Gość: skunk.s
IP: *.toya.net.pl
02.03.09, 20:32
Nie rozumiem tylko dlaczego Gazeta boi się podać nazwę największego śmieciarza
Łodzi, który od lat wymyśla tak bzdurne argumenty o tym przewieszaniu ulotek.
Chodzi o autoszkołę Gocar, która zatrudnia pracownika tylko do jeżdżenia cały
dzień po Łodzi i zaklejania przystanków MPK. Robi to kilka razy dziennie przy
kompletnej akceptacji stojących obok niego ludzi, którzy może teraz dowiedzą
się, że ulotki są CODZIENNIE zrywane przez służby MPK za ich pieniądze.