Dodaj do ulubionych

Domy nie dla dziecka

IP: *.4web.pl 29.12.08, 07:27
No i? Czy poza narzekaniem będzie jakiś konstruktywny wniosek?
Jak pracownicy nie mają "papierka" to ich po tenże "papierek" na kursy wysłać.
Jak nie ma dość miejsca to założyć nowe domy dziecka.
I chyba najprostsze: przybić regulamin BHP i inne cuda na ścianach.
Po co pisać artykuł, który wygląda tak?:
"Ważny Organ Państwowy sprawdził taką i taką instytucję. Skrytykował jej
działanie, gdyż w tym, tym i tym punkcie było niezgodne z Bardzo Ważną Ustawą.
Dostanie się za to Bogu ducha winnym szeregowym pracownikom tej czy innej
instytucji (w 9 przypadkach na 10 będzie nią MOPS, gdzie pracownik socjalny
sam nic nie może i nie ma nic do gadania). Cieszcie się i radujcie, o
Czytelnicy, że właśnie poddaliśmy słusznej krytyce kolejną podłą i okrutną
instytucję!"

I jeszcze jedno: wiem, że na to wszystko brakuje pieniędzy. Ale czy nasi
lokalni prominenci nie mogą się zniżyć do poziomu nas, szaraczków i jeździć
Naszym Wspaniałym MPK (czekając oczywiście po 40 minut na przesiadkę w centrum
miasta, bo akurat tramwaje przestały jeździć... <
Obserwuj wątek
    • Gość: RDD Re: Domy nie dla dziecka IP: *.redan.com.pl 29.12.08, 09:22
      A wystarczyło, aby w tekście pojawiła się informacja o Rodzinnych Domach Dziecka
      - zwłaszcza że 2009 rok ma być właśnie poświęcony ich działalności...
    • awersja Kiedy GW zatrudni prawdziwych dziennikarzy...? 29.12.08, 10:21

      Pan Marcin Masłowski napisał:

      "Zadaniem domu dziecka jest jak najszybsze doprowadzenie do sytuacji, by dziecko
      wróciło do rodziny lub adopcji. Ale nie w Łodzi. W Domu Dziecka nr 7 w latach
      2006-2007 żaden wychowanek nie powrócił do rodziny naturalnej, zastępczej lub do
      adopcji. Ostatnio udało się to dyrekcji zrobić w...2005 roku, gdy troje
      wychowanków wróciło do rodzin naturalnych."

      Miesiąc wcześniej pan Tomasz Bilicki z Centrum Służby Rodzinie w Łodzi
      powiedział dla łódzkiej GW: "Mamy mnóstwo rodzin gotowych do adopcji, ale sądy
      nie chcą pozbawiać praw rodziców, którzy swoje dzieci oddali do sierocińców. A
      dziecko nie jest własnością rodziców. Zacznijmy wreszcie zmieniać prawo".

      Zatem gdzie tkwi problem, Panie Masłowski...? Wierszówkę Pan wziął, ale niczego
      nie wytłumaczył... a przecież wystarczyło jedynie pogrzebać w archiwach...
      Lenistwo czy brak wyobraźni...?

      A tak na marginesie - kiedy GW zainteresuje się dawnym budynkiem przedszkolnym
      przy ul. Kasprzaka, który zajmuje teraz oddział dzielnicowy ZNP...? Może wg
      Gazety przedszkoli w Łodzi dostatek...?
      • Gość: xyz Re: Kiedy GW zatrudni prawdziwych dziennikarzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 11:19
        Można zauważyć, że ciągle się kogoś lub czegoś czepiasz awersjo.
        GW jest bardzo zainteresowana publikacją artykułu o budynku przy Kasprzaka ale...
        no właśnie... jest drobne "ale", niestety.
        Tym "ale" są stołki. Jaśniej ? Proszę bardzo - urzędnik decyzyjny nie rozważy nawet możliwości przeniesienia ZNP do innego lokalu, bo... będą wnioskować o Jego zwolnienie.
        Radny nie zajmie się problemem, bo... podczas kolejnych wyborów potrzebuje głosy popierające swoją osobę. Kilka osób z ZNP miałby wtedy przeciw sobie.
        GW wietrzy sensację ale nie napisze, bo... po co się narażać wpływowej organizacji. A nóż będą chcieli wpłynąć na zmianę obsady pisarczyków? A nie daj boże na zmianę szefostwa.
        Po co im to wszystko?

        A raport NIK jest "czystym" materiałem.

        Pozdrawiam i życzę spokoju wewnętrznego.
    • Gość: dzaksa to bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 16:03
      Jak każdy arab inaczej czyta Koran tak dziennikarz potrafi po swojemu odczytać raport. Raport dotyczący Domu Dziecka nr 7 jest ogólnie dostępny zachęcam do zapoznanie się z nim i porównania do zarzutów zawartych w artykule.
    • Gość: Nikt Dom dziecka IP: 81.219.115.* 21.01.10, 11:13
      Witam serdecznie, chciałam nadmienić ze to co jest w artykule opisane jest prawdą. Pracownicy są nieprzygotowani do pracy z dziećmi w takich instytucjach jak DOM DZIECKA bądź maja wykształcenie i tylko to, a poza tym nie maja pojęcia o wychowaniu i traktowaniu takiego dziecka.Sama byłam wychowanką takiego domu w 1986 do 1992 i szczerze jest to MASAKRA! Wychowawcy traktują cie jak zło konieczne, biją, poniżają bądź posługują się starszym wychowankiem żeby zbił tego który nie wykazuje zainteresowania w wykonaniu danego polecenia np; byłam zmuszana do jedzenia zupy mlecznej gdzie wymiotowałam i nadal tą zupę mi podawano.Słabsi psychicznie uciekali i już była notatka o ucieczce do akt, a nikt nie pytał o przyczynę. Wychodząc z Domu Dziecka nikt mi nie wydał świadectw ukończenia szkoły nie pokierował co dalej, dostałam mieszkanie na miesiąc wykupione obiady i do widzenia. Nie miałam pojęcia o życiu i co dalej. Moja ciocia dopiero zainteresowała się mną, poszła do PDDZ zemną odebrać moje świadectwo ale tylko to ostatnie dostałam , a czemu mi nie wydano wszystkich dokumentów moich? nie wiem do dziś.Dostałam lokal i sąsiedzi wszyscy już wiedzieli ze będzie tu mieszkać dziewczynka z domu dziecka po co komu to wiedzieć, a teraz jeszcze czasem jestem wytykana palcem właśnie przez sąsiadów ze byłam w domu dziecka, ludzie dom dziecka to nie WIĘZIENIE!!! Chciałabym żeby dzieci w takich domach były traktowane z szacunkiem i godnością oraz żeby nie miały poczucia że są gorsze, bo takie poczucie winy jest nam wpajane. Pozdrawiam wszystkie dzieciaki , które przebywają w Państwowym Domu Dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka