Dodaj do ulubionych

Stare Polesie

18.09.08, 22:25
Artykuł Oli Hac:
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,5709940,Strasznie_zaniedbana_dzielnica.html?skad=rss
"Te kamienice mają potencjał, ale władze tego nie wykorzystują, bo im się nie
chce. Ktoś powinien sobie przypomnieć, że to centrum miasta. A póki co jest
tylko wstyd"

Mam nadzieję, że Gazeta na tym nie poprzestanie i będzie dalej drążyć i
próbować znajdować rozwiązania jak zmienić obecny stan rzeczy.
Obserwuj wątek
    • diogenespies Re: Stare Polesie 18.09.08, 22:34
      Stare Polesie a dokładniej ul. Zakątna padła od czasu jak poradnię
      chorób "W" przeniesiono w inne miejsce a tak na serio od strony
      Andrzeja coś się dzieje, powstają nowe domy, a stare albo znikną
      albo ktoś je bedzie remontował.
    • longeta Re: Stare Polesie 18.09.08, 22:35
      Najgorsze że nie ma w nocy od kogo przypalić papierosa spacerując nocą
    • miejskie_narty :) 18.09.08, 23:07
      Od jakiegoś czasu myślę nad tym, co tu można by zrobić, żeby Stare Polesie zgentryfikować, może czas zacząć coś w końcu zrobić:-) Najlepszą chyba opcją byłoby założenie stowarzyszenia mieszkańców (i miłośników). Ktoś chętny do wstąpienia?

      Ja tu widzę potencjał, lecz problem nie jest lokalny, a ogólnołódzki - gminne AN-y, gminne mieszkania, dwupasmowe ulice, brak monitoringu, brak koszy na psie kupy, brak trawników i brak chęci utrzymywania porządku. Upraszczając rzecz do maksimum, struktura zarządzania przestrzenią miejską jest do dupy. Co może rada osiedla? Kiedyś już podawałem tu link z budżetem....

      PS. Jedyny skwer na SP, przy roku Więckowskiego i Żeromskiego został anektowany przez jakąś firmę. Pisałem w tej sprawie do red. Jagiełły, lecz problem nie okazał się zbyt interesujący. Może jak ktoś ogrodzi Park Poniatowskiego, to się media zainteresują?
      • Gość: smakaroni Re: :) IP: *.lodz.mm.pl 18.09.08, 23:38
        GPO wraz z mieszkancami Lipowej juz od kilku miesiecy pracuje nad programem,
        ktory pozwoli na zmiany w tej dzielnicy albo przynajmniej je zapoczatkuje. Jesli
        ktos ma ochote pomoc, zapraszamy na panel dyskusyjny GPO, akcja nazywa sie
        LipowaOdNowa
    • nett1980 Re: Stare Polesie 19.09.08, 09:21

      "Urzędnicy magistratu jak zwykle tłumaczą, że nie ma na to
      pieniędzy. Jako problem wskazują też nieuregulowany stan prawny
      nieruchomości."

      Tere fere, stan prawny nawet jak jest uregulowany, to ADM nie chce
      sie za wiele robic. Po co remontowac zdewastowane lokale? Czy nie
      lepiej sprzedac je za jakies normalne pieniadze, niech powstaja
      wspolnoty mieszkaniowe, ludziom je tworzacym bardziej zalezy na
      kamienicy niz paniom, ktore nimi administruja. Jaki to ma sens,
      wyremontowac i dac komus potrzebujacemu, a on potem moze to z
      bonifikata wykupic? Miasto na tym traci. Pisze to jako osoba, ktora
      kiedys odkupila taki lokal. Bylo to wiele lat temu, ale poprzednicy
      kupili to za 3 tys., ja od nich za 10 krotnie wyzsza cene? Moze
      teraz, po wejsciu do Unii cos sie zmienilo? W tamtym czasie
      kupilabym chetnie mieszkanie wieksze, ale do remontu i po swojemu
      je "odrestaurowala". N i e bylo takiej mozliowsci dowiedzialam sie
      w urzedzie.

      "- Łatwo napisać: wyprowadzić, wyburzyć i postawić coś nowego. Ale
      to nie o to chodzi. Trzeba zadbać o to, co mamy. Te kamienice mają
      potencjał, ale władze tego nie wykorzystują, bo im się nie chce.
      Ktoś powinien sobie przypomnieć, że to centrum miasta. A póki co
      jest tylko wstyd - kwituje Emila."

      Dokladnie! Podworka studnie zastawione autami, pamietam moje pytania
      do administracji czy nie mozna jakis gazonow postawic? Nie bo nie ma
      pieniedzy. Placilam fundusz remontowy i czy czesci tamtych pieniedzy
      nie mozna przeznaczyc na jakas akcje cywilizowania podworek studni?
      Moze gdyby Piotrkowska 104 tez sie troche tym zainteresowala, a tak
      to kupuja jakies monety, glazy ku swojej chwale za ogromne
      pieniadze...

      "Rano jest znośnie choć nieciekawy widok - niedopici panowie na
      każdym kroku. Staram się iść dalej od bramy, żeby mnie nie
      wciągnęła. Kiedy wieczorem muszę wyjść coś kupić, wolę te sto metrów
      przejechać samochodem niż przejść. A lepszego auta nie można trzymać
      przed domem. Codziennie brakuje antenki, znaczka, lusterka."

      A to juz subiektywne odczucia, jak zyje tyle lat w tej okolicy do
      glowy mi nie przyszlo, zeby wozic tylek do Manu czy na Piotrkowska,
      moze ja sie za bezpieczna czuje? Jednak nawet wracajac o 1 w nocy z
      pubu do glowy mi nie przyszlo, ze mi cos grozi. Coz na blokersowym
      wygwizdowie czuje sie mniej bezpieczna. Z samochodami tez chyba
      lekka przesada, nie jest az tak tragicznie.
    • skunk Re: Stare Polesie 19.09.08, 10:47
      Problemy są ogromne, biorą się z zaniedbań poprzednich ekip i grzechów komuny.
      Tym bardziej powinno się opracować strategię obejmującą całość zagadnień (robi
      takową fabrykancka.pl, polecam do poczytania).

      Pieniędzy na nic nie będzie dopóki połowa lokatorów nie zacznie płacić czynszu.
      Nie płacą, bo żeby ich wyrzucić trzeba znaleźć im lokal zastępczy o określonym
      standardzie, a żule wiedzą, że takowych miasto nie ma. Rozwiązanie?
      Prezydent-Gospodarz mający jaja zleca zespołowi prawników opracowanie takich
      kruczków-sztuczków, które pozwolą meneli wywalić do baraków na obrzeżach miasta,
      oczywiście z zachowaniem minimum socjalnego (którego nota bene nie mają tysiące
      osób w Łodzi chodzące do wspólnego WC na podwórku - XIX wiek). Niech miasto
      odremontuje lokale (albo i nie) i sprzeda je na wolnym rynku normalnym ludziom.
      Uruchomienie takiej ilości wolnych lokali spowoduje obniżenie ich cen na rynku i
      zwiększy popyt, zwłaszcza, jeśli będzie to dotyczyło lokali w złym stanie, ale
      możliwych do wyremontowania. Co im szkodzi? Wszyscy wiemy, że posiadanie to
      władza, władza to same korzyści. I tak się to kręci od lat.

      Nieuregulowany stan nieruchomości to łódzka specjalność, wiele lokali ma w
      księgach wieczystych współwłaścicieli o nazwiskach Rozenbaum, Singer itd z
      adresem albo i bez. W wielu przypadkach jest tylko adnotacja, że dana osoba nie
      żyje. Czemu więc magistrat żałuje kasy na kilka etatów dla ludzi, którzy zaczną
      to porządkować, dom po domu, kwartał po kwartale? Nie ma sytuacji niemożliwych,
      zasiedzenie nieruchomości z wiedzą o tym, że jest inny uprawniony właściciel
      zajmuje 30 lat, może jakby o to wystąpić to sąd by przyznał miastu wyłączną
      własność?

      I tak dalej i tak dalej. Pomysły lecą z rękawa a nic się nie zmienia.
      • bruna6 Re: Stare Polesie 19.09.08, 11:16
        A nie za dużo wymagasz?
        To oczywiście żart.
        Zdjęcie z artykułu przedstawia bramę i dwa mieszkania z oknami
        zabitymi dechami, kamienica ma stan prawny uregulowany, mieszkania
        stoją puste już prawie 10 lat. Administracja nie może zameldowanych
        osób znaleźć. A nawet jak znajdzie nie ma gdzie ich dobytku
        przechowywać, no i musi lokal socjalny znaleźć. Niech no tylko
        jednak jakiś lokator im się postawi, niechby i płacił czynsz, to z
        eksmisja zaraz startują do niego.
    • Gość: Lila Re: Stare Polesie IP: *.toya.net.pl 19.09.08, 12:29
      Zgadzam się z treścią artykułu, choć nikt nie wspomniał o innym
      codziennym widoku. Mam na myśli "buszujących" po śmietnikach
      i "gości" sikających w bramach i we wszelkich zakamarkach podwórek.
      To jest dramat. Czy jest sposób na tych ludzi?
      • nett1980 Re: Stare Polesie 19.09.08, 12:39
        Buszujacy po smietnikach, o ile nie wywalaja zawartosci na zewnatrz,
        to mi akurat nie przeszkadzaja, w sumie recyklinguja smieci. A co
        do "sikaczy" trzeba zawsze protestowac, glosno zawstydzac. Najgorsze
        jest to, ze dzieje sie tak po zmroku, czasem w ciagu dnia probuje
        robic im fotki. Ratunkiem sa bramy z domofonami.
    • brite Mieszkańcy 23.09.08, 13:38
      Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
      Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
      Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
      Zgroza zimowa, ciemne konanie.

      Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
      Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
      Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
      I wszystko widmo. I wszystko fantom.

      Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
      Krawacik musną, klapy obciągną
      I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,
      Taką wiadomą, taką okrągłą.

      I oto idą, zapięci szczelnie,
      Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
      A patrząc - widzą wszystko oddzielnie
      Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...

      Jak ciasto biorą gazety w palce
      I żują, żują na papkę pulchną,
      Aż papierowym wzdęte zakalcem,
      Wypchane głowy grubo im puchną.

      I znowu mówią, że Ford... że kino...
      Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
      Warstwami rośnie brednia potworna,
      I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

      Głowę rozdętą i coraz cięższą
      Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
      Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
      Łbem o nocniki chłodne trącając.

      I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
      Spodnie na tyłkach zacerowane,
      Własność wielebną, święte nabytki,
      Swoje, wyłączne, zapracowane.

      Potem się modlą: "od nagłej śmierci...
      ...od wojny... głodu... odpoczywanie"
      I zasypiają z mordą na piersi
      W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.

      Julian Tuwim - "Mieszkańcy"
      • nefnef Re: Mieszkańcy 23.09.08, 21:40
        Cokolwiek inne spojrzenie na miasto od przelukrowanego jasno-widzenia ekipy
        trzymającej stery miasta.
        Co jednakże powoduje, że mieszkańcy miasta biednego i zaniedbanego sami
        przykładają się do dalszej jego dewastacji? Że niszczą to co odnowione, że lubią
        zaśmiecić, że kochają nad wyraz pieski? Czy to, że Łódź jest pełna meneli to
        wyjaśnienie? A czy menel nie mógłby polubić estetyki?
        A tak w ogóle to gdzie jest policja?!!
    • nefnef Aha, i dlaczego wątki niejakiego 23.09.08, 21:43
      Aha, i dlaczego wątki niejakiego big newsa, czyli zapewne niewątpliwie wielkie i
      ważne nowości, tak skutecznie wypierają ten, tak bliski Łodzi?
      Dlaczego brak tu wypowiedzi owego big newsa, longety, przysłowia… czy to nie
      jest polityka mydlenia oczu?
      • miejskie_narty Re: Aha, i dlaczego wątki niejakiego 23.09.08, 21:45
        Może gdyby ten wątek był o Radogoszczu czy Brzezinach, to jego życie byłoby cokolwiek żwawsze?
      • longeta Re: Aha, i dlaczego wątki niejakiego 23.09.08, 21:48
        Bardzo lubię Lipową...mimo faktu że stało tam kiedyś ZOMO
        • miejskie_narty Re: Aha, i dlaczego wątki niejakiego 23.09.08, 22:01
          > Bardzo lubię Lipową...mimo faktu że stało tam kiedyś ZOMO

          Stoisz czasem na lodwarze w sklepie firmowym?
          • longeta Re: Aha, i dlaczego wątki niejakiego 23.09.08, 22:07
            miejskie_narty napisał:
            > Stoisz czasem na lodwarze w sklepie firmowym?

            ???
            • miejskie_narty Re: Aha, i dlaczego wątki niejakiego 23.09.08, 22:10
              lodwar, takie piwo. W sklepie. Firmowym. Browarów Łódzkich. Na stojaka:) Nie mam akurat zdjęcia, ale jak będę w pobliżu, to pstryknę i Ci podeślę.
              • longeta Re: Aha, i dlaczego wątki niejakiego 23.09.08, 22:16
                Dawno tam nie byłem,stare czasy;-)
                ale łamana kamienica na końcu była niezła,niby tam zakapiory mieszkają dalej w
                prawo?
                czego nigdy nie stwierdziłem nawet nocą,mało zieleni dużo psich kup,ot takie
                spostrzeżenia robola przyzwyczajonego do pól i lasów
                • miejskie_narty Re: Aha, i dlaczego wątki niejakiego 23.09.08, 22:25
                  Zieleni rzeczywiście jak na lekarstwo, a psi kup tyle samo, co wszędzie. Po prostu nie trawników, w których by ginęły, więc widać je na chodnikach.

                  Lud łódzki prosty, nie lubi się schylać po gó....

                  Dalej w prawo od łamanej kamienicy zakapiorów nie stwierdzam:)
              • przyslowie Re: Aha, i dlaczego wątki niejakiego 23.09.08, 22:47
                O, ludzie, to się lodwar nazywa?!
      • przyslowie Re: Aha, i dlaczego wątki niejakiego 23.09.08, 22:45
        Nefuś, rozszyfrowałeś mnie. To rzeczywiście polityka mydlenia oczu.
        Właśnie mam ochotę zamydlić Ci oczy, byś mógł ujrzeć wreszcie menela-
        estetę.
        Ktoś niedawno żartując sobie nazwał mnie wandalką. I też mnie
        całkiem przez przypadek rozszyfrował, bo w jakiejś mierze jestem
        wandalką.
        • nefnef Tak, wy Pieszczotki to 23.09.08, 23:05
          Tak, wy Pieszczotki to tak lubicie – zamydlić, nabełtać, rozkojarzyć. Ale żeby
          tak od razu przyznać się do rozszyfrowania? Ejże, nie uwierzę bom podejrzliwy
          (jak wiadomo).
          • przyslowie Re: Tak, wy Pieszczotki to 23.09.08, 23:14
            Nie tyle Pieszczotki, co Kokietki. To nasza broń kobieca.
            • nefnef Re: Tak, wy Pieszczotki to 23.09.08, 23:28
              Broń? Ata-kuj raczej!
      • saylen nefnef to nie wiesz? 24.09.08, 00:21
        bigi pod żadnym ze swych nicków nie będzie pisał na wątkach założonych przez...
        sam się domyśl. ale widzę że prawie skutecznie go wywołałeś do tablicy, prawie
        • przyslowie Re: nefnef to nie wiesz? 24.09.08, 00:28
          O tej porze może ci się już wszystko zlewać w jedną masę...
          • saylen Re: nefnef to nie wiesz? 24.09.08, 00:44
            dziekuję za pozwolenie i... gratuluję czujności towarzyszko, czuwaj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka