Dodaj do ulubionych

Grzeszki kierowców

15.10.03, 22:15
Było wątków już wiele, zawsze ktoś coś pisał, że kierowcy to robią takie i
śmakie rzeczy. No to może w jednym wątku napiszemy, jakie są grzechy
kierowców. Które są najczęstsze, której najcięższe, a które denerwują innych?
Obserwuj wątek
    • michael00 Wymijanie, wyprzedzanie w rejonie przejscia (bt) 15.10.03, 22:21
    • michael00 Zielona strzałka - niezatrzymywanie się przed (bt) 15.10.03, 22:21
    • unikorn Grzechy kierowców 15.10.03, 22:41
      Nie przepuszczanie pieszych mających zielone światło przy skręcaniu w prawo
      korzystając z zielonej strzałki - jest to sytuacja nagminna na skrzyżowaniu
      al. Smigłego-Rydza i al. Piłsudzkiego. Przechodzę przejściem dla pieszych i
      spotykam się z tym zawsze. Trochę się dziwię biorąc pod uwagę to, że z reguły
      przechodzi tamtędy wiele osób naraz i nie zauważyć grupy pieszych będących
      mniej więcej w połowie "zebry" to trzeba być albo ślepym, albo głupim...
    • Gość: WUJEK Re: Grzeszki kierowców IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.10.03, 22:49
      Mnie najbardziej denerwuje, gdy jadę sobie ulicą z pierszeństwem i nagle z
      ulicy podporządkowanej wyjeżdza mi jakiś kretyn/ka.
      Wczoraj ledwo co wyhamowałem (brakło jakieś 30cm).
    • Gość: Maruda łódzkie ronda.... IP: *.tvsat364.lodz.pl 15.10.03, 22:52
      i chyba nic więcej dodawać nie trzeba :|
    • Gość: Dzidka Trzy grzechy główne samochodziarzy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.10.03, 22:57
      Jestem przede wszystkim kierowcą (kierownicą, i to chyba nie najgorszą?) i
      dlatego właśnie innych kierowców piętnuję:
      - "migacze" - kochani kierowcy!! Jest rzeczą oczywistą, że przy zamiarze skrętu
      należy NAJPIERW wrzucić kierunkowskaz, a dopiero POTEM hamować. Mało tego -
      kierunkowzkaz wrzucamy na tyle wcześnie, żeby do kierowcy za nami dotarła
      informacja o tym, że chcemy skręcać!
      - na dwupasmówce nie jedziemy LEWYM pasem z prędkością 40 km/h, nawet jeśli
      mamy zamiar skręcać w lewo po następnych 2 kilometrach - stanowimy zagrożenie
      dla siebie i innych!!
      - parkując nie stajemy tak, jak nam się podoba - zatrzymujemy auto pomiędzy
      wyrysowanymi (wybrukowanymi) liniami. Nawet jeśli wymaga to od nas dziesięciu
      gorączkowych manewrów - pamiętajmy o innych kierowcach, którzy potem nie będą
      mogli się przez nas zmieścić na parkingu!!!
      • Gość: Jypli Re: Trzy grzechy główne samochodziarzy IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.10.03, 01:42
        Ale w sumie to mozemy sobie pogadać ale pragnę wam usiwadomić ze my to w
        Polsce żyjemy :D :D :D
    • Gość: Chichot Co tam kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 23:44
      Ja staram sie nie robic grzeszkow za kierownica, ale jak czasem widze
      rowerzyste na srodku jezdni to mnie szlag trafia. Uwazam, ze cale zlo to
      rowerzysci. Kierowcy kierowcami, ale to co robia rowerzysci na ulicach - to
      przechodzi ludzkie pojecie.
      • Gość: Jypli Re: Co tam kierowcy IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.10.03, 01:47
        Gość portalu: Chichot napisał(a):

        > Ja staram sie nie robic grzeszkow za kierownica, ale jak czasem widze
        > rowerzyste na srodku jezdni to mnie szlag trafia. Uwazam, ze cale zlo to
        > rowerzysci. Kierowcy kierowcami, ale to co robia rowerzysci na ulicach - to
        > przechodzi ludzkie pojecie.

        Rowerzysta tez czasem musi jechać środkiem choćby chcąc skręcić w lewo gdy to
        tego skrętu są 2pasy (marszałki i chociazby smigły\przybyszewksiego)

        >Uwazam, ze cale zlo to rowerzysci.

        Nie całe, oj nie całe... :) Pamiętaj ze ty także powinieneś pomagać w jeździe
        rowerzystom nie zastawiając im ścieżek rowerowych swoim mechanicznym albo nie
        wymuszając pierwszeństwa czy nie zajeżdżając drogi "takiemu wolnemu i
        słabszemu"
    • true_blue Re: Grzeszki kierowców 15.10.03, 23:57
      "Nie dawanie" sie wyprzedzic (mozna to polaczyc z checia jechania po lewym
      pasie - przypadek opisany przez Dzidke).
      Pozdr.
    • Gość: ELVIZ Re: Grzeszki kierowców IP: *.mipro.pl 16.10.03, 10:54
      Głównym grzechem jest egoizm kierowców. Nie lubię także Fiatów 126 p bo zawsze
      mi z bocznej uliczki pod nos wyjeżdżają i później trzeba się wlec za nimi, a
      kierowcy poza swoim autem i przednią swoją szybą nic innego nie widzą.
    • effa Re: Grzeszki kierowców 16.10.03, 11:34
      Bezmyślność...i niechęć do korzystania z lusterek, zwłaszcza wstecznego;)
      E
    • michael00 Przeciwmgielne bez umiaru używane (bt) 16.10.03, 14:31
    • Gość: teufel Re: Grzeszki kierowców IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.10.03, 14:40
      nie lubie gdy:
      - kierowca wjzdza samochodem i chlapie: pieszych, rowerzystów i czasem nawet
      kierowców - gdy mają otwarte okno.
      - gdy (tak jak pisał WUJEK) ktoś wyjezdza Ci przed nos
      - gdy kierowca wymusza pierwszeństwo przed rowerzystami.
    • michael00 Jeżdżą mi pod blokiem pod prąd i chodniki blokują 16.10.03, 14:43
      I to rodzice z dzieciakami do szkoły! To jakich będziemy mieli kierowców, kiedy dorastają w kulcie gwizdania na oznakowanie?
    • hubar Re: Grzeszki kierowców 16.10.03, 22:15
      Jestem strasznie łatwo denerwujący się za kierownicą. Irytują mnie inni
      kierowcy, którzy jeżdżą jak ofermy.
      Wolna jazda lewym pasem. Jazda lewym pasem pomimo wolnego prawego, albo pomimo
      wyprzedzania przez innych z prawej strony upór w jeździe lewym.
      Jeżdzenie "bez jaja": czasem stanie na skrzyżowaniu tak, jakby prowadziło się
      strajk włoski, albo (przodują w tym kobity) gapiostwo!
      Zmienianie biegów zamiast na żółtym, dopiero po kilku sekundach zielonego, a
      ruszanie (po majtaniu z drążkiem skrzyni biegów), nie w momencie pojawienia się
      zielonego lecz dopiero jak ruszy ten przed nami.
      Utrzymywanie kilumertowego odstępu, nawt w jeździe w mieście, gdzie prędkości
      są niewielkie.
      Wyprzedzanie na trzeciegow trasie, albo omijanie kolejki na światłach- irytacja!
      Wspomniane już kierunkowskazy... jezu ludzie, on nie jest aby pokazać gdzie
      skręcanie, ale gdzie dopiero zamierzacie. Paranoją jest już hamowanie, a tuż
      przed manewrem danie migacza.
      No i jeszcze na koniec, cos co ja wykonuję a jak ktoś to wykorzystuję to mnie
      irytuję. Mam taki zwyczaj, że jak dojeżdżam do skrzyżowania ze światłami i
      zieloną strzałką, to zatrzymuję sie maksymalnie przy osi jezdni lub
      na "lewszym" pasie, aby dać miejsce skręcającym. A denerwuje mnie jak ktoś
      wjeżdża z mojej prawej i nie skręca, a później gdy jedzie jednak prosto jeszcze
      próbuje wyprzedzić... grrrr

      Więcej grzechów nie pamiętam, wszystkie szczerze mnie irytują.
      • Gość: ELVIZ Re: Grzeszki kierowców IP: *.lodz.mm.pl 18.10.03, 12:24
        Co do tego odstępu to nie masz racji - ja już kilka razy uniknąłem podstawienia
        się przez kierowcę jadącego z przodu. Winą jest w 99% obarczany ten, który
        jedzie z tyłu. Co do niezdecydowania kierowców to masz całkowitą rację - tacy
        tylko stanowią zagrożenie.
    • ixtlilto Re: Grzeszki kierowców 17.10.03, 13:31
      do w/w dopiszę:
      * przejaz przez skrzyżowanie ze światłami z przeświadczeniem: "jeszcze zdążę";
      * niezauważanie przejazdów tramwajowych i często skuteczne ich blokowanie;
      * jazda slalomem między samochodami (znikomy procent kierowców, ale jednak);
      * nieprzepuszczanie pieszych (chociwż wiem, że można cholery dostać, gdy się
      człowiek zatrzymuje przed przejsciem, a pieszy się zastanawia czy iść czy nie);

      w tej chwili więcej nie pamiętam.
    • barracuda7110 Re: Grzeszki kierowców 18.10.03, 11:30
      ja dorzucę jeszcze nieustępowanie pierszeństwa autobusowi wyjeżdżającemu z
      zatoczki a czasem wręcz chamskie wpychanie się przed niego. Choć
      i "autobusiarze" nie są bez winy. Nie raz spotkałem się z kierowcą, który mimo
      że stał na przystanku z otwarymi drzwiami już miał włączony lewy "kierunek".
      pozdrawiam
      • Gość: Radek Re: Grzeszki kierowców IP: *.Astral.Lodz.PL 18.10.03, 12:18
        ja nie lubie .... taxówkarzy!!! oni mysla ze ich obowiazuja inne przepisy!!
        • Gość: pimpek Re: Grzeszki kierowców IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.03, 20:50
          stawanie na pasach gdy piesi maja zielone- potem trzeba isc naokolo takiego
          idioty - no ale co tam dla pieszych sa chodniki a dla kierowcow drogi to co
          mnie tam piesi. poza tym blokowanie chodnikow-ile razy musialem sie przeciskac
          miedzy maska zaparkowanego samochodu a jakims zywoplotem.
    • camelot Re: Grzeszki kierowców 18.10.03, 21:13
      Najgorsi są kierowcy cwaniacy i popełniający błędy z pełna świadomością. Bo
      jeszczce mozna wybaczyc tym którzy się pomylą, nie zauważą to jak mozna nazwać
      kierowcę który mimo zakazu skrętu w lewo jak widzi że stoją policjanci nie
      skręca a jak widzi że ich nie ma to z pełną premedytacją skręca. Przecież to
      widać na odległość. Dla mnie takim kierowcom powinno się zabierać prawo jazdy
      natychmiast i ponownie wysyłać na egzamin.
      • rachelka "Poganianie" 18.10.03, 22:53
        Kiedy jadę sobie z najwyższą dozwoloną prędkością + 10 km/h a ktoś "siedzi mi
        na ogonie" i oczekuje nie wiem czego, czy tego, że go puszczę, czy że
        przyspieszę?
        Nieuzywanie kierunkowskazów, szczególnie przodują w tym mercedesy (może nie ma
        tam fabrycznie zamontowanych kierunkowskazów?)
        Nieprzestrzeganie ograniczenia prędkości (boli bo wyjazd z bramy w lewo kiedy
        mnkną w obu kierunkach trudny)
        • hubar Re: 'Poganianie' 19.10.03, 16:17
          rachelka napisała:
          > Kiedy jadę sobie z najwyższą dozwoloną prędkością + 10 km/h a ktoś "siedzi mi
          > na ogonie" i oczekuje nie wiem czego, czy tego, że go puszczę, czy że
          > przyspieszę?
          --
          A co sprawia, że jednak się upierasz i jedziesz dalej tym pasem, nie bacząc że
          może jednak się komuś spieszy?
    • geograf Re: Grzeszki kierowców 19.10.03, 21:17
      ja dodam od siebie:
      pomimo otworzonych drzwi tramwaju na przystanku-przejeżdzanie samochodu wzdłuż
      pojazdu szynowego.
      Mało tego!Dzisiaj jechałem "3", tramwaj na Piotrkowska/Wigury otwiera drzwi a
      obok przejeżdza samochód na pełnym gazie,bo żółte na sygnalizatorze wskakuje...
      paranoja.Kierowcy w ogóle "nie zauwazają" tramwajów w tym względzie.


      • Gość: Jypli Re: Grzeszki kierowców IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.10.03, 01:40
        Dodam jeszcze stawanie na środku skrzyżowania piłsudskiego\przedzalniana tak
        ze nasz super hiper szybki tramwaj musi czekac zmiane świateł. Kurde... ile
        czasu sie traci..
    • Gość: b00g13-unplugged Re: Grzeszki kierowców IP: *.net / 217.153.156.* 20.10.03, 03:18
      to ja dodam następny,
      pańśtwo kierowcy, gdy widzicie znak informujący was że droga którą jedziecie
      jest podporządkowana to jak się na to reaguje???!!!
      i tak na marginesie ostatnio tak mi jakiś debil drogę zajechał, minął mnie
      dosłownie na centymetry.....

      (zapamiętałem cię koleś, ciebie i twoją gębę boś się gapił mi w twarz jak
      jechałem; tak, tak stary patrzyłeś się w prawo, na mnie.. zaraz zanim
      wyjechałeś mi z podporządkowanej. jak cię gnoju dorwę to ci uprzejmie
      wytłumaczę jak ze strony roweru wygląda samochód robiący takie manewry. tak ci
      to wytłumaczę, że na widok rowerzysty będziesz zawracał i wiał do domu)


      pozd dla wszystkich znajomych za kółkami(:
    • hubar Re: Grzeszki kierowców 22.10.03, 12:37
      Heheheh żałosne jest to wyprzedzanie kogoś i zajeżdżanie mu drogi tylko po to,
      aby zahamować i skręcić w boczna ulicę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka