Gość: Anna IP: *.retsat1.com.pl 09.07.08, 20:34 Gdyby psów nie rozdzielił i pozwolił na zagryzienie któregoś, tez by odpowiadał przed sądem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: MarcinK Re: Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 20:50 A czy właściciel psa, który bez smyczy i kagańca biegła po ulicy dostał choć mandat? Przecież prawo zakazuje wypuszczania zwierząt bez smyczy i kagańca. MarcinK Odpowiedz Link Zgłoś
nefnef Re: Przed sąd za zastrzelenie psa 09.07.08, 22:46 Ha, napisałem niemal to samo, popełniłem plagiat niechcący, sorki:) Odpowiedz Link Zgłoś
nefnef Przed sąd za zastrzelenie psa 09.07.08, 22:44 Czy właściciele psa, który bez kagańca (wykroczenie) i bez smyczy biegał sobie po przestrzeni publicznej, zostali ukarani choćby mandatem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilovethisgame Re: Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.toya.net.pl 09.07.08, 23:28 Właściciele zastrzelonego psa są pogrążeni w rozpaczy po stracie swojego ulubieńca z rąk doktora Jekilla - mordercy. Doktor zostanie pozbawiony nie tylko prawa do posiadania broni, ale także prawa wykonywania zawodu lekarza. A poważnie, to będzie bardzo interesujący proces: jak w przypadku takiego ataku rozpoznać czy szczekający pies bez kagańca zaatakuje mnie czy nie? Kilka razy podczas spacerów z moim synem w parku 3 Maja byłem stawiany wobec takiego pytania? Kuriozum był pan - właściciel sporego psa, który wołał: "on nie ugryzie, niech się pan nie boi, on chce się bawić", a ja trzymałem właśnie na rękach mojego przerażonego dzieciaka, który ratował się ucieczką przed ujadającym psem na moje ramiona. Gdybym miał wtedy broń... Inny znów spory piesek wpadł znienacka do piaskownicy, szarpnął syna za kurtkę i przewrócił, właściciele w porę przywołali go do siebie i uciekli widząc moje "poirytowanie". Gdybym miał wtedy broń... pewnie bym siedział na ławie oskarżonych. Miłą stroną tych przypadków jest to, że syn od tamtej pory nienawidzi psów i nie prosi, by kupić mu psa. Moim zdaniem (na podstawie znanych z gazety faktów) człowiek, który zastrzelił psa nie powinien mieć nawet postawionych zarzutów. Ciekawe co na to sąd? Jeśli go skaże, utwierdzi mnie w przekonaniu, że wobec właścicieli psów, którzy łamią prawo (smycz+kaganiec) jestem absolutnie bez szans. Odpowiedz Link Zgłoś
0u Re: Przed sąd za zastrzelenie psa 10.07.08, 10:35 Być może pan z pistoletem źle zrobił gdyż nie dostał zawału serca na widok tamtego psa? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Przed sąd za zastrzelenie psa 11.08.08, 08:56 Powinno być obowiązkowe ubezpieczenie OC dla właścicieli psów. Składka powinna być wielokrotnie wyższa niż w przypadku ubezpieczenia samochodowego. Pies jest zwierzęciem kierującym się instynktem, samochód może wyrządzić szkodę tylko w razie lekkomyślności lub niedbalstwa kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srul Re: Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 17:04 Żartujesz ?! W tym kraju nie ściga się tych, którzy popełniają przestępstwo, tylko tych, którzy chcą im zapobiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilovethisgame Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.toya.net.pl 09.07.08, 23:39 I jeszcze: "Ale prokuratura ustaliła co innego. - Niewątpliwie między psami doszło do szarpaniny, ale agresja atakującego psa nie była skierowana wobec oskarżonego i jego bliskich" A to ciekawe! Zdaje się, (może się mylę?) że pies bez kagańca zaatakował psa lekarza. Czy zatem lekarz nie bronił kogoś ze swoich bliskich? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Przed sąd za zastrzelenie psa 11.08.08, 08:57 Widocznie prokurator przesłuchał martwego psa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pafni Co miał zrobic według sądu ? IP: *.lodz.mm.pl 10.07.08, 06:50 Dac zagryźc swojego psa ? Potem np. żone? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 08:37 tylko, że pies lekarza nie miał szans sam się obronić, bo jeśli nawet lekarz puścił smycz to co miał zrobić z kagańcem? grzecznie poprosić aby napastnik poczekał,aż zdejmie go swojemu psu aby się mógł skutecznie odgryźć? a może cała rodzina miała bezczynnie czekać i przyglądać się aż ich pupil zostanie zagryziony? i co z właścicielami psa, może dziennikarz zapomniał tylko dopisać, bo nie chce mi się wierzyć aby nie dostali przynajmniej mandatu. Na miejscu lekarza wystąpiłbym do sądu o wysokie odszkodowanie za narażenie życia i straty psychiczne, w końcu gdyby pies był dopilnowany nie byłoby całej sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlasciciel psa Mial racje IP: *.toya.net.pl 10.07.08, 09:14 Debilni wlasciciele niektorych pieskow nie potrafia upilnowac swoich pupili. Paniusie i stare baby w parkach wiszace na komorkach z beaglami i huskimi mysla ze ich psy sa niegrozne, i w zaden sposob nie przestrzegaja przepisow i nie trzymaja ich przynajmniej na smyczy. Nie raz mialem konflikt z debilami ktorzy nie potrafia upilnowac psa. Wczoraj przyszla paczka ze sprayem na psy, niestety w tak nienormalnym kraju trzeba miec opinie psychopaty i budzic strach by byc bezpiecznym. Ostatnia sytuacja na przeciw stadniny koni w lagiewnikach, gdzie zaatakowaly nas 3 psy (moj na smyczy i w kagancu) spowodowala ze doszedlem do wniosku ze niestety samemu trzeba wymierzyc sprawiedliwosc. Straz miejska woli siedziec w parku w samochodzie i ogladac wystawy zdjec i podrywac malolaty niz pracowac. Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Mial racje 11.08.08, 09:00 Psy bez smyczy i kagańców powinny być natychmiast odstrzeliwane i utylizowane na koszt właściciela. Przy okazji policjanci poćwiczyliby strzelanie, bo z tym jest marnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AdamS Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.zdnet.com.pl 10.07.08, 09:52 No tak, miał przecież grzecznie poczekać aż atakujący pies zagryzie jego psa (co z tego, że dobrzy ludzie traktują swoje zwierzęta jak członków rodziny) po czym się położyć i czekać aż agresywny pies zajmie się nim i jego rodziną. Wtedy wszystko byłoby w porządku - prasa mogłaby napisać o kolejnej tragedii, prokuratura nie musiałaby się za bardzo napracować (w końcu są wakacje) i wszyscy (poza rodziną tego pana i właścicielami atakującego psa) byliby szczęśliwi... Odpowiedz Link Zgłoś
0u Re: Przed sąd za zastrzelenie psa 10.07.08, 10:37 Właśnie tak mamy się zachowywać w czasie zagrożenia i prokuraturze o to chodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Przed sąd za zastrzelenie psa 11.08.08, 09:03 Jakiś debil z policji wymyślił postawę "na żółwika": człowiek zaatakowany przez psa ma się położyć w kucki na ziemi i osłonić rękami głowę zwłaszcza uszy. Na wywiadówce w szkole mojego dziecka jakiś policjant nadawał coś o tym żółwiku. Zaproponowałem realny pokaz. Policjant miał przyprowadzić SWOJE dziecko a ja obiecałem wypożyczyć odpowiedniego psa. Scenę można było sfilmować i puścić np. na Youtube. Moja propozycja nie została jednak przyjęta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katarzyna K. Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.4web.pl 10.07.08, 10:45 Wina leży po obu stronach. Ale kara dla faceta, który spowodował wykrwawienie się psa, na 100% się należy. To moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewka Re: Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.centertel.pl 10.07.08, 11:23 Biedny "piesek' się wykrwawił :-(, to nic,że gdyby nie reakcja lekarza, ten sam "piesek" zagryzłby innego. A gdzie był jego właściciel, który dopuścił do takiej sytuacji?!. To on przede wszystkim powinien być pociągnięty do odpowiedzialności, na ale naszym chłopkom wszystko wolno, ich przepisy nie dotyczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Przed sąd za zastrzelenie psa IP: 81.15.180.* 10.07.08, 11:24 > Ale kara dla faceta, który spowodował > wykrwawienie się psa, na 100% się należy. To moje zdanie. tez tak uwazam, humanitaryzm polegalby na oddaniu 5 strzalu i dobiciu zwierzaka Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Przed sąd za zastrzelenie psa 11.08.08, 09:05 Lekarz, mający pojęcie o anatomii, a nie potrafił zabić od pierwszego strzału? Zresztą, aby pies się nie wykrwawił, można było wezwać pogotowie ratunkowe... Odpowiedz Link Zgłoś
maqr Zwróćcie uwagę, co mówi policjant: 10.07.08, 13:18 "Do tej pory to był wzorowy posiadacz broni - mówił Zbigniew Kotlicki, naczelnik wydziału. - Nigdy wcześniej nie użył pistoletu." To ja się pytam; po jaki ch.... komuś broń skoro aby zasłużyć na miano "wzorowego posiadacza" [co to w ogóle jest??!! komunistyczna podstawówka z tarczami "wzorowy uczeń"????!!!;-))] nie powinien jej używać? Gdzie tu logika? Gdybym chciał nosić przy sobie broń to po to, aby jej w uzasadnionych przypadkach używać i zabijać lub ciężko ranić! Widać, że lewactwo zalewa umysły, niestety nawet policyjne..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.p.lodz.pl 10.07.08, 13:56 Przepisy prawa są w tym jak i innych przypadkach dla obu stron i dlatego mam nadzieję, że sąd sprawiedliwie oceni sytuację, bowiem w tej okolicy nagminne jest spacerowanie z psami bez smyczy, które atakują przechodniów i osoby przejezdżające na rowerach. Bardzo często zdarza sie, że psy wybiegają z posesji za rowerzystami. Stanowi to zagrożenie, szczególnie dla jadących dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Przed sąd za zastrzelenie psa IP: 81.15.180.* 10.07.08, 14:55 > że psy wybiegają z posesji za rowerzystami. dlatego polecam kupienie gazu pieprzowego. legalne, niedrogie i przy rowerze warto mieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel szkoda szkoda przed sąd powinni iść własciciele IP: *.toya.net.pl 10.07.08, 23:26 psa bez kagańca i smyczy ........ ale coż to tylko zgniły system Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: szkoda szkoda przed sąd powinni iść włascicie IP: 212.191.130.* 11.07.08, 08:47 Hmm, a gdzie strzał ostrzegawczy? Procent, że atakujący pies, by wtedy uciekła byłby duży. Nie, najlepiej od razu wyładować 4 kule w psa. Rozumiem, że rzyciłby się na dziecko, żonę czy jego samego, wtedy strzał w psa byłby uzasadniony. Wydaje mi się, że tu jest problem i do tego może doczepić się prokuratura. Odpowiedz Link Zgłoś
katigroszek nieporozumienie 11.07.08, 10:08 Ktoś wcześniej słusznie zauważył, że policja uważa, że ci którym wydali broń do obrony osobistej nigdy nie mogą jej użyć, bo wtedy sam stają się zagrożeniem. Pogląd idiotyczny. Ale wyszkolenie policjantów jest podobno takie, że w takiej sytuacji tego psa by w ogóle nie trafili. Więc może to zazdrość zwyczajna. To, że tzw. "organa" w takiej sytuacji w ogóle kierują akt oskarżenia do sądu to świadczy o tym kto tam pracuje - wszyscy trzęsą doopami żeby ich przełożony nie zganił i premii nie zabrał. To się powinno skończyć umorzeniem jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego - jeśli wszystko było jak napisano. Z tego co wiem to do tego żeby podjąc działania obronne polegające na odparciu ataku agresja niekoniecznie musi być skierowana przeciwko człowiekowi, ale przeciwko jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem. Pies gospodarza miał głupiego właściciela i przez niego skończył żywot. Nie można wymagać od zaatakowanego lekarza, żeby rozdzielał psy gołymi rękami! Ktoś wcześniej pisał, że wystarczył strzał w powietrze. Otóż zależy na jakiego psa. A lekarz nie chciał eksperymentować tylko obronić swoje zwierzę. Całe zdarzenie powinno raczej być przyczynkiem do podjęcia przez policję działań, żeby właściciele posesji trzymali bramy zamknięte, albo psy uwiązane. U mnie pod miastem są takie zasmarkane wsiowe zwyczaje, że brama wjazdowa jest cały czas gościnnie otwarta i jak piesem chce to wybiegnie kogoś obszczekać na drodze. Jak moja suka miała cieczkę to nie mogłem do domu wejść, bo wielki bezpański rottweiler (i gromadka małych i średnich psiaków) wpychał się ze zmną przez furtkę z całej siły naciskając na mnie i podcinając mi kolana. Ja go odpychałem kolanami i próbowałem wejść, a on mi nie dawał. I co - miałem go kopnąć? Żeby może się namyślił i mnie ugryzł? W końcu przez płot wchodziłem! Pistolet w takiej sytuacji byłby dobrym wyjściem! A "112" nie reagowało! Powiedzieli mi, że nie ma powodu :) Jest jeszcze jeden idiotyzm w całej sprawie. Otóż człowiekowi, który udowodnił zagrożenie i otrzymał broń do obrony osobistej zabrano tę broń z powodu zastrzelenia psa. Chyba uznali, że zagrożenie ustąpiło :) Chyba, że policja wydaje w takiej sytuacji "broń zastępczą" - jak w serwisach samochodowych i punktach naprawy telefonów :))) a nie sądzę... ---------------- Pistolet musi strzelać, a karabin musi jeszcze trafiać. Odpowiedz Link Zgłoś
katigroszek Re: szkoda szkoda przed sąd powinni iść włascicie 11.07.08, 10:17 Lekarz to nie policjant. Nie musi oddawać strzałów ostrzegawczych. Zresztą po pierwszym trafieniu pies-napastnik był moim zdaniem dostatecznie ostrzeżony. A prokuratura zajmuje się łatwymi celami - o zastrzelił ktoś psa z legalnie posiadanej broni to na wszelki wypadek spróbujemy mu zrobić mu koło doopy. Niech sąd go uniewinni, a nie mu będziemy umarzać. Wszyscy którzy lekarza krytykują niech sobie pomyślą, że jakby to oni tam szli i pies by ich zaatakował to jakby ten lekarz był w pobliżu to może też by go zastrzelił. I co - zmienia się pogląd na całą sytuację? W polsce nagonka na posiadaczy broni trwa. Zobaczcie sobie proporcje pozwoleń wydanych do odebranych. To nie dlatego, że tak mało ludzi chciałoby wystąpić o broń, a tylu posiadaczy jest niefrasobliwych. Po prostu jest odgórny prikaz, żeby zabierać i nowych nie dawać. Klubom sportowym uprzejmi policjanci delikatnie odradzają wystawianie odpowiednich zaświadczeń dla członków w celu ubiegania się o broń palną, a jak ktoś już się zdecyduje - policjanci prowadzą z nim długie zniechęcające rozmowy: "po co to Pani/Panu? tylko kłopot. A nie wystarczy gaz? Wypadki czychają!" itd, itp! Każa przyjść na rozmowę ZANIM się wystąpi z podaniem, żeby nad człowiekiem "psychologicznie" "popracować" :)NIE TAK WYGLĄDA POSTĘPOWANIE ADMINISTRACYJNE!!! A właściwie nie tak wyglądać powinno! Lekarz dobrze zrobił strzelając do psa, skoro było bezpośrednie zagrożenie atakiem z jego strony i skoro bronił swojego bezbronnego (kaganiec) psa! Człowiek, który się broni ma prawo to robić skutecznie. Niekoniecznie musi kluczyć i kombinować jakby tu napastnikowi krzywdy nie zrobić!!! ---------------- Pistolet musi strzelać, a karabin musi jeszcze trafiać. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy A dziennikarzełki znowu dają sempiterny... 13.07.08, 00:55 Tak samo jak policja i prokuratura. "Nagle z jednego z gospodarstw wyskoczył inny pies - duży mieszaniec, bez smyczy i bez kagańca." I to, po opublikowaniu przez redakcję znaną z rzetelności, jako dowód prasowy staje się podstawą do umorzenia śledztwa, przeproszenia człowieka, który prawidłowo, w stanie wyższej konieczności zabił psa-mordercę oraz wsadzenia do pierdla i skazanie na zwrot kosztów właściciela zabitego psa-mordercy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 15:43 wg mnie to mógł sie bronic ale skoro juz do niego strzelił to moze pomoc sie by nalezała a nie zostawił psa. zal psa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mateusz Moim zdaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.08, 00:52 Zrobił dobrze ponieważ sam nieraz widziałem jak psy sie gryzom i gdy je rozdzieli sie ten który atakuje zaatakuje tego który stanie w obronie swojego pupila lub gdy patrzy sie takiemu psu w oczy i straci z nim kontakt wzrokowy ten zaatakuje powinni oddac mu pozwolenie i dać tylko mandat a tego co puścił psa ukarać a jak by tom drogom szło dziecko np 10 letnie z psem i zagryzł by obydwoje tez każdy powiedział by ze nic sie niestało takie jest polski prawi.)) Odpowiedz Link Zgłoś
vazz Tak na chłodno. 06.08.08, 09:11 Tak na chłodno. Czy po pierwszym strzale pies dalej atakował? Wątpię, są świadkowie, że lekarz strzelał do siedzącego psa. Większość takich szamotanin kończy sie na kilku zadrapaniach po obydwu stronach. Lekarz strzelał w terenie zabudowanym pomiędzy domkami jednorodzinnymi. Dziesiątki razy widziałem takie sytuacje, psy pokołowały się trochę i koniec (oczywiście kilka razy pomagałem zaatakowanym, a właściciel agresywnego bydlaka dostawał opyerdol), psy były odciągane,a nie zabijane. Oczywiście nie usprawiedliwia to właścicielki psa który wybiegł z posesji. Ona także powinna ponieść kare za zdarzenie. Na koniec mała dygresja, nie ma to jak na niedzielny rodzinny spacer brać ze sobą spluwę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
slavekk Re: Tak na chłodno. 06.08.08, 13:51 vazz napisał: > Na koniec mała dygresja, nie ma to jak na niedzielny > rodzinny spacer brać ze sobą spluwę ;) Pewnei nie pierwszy spacer tą trasą i nie pierwszy raz "biedny piesek" biegał bez smyczy i kagańca... Odpowiedz Link Zgłoś
vazz Re: Tak na chłodno. 06.08.08, 14:34 Zakładając,że tak było jak mówisz to tym bardziej lekarz ma nie po kolei w głowie, bo zabiera rodzinę w miejsce gdzie biega pies bez smyczy i kagańca. Dodatkowo zabiera pistolet żeby zapolować na niego? Czyli rodzina ma być przynęta? Wg. mnie nikt normalny nie zabiera pistoletu na niedzielną rodzinną wycieczkę. Wg.świadków pies wybiegł posesji gdy jego właścicielka otworzyła bramę (co nie zmienia faktu, że powinna pilnować psa i jest za niego odpowiedzialna). Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Tak na chłodno. 11.08.08, 08:59 Psa biegającego bez smyczy i kagańca można spotkać wszędzie. Nawet przed bramą kościoła, nawet przed drzwiami prokuratury. Na rodzinnej niedzielnej wycieczce wiele rzeczy może się zdarzyć, np. napad dresiarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
vazz Re: Tak na chłodno. 11.08.08, 09:18 zigzaur napisał: > Na rodzinnej niedzielnej wycieczce wiele rzeczy może się zdarzyć, np. napad > dresiarzy. Idąc na rodzinny niedzielny spacer bierzesz ze sobą siekierę? Może chociaż nóż? Ciekawe czy jeżdżąc do miasta na zakupy do centrum ten imbecyl także miał przy sobie broń? (w Centrum także może być tak jak mówiłeś pies bez kagańca i smyczy, a niektóre mogą być agresywne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stalin Lekarz do odstrzalu!!! IP: *.master.pl 16.09.08, 21:28 Lekarzowi powinien ktos strzelic w leb!!!! kikm on jest ze ma prwao strzalac do psow nawet takich..i co zaCW... dal mu bron???!!!!!!! 3 lata dla tego frajera!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seth Re: Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.range217-44.btcentralplus.com 26.10.08, 22:46 Po pierwsze :lekarz postapil dobrze, broniac swego bezbronnego pupila(lub nawet czlonka rodziny, bo i za takiego niektórzy ludzie uznaja swe pieski, czego wcale nie potępiam) , po drugie:jak czytam te idiotyzmy tak żarliwie piętnujące zachowanie doktora, autorstwa niejakiego vazzzz czy też vążżżżż, to zaraz sobie mysle, w jaki też sposób postąpiłby pan vazzz czy też vążżż gdyby sam znalazł sie w podobnym położeniu,bo pleść pierdoły i głupio sie mądrzyć jest niezwykle łatwo siedząc w ciepłych kapciuszkach w domciu, a po trzecie chyba już pora na powaznie zająć się włascicielami psów tzw agresywnych uznając je(prawnie i na mocy odpowiedniej ustawy lub rozporządzenia) za odpowiednik przynajmniej niebezpiecznego narzędzia(jesli nie broni)i wprowadzic odpowiedzialnosc(realną i rzeczywistą)karną dla właściciela za szkody wyrządzone przez takiego psa i dodatkowo obowiązek rejestracji(niewazne, czy pies kupiony z hodowli czy z bazaru, rasowy czy mieszaniec)połączony z wysokim (obowiązkowym)ubezpieczeniem na wypadek tego typu zdarzen. Jak sie wydaje w tym popier.....ym kraju bezprawia tylko przymus finansowy odstraszy wszelkiego typu zakapturzonych małolatów czy dresiarzy lub innych nieodpowiedzialnych tumanów do kupienia tego typu pieseczka. Jeśli buc bedzie musiał zapłacić podatek lub ubezpieczenie(jak za auto)w odpowiednio WYSOKIEJ kwocie, to się dwa razy zastanowi zanim pojdzie na bazar i za dwie stówy kupi pseudoamstafa lub pitbulla albo inną swołocz ze zrypana psychiką już w momencie zakupu i z hodowli typu krzak. Powtarzam więc -tylko przymus finansowy przemówi do tego chorego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
vazz Re: Przed sąd za zastrzelenie psa 27.10.08, 13:01 Tak bez osobistych wycieczek to nie potrafisz nic napisać? Postaraj się chociaż. Piszesz pierdoły bo nie było mowy o jakimś mieszańcu agresywnej rasy. Poprostu wiele psów samców rzuca się na innego psa samca,wiele razy byłem świadkiem takich zachowań psów, w 99% kończyło się na kotłowaniu psów i w przypadku doktorka nie było realnego zagrożenia życia jego psa. Podtrzymuje przy tym moje zdanie, że właścicielka atakującego psa powinna ponieść karę Co do bojowych ras psów uważam, że powinno całkowicie zakazać sie hodowli tych psów. Po drugie widać jak na dłoni, że ów lekarz nie potrafi obsługiwać broni palnej. Miałeś kiedyś w rekach pistolet? Strzelałeś? Jeżeli tak to przypomnij sobie co przed dostaniem w ręce broni mówi instruktor. Następnie, nie znajdę się nigdy na miejscu doktora bo nigdy nie wyjde na niedzielny spacer z rodziną ze spluwą pod pachą. Pomijasz natomiast całkowicie tamat używania broni palnej w terenie zabudowanym, orientujesz się ile metrów może przelecieć rykoszet od takiego wystrzału? Pomijasz także fakt, że doktor nie strzelił ostrzegawczego wystrzału i wpakował cały magazynek w siedzącego już psa. Czyli kompletnie zle ocenił sytuację, podobnie jak ty pisząc te emocjonalne i histeryczne posty odświeżając stare tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.sttb.pl 27.10.08, 17:52 > orientujesz się ile metrów może przelecieć rykoszet od takiego wystrzału? generalnie, nie ma to znaczenia. jakby facet strzelal do wróbli albo do tarczy, to mozna sie zastanawiac. jak strzelasz w obronie zdrowia/zycia/majatku to nie zastanawiasz sie, czy pocisk leci 100 czy 500 metrow. > Pomijasz także fakt, że doktor nie strzelił ostrzegawczego wystrzału i wpakował > cały magazynek w siedzącego już psa. nie ma znaczenia. od ostrzegawczych strzałow to sa policjanci, dlatego maja takie mierne wyniki. jak jest pies na "luzie" i do tego agresywny, to masz prawo uzyc WSZELKICH sposobow, zeby niebezpieczenstwo zlikwidowac. jesli bede w takiej sytuacji mogl zabic psa, to zrobie to bez problemu (pistoletem jeli go bede mial, lub rozjade autem, tak jak kiedys to zrobilem widzac atakujacego zwierzaka) > > Czyli kompletnie zle ocenił sytuację oceniac sytuacje, to sobie mozesz siedzac przed komputerem popijajac kawke. w sytuacji zagrozenia zdrowia/zycia podejmujesz decycje. martwy pies jest psem bezpiecznym. koniec oceniania sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
vazz Re: Przed sąd za zastrzelenie psa 28.10.08, 08:50 Gość portalu: literka_m napisał(a): > generalnie, nie ma to znaczenia. jakby facet strzelal do wróbli albo do tarczy, > to mozna sie zastanawiac. jak strzelasz w obronie zdrowia/zycia/majatku to nie > zastanawiasz sie, czy pocisk leci 100 czy 500 metrow. uff całe szczęście, że w zatłoczonym centrum miasta jakiś pies nie zaatakował jego psa, "na szczęście" było "tylko" kilka budynków mieszkalnych > nie ma znaczenia. od ostrzegawczych strzałow to sa policjanci, dlatego maja > takie mierne wyniki. Co to za idiotyzmy? Pomysl zanim coś napiszesz bo w emocjach wychodzą tobie bzdury. Wg. ciebie efektywność pracy policji zależy od ilości zastrzelonych?? >jak jest pies na "luzie" i do tego agresywny, to masz praw > o > uzyc WSZELKICH sposobow, zeby niebezpieczenstwo zlikwidowac Czyli uważasz, że masz prawo narażać zdrowie i życie innych ludzi, żeby "ratować" psa?? Serio?? No to ciesze się, że wyrzutnie rakiet narazie są niedostepne dla takich ludzi jak ty. . jesli bede w takiej > sytuacji mogl zabic psa, to zrobie to bez problemu (pistoletem jeli go bede > mial, lub rozjade autem, tak jak kiedys to zrobilem widzac atakujacego zwierzaka) > Zrób co chcesz, ale nie narazaj zdrowia i życia innych ludzi. Mnie nie obchodzi twój pies, twoje zasady i twój stan umysłu, ja nie chce poprostu "dzielnych" lekarzy chodzących ze spluwa na spacery i strzelających gdy coś, ktoś zaatakuje ich psa. > oceniac sytuacje, to sobie mozesz siedzac przed komputerem popijajac kawke. w > sytuacji zagrozenia zdrowia/zycia podejmujesz decycje. martwy pies jest psem bezpiecznym. koniec oceniania sytuacji Dlatego broń powinni dostawać ludzie zrównoważeni psychicznie, a nie tacy co "bohatersko" wywalają cały magazynek w terenie zamieszkałym bo inny pies chciał ugryźć ich psa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Przed sąd za zastrzelenie psa IP: 81.15.180.* 28.10.08, 12:31 > uff całe szczęście, że w zatłoczonym centrum miasta jakiś pies nie zaatakował > jego psa, "na szczęście" było "tylko" kilka budynków mieszkalnych dlatego są wypadki na całym świecie. normalne > Co to za idiotyzmy? Pomysl zanim coś napiszesz bo w emocjach wychodzą tobie > bzdury. Wg. ciebie efektywność pracy policji zależy od ilości zastrzelonych?? skuteczność policjantów zależy nie od ilości zastrzelonych lecz od jakości działań które mogą podjąc. zanim odliczą wg regułek, bandyci są 2 skrzyżowania dalej. każdy wie że policja ma broń i może jej użyc. > Czyli uważasz, że masz prawo narażać zdrowie i życie innych ludzi, żeby > "ratować" psa?? Serio?? czyli uważasz, że masz prawo ciągać faceta po sądach i robić mu wstręt bo zastrzelił (zabił) psa ? serio ? > > Dlatego broń powinni dostawać ludzie zrównoważeni psychicznie, sądząc po zdaniach na tym forum to z Twoja psychiką jest coś nie tak, bo jesteś jedyny który nie może zrozumieć zaistniałej sytuacji. Jakoś inni nie mają watpliwości co do interpretacji. może Ty masz odchył ? Odpowiedz Link Zgłoś
vazz Re: Przed sąd za zastrzelenie psa 28.10.08, 14:48 Gość portalu: literka_m napisał(a): > dlatego są wypadki na całym świecie. normalne Gdyby taki narwaniec trafił twoje dziecko tez byłoby dla ciebie "normalne"? > skuteczność policjantów zależy nie od ilości zastrzelonych lecz od jakości > działań które mogą podjąc. zanim odliczą wg regułek, bandyci są 2 skrzyżowania > dalej. każdy wie że policja ma broń i może jej użyc. Wg. ciebie mamy policjantów, którzy nie potrafią wykonać poprawnie i szybko tego manewru? > czyli uważasz, że masz prawo ciągać faceta po sądach i robić mu wstręt bo > zastrzelił (zabił) psa ? serio ? Tak, jeżeli zrobił to wśród zabudowań, gdy nie było realnego zagrożenia dla jego rodziny (jak się nie zgadzasz to polemizuj z prokuratorem bo to jego zdanie) > sądząc po zdaniach na tym forum to z Twoja psychiką jest coś nie tak, bo jesteś > jedyny który nie może zrozumieć zaistniałej sytuacji. Jakoś inni nie mają > watpliwości co do interpretacji. może Ty masz odchył ? Gratuluje, jeżeli forum jest dla ciebie jedyną wyrocznią norm społecznych, to tłumaczy wiele rzeczy ;) Nie jestem jedyny, jakoś prokurator także nie "zrozumiał" intencji tego lekarza. Rozumiem, że na niedzielny rodzinny spacer zabierasz ze sobą pistolet/nóż/siekierę, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Przed sąd za zastrzelenie psa IP: *.sttb.pl 28.10.08, 16:13 > Gdyby taki narwaniec trafił twoje dziecko tez byłoby dla ciebie "normalne"? wypadki sie zdarzaja, takie zycie > Wg. ciebie mamy policjantów, którzy nie potrafią wykonać poprawnie i szybko teg > o > manewru? :) dokladnie. nietylko wg mnie. > Tak, jeżeli zrobił to wśród zabudowań, nie widzisz paradoksu? za zabicie psa chcesz faceta ciagac po sadach. ale on przeciez bronil zycie innego psa. > Gratuluje, jeżeli forum jest dla ciebie jedyną wyrocznią norm społecznych, wyrocznia nie, ale przegladem jak najbardziej . odstajesz od normalnosci, nie widzisz ? > Rozumiem, że na niedzielny rodzinny spacer zabierasz ze sobą > pistolet/nóż/siekierę, tak? gaz pieprzowy. zawsze odkad dwojka moich znajomych pogryziona zostala przez wybiegajace pieski. gdybym byl znanym lekarzem wyrobilbym sobie pozwolenie na bron, niestety jestem "za któtki" i znajomosci nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
vazz Re: Przed sąd za zastrzelenie psa 29.10.08, 09:41 Gość portalu: literka_m napisał(a): > nie widzisz paradoksu? za zabicie psa chcesz faceta ciagac po sadach. ale on > przeciez bronil zycie innego psa. Ty z kolei nie widzisz, że nie pisze tutaj o bestialstwie lekarza ale o jego głupocie i narażaniu zdrowia i życia ludzi? On sobie pieska broni, sorry, ale życie i zdrowie ludzkie jest dla mnie ważniejsze niż jego piesek. > wyrocznia nie, ale przegladem jak najbardziej . odstajesz od normalnosci, nie > widzisz ? Bo mam inne zdanie? To taka zbrodnia, że nie płynie się z "nurtem"? No popatrz z tych wszystkich mających inne zdanie ilu pozostało? > gaz pieprzowy. zawsze odkad dwojka moich znajomych pogryziona zostala przez > wybiegajace pieski. gdybym byl znanym lekarzem wyrobilbym sobie pozwolenie na > bron, niestety jestem "za któtki" i znajomosci nie mam I strzelałbyś w "obronie pieska" wśród budynków mieszkalnych gdzie na podwórkach siedzieli by ludzie? To byłbyś takim samym kretynem nadającym się do izolacji jak ten lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
vazz ps 29.10.08, 09:46 vazz napisał: > > gaz pieprzowy. zawsze odkad dwojka moich znajomych pogryziona zostala prz > ez > > wybiegajace pieski. gdybym byl znanym lekarzem wyrobilbym sobie pozwoleni > e na > > bron, niestety jestem "za któtki" i znajomosci nie mam Mowa o strzelaniu w obronie swojego psa, a nie w sytuacji zagrożenia zdrowia ze strony innego psa, proszę nie zmieniać tematu. Dla mnie nie podlega dyskusji, że należy bronić swojego zdrowia i życia wszelkimi sposobami, ale wystrzelanie całego magazynku w sąsiedztwie domów mieszkalnych w obronie swojego pieska przed kilkoma ugryzieniami to już przesada. Tak samo chciałbym, się bronić przed takimi idiotami sięgającymi po ostra broń z byle powodu. Twoje wywody o "zdarzających się wypadkach" brzmią nieźle, ale do chwili gdy taki wypadek ciebie nie dotknie, ciekawe czy wtedy byłbyś takim stoikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: ps IP: 81.15.180.* 29.10.08, 14:04 > chwili gdy taki wypadek ciebie nie dotknie, ciekawe czy wtedy byłbyś takim stoi > kiem? oczywiście, że nie byłbym tak spokojny. rownież krew by mnie zalała gdyby mojego "zabezpieczonego" kagańcem psa napadło inne beztrosko biegające zwierze. gdyby to był kangur albo zyrafa, nie mowiac o np bocianie to by było niebezpiecznie, przy psie musiałbyś strzelać na leżąco, żeby wystrzelone kule były niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abak Może miał czekać, aż pies zacznie ich gryźć? IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 01.02.09, 01:24 Argument p-ko doktorowi jest taki, że pies nie atakował jego i jego bliskich, ale skoro zachował się agresywnie wobec innego psa, to jaką mamy (zawsze, w ogólności) gwarancję, że potem nie rzuci się na dziecko? Poza tym jeśli dobrze się orientuję przepisy mówią o czymś w rodzaju obrony wartości współmiernej do życia ludzkiego, a własny pies to nie jest zegarek, który można kupić w sklepie jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RyHu Tak na chłodno. IP: *.elk.mm.pl 04.02.09, 16:06 Tak na chłodno to powinni mu dać nagrodę. Postąpiłbym na jego miejscu identycznie. I za co chcą mu odebrać pozwolenie na broń ? Za to, że potrafił obronić własną rodzinę ? Art.25 par.1 KK oraz Art.26 par.1-2 KK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed pomocy!!! IP: 80.50.128.* 08.05.09, 21:01 Powiedzcie co mam zrobić ,w moim sąsiedztwie jest dość duży pies i bardzo agresywny ,i niby wszystko jest ok ogrodzenie dobre u sąsiada oczywiście, ale ta bestia podkopuje się pod płotem i wchodzi na moje podwórko i nawet wyjść z domu nie można bo stanie i warczy a tylko by się ruszyć to.... na podwórku zrobi demolkę wszystko poroznosi nawet donice z kwiatami pogryzione i rano to tak wygląda jakby huragan przeszedł do sąsiada ze skargą to nie ma po co iść bo twierdzi że wszystko jest w porządku ale jak może być dobrze kiedy na własnej posesji człowiek się boi nawet nie można wieczorem posiedzieć i chodzby w niebo popatrzyć nie wiem gdzie się zwrócić ja mam dzieci i bardzo się boje bo oni go już o siódmej puszczają żeby ...sobie pobiegał jeśli tak to zostawię kiedyś może być za pózno !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś