miejskie_narty
23.04.09, 10:51
Napisy tej treści pojawiły się w ciągu ostatnich kilku dni na wielu budynkach w Śródmieściu i na Starym Polesiu. Zostały wykonane sprejem, w różnych kolorach - choć dominuje czerwony - i na różnych elewacjach, także na tych dopiero co odnowionych.
Przerażające jest to, że jacyś gó...arze, którzy uważają jakiegoś Adica za faję są w stanie przez noc (bądź kilka) nie niepokojeni przez nikogo zniszczyć dziesiątki (nie przesadzam, spokojnie zauważyłem około 20 napisów) elewacji, by wykrzyczeć swoje przesłanie. Jeszcze bardziej przerażające jest to, że napisy te mało komu przeszkadzają, bo wciąż w wielu miejscach są widoczne. A tam gdzie nie są - co przeraża mnie już najbardziej - zostały zapaćkane plamami w stylu „kolorowej tolerancji”, czyli w zupełnie niedobranych kolorach, bez próby osiągnięcia jakiegokolwiek ładu estetycznego na elewacji. (Myślę tu konkretnie o sklepie komputerowym na rogu Próchnika i Zachodniej w budynku byłego Capitolu, który powstał raptem może z 2 miesiące temu. Naprawdę przykro patrzeć na to, jak zarządca rozwiązał problem wyrażony przez prześladowców Adica).
Wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego wydawałoby się drobne problemy nie mogą być u nas rozwiązane.