nie mieszkamy w bloku. Ale jak mieszkaliśmy, to mieliśmy zwyczaj zapraszania
          sąsiadów na imprezki. Nikt się nie żalił, a przyjaźnie pozostały do dziś :-)
          Polecam pomysł
          • gabi1 sasiedzi na inpreze 11.01.02, 20:35
            kropka. napisał(a):

            > Nie mieszkamy w bloku. Ale jak mieszkaliśmy, to mieliśmy zwyczaj zapraszania
            > sąsiadów na imprezki. Nikt się nie żalił, a przyjaźnie pozostały do dziś :-)
            > Polecam pomysł

            ale sasiedzi byli w jednej grupie wiekowej??
            nie potrafię tanczyc hip-hopu co najwyzej troche poguje.
            • kropka. Re: sasiedzi na inpreze 11.01.02, 20:43
              po- co potrafisz???? Czym to się je, to pogowanie???
              • gabi1 Re: sasiedzi na inpreze 11.01.02, 22:16
                kropka. napisał(a):

                > po- co potrafisz???? Czym to się je, to pogowanie???

                Ha ! Moje drogie dzieci ;-)jesteście za młode by to pamiętać.
                Dawno,dawno temu w dalekim mieście zwanym Jarocin co rok odbywały sie
                spotkania Różnych dziwnych ludzi.Jedni zwani kapelą metalową wychodzili na
                podwyższenie zwane sceną a inni ludkowie stali pod nią i pogowali.Pogowanie, była
                to "wyrafinowana Forma tańca" (tak wyrafinowana,ze pewnie nawet Pan Zamek o niej
                nie słyszał).Jednak do rzeczy ! Pogowanie polegało na skakaniu jak małpa czy
                pajac na sznurku, wzajemnym odbijaniu się od siebie, przewracaniu itd. I tak
                naprawdę z tańcem nie miało to wiele wspólnego.Chodziło tylko o to by sie
                wyszaleć,wyżyć.
                Pozdrawiam
                • ninna Re: sasiedzi na inpreze 12.01.02, 11:35
                  Jak ja wiem, to w dalszym ciagu sie poguje. Ja to robilam ostatni raz gdzies
                  tak 2 lata temu. Teraz juz mi sie nie chce "odbijac" z chlopakami.. Zreszta
                  ciala dziewczyn nie zabardzo sie na to nadaja. Moze sprawic pozadny bol. Co do
                  tego moje pogowanie skonczylo sie tym, ze kolega kopnal mnie w glowe...

                  NINNA
                  • gabi1 Re: sasiedzi na inpreze 13.01.02, 21:07
                    ninna napisał(a):

                    > Jak ja wiem, to w dalszym ciagu sie poguje. Ja to robilam ostatni raz gdzies
                    > tak 2 lata temu. Teraz juz mi sie nie chce "odbijac" z chlopakami.. Zreszta
                    > ciala dziewczyn nie zabardzo sie na to nadaja. Moze sprawic pozadny bol. Co do
                    > tego moje pogowanie skonczylo sie tym, ze kolega kopnal mnie w glowe...
                    >
                    > NINNA

                    Pogowanie z dziewczynami???
                    dziewczyny są za miękkie (dosłownie i w przenośni) na takie "tańce" !!
                    Najlepiej z dziewczyną/kobietką tańczyć przytulańca.a do tego nie trzeba głośnej
                    muzyki.NINNO jeśli tylko nie masz kolczyka w nosie to już Cię lubię.
                    Pozdrawiam
                    • ninna Re: sasiedzi na inpreze 14.01.02, 10:34
                      gabi1 napisał(a):
                      > NINNO jeśli tylko nie masz kolczyka w nosie to już Cię lubię.

                      Nie mam kolczykow w nosie, ani w zadnym innym miejscu (uszy tez bez dziur). No i
                      teraz wiem, ze mnie lubisz.. :o) Jak fajnie.

                      pozdrowka
                      NINNA
                      • gabi1 Re: sasiedzi na inpreze 14.01.02, 19:40
                        ninna napisał(a):

                        > gabi1 napisał(a):
                        > > NINNO jeśli tylko nie masz kolczyka w nosie to już Cię lubię.
                        >
                        > Nie mam kolczykow w nosie, ani w zadnym innym miejscu (uszy tez bez dziur). No
                        > i
                        > teraz wiem, ze mnie lubisz.. :o) Jak fajnie.

                        ja też się cieszę.

                        >(uszy tez bez dziur)

                        To problem głośnych imprez Cię nie dotyczy ;-)

                        pozdrowionka


                        • ninna Re: sasiedzi na inpreze 15.01.02, 11:06
                          gabi1 napisał(a):
                          > >(uszy tez bez dziur)
                          >
                          > To problem głośnych imprez Cię nie dotyczy ;-)

                          No to teraz wyszlo na jaw, dlaczego ja tak na tym forum gaworze. Od pukania w
                          klawisze rece bola mniej niz od ustawicznego machania.

                          pozdrowka
            • Gość: Ixtlilto Re: sasiedzi na inpreze IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.01.02, 21:00
              gabi1 napisał(a):

              > nie potrafię tanczyc hip-hopu co najwyzej troche poguje.
              Może jestem nie dzisiejsza... ale przepraszam, co robisz? "pogujesz"?

        • Gość: Ixtlilto Re: IMIENINY PO POLSKU czyli IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.01.02, 20:59
          Zamek, ale chyba w Twoim zamku to już nad tobą nikt nie mieszka :))) więc Tobie
          sufit się nie zarwie :)))))

          A z autopsji wiem, że mozna urządzać imienimy za zgodzą sąsiadów: pójść,
          uprzedzić, przeprosić z góry - nie będą się czepiać ani tym bardziej nie będą
          dzwonić pod 997. Jak będzie za głośno to stwierdzą, że przeciez uprzedzaliście,
          a jak będzie nie do wytrzymania to może przyjdą i poproszą troxhę o ściszenie
          muzyki bo n. dziecko już śpi- wtedy trzeba posłuchac zmniejszyć głośność z 50
          na 49 :)

          Pozdroofka, Ixtlilto
    • dominic Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 12.01.02, 12:41
      Zależy jeszcze, kiedy i jak się taka impreza odbywa. Nie ma nic przeciwko
      urządzeniu raz na pół roku porządnej, całonocnej imprezy w piątek lub sobotę z
      muzyką głośno grająca przez całą noc bo wszyscy jesteśmy ludźmi i każdny z nas
      potrzebuje raz na jakiś czas zabawy.

      Ja mam nieco inny problem; sąsiadka piętro wyżej potrafi przez cały dzień
      chodzić po parkiecie w szpilkach bądź kozakach co powoduje niemiłosierny hałas.
      Zwracaliśmy uwagę raz, zwracaliśmy i drugi ale nic z tego - nadal wali tymi
      obcasami... I co robić???
      • Gość: Arcio Re: IMIENINY PO POLSKU czyli IP: 195.136.95.* 14.01.02, 16:18
        Nie no bądź człowiekiem, kobieta w końcu jest u siebie , a ty jej odmawiasz
        chodzenia w butach. A imprezy to się robi w lokalu , pełno teraz miejsc gdzie
        za niewielką kasę można zrobić imprezkę.

        MIESZKANIA DLA MIESZKAŃCÓW
        • dominic Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 15.01.02, 16:43
          Tak, ale nawet bycie u siebie wymaga kultury osobistej i przestrzegania jakiś
          zasad sąsziedzkich, nieprawdaż???
          A wierz mi, że walenie nad głową obcasem o 5 rano przyjemne nie jest...
      • kropka. Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 14.01.02, 19:52
        Kup sasiadce papućki, zapakuj elegancko z kokardką i daj w prezencie.
        Powinna zrozumieć :))
        Pozdrawiam
        • zamek Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 15.01.02, 00:15
          Oj, różnie to bywa, Kropeczko. Był u nas pan wykładowca, który okrutnie grzebał
          paluchami w nosie :((( Studenteria kupiła mu kwiaty na Barbórkę i niestety, nie
          zrozumiał :)
          Pozdrowionka
        • dominic Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 15.01.02, 16:45
          Chcieliśmy tak zrobić ale ów sąsiadka stwierdziła, że ona ma DZIESIĘĆ różnych
          par pantofli i nowych nie potrzebuje.
          Przyznacie, że wyjątkowo chamski beszczel...

          Pozdrawiam Was - dominic
          • zamek Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 15.01.02, 17:58
            WIEM!!! KUP JEJ ŁYŻWY!!!
    • hubar Re: IMIENINY PO POLSKU czyli 'fajni' sąsiedzi. 21.07.02, 15:55
      Moi niezastąpieni sąsiedzi :] Jakie to imprezy, rany julek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka