Dodaj do ulubionych

Słabości i pokusy...

06.11.03, 12:43
Siedzę sobie w pracy i co jakis czas podjadam kupione ciastka. WIem że nie
powinienem, ale nie moge się powstrzymać. Mam nieodpartą pokusę zjadania
słodyczy, a ciastek w zupełności ;))) Ciastka nie kupuję dla siebie a pomimo
to je wsuwam... ech... i znowu musze isć do sklepu kupować nowe...
WY macie podobnie??
Obserwuj wątek
    • raszefka Re: Słabości i pokusy... 06.11.03, 13:01
      Miałam kiedyś tak, że wracając z niemieckiego zawsze kupowałam sobie w-zetkę.
      Przepyszną... ale i przeogromną. Potem obiecywałam sobie, że to ostatni raz,
      nigdy więcej, a po tygodniu powtarzałam całą procedure ;))

      Ponadto już trzeci raz dziś włączyłam komputer! A nie powinnam :)
    • zetka5 Re: Słabości i pokusy... 06.11.03, 15:00
      chyba nie grozi Ci nadwaga...? Jeśli masz takie ogromne wyrzuty to zrób dobry
      uczynek i oddaj te ciasteczka jakieś biednej istotce. A tak serio to pomyś jaki
      dobroczynny wpływ na naszą gospodarkę mają te Twoje słabości. Zarabiają sklepy,
      cukirnicy itd... pomyśl o tym sięgając po kolejne ciastko.
    • Gość: andziap1 Re: Słabości i pokusy... IP: *.man.polbox.pl 06.11.03, 18:45
      Napewno te ciasteczka ci nie zaszkodza, moze przybedzie ci troche na wadze;-)
      byle nie zamienilo sie to w tluszcz. Ja niestety tez mam takie schizy ale
      zamiast ciasteczek wole czekolade:-)))))))))))))))szkoda tylko ze ma tyle
      kalorii:-(((((((((((((ostatnio probuje sie ograniczac ale czasami juz nie moge
      i siegam po kolejny kawalek!!!!!!!!!1
      • raszefka Ależ dziewczyny! 06.11.03, 22:23
        Co Wy z tymi kaloriami i wagą? Życie takie krótkie, nie należy sobie żałować
        drobnych przyjemności (żeby była jasność - moje dylematy odnośnie w-zetek nie
        wynikały z ich wartości energetycznej, tylko było mi zwyczajnie niedobrze z
        nadmiaru słodyczy)

        Niech Boczek je na zdrowie. I viva czekolada :))))


        ...przed chwilą weszła mam i z niepokojem w głosie stwierdziła "ty znowu
        schudłaś" ;)
        • boczek2001 re: Słabości i pokusy... 07.11.03, 11:02
          raszefka napisała:

          > Co Wy z tymi kaloriami i wagą? Życie takie krótkie, nie należy sobie żałować
          > drobnych przyjemności (żeby była jasność - moje dylematy odnośnie w-zetek nie
          > wynikały z ich wartości energetycznej, tylko było mi zwyczajnie niedobrze z
          > nadmiaru słodyczy)

          Życie krótkie fakt, ale przez to życie przewija sie kilku facetów, dla których
          jedynie szczupłe lub nie za tęgie kobiety są pięknymi kobietami... Czasem więc
          trzeba sie kontrolować żeby później nie wyszły kwiatki ;)))

          > Niech Boczek je na zdrowie. I viva czekolada :))))

          ...ale tylko biała lub z wszelkiego rodzaju dodatkami
          >
          >
          > ...przed chwilą weszła mam i z niepokojem w głosie stwierdziła "ty znowu
          > schudłaś" ;)

          zestresowałaś się??
          • raszefka Re: re: Słabości i pokusy... 08.11.03, 14:29
            boczek2001 napisał:


            >
            > Życie krótkie fakt, ale przez to życie przewija sie kilku facetów, dla
            których
            > jedynie szczupłe lub nie za tęgie kobiety są pięknymi kobietami

            Primo po pierwsze - tacy faceci są g.... warci
            i po drugie primo - musi być ich na świecie naprawdę kilku, bo wszyscy, których
            znam, na hasło "odchudzam się" robią wielkie oczy lub stukają się w czoło. Czy
            raczej robili, w tej chwili samo przypuszczenie, że mogłabym być na diecie
            doprowadza mnie do irytacji ;)

            > > Niech Boczek je na zdrowie. I viva czekolada :))))
            >
            > ...ale tylko biała lub z wszelkiego rodzaju dodatkami

            biaaaaaaaaała????????? :-/ Biała jest dobra rozpuszczona w śmietanie do
            przełożenie tortu... jutro będę się popisywać w kuchni!

            > >
            > >
            > > ...przed chwilą weszła mam i z niepokojem w głosie stwierdziła "ty znowu
            > > schudłaś" ;)
            >
            > zestresowałaś się??
            Niespecjalnie, ale miałam chęć zastresować mamę, że w takim razie na pewno
            jestem chora ;P
          • andziap1 Re: re: Słabości i pokusy... 08.11.03, 15:56
            Rozumiem ze Tobie podobaja sie szczuple dziewczyny. No trudno :( Cale szczescie
            sa jeszcze na tym swiecie faceci, dla ktorych figura modelki nie jest
            najwazniejsza.
            • boczek2001 Re: re: Słabości i pokusy... 11.11.03, 13:15
              andziap1 napisała:

              > Rozumiem ze Tobie podobaja sie szczuple dziewczyny. No trudno :(

              Wcale tego nie powiedziałem!!! W jednym z postów niżej udowadniałem już
              wyższość kobiet innych niż szczupłe albo wręcz chudych...
              • boczek2001 Re: re: Słabości i pokusy... 14.11.03, 12:36
                boczek2001 napisał:

                > andziap1 napisała:
                >
                > > Rozumiem ze Tobie podobaja sie szczuple dziewczyny. No trudno :(
                >
                > Wcale tego nie powiedziałem!!! W jednym z postów niżej udowadniałem już
                > wyższość kobiet innych niż szczupłe albo wręcz chudych...
                >
                ...a zresztą co oznacza słowo szczupła? Dla mnie wiele kobiet jest szczupłych.
                trzeba by najpierw owo pojecie zdefiniować...
      • boczek2001 Re: Słabości i pokusy... 07.11.03, 10:57

        A co powiesz o kalafiorku robionym raz na tydzień? ;)))
    • ixtlilto Re: Słabości i pokusy... 08.11.03, 16:45
      Ale mi zrobiłes apetyt na ciasteczka :D
      a w domciu nie ma, i nie chce mi się wychodzić :/

      8-D~~ ciachoooooooo
      • majass Re: Słabości i pokusy... 14.11.03, 13:06
        ixtlilto napisała:

        > Ale mi zrobiłes apetyt na ciasteczka :D
        > a w domciu nie ma, i nie chce mi się wychodzić :/
        >
        > 8-D~~ ciachoooooooo

        No tak jak sie ma taką wspaniałą figure to mozna jeść ciasteczka do woli
    • thorgal79 Re: Słabości i pokusy... 18.11.03, 22:35
      TY WISNIO... A JAK WCHODZE DO CIEBIE TO CHYBA WSZYSTKO CHOWASZ BO NICZYM NIE
      CZESTUJESZ !!!
      • boczek2001 Re: Słabości i pokusy... 20.11.03, 10:25
        thorgal79 napisał:

        > TY WISNIO... A JAK WCHODZE DO CIEBIE TO CHYBA WSZYSTKO CHOWASZ BO NICZYM NIE
        > CZESTUJESZ !!!

        - A pytasz? ;-))
    • boczek2001 Spać spać spać 20.11.03, 11:39
      Poza tym kocham wręcz do szlaeństwa spanie. Potrafiłbym poswięcic wiele zeby
      porządnei sie wyspać. Jesli mogłbym to spałbym codziennie po 10 godzin
      Trzeba wstać do pracy, a tu sie nie chce :(( Przeżywam straszne katusze!
      Ale np. jak jest cos ciekawego do zrobienia to wstaje z wielka werwą i ochotą.
      DLa przykładu, jadąc na Mazury trzeba było wstać ok. 3.30. Wtedy jak
      nowonarodzony powędrowałem do łazienki.
      Tak...dla takich chwil warto poswiecic spanie... ;))
      • raszefka Re: Spać spać spać 20.11.03, 13:31
        Miałam kiedyś motywację, żeby wstawać o 5 rano. Ale motywacja koresponduje
        teraz z Waszyngtonu i już nie prowadzi ranków... Poza tym już tyle razu o tym
        pisałam na różnym forach (od radia poczynając) że już sie nie bede powtarzac :/

        Spać też lubie, chociaż przez ostatnie dwa lata studiow zdarzały mi sie wyrzuty
        sumienia, jeśli spałam dłużej niz 5 i pol godziny ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka