uerbe
01.12.03, 18:32
Zrobiłem małe podsumowanie:
- usenet - rok czwarty idzie, fora/grupy najrózniejszej masci, a co gorsza -
jakości treści na nich występujących
- poczta - przważają skrótowce, brak słownej ekwilibrystyki wymagającej
wysokiego poziomu opanowania pisowni...
- język polski - w formie pisemnej zaczyna być w moim przypadku językiem
martwym (nie licząc tłumaczeń wykonywanych automatycznie, różnorakich
urzędowych bełkotów, świstków, formularzy do wypełniania i tym podobnych)...
Wnioski?
Głupieję.
Więcej?
Atakowanym ze wszech stron przez ortografię dość swobodną i dostosowaną
raczej do potrzeb (tudzież nader ulotnego "wyczucia chwili" właściwego
niektórym użytkownikom) niż do powszechnie przyjętych konwencji będąc, stałem
się odporny na błędy... i - o zgrozo - nie tylko na te, które
konstytuują "tfurczość" innych ale również i na własne.
Pomocy, niech mnie ktoś odtruje...