1skowronek
26.01.09, 23:06
Nie tak dawno celnicy zamknęli sklep na ul. Nawrot, w którym sprzedawano
podróbki firm z najwyższej półki (LV, CC, Prada itp).
Ale długo spokój nie trwał ... Znów jest to samo! Pani sprzedająca opowiada
klientkom banialuki o autentyczności towaru a one w to wierzą!? . Nie do
pomyślenia, aby taki
proceder kwitł w centrum miasta(pseudo Chanel jest też np.w Saspolu)!Na
świecie, to może się zdarzać w dość dużej "konspiracji" na pchlich targach, a
i tam warto zobaczyć niewiarygodny popłoch na widok policji. A u nas -
policja, straż miejska spacerują przed oknami sklepu i nic! Czy oni zdają
sobie sprawę,że autentyczna torebka CC jest warta ich samochodu? Czy ktoś ich
tego uczy! I dlaczego nie reagują na jawne oszustwa? Oszuści sprzedają z
kartonów na ulicach, w sklepach z "artykułami markowymi", w budkach, gdzie nie
wydają wydruków z kas fiskalnych. Nasze władze tak często jeżdżą po świecie,
że mogłyby się czegoś nauczyć. A tak jest jak zwykle (niestety) -
prowincjonalne miasto bez gospodarza.