Dodaj do ulubionych

Gonił autobus. Zginął pod kołami

09.07.09, 16:17
Kierowca autobusu był trzeźwy, nosił okulary, miał na sobie koszulę koloru
niebieskiego, stwierdzono dziurę w plombie w dolnej lewej szóstce, nieobcięte
paznokcie oraz posiadanie żony i dwójki nieletnich dzieci. Po sprawdzeniu
okazało się, że żona i dzieci również były trzeźwe.
Trwa sprawdzanie trzeźwości dalszej rodziny kierowcy autobusu..
Obserwuj wątek
    • Gość: gaga Re: Gonił autobus. Zginął pod kołami IP: 78.88.71.* 09.07.09, 17:58
      i trzezwosci pasazerow autobusu.
    • prorok_lebioda Gonił autobus. Zginął pod kołami 09.07.09, 18:32
      Zawsze zastanawia mnie głupota ludzi, którzy biegnąc za autobusem/tramwajem
      zasuwają przez ruchliwe ulice, na czerwonym świetle, nierzadko pomiędzy jadącymi
      samochodami. Przecież za jakiś czas będzie następny autobus, a życie mają tylko
      jedno.
      • Gość: peterk Re: Gonił autobus. Zginął pod kołami IP: 82.177.55.* 09.07.09, 18:39
        A mnie często irytuje złośliwość kierowców ruszających mimo że widzą iż biegnącego pasażera. Wiem, trudno żeby czekał na pasażera którego widzi biegnącego w jakiejś odległości. Ale tutaj pasażer był tuż przy autobusie(no bo trudno inaczej żeby pod ten autobus wpadł).

        Najśmieszniej dla mnie było jak mi kiedyś Z1 bodajże na Pomorskiej odjechał mimo że dobiegłem do drzwi i nacisnąłem przycisk przy drziwach kiedy jeszcze stał. A najlepsze jest to że autobus ruszając wciąż miał czerwone światło na skrzyżowaniu...
        • Gość: Michał M. Re: Gonił autobus. Zginął pod kołami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 07:51
          Jeśli to był autosan, to pewnie był to PKS. Skoro PKS, to mogło to oznaczać, że
          następny kurs będzie za kilka godzin (a nie jak Z1 - za 10 minut). Może dlatego
          biegł...
        • michalchylak Re: Gonił autobus. Zginął pod kołami 10.07.09, 11:11
          Gość portalu: peterk napisał(a):

          > A mnie często irytuje złośliwość kierowców
          > ruszających mimo że widzą iż biegnącego pasażera.
          > Wiem, trudno żeby czekał na pasażera którego widzi
          > biegnącego w jakiejś odległości. Ale tutaj pasażer
          > był tuż przy autobusie(no bo trudno inaczej żeby
          > pod ten autobus wpadł).


          Z opisu sytuacji wynika, iż pasażer dobiegał do autobusu. Kierowca ruszając z
          przystanku interesuje się lewym lusterkiem, żeby nie wjechać w inne samochody
          znajdujące się w ruchu. Wcale nie musi wiedzieć, że ktoś tam do niego leci z
          prawej strony. W momencie zamknięcia drzwi kierowca zakończył wymianę pasażerów
          i rozpoczął włączanie się do ruchu.


          > Najśmieszniej dla mnie było jak mi kiedyś Z1
          > bodajże na Pomorskiej odjechał mim
          > o że dobiegłem do drzwi i nacisnąłem
          > przycisk przy drziwach kiedy jeszcze stał.


          Po zamknięciu drzwi załącza się blokada przycisków. Podczas zamykania drzwi nie
          znajdowałeś się przy nich, skoro piszesz, że dobiegałeś. Sytuacja jak wyżej - po
          zakończeniu wymiany pasażerów kierowcę interesuje bezpieczne włączenie się do
          ruchu, a nie spóźnialscy. Poza tym to chyba tylko przypadłość mieszkańców tego
          kraju, że za swoją niepunktualność winią wszystkich z wyjątkiem siebie. Autobus
          uciekł? Nie. To pasażer się spóźnił. Gdyby ten sam pasażer znajdował się na
          przystanku o czasie, to by wsiadł.
          • Gość: vvv Re: Gonił autobus. Zginął pod kołami IP: *.subscribers.sferia.net 10.07.09, 18:38
            Dobrze napisane. Można jeszcze dodać, że w artykule nie jest napisane skąd biegł pasażer. Wcale nie musiał biec z tyłu autobusu. Mógł biec od boku. No i teraz niech wszystkie mądrale, które tak najeżdżają na kierowcę powiedzą, jaką maksymalną odległość od boku autobusu widac w lusterku?
          • jaroslawjerzy Re: Gonił autobus. Zginął pod kołami 16.07.09, 11:00
            Nie wziąłeś pod uwagę tego, że autobusy nader często przyjeżdżają za
            wcześnie - poza tym często zdarza się, że jedziemy gdzieś z
            przesiadką, pierwszy autobus się spóźnia i na drugi trzeba już lecieć, żeby zdążyć... A jeśli jedzie się do pracy to wiadomo, że
            człowiek się śpieszy. Ja do pracy jeżdżę z 2-3 przesiadkami, mam
            opracowane 2 trasy (i conajmniej 5 wariantów przesiadek) i gdyby
            autobusy jeździły punktualnie nie miałbym problemu, ale nader często
            tak nie jest, więc często muszę biec...

            Tak czy owak - zginął człowiek, to zawsze jest tragedia. Może
            spróbowalibyśmy na chwilę powstrzymać się od osądów?
            • michalchylak Re: Gonił autobus. Zginął pod kołami 17.07.09, 13:29
              Nikogo nie osądzam, stwierdzam suche fakty. Zasady są takie, jak wyżej opisałem.
              Zginął człowiek, więc zaraz jest szukanie winnego. Najprościej dowalić kierowcy,
              prawda?
        • Gość: m Re: Gonił autobus. Zginął pod kołami IP: 81.95.195.* 10.07.09, 23:58
          > A mnie często irytuje złośliwość kierowców ruszających mimo że widzą iż biegnąc
          > ego pasażera.

          Znajomy pracujący jako kierowca miejskiego autobusu opowiedział mi swego
          czasu taką zawodową anegdotkę. Jeśli potencjalny pasażer biegnie "na autobus"
          znaczy to, że biegnie..na następny. I takie właśnie podejście do innych mają
          szanowni kierowcy.
        • romanov2 Re: Gonił autobus. Zginął pod kołami 11.07.09, 16:34
          tak, oni wszyscy sa strasznie zlosliwi. sa tam, zeby utrudniac nam zycie.

          wszystkich nie rozumiejacych zasad wspolistnienia w tym spoleczenstwie zapraszam na strone pewnego kierowcy : www.czeresniak.friko.pl/
    • Gość: Manius To musiał być kanar.. IP: *.chello.pl 10.07.09, 10:57
      Głupi i pazerny jak oni wszyscy.
    • grogreg Zginął człowiek. 10.07.09, 12:41
      Zawsze znajdzie się głupek, którego to rozbawi.
      • Gość: ja Zginął człowiek. IP: *.chello.pl 10.07.09, 19:04
        kierowca jest chamem bo nie poczekał na pasażera ale gdyby poczekał i przez to
        spóźnił sie na następny przystanek to byłby leniem który nigdy nie przyjedzie na
        czas. kierowco!!
        cokolwiek nie zrobisz to i tak zrobisz źle
    • Gość: polo Re: Gonił autobus. Zginął pod kołami IP: *.acn.waw.pl 10.07.09, 15:28

      A TY? Ty jesteś trzeźwy? Pytam, bo piszesz takie brednie, że słabo sie robi
      • sapervodicka nieszczesliwy wypadek 11.07.09, 05:00
        nieszczesliwy wypadek sie zdarzyl i tyle, a gawiedz juz czeka zeby
        kogos dla przykladu ukarac, w koncu w socjalistycznej europie
        czlowiek jest niewolnikiem i za siebie nie odpowiada, wiec nie mogl
        uledz wypadkowi z wlasnej winy, ktos musial zawinic i tego kogos
        trzeba znalezc i ukarac, najlepiej kierowce, znajdzcie mu ze jest
        antysemita i wystarczy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka