qu_rek
23.09.03, 09:43
Ten delikatny stan organizmu walący po nerach do zerzygania?
Ten delikatny proces chemiczno-biologiczny prowadzący do rozoranych żył.
To brakujące ogniwo naszej motywacji.
Ten stan w którym zaczynamy kochać tak naprawdę tylo siebie przy innej osobie.
Ten stan w którym poświęcamy wszystko dla innej osoby, mogąc nareszcie
odpocząć od siebie.
Sam stawiam na czucie tylko i to ciągle nowe , tak na wszelki wypadek żeby
się nie paprać .
Ala kocha Andrzeja ,Marek Agatę,Jurek chce z Alą ale wali Olę , Ola kocha
Marka ,Wiesia jest z Andrzejem ale wolałaby Agatę.Wszyscy tak naprawdę kochają
Waldka a on wyjechał w daleką podróż i zginął.
I fragment ostatniego listu od Waldka :Czochracz prężony z siedmiu paproszków
jak za latawcem kolorowe ogonki... .