skunk
10.09.08, 13:46
Mnie bardziej interesuje los tego centrum Łodzi, które już jest. Zabytkowe
kamienice przeznaczone są na lokale socjalne oraz komunalne. Miasto jest
fatalnym landlordem, bo ma gdzieś to, co z jego lokalami robią zamieszkujący
je żule. Efektem jest fizyczna eksterminacja tkanki miejskiej przez hordy
zwierząt, których jedynym celem jest niszczyć wszystko co napotkają na drodze
(patrz: Jaracza 42, Piotrkowska 53).
W normalnym mieście, tak sobie kiedyś wyobrażałem, mieszkanie w centrum to
prestiż, mieszkanie w zabytku to wyjątkowy prestiż, co oczywiście łączy się z
wysokością opłat. Ponieważ miasto nie jest pośrednikiem wynajmu nieruchomości
wszystkie puste lokale trzymane przez nie dotychczas w lepkich łapskach
trafiają na rynek i możliwe jest ich kupno albo wynajem. Porządni ludzie,
których na to stać, po wprowadzeniu się robią sobie remont i wszystko jakoś
wygląda.
Żule trafiają do baraków za miastem, w strzeżonych, otwartych ośrodkach -
wszystko zgodnie z prawem. Tam wyżynają się nawzajem w imię ŁKSu i RTSu i
Włókniarza Konstantynów. Ale nas, normalnych, już niewiele to obchodzi.
Na deserek wszystkim oponentom polecam kamienicę przy Piramowicza 15 - żule są
tak bezczelni, że na zabytkowej, odnowionej elewacji wychylają się z okna
swoich nor i bazgrzą swoje ŁKSy i inne bzdury.