gray
03.10.03, 16:55
właśnie dostałem wezwanie do zapłaty kary za przejazd bez ważnego biletu. w
zasadzie wszystko byłoby do przebolenia tylko, że to nie ja bez biletu
jechałem. otóż jakiś czas temu pozbyłem się drogą zgubienia m.in. legitymacji
studenckiej i mam podejrzenia, że jakiś oszczędny człowiek po zmianie zdjęcia
jeździ sobie na moich danych. miał li kto, lub słyszał o podobnym przypadku?
iść wyjaśniać czy siedzieć cicho bo poleconego jeszcze nie dostałem?