big_news
31.03.09, 15:31
Bolo, znaczy się.
Apele Ludziów Honoru poskutkowały, dał się namówić na rozpakowanie walizek.
A może..., a może tylko naszła nań refleksja, że jak się zapowiedziało oddanie
wszystkich "trofeów", to się zostanie golasem bez forsy na bilet? Hm. Przecież
sam taki Nobel to kupa szmalcu...
No nic, nie istotne co zadecydowało.
Zostaje i już.
Ale... ale, teraz kołacze człowiekowi po głowie:
skoro Bolo zostaje, a otoczony jest przecież wianuszkiem obrońców i
sprzymierzeńców ze stron wszelakich, to może przyjdzie się pakować tym, co to
nie klęczą na widok Bola, Ola, Tadzia, Adasia, Władzia, Andrzejka, Tomusia,
Bronusia, Donka, Stefanka czy Januszka?
No nie wiem, rozglądać się za jakimiś tanimi liniami (na wypasione mnie stać,
III RP nie ze mnie akurat zrobiła bogola), czy jeszcze moment się wstrzymać?
Macie Szanowni Państwo jakiegoś pomysła?