Dodaj do ulubionych

Wpadki sanepidu

07.05.09, 08:16
Ciekawe, jak wytłumaczy się Sanepid? AAA, pewnie zacznie się
od: "jest nas za mało, nie mamy pieniędzy, przepisy są tak
skonstruowane, że nie mamy obowiązku sprawdzać..."
Cud boski, że jeszcze nas żadna solidna epidemia nie zaatakowała :(
Obserwuj wątek
    • ziomal101 Wpadki sanepidu 07.05.09, 08:30
      Polska Norma znaczy się.
      • Gość: Bogusław Re: Wpadki sanepidu IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.09, 09:06
        ziomal101 napisał:

        > Polska Norma znaczy się.

        Nie!To jest norma europejska.
        Jak się kupuje w Tesco,Biedronce itp. to o co chodzi?
        Trzeba kupować w normalnych sklepach,tam niespodzianek nie ma.Gdyby
        taka sytuacja miała w sklepie u Wacka,czy pani Andzi,kontrola by
        była natychmiast.
        • Gość: filozof Re: Wpadki sanepidu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.09, 09:17
          Stary, nie pier... głupot. Mam taki sklepik blisko swojego miejsca zamieszkania.
          Kilka razy kupiłem stare mięso. I nikogo to nie interesuje, żadna kontrola nie
          przyjechała.
          • Gość: ex-psse Re: Wpadki sanepidu IP: *.chello.pl 07.05.09, 12:21
            Pracowalam w sanepidzie 2 lata. Jest to instytucja nadal gleboko zanurzona w
            poprzedniej epoce. Związki zawodowe (tak!), stare baby, ktore trzymaja sie
            kurczowo do emerytury i spedzaja dzien na kawce. Cyrki typu imieniny dyrekcji i
            wszyscy w kolejeczce do zyczen. "Racjonalizatorskie pomysły od jutra", a problem
            zdobyc 50 zł na sprzęt. Laby jak za Gomułki. Chcesz otworzyc lokal? Zaden lokal
            nie spełnia wszystkich norm, choćbys sie ze..ał - ale wystarczy odbierającego
            zaprosić na obiad, potem na oficjalne otwarcie. To samo kontrole terenowe -
            kontroler wychodzi z biura o 8:00 i kontroluje miejsca, ktore ma akurat po
            drodze do domu, aż skonczy o ... 12:00. Niejednokrotnie objuczony prezentami.
            Odbior obiektu w terenie? Prosze bardzo, inwestor przyjezdza po szanowne panie
            inspektorki prywatnym samochodem i zawozi je na miejsce (w jakim normalnym kraju
            prywatna osoba wykonuje uslugi na rzecz instytucji ja kontrolujacej??). Itede
            itepe. O nepotyzmie nawet nie wspomne
            • Gość: Sceptyk Re: Wpadki sanepidu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 12:36
              > Odbior obiektu w terenie? Prosze bardzo, inwestor przyjezdza po szanowne panie
              > inspektorki prywatnym samochodem i zawozi je na miejsce (w jakim normalnym kraj
              > u
              > prywatna osoba wykonuje uslugi na rzecz instytucji ja >kontrolujacej??).

              Powiedz raczej w jakim kraju inspektor nie dysponuje samochodem służbowym. O ile
              wiem, sanepidy mają ich tyle, co kot napłakał.



              • Gość: ex-psse Re: Wpadki sanepidu IP: *.chello.pl 07.05.09, 12:44
                Racja, tam gdzie pracowałam, w jednej z najwiekszych stacji powiatowych w
                Polsce, był jeden, dość leciwy.
                • Gość: es Czy nie szkoda tej fury pieniędzy? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.05.09, 05:00
                  1200zł plus zus razy 1000 razy 12 mcy daje jakies 15 000 000 zł. Do tego koszty biur telefonów itd itp. Po co utrzymywać tą istytucję skoro jedyne co robi to bierze łapówki od restauratorów itp?
                  Natomiast w każdej innej sprawie odsyła a to tu a to tam - może wystarczą 2 babki i infolinia: "zepsute mieso, idz tam" "zdechły kot - idz tam", zamiast tego całego niepotrzebnego nikomu dziadostwa.

                  Narzekąja - mało nas, albo mało płacą. To OK. Niech to w cholere zlikwidują. Wiekszosc urzędów jest na ch... potrzebna zwykłemu człowiekowi, a wieszosc urzędników pracuje 2-3h dziennie (kawka - druga kawka - troche pracki - plotki - n-k - zakupy - kawka i do domku, minus jeszcze wielotygodniowe zwolnienia lekarskie każdego roku)
            • Gość: barman Re: Wpadki sanepidu IP: 198.176.19.* 07.05.09, 12:49
              a ja znam lidzi po studiach, którzy pracuja za 1000 PLN i chodza
              caly czas na pieszo na kontrole, a do tego sa traktowani przez
              wlascicieli zakladow gorzej niz cyganie? O lapówkach nie mam mowy,
              bo NIE BIORA, czy uwierzysz w to??? Czy tez jestes w czasach Gierka
              i uważasz że wszyscy biora i koncza o 12-00 ??? A co wy kochani
              robicie na necie o tej porze, skoro tacy zapracowani jestescie??? Ja
              pracuje przez neta wiec mam pelne prawo ale reszta to co?
              • Gość: ex-psse Re: Wpadki sanepidu IP: *.chello.pl 07.05.09, 13:03
                Oczywiscie ze wierze ze nie biorą, bo sama takich znam - włąsnie młodzi, ktorzy
                maja jeszcze nadzieje, ze bedzie normalnie. Stary beton jednak ma reformy
                gdzies, ich status quo zadowala. Wiec nie gotuj barmanie bez potrzeby. Poza tym
                co to za barman co pracuje na necie?
                • Gość: barman Re: Wpadki sanepidu IP: 198.176.19.* 07.05.09, 14:55
                  To tylko nick, moglem napisac prezydent i pewnie myslalabys ze
                  jestem Obama :) Nie rzucaj wszystkich do tej samej beczki...
                  • Gość: Sceptyk Re: Wpadki sanepidu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 15:08
                    Gorzej, jakby ktoś pomyślał, że to prezydent K ;)
                  • Gość: yaah Re: Wpadki sanepidu IP: *.kielce.vectranet.pl 07.05.09, 16:43
                    Barman, nie jesteś na szczęście jedyny, który w pracy wykorzystuje internet. Nie
                    wiem czy zauważyłeś, ale czasy kiedy wszyscy rano wychodzili do roboty już
                    minęły, a pełne prawo do korzystania z sieci mają wszyscy podłączeni - nie ważne
                    czy prywatnie, czy służbowo. I upuść trochę ciśnienia (zachowujesz się trochę
                    agresywnie - poza, styl bycia czy nazbyt nadęte ego?), bo Ci coś pęknie.
        • Gość: niespodziewany Re: Wpadki sanepidu IP: *.chello.pl 07.05.09, 12:35
          MASZ 100% RACJE!!!!........Bo pani jola i pan wacek bez wsadu
          kapitalu zagranicznego ,wiec ochrony nie potrzebuja..............
      • Gość: niespodziewany Re: Wpadki sanepidu IP: *.chello.pl 07.05.09, 12:34
        Polska norma to jak polskie stocznie ..........walczy ze wszystkim i
        wszystkimi i wszystko do ruiny doprowadza.................NIC Z
        NOWOCZESNOSCI.................POLSKIE LEPSZE i polskie normy stoja
        na strazy tego!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: nie epid Re: Wpadki sanepidu IP: *.ghnet.pl 07.05.09, 08:59
      banda leniwych urzędasów a nie sanepid
      mam nadzieję że ich wreszcie jakaś epidemia dopadnie to może się nauczą.. a nie
      zajmować pierdołami że sala za niska o 15 cm!
      • Gość: elfa Re: Wpadki sanepidu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 09:38
        nie życz drugiemu co tobie nie miłe...
        • Gość: epidagain Re: Wpadki sanepidu IP: *.ghnet.pl 07.05.09, 16:15
          sory ale ja nie z tych co nadstawiaja drugi policzek..
    • Gość: xyz Re: Wpadki sanepidu IP: 212.244.179.* 07.05.09, 09:02
      miesem zajmuje sie inspekcja weterynaryjna a nie sanepid, takze pracownicy
      sanepidu slusznie zrobili odsylajac tych ludzi do weterynarii. to samo mleko-
      mlekiem tez sanepid sie nie zajmuje.
      • 444a Re: Wpadki sanepidu 07.05.09, 11:42
        to tak jakby odsyłać od policji do straży miejskiej, bo zniszczono np.
        przystanek miejski a nie prywatny.
        • Gość: xyz Re: Wpadki sanepidu IP: 212.244.179.* 07.05.09, 12:00
          no coz, jesli zaloza ci klamre na kolo, bo zle zaparkowales to sprawe musisz
          zalatwic ze straza miejska. mozesz isc sobie oczywiscie na policje, ale odesla
          cie do strazy miejskiej. tak to wyglada- jesli ktos nie jest przedmiotowo
          wlasciwy, to sie sprawa nie bedzie zajmowal. i tyle. nie jest to kwestia zlej
          woli, ale chociazby finansowania czy lamania prawa. urzednik, ktory zajmie sie
          sprawa, ktora nie nalezy do kompetencji jego urzedu poleci dyscyplinarnie za
          wchodzenie w kompetencje kogos innego.
          • 444a Re: Wpadki sanepidu 07.05.09, 13:38
            Po pierwsze to zły przykład, bo blokada koła to nie przestępstwo niszczenia.

            Po drugie, policja jest od tego, żeby dbać o dobro obywateli (patrz UK) a nie od
            odsyłania ich dalej od siebie. Takoż i Sanepid, który - jeśli chce - znajdzie
            paragraf na każdego.
            • Gość: xyz Re: Wpadki sanepidu IP: 212.244.179.* 07.05.09, 16:03
              to dobry przyklad dla kogos kto rozumie mechanizm. czy to rozumiesz co to znaczy
              byc przedmiotowo wlasciwym do rozpatrywania okreslonych spraw, na mocy ustawy i
              przepisow wykonawczych? bo z tego co piszesz to wyglada na to, ze zrozumienie
              tej kwestii przekracza twoje intelektualne mozliwosci. z pretensjami zwroc sie
              do wladzy ustawodawczej.
    • Gość: gość Wpadki sanepidu IP: *.komandos.krakow.pl 07.05.09, 09:06
      a wyperdzielić zasiedziałych urzedasów na zbitą twarz, może nowa
      kadra cos poprawi, a nie stare komuchy
    • Gość: byrcyn Tego typu instytucjae jak Sanepid są zasadniczo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.09, 09:15

      bardzo potrzebne, niestety zostały pozostawione samym sobie i tak trwaja w letargu. Do tego mentalność ludzi tam pracujących zatrzymała się na epoce Gierka i dobrze im z tym (ja się nie dziwie, każdy by chciał brać przeciętną kasę za prrawie nic nie robienie). Jak wszystkie tego typu instytucje same się nie zreformują, bo niby dlaczego ? ;-) Tu trzeba nowego rozdania przez odpowiednich ministrów, być może parlament, ale oni maja inne ważniejsze zajęcie - bicie się po ryjach, plucie, obrzucanie błotemi wyciąganie dziadków z wermachtu, itd. No cóz jacy obywatele, taki kraj i tyle.
      • sofismatos Re: Tego typu instytucjae jak Sanepid są zasadnic 07.05.09, 09:35
        To jeżeli po studiach chciałbyś zarabiać tyle co dostają w sanepidzie to
        proponuje jeszcze dziś złożyć CV do najbliższej stacji i grzecznie '
        przesiedzieć' cały dzien za biurkiem ... jak to sie co niektorym wydaje.

        Nie- nie pracuje w sanepidzie. Wiem jak to wygląda i może ta instytucja nie jest
        najlepiej działającą w PL ale to nie zawsze jest wina czlowieka, ktory siedzi za
        biurkiem bądz odbiera telefon - niekiedy jak już doskonale wiem , a spotykamy
        sie z tym niemalze na kazdym kroku codziennie jestemy z kazdej storny obwarowani
        bzdurnymi przepisami gdzie nie zawsze możemy coś zdziałać, tak samo maja własnie
        pracownicy sanepidu.

        Nota bene nie wiem czy bieganie, kontrolowanie obiektow, a nastepnie mozolne
        spisywanie protokołow sa czynnosciami lekkimi i przyjemnymi.

        Niemniej jednak nie rozgrzeszam bo czytając ten artykuł człowiek łapie sie za
        glowe, że nie może nic zdziałac z tego typu historiami zglaszajac sie do
        odpowiednich instytucji.

        • 444a Re: Tego typu instytucjae jak Sanepid są zasadnic 07.05.09, 11:44
          Jak przyjdzie do walki polityznej to pewnie powiesz, że "paragraf na wszystko
          się znajdzie". Bo to zresztą prawda, jeśli urzędnik chce to przepis na walkę z
          patologią znajdzie, jeśli jednak nie chce to stara śpiewka "nic się nie da zrobić".
    • g00rek Wpadki sanepidu 07.05.09, 09:16
      Najgorsze z Sanepidem jest to, że choc tam gdzie powinien to się nie
      przykłada, to tam gdzie nie powinien dwoi się i troi.

      Obozy harcerskie organizowane są od 100 lat, a podobne leśne wyjazdy pewnie od
      zarania dziejów ludzkich. Cały ich urok polega na dzikości i braku
      cywilizacyjnych wymysłów. Rozumiem kontrole na bazach harcerskich i
      turystycznych, ale to czego wymaga Sanepid od obozów w lesie, to jakaś abstrakcja.

      Jeśli ktoś nie wie jak wygląda taki obóz harcerski to opowiem krótko - jedno
      lub kilka zgrupowań obozowych pod namiotami (wojskowe 10-tki), obiady gotowane
      na kuchni węglowej (zbudowanej własnoręcznie) lub coraz częściej na taboretach
      gazowych. Jedzenie przywożone codziennie ze sklepu lub targu - świeże!

      Panie z Sanepidu jednak, wychowane w zgoła innych warunkach, nie potrafią
      pojąć tego że można tak żyć i nie umrzeć. Dwoją się i troją, aby wprowadzc
      absurdalne przepisy w środku lasu - 10 desek do krojenia (każda do czego
      innego), Stanowisko Do Wyparzania Jaj (oznakowane!), systemy zmywania podłogi.
      Co ciekawe każdy Sanepid jest w miarę samodzielny, więc to on ustala swoje
      porządki (a może ich swędzi ręka?). Tak więc w niektórych rejonach Polski
      obozu po prostu zrobić się nie da. A co byłoby gdyby panie zobaczyły zajęcia
      survivalowe (lub obozy survivalowe organizowane także przez różne firmy?)
      MOŻNA jeść nawet mięso smażone na gorącym kamieniu wyciągniętym z ogniska,
      rozbite wcześniej kamieniem na drewnianym pieńku. NIE UMIERA SIĘ! Tak, to
      trudno zrozumieć komuś, kto nigdy pewnie nie był w górach pod namiotem... I
      wszystko tłumaczy się normami HACCAP, które z tego co wiem są jakoś mniej
      rygorystycznie wymagane w innych krajach. A jak widać tam gdzie Sanepid
      powinien rzeczywiście działać (prawdziwe żywienie zbiorowe, przechowywanie
      żywności, czy podejrzenie że można na tym oszczędzać) - BIEDA. Ech.
      • Gość: skaut Re: Wpadki sanepidu IP: *.prochem.com.pl 07.05.09, 09:35
        do g00rek:

        Masz całkowita rację - podejście Sanepidu do obozów harcerskich to
        totalna porażka:
        Deski do krojenia, i stanowiska do jajek też przerabialiśmy. Na
        naszych obozach dodatkowo kazali zamiast latryn wozić Toi-Toi'ki do
        lasu, wiercić studnie, trzymać przez tydzień próblki każdej potrawy
        (każda w osobnym słoiku), ceratowaliśmy wszystkie blaty i siedziska
        w jadalniach.
        Musieliśmy budować megaumywalnie - osobne dla dziewcząt, osobne dla
        chłopców. Każda umywalnia z gretingami, miednicami, rusztami na
        ubrania. Raz nawet wymagali doprowadzenia wody bieżącej. Ręce
        opradają...
        Wizyty nawet czteroosobowych delegacji mieliśmy kilka razy w ciągu 3
        tygodni...

        A te opisywane przez portal przypadki proszą się o prokuratora -
        skandal!!!
        • Gość: gość Re: Wpadki sanepidu IP: 81.15.173.* 07.05.09, 09:59
          oni po prostu przyjechali na wycieczkę po cholerę siedzieć za biórkirm lub chodzić na kontrolę. Lepiej posiedzieć na świerzym powietrzu. Nie wiem dlaczego tak się dziwicie? Przecież za bzdury i tak dostaną pensję.
      • Gość: jowejek Re: Wpadki sanepidu IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.05.09, 09:42
        Masz rację. W sanepidzie powinna nastąpić porządna reforma. Opisany przykład z
        obozem harcerskim bardzo dobry ale problemy z jego organizacją nie wynikają z
        HACCP tylko z ciemnoty i kompletnej braku inteligencji urzędników.
        Co do HACCP to gdyby był on stosowany wszędzie gdzie ma być - czyli przede
        wszystkim w miejscach produkujących żywność, to by nie było przykładów z
        wychodzącym o własnych siłach mięskiem z grilla lub kwitnącym na wiosnę po
        otwarciu opakowania. Niestety w Polsce on często obowiązuje tylko na papierze.
        Natomiast w innych krajach jest on przestrzegany w dużo większym stopniu niż u
        nas. HACCP jest obligatoryjny nie można powiedzieć, żeby go nie stosować. To tak
        jak by się wypiąć na kodeks cywilny :)
    • al.ki Wpadki sanepidu 07.05.09, 09:17
      Sanepid hehehe :)
    • torunczyk2 Działa, nie działa 07.05.09, 09:26
      Wysłałem kiedyś maila z informacja o przeterminowanych serkach w jednym ze
      sklepów, po dwóch tygodniach serki z tej samej partii nadal były. Po ok miesiącu
      dostałem informację że po przeprowadzonej kontroli nie stwierdzili uchybień. Nie
      dziwię się. Serki pewnie już zostały skonsumowane albo przełożono je na stoisko
      z pleśniowymi <hahaha>
    • swidziu Wpadki sanepidu 07.05.09, 09:34
      Nie ma czegoś jak sanepind w naszym kraju. Jest Wojewódzka Stacja
      Sanitarno-Epidemiologiczna lub Powiatowa. Poza tym WSSE lub PSSE nie jest
      urzędem tylko palcówką ochrony zdrowia!!!! Więc jeżeli piszecie jakiś artykuł
      to należy wiedzieć o czym się piszą !!! A do tego nie zna się przepisów
      obowiązujących.
      • Gość: gosiag Re: Wpadki sanepidu IP: *.2a.pl 07.05.09, 10:48
        No to ta placówka ochrony zdrowia skutecznie nas chroni!
    • zazu2 Wpadki sanepidu 07.05.09, 09:36
      I to jest ta Polska super zdrowa zywnosc na proszku z Chin. Na Zachodzie
      konkurencja sama sie pilnuje i tylko czeka komu noga sie podwinie. Ostatnio
      Tesco sprowadzilo pange i inne markety rozpoczely nagonke ze ryba jest skazone
      etc. Tesco musialo robic testy i udowadniac ze ryba jest ok- tylko ze "fetor"
      zostal i jej juz nikt nie kupi. Albo wpadka jednego z producentow ciastek dla
      dzieci- znalezione tam kwasy tluszczowe ktorych nie powinno byc (niby nic
      groznego ale dzieci powinny ich unikac). Rozpoczela sie nagonka i konkurencja
      wymusila wycofanie produktu ze sklepow. Do tego pojawily sie reklamy w telewizji
      w stylu "kupuj nasze bo my nie dodajemy swinstw jak firma xyz". W innym
      przypadku ktos odkryl ze sok zawiera mjiej witaminy C niz na etykiecie podano-
      posypaly sie pozwy. W Polsce kazdy robi to samo wiec siedzi cicho.
    • Gość: trefl Wpadki sanepidu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 09:40
      Pisząc do sanepidu wszystko tytułujcie jako skarga. Weźcie
      potwierdzenie wpływu pisma. Mają 1 miesiąc na odpowiedź. Nie zrobią
      tego? Skarga do Prezydenta.
    • Gość: Łukasz Wpadki sanepidu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 09:41
      Kiedyś miałem podobny przypadek. W Biedronce kupiłem wodę mineralną w której pływała duża ilość brudu, woda śmierdziała. Później w sklepie posprawdzałem kilka butelek i sytuacja była ta sama. Sanepidu oczywiście nie bardzo to zainteresowało - polecam jego pracownikom zakupy w sklepach opisanych w artykule i podobnych, może jak się wytrują to ktoś w końcu zacznie tam pracować!
    • Gość: xnonorx Jaki jest wspólny mianownik tych spraw? IP: *.chello.pl 07.05.09, 09:45
      Po prostu - tam gdzie urzednik ma kontrolować prywatne zakłady np
      mięsne to nie ma miłej pracy: właściciele tych zakładów w bardzo
      dużym procencie mają to co mają dzięki znajomościom na
      najróżniejszychc szczeblach władzy. Po co wysłuchiwać obelgi pewnego
      siebie właściciela i mieć towarzyskie nieprzyjemności, skoro mozna
      skontorlowac np. szkole - kulturalni ludzie, zazwyczaj biedni(czyli
      nieszkodliwi), nie używają brzydkich słów, a jak sie przywali
      mandatami to normy się wypełni.
      Taka filozofia dotyczy właściwie każdych służb potrzebnych
      społeczeństwu, a zbędnych politykom: policja, sanepid, starż miejska
      itp itd.
      Może Palikot - jakże wyczulony na krzywdę ludzką - coś zdziała?
      • Gość: qqd Re: Jaki jest wspólny mianownik tych spraw? IP: *.e-wro.net.pl 07.05.09, 11:29
        zgadzam się w 100% - to największa bolączka wszelkich polskich
        służb, robią tylko to co jest łatwiej a za prawdziwych przestępców
        czy oszustów się nie zabierają, bo to ich przerasta.
    • Gość: ja Wpadki sanepidu IP: 89.231.215.* 07.05.09, 09:49
      jak wszędzie są kiepscy i dobrzy pracownicy,na podstawie pojedynczych przypadków
      nie powinno sie ośmieszać całej instytucji...
    • ceziu75 Nieźle żyją z tych kontroli pracownicy Sanepidu.. 07.05.09, 09:58
      Sam zgłaszałem w Warszawie nieprawidłowości, nie chcieli imienia
      nazwiska mojego pomimo, że się upierałem. Duże sieci handlowe,
      resteuratorzy mają pracowników Sanepidu w "kieszeni" czy jak kto
      woli "na pensji"..wystarczy porozmawiać z nimi..
      • Gość: Sceptyk Re: Nieźle żyją z tych kontroli pracownicy Sanepi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 12:20
        Jeśli tak dobrze to wiesz - dlaczego nie zgłosisz do prokuratury. Przecież
        łapówki to przestępstwo.

        A może ta wiedza to tylko "jedna pani powiedziała drugiej pani..."
    • dioskorides zlikwdować ten relikt 07.05.09, 10:03
      mam taką pracę że mam kontak z wieloma inspekcjami , sanepid, PIP,
      PSP, WIOŚ etc najnormalniejsi są prewentyści ze straży najgorszy
      sanepid. Niedouczeni, sfrustrowani wysokością pensji, traktujący
      podmioty kontrolowane z pozycji siły "bo ja tu jestem inspektor i ma
      być tak jak ja kaze bo takie są przepisy" a potrafią sie powołać
      tylko na jeden przepis, pod niego nawet największą głupote i
      debilizm podpinają bez względu na to czy to będzie brak siódmego z
      kolei zlewu na zapleczu czy rączka noża do miesa będzie miała kolor
      czarny a nie czerwony to bedzie to złamanie rozporządzenia WE
      852/2004. na szczęście pare odwołań, wyrok sądu parę rozmów z
      równego poziomu a nie wystraszonego przedsiębiorcy i już inaczej
      rozmawiają, zapominają że są służbą cywilną powołaną do tego aby
      służyć a nie uprzykrzać życie. Mam nadzieje że coś tym molochem w
      koncu zrobią. A przedsiębiorcom radze nie dajcie sie zastraszyć
      przez sanepid oni zawsze straszą "ŻE ZAMKNĄ" ale żeby zamknąć muszą
      mieć ku temu soldne podstawy a pierdoły które oni wypisują w
      protokołach z reguły nie są taką podstawą
      • Gość: i znów ta niewiedz Re: zlikwdować ten relikt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.09, 10:06
        sanepid nie jest służbą cywilną (bardzo bym chciała nawiasem mówiąc, żeby w
        końcu podciągnięto tą ostatnią inspekcję pod administrację rządową), w związku z
        czym nie pracują tam inspektorzy (jedyny to dyrektor stacji).
        Zarobki kiepskie-owszem, ale nie może to być usprawiedliwieniem dla nierównego
        traktowania podmiotów. A na kontrole przeważnie wysyła stary (jak za Gierka)
        kierownik z poleceniem odpowiednio sformułowanym albo np. każe później nie pisać
        decyzji, bo się da to jakoś "inaczej" załatwić. Taka jest prawda, ale nie
        wszyscy tacy tam są. Czasem tylko Ci co chcą, żeby było lepiej zderzają się z
        tymi, którym odpowiada, że jest jak jest...

        Co do niedouczenie-niestety też się zgadzam.Szczególnie starsza kadra, której
        się wydaje, że HACCP ma być wszędzie taki sam, a zapomina się o łagodzących
        wytycznych i elastycznym podejściu...
    • Gość: Basfalt Re: Wpadki sanepidu IP: *.ibib.waw.pl 07.05.09, 10:06
      przede wszystkim zwolnic cala aktualna dyrekcje, ciagnac do
      odpowiedzialnosci finansowej za kazdym razem, kiedy nie potraktowano
      przypadku zagrozenia zdrowia w nalezyty sposob - od razu sie
      poprawi. A komu nie chce sie pracowac - kopa w dupe.
      • Gość: kot Re: Wpadki sanepidu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 10:10
        Dlaczego nikt nie napisze jak marne są tam zarobki, że młodzi ludzie po kilku
        latach pracy w sanepidzie zaraz uciekają do innej pracy, że polskie prawo jest
        źle skonstruowane. Najlepiej to wszystkich wyzywać od debili i nieuków. Lekarze
        debile, nauczyciele debile, policja debile , spawacze debile kierowcy debile
        ........ fryzjerzy debile - jak się czyta fora do takiego można dojść wniosku
        • dziad_borowy Re: Wpadki sanepidu 07.05.09, 10:15
          Az sie chce powiedziec - a ch.... mnie to obchodzi?! Jak komus nie
          pasuje niech sie zwolni, a nie pieprzy swoja robote, bo mu malo.
          Dzierżż!!!
          • Gość: Kot Re: Wpadki sanepidu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 10:21
            Czytaj ze zrozumieniem popracują kilka lat mają wpis do CV i uciekają ze względu
            na niskie zarobki. Powinno cię to obchodzić jak by płace były lepsze to by
            najlepsi nie uciekali.
          • Gość: ex-psse Re: Wpadki sanepidu IP: *.chello.pl 07.05.09, 12:27
            Widzisz - bredzisz. To wlasnie mlodzi ludzie, ktorzy tam przychodza (nie mam na
            mysli oczywsicie pociotków itd) maja pewne ambicje i wole zmian. Niestety
            ttrafiaja na beton w postaci zasiedziałych układzików i braku inicjatywy, ergo
            wieja stamtad, ergo ta instytucja sie nie zreformuje szybko.
            • dziad_borowy Re: Wpadki sanepidu 07.05.09, 16:08
              Od bredzenia mam innych, jak widac. Tu jest mowa o zarobkach, a nie
              o betonie, ktory trzyma sie swietnie nie tylko tam. A zarobki sa
              znane na wejsciu, jak sie komus to nie podoba niech nie rozpoczyna
              pracy jak ma miec wszystko w dupie.
              Dzierżż!!!
    • incipit Pracownicy Sanepidu byli i są jedynie do brania ła 07.05.09, 10:22
      Pracownicy Sanepidu byli i są jedynie do brania łapówek.

      Bzdurne niemożliwe do spełnienia wymagania, ale zawsze do obejścia
      przez kieszeń. Nie ma w Polsce bardziej skorumpowanej instytucji. No
      może kilka małych jak inspekcja nasienna.
      A jak mają pomóc człowiekowi z ulicy to ich po prostu bolą nogi żeby
      wstać zza biurka, lub uszy, żeby ruszyć tym czymś co między uszami być
      powinno.
    • stachu44 Wpadki sanepidu - a min. MSWIA spi! 07.05.09, 10:45
      Rece opadaja.
      • Gość: gosc Re: Wpadki sanepidu - a min. MSWIA spi! IP: *.chello.pl 07.05.09, 11:30
        Na dachu sklepu koło mojego domu leżał zdechły kot. Placówkę powiadomiłam już
        pierwszego dnia - mogli nie zauważyć, choć i z dołu było go trochę widać. Kot
        leżał przez 5 dni! Dzwoniłam do sanepidu, bo rano fruwało już całe stado
        głodnego ptactwa... Niestety była sobota i pani poinformowała mnie, żebym
        dzwoniła w poniedziałek, bo ten dyżurny telefon to tylko w sprawie wąglika etc.
        Jakiego wąglika na Boga! W końcu wieczorem truchło usunięto, ale sanepid
        powinien reagować na wszelkie zagrożenie epidemiologiczne, a nie czekać na
        wąglika. następnym razem zgłoszę, że ktoś rozsypał proszek z wąglikiem, albo że
        kot jest wściekły - może by zareagowali?
        • Gość: xyz Re: Wpadki sanepidu - a min. MSWIA spi! IP: 212.244.179.* 07.05.09, 12:35
          usuwaniem zdechlych kotow zajmuje sie komunalka, a nie sanepid. prosze, ruszcie
          mozgownica.
      • Gość: ślązaczka Re: Wpadki sanepidu - a min. MSWIA spi! IP: *.piekary.net 07.05.09, 12:18
        nie tylko ręce ale i piersi opadają. A mówiono, że za komuny było
        źle, ale wtedy to były naprawdę kontrole i nie było tyle chemii we
        wszystkim.
      • Gość: Sceptyk Re: Wpadki sanepidu - a min. MSWIA spi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 12:37
        Przepraszam, a co ma MSWiA do sanepidu?
        • stachu44 Re: Wpadki sanepidu - a min. MSWIA spi! 07.05.09, 13:51
          Masz racje, Sanepid podlega pod MON.
          • Gość: brum Re: Wpadki sanepidu - a min. MSWIA spi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 14:29
            Można być sarkastycznym, czemu nie. Tylko najpierw warto sprawdzić że Państwowa
            Inspekcja Sanitarna podlega Ministrowi Zdrowia...
            www.pis.gov.pl/?glowna=3 - pieknie rozrysowana struktura
            • Gość: xyz Re: Wpadki sanepidu - a min. MSWIA spi! IP: 212.244.179.* 07.05.09, 16:07
              stacje wojewodzkie i powiatowe podlegaja pod MSWiA od 1 kwietnia.
              • Gość: Sceptyk Re: Wpadki sanepidu - a min. MSWIA spi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 16:33
                > stacje wojewodzkie i powiatowe podlegaja pod MSWiA od 1 kwietnia.

                A jakiś odnośnik prawny możesz podać?
              • Gość: znów ta niewiedza Re: Wpadki sanepidu - a min. MSWIA spi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.09, 10:10
                nie od 1 kwietnia tylko od 1 stycznia i nie pod MSWiA tylko nadal pod MZ
    • Gość: przedsiębiorca sanepid-samsyf IP: *.chello.pl 07.05.09, 11:31
      kilka lat temu chciałem mieć sklep spożywczy w Krakowie, jedyny problem to był
      taki, że drugie wejście (dla dostawców) znajdowało się w podwórzu do którego
      mozna było się dostać jedynie przez brame w której jednocześnie była klatka
      schodowa, pani w Sanepidzie (wówczas jescze na ulicy Fabrycznej w Krakowie)
      powiedziała, że to nie jest możliwe, na argument, że sa tam jeszcze dwa inne
      sklepy spożywcze i knajpa, które mają to samo przejście, pani wzruszyła
      ramionami. Po róznych perypetiach dowidziałem sie, że potrzebowałbym jeszcze 15
      tyś. żeby sprawa była załatwiona, bo ustawa jest tak skonstruowana, że
      ostatecznie wszystko leży w gestii inspektora. Nie zapłaciłem, p i e r d o l e
      sanepid, to najbardziej kurupcjogenna instytucja w Polsce, która zajmuje sie
      jedynie "prewencją" a reszte ma w dupie, nigdy, przenigdy, nie uwierzę, ża
      jakikolwiek sklep czy knajpa w ścisłym centrum Krakowa, powstała bez łapówki dla
      sanepidu...
      • Gość: ex-psse Re: sanepid-samsyf IP: *.chello.pl 07.05.09, 12:48
        Potwierdzam ten durny przepis. Wystarczy jednak popatrzeć w centrach wiekszych
        miast, ile "renomowanych i popularnych" lokali tego warunku nie spelnia (dot. on
        takze lokali rozrywkoych, nie tylko sklepów). Natomiast facet, ktory prowadzi
        maly spozywczak na osiedlu, dostanie 200 zl mandatu bo akurat nie mial
        przykrytych drozdzówek.
    • Gość: safianalex Wpadki sanepidu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 11:39
      Jasiu, co jesz?
      -mięsko
      a skąd je masz?
      -przypęłzło.
    • 444a Wytłumaczenie jest proste 07.05.09, 11:40
      Sanepid od zawsze był tylko posadką dla łapówkarzy a nie dla ludzi dbających o
      żywność - tacy już dawno stamtąd wylecieli.
    • jkredman bójmy się dalej pisać gdzie to kupiono 07.05.09, 11:48
      po pierwsze są zajęci grypą kalifornijską
      po drugie zgodnie z nowymi przepisami /pomysłu Palikota/ muszą uprzedzać
      po trzecie czwartej władzy brak odwagi do pisania otwartym tekstem kto to
      sprzedawał
      • Gość: jackk Re: bójmy się dalej pisać gdzie to kupiono IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 12:27
        nie muszą ostrzegać o kontroli zgodnie z art. 3 ust. 2 RPEiR (WE) nr 882/2004
        kontrolę urzędową żywności przeprowadzono bez wcześniejszego uprzedzenia
        podmiotu gospodarczego.:)
    • ksks3 Tylko likwidacja tej firmy !!!! 07.05.09, 11:52
      Szkoda państwowych pieniędzy na utrzymywanie firmy zorganizowanej
      jak biuro tow. Piszczyka i niereformowalnych urzędasów.
      Tylko nowa firma a głównie NOWI LUDZIE mogą wykonywać to co jest
      potrzebne nowoczesnemu krajowi !!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka