8 grudnia 1980

08.12.03, 18:53
O 23:08 pod nowojorskim domem Dakota House (nakręcono tam film
Polańskiego "Dziecko Rosemary") podszedł do wracającego bez ochrony do domu
Lennona fan, który wcześniej tego dnia otrzymał od niego autograf. Tym razem
zamiast pióra miał pistolet. Pięć kul przeszyło ciało Johna nie pozostawiając
w zasadzie żadnej nadziei.
    • Gość: Wzruszony No i co? IP: *.toya.net.pl 08.12.03, 19:05
      Tyle osób zginęło tego dnia od kuli z pistoletu.

      A Lennon nie był kimś wyjątkowym.

      Nie wiem czemu jest lubiany przez tylu ludzi.

      Owszem tworzył dobrą muzyką ale czy chcielibyście aby był wzorem dla waszych
      dzieci?

      Był narkomanem.

      Rozwiódł się ze swoją żoną Cynthią aby związać się z Yakąś Yaponką

      Był na pewno kontrowersyjną postacią.

      Ale to nikt szczególny.

      • lennon1 Re: No i co? 08.12.03, 23:03
        Dla ciebie nie.
      • zmanierowany.edek No i jajco 09.12.03, 00:09
        Gość portalu: Wzruszony napisał(a):

        > Tyle osób zginęło tego dnia od kuli z pistoletu.
        >
        > A Lennon nie był kimś wyjątkowym.
        >
        > Nie wiem czemu jest lubiany przez tylu ludzi.
        >
        > Owszem tworzył dobrą muzyką ale czy chcielibyście aby był wzorem dla waszych
        > dzieci?
        >
        > Był narkomanem.
        >
        > Rozwiódł się ze swoją żoną Cynthią aby związać się z Yakąś Yaponką
        >
        > Był na pewno kontrowersyjną postacią.
        >
        > Ale to nikt szczególny.
        >

        To oczywiście prowokacja, prawda? Nie chce mi się wierzyć, że ktoś mógłby być
        takim debilem, żeby napisać to serio.
      • uerbe Re: No i co? 09.12.03, 10:06
        Gość portalu: Wzruszony napisał(a):

        > Ale to nikt szczególny.

        Z czystej przyzwoitości mógłbyś dopisać "IMHO"...
Pełna wersja