Dodaj do ulubionych

Zróbmy spis głupich znaków przy drogach

IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.09, 21:24
oznakowanie ulicy Legionów jako Konstantynowska/patrz skrzyżowanie z
Al.Włókniarzy/!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: piter_ka Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: *.toya.net.pl 27.07.09, 21:33
      -Ograniczenie prędkości Rokicińska od Ronda Inwalidów do Augustów
      (szeroka dwujezdniowa) jest 50km/h
      -Ograniczenie Rokicińska od Augustów do Hetmańskiej (nowe, równa,
      ścieżki rowerowe daleko od jezdni) jest 60km/h
      -Aleja ofiar Terroryzmu (dwie jezdnie, brak domów, ruchu pieszego,
      zreszta w ogóle prawie żadnego ruchu) jest 50 km/h
      • Gość: domer Re: Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: *.lodz.mm.pl 27.07.09, 21:55
        A ja nie bardzo rozumiem czemu mamy robić spis bzdurnie ustawionych znaków
        drogowych.
        Od tego jest Zarząd Dróg i Transportu, który powinien weryfikować usytuowanie
        znaków drogowych.
        Niejednokrotnie zdarza się, że ograniczenia prędkości postawione na czas remontu
        pozostają niezmienione i po remoncie. Co samo w sobie jest kuriozalne. Kiedyś na
        Al. Włókniarzy były znaki pozwalające na 90 a nawet 100 teraz na całej długości
        po remontach obowiązuje 50 i 60 a czasem nawet do 70 dają się rozpędzić.
        Dzięki temu jeździ sobie granatowa octavia z kamerką i nagrywa. Nie ma chyba
        kierowcy, który tych ograniczeń przestrzega.

        Powinniśmy brać przykład z krajów beneluxu, bo jak prawo nie nadąża za życiem to
        się zmienia prawo a nie wymusza zmiany w życiu.

        Pozdrawiam Domer
        • Gość: gm Re: Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: 188.47.66.* 27.07.09, 22:12
          Podobnie na Rokicińskiej "chłopcy" szaleją! A najśmieszniej jest gdy jedzie
          radiowóz oznakowany i w dodatku zgodnie z przepisami - wtedy droga jest totalnie
          zakorkowana. Aż strach pomysleć ,że wszyscy jeździliby tak jak mówia znaki.
          • Gość: . Re: Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: 91.109.184.* 27.07.09, 23:24
            To w koncu jada zgodnie z przepisami czy stoja w korku?
      • prawy Re: Zróbmy spis głupich znaków przy drogach 27.07.09, 22:42
        DOKŁADNIE
        popieram w pełnej rozciągłości
        moim zdaniem jest to przykład ewidentnego robienia na złość kierowcom
        lub hołdując spiskowej teorii dziejów przykład tzw "spółdzielni" z
        policją... my postawimy idiotyczny znak ograniczenia prędkości, a wy
        kosicie mandaty i fifty-fifty się dzielimy kasą
    • jacek.killman Zróbmy spis głupich znaków przy drogach 27.07.09, 21:50
      Na drodze nr 713 w Adrespolu niedawno zmodyfikowano sygnalizację
      świetlną. Wydzielone zostały oddzielne fazy zielone dla lewoskrętów
      w kierunku Brzezin i Wiśniowej Góry. Co z tego, skoro nie zostało do
      słusznego skądinąd rozwiązania sygnalizacji dopasowane oznakowanie
      poziome. Pojazdy jadące na wprost przez Andrespol muszą teraz nagle
      przed skrzyżowaniem zmieniać pas, w przeciwnym wypadku pozostaną na
      pasie do jazdy w lewo. Takie rozwiązanie jest doprawdy wyjątkowo
      dowcipne. Bardzo lubię obserwować kierowców - zwłaszcza z obcymi
      rejestracjami - jak głupieją przed tym skrzyżowaniem. Brawo ZDW!
    • Gość: xxx Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: *.toya.net.pl 27.07.09, 21:59
      "Na drodze wojewódzkiej nr 713 w miejscowości Popielawy koło szkoły -
      ograniczenie do 40 km/godz. Ograniczenie to od strony Łodzi w kierunku
      Tomaszowa Mazowieckiego odwołuje pobliskie skrzyżowanie. Natomiast w stronę
      Łodzi nie ma skrzyżowania, ograniczenie nie jest odwołane. Obowiązuje przez
      trzy kilometry na drodze między polami i łąkami."

      do niedawna przynajmniej stał tam znak odwołujący wszystkie zakazy, czy stoi w
      tym miejscu w tym momencie nie wiem chociaż jeżdżę tam bardzo często
    • Gość: barnaba Re: Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: *.lodz.msk.pl 27.07.09, 22:30
      <<<<<<
      Zakaz skrętu z ul. Nowomiejskiej w lewo w ul. Północną (jadąc od pl. Wolności).
      Kierowcy, którzy chcą jechać w kierunku ul. Zachodniej przejeżdżają skrzyżowanie
      i zawracają za zatoczką, na której jest przystanek. Powoduje to gigantyczne korki.
      />>>>>

      Drodzy Redaktorzy. Walnijcie się w łeb.

      Kiedyś tego zakazu nie było. Efekt był taki, że skręcające samochody utykały w
      korku na Ogrodowej (BTW: odcinek między ul. Nowomiejską a Zachodnią to ul.
      Ogrodowa a nie Północna, po kilku latach mieszkania w Łodzi wypadałoby się w
      końcu tego nauczyć).
      W wersji:
      a) kierowca przestrzegał zakazu wjazdu na skrzyżowanie, gdy nie miał miejsca na
      kontynuowanie jazdy: stał na torach tramwajowych blokując ruch tramwajów.
      b) kierowca nie przestrzegał zakazu wjazdu na skrzyżowanie, gdy nie miał miejsca
      na kontynuowanie jazdy: stawał na środku skrzyżowania, blokując nie tylko ruch
      tramwajów we wszystkich kierunkach, ale dodatkowo też ruch samochodowy na
      Północnej i Ogrodowej.

      Buraków nauczyć jazdy się nie udało, postawiono zakaz skrętu. Jak się okazało
      buraczani kierowcy znaleźli na niego metodę zawracając za wysepką (BTW: nie było
      tam czasem może linii ciągłej? Ja wiem, że dla sporej części kierowców znaki
      poziome, podobnie jak ograniczenia prędkości i żółte światło na skrzyżowaniu, to
      tylko mało przydatna wskazówka.) i znaleźli poparcie w swoich działaniach ze
      strony równie buraczanych redaktorów.
      • prawy Buraczane wpisy buraczanych forumowiczów 27.07.09, 22:39
        O buraczanym poziomie Twojej wypowiedzi miłościwię nie wspomnę.

        Twoje tłumaczenie... zapewne jest zbierzne z myśleniem jakiegoś
        urzędnika w ZDiT.
        Zakażemy skretu w lewo i nie będzie korków.
        To teraz proszę mi opracować trasę przejazdu samochodem z
        pl.Wolności do Manufaktury (obojętnie który wjazd) W ZGODZIE Z
        PRZEPISAMI... tylko bardzo proszę nie przez Radogoszcz :-)
        • Gość: barnaba Re: Buraczane wpisy buraczanych forumowiczów IP: *.lodz.msk.pl 27.07.09, 23:01
          Jak wiadomo pl. Wolności jest ogromnym węzłem samochodowym, a Manufaktura
          znajduje się od niego kilka kilometrów (jechać trzeba poprzez lasy pełne dzikiej
          zwierzyny oraz wąską górską ścieżką), a do tego otoczona jest zasiekami i
          niedostępna pieszo.

          A poważnie:
          a) skręcasz w prawo i zawracasz przy Wschodniej
          b) jedziesz do Lutomierskiej lub Drewnowskiej ( w drugim przypadku zawracasz
          przy Lutomierskiej)

          To z mapy. W życiu nie przyszło mi do głowy, żeby z Manufaktury na pl. Wolności
          (lub w przeciwnym kierunku) jechać samochodem. To trochę tak, jakbym wyciągał
          samochód, gdybym chciał kupić gazetę w kiosku 100 metrów od domu.
          Ale jak widzę niektórzy są gotowi na każdy debilizm, żeby tylko się lansować.
          Wjechaliby nawet na Wawel, gdyby im tylko pozwolić.
          • piter_ka Re: Buraczane wpisy buraczanych forumowiczów 28.07.09, 07:44
            Ale są tacy którzy załatwiają coś na początku Piotrkowskiej parkując
            na Pl. Wolności, póżniej maja sprawę w Manu, poźniej jadą na
            Retkinię lub inne Bałuty. Oczywiscie można chodzić tylko może kolega
            ma tyle czasu. Sa tacy co pracują. O więcej tolerancji i nie
            patrzenia tylko z własnej perspektywy proszę.
            • Gość: beznicka Z Placu Wolności do Manufaktury IP: *.devs.futuro.pl 28.07.09, 18:14
              W Pomorską w lewo Wschodnią w lewo Północną i dalej Ogrodową
              W Legionów do placu można od Zachodniej to pewnie i od placu znieśli zakaz wjazdu w Legionów?
    • Gość: Irek Nie ma głupich znaków ..... IP: *.toya.net.pl 27.07.09, 23:16
      ale są (nie)odpowiedzialni idioci z ZDiT, którzy decydują o
      postawieniu tych znaków. Co do policji to zamiast skupiać się tylko
      na mandatach za przekraczanie prędkości mogliby np karać kierowców,
      którzy parkują tuż przy przejściach dla pieszych albo tych co są
      wielkimi "cwaniakami" i skręcają w lewo z pasa do jazdy na wprost.
    • Gość: LoMe Re: Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: *.smrw.lodz.pl 27.07.09, 23:27
      To wprawdzie nie oznakowanie lecz sygnalizacja na skrzyżowaniu
      Sikorskiego i Bema. Regularnie co parędziesiąt sekund sznur
      samochodów jadących Sikorskiego (w obie strony) musi się zatrzymać
      gdyż włącza się dla nich czerwone a zapala zielone dla Bema i Łucji
      (gruntowa droga) z których wyjeżdża ... nikt. I tak abarot od nowa
      godzina za godziną, dzień za dniem.
      Albo zlikwidować tam sygnalizację, albo wprowadzić wymuszacz ręczny
      dla pieszych i pętlę indukcyjną dla samochodów jadących Bema i
      Łucji.
      • Gość: Gambolputty Re: Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.09, 00:26
        Dwie przecznice wcześniej - skrzyżowanie Sikorskiego i Nastrojowej: Na
        Sikorskiego światła czerwone potrafią zapalić się na KILKA sekund, w
        międzyczasie nie przejeżdża ani nie przechodzi NIKT... Po prostu, zmiana na
        czerwone, po chwili znów zielone - nie wiem, może to jest ta nowoczesna
        sygnalizacja zatrzymująca przekraczających prędkość ale rozwiązanie jest
        strasznie denerwujące.
        • Gość: LoMe Re: Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: 212.51.205.* 28.07.09, 06:34
          A skrzyżowanie Sikorskiego i Świtezianki - tu widać, że ktoś chyba
          chociaż częściowo pomyślał. Świtezianki i lewoskręt - zawsze gdy
          uzbiera się parę samochodów (3 góra 4) zapala się zielone - znaczy
          można sensownie zorganizować sygnalizację. I nie możnaby powtórzyć
          tego zabiegu na wspomnianym wcześniej skrzyżowaniu Sikorskiego /
          Bema / Łucji??

          Za to "zielona strzałka w prawo" na Świtzianki / Sikorskiego jest
          stale "nieczynna":).
    • Gość: rozbitek Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: 195.117.116.* 27.07.09, 23:56
      Zakaz skrętu z Nowomiejskiej w Ogrodową jest potrzebny.
      Kiedyś tam właśnie tworzyły się korki przez skręcających, któzy
      blokowali przejazd tramwajom.

      Zakazy, które poprawiają płynność ruchu, są bardzo potrzebne.

      Jakoś nawet red. Wasiak nie postuluje wprowadzenia lewoskrętów na
      Zachodnia/Zielona czy Kościuszki/Mickiewicza.


      Od tej nieszczęsnej sygnalizacji na Północnej się w końcu
      odstosunkujcie. Przecież 20m dalej jest zsynchronizowana z nią
      sygnalizacja przy Wschodniej. Likwidacja tej pierwszej niczego nie
      zmieni.

      Największą "głupotą", jeśli trzymać się poetyki redaktora, są
      właśnie ograniczenia prędkości na długich odcinkach ulic
      dwupasmowych.

      Gdyby biedni policjanci nie musieli się uganiać za "piratami"
      jadącymi ze "straszliwą" prędkością 80km/h po Piłsudskiego,
      Włókniarzy, czy Rokicińskiej - mogli by popilnować skrzyżowań, na
      których odbywa się skręcanie z pasów na wprost, blokowanie przecznic.

      W ten sposób, zjeżdżając z głównych arterii na zakorkowane
      skrzyżowania, dzielna policja przyczyniłaby się to do poprawy
      płynności ruchu w całym mieście.

      Co do znaków proponuję zastosować metodę stosowaną przy budowie
      chodników dla pieszych: kładzie się je tam, gdzie wszyscy chodzą.

      Wystarczy więc krótka obserwacja każdego odcinka ulicy: jeśli ruch
      (płynny) odbywa się z prędkością 80, to znak powinien wskazywać
      właśnie 80.

      Przed niektórymi skrzyżowaniami powinny być zaś ustawione tablice
      przypominające o ruszaniu razem z poprzedzającym autem. Jest z tym
      już wprawdzie trochę lepiej, ale wciąż się zdarzają "śpiochy".

      Trzeba pamiętać o tym, że dla bezpieczeństwa ruchu istotna jest jego
      płynność - zmiejsza nerwowość kierowców i poprawia nawet uprzejmość
      na drodze.
      • Gość: Gambolputty Re: Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.09, 00:28
        Racja - przy Mickiewicza-Kościuszki widok idiotów skręcających w lewo lub
        zawracających (w tym wielu pakujących się prosto pod tramwaj) nie był niczym
        niezwykłym (doświadczone osobiście) - może ktoś by się tym zainteresował?
    • Gość: ag Głupie znaki? Tak! A akcja jeszcze głupsza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 00:06
      W zarządzie dróg, policji, magistracie pracują tysiące ludzi. Nawet
      branżowy minister jest z Łodzi! Większość z nich jeździ codziennie
      po Łodzi samochodami. I co, nie widzą tych bzdur? Ja mam ich rozumu
      uczyć?
      Prosty przykład - na przelotówkach Kopcińskiego-Strykowska, na
      Włókniarzy i wielu innych praktycznie nikt nie przestrzega
      ograniczeń, chyba że tuż przed fotoradarem. Mimo, że na tych
      arteriach jest b.duży ruch, jest tam stosunkowo bezpiecznie. Skoro
      więc wszyscy jadą 80-ką i nie ma wypadków, to po co upierać się przy
      fikcji? Mądry gospodarz miasta powiedziałby - ustawmy "80" i
      egzekwujmy to ograniczenie. Głupi powie - niech będzie "60" bo
      ludzie i tak będą jeździć 20 szybciej. A idiota w ogóle nie wie o co
      chodzi, bo nie ma prawa jazdy i widzi Łódź zazwyczaj z wysokości
      10.000 m.
      W cywilizowanych krajach, jak jest ograniczenie to naprawdę szybciej
      nie da się jechać normalnym samochodem (nikt nie zmusza, żeby
      dziadek w starym gracie jechał z taką szybkością jak na znaku).
      Poszanowanie rozsądnych przepisów drogowych to wstęp do poszanowania
      mądrego prawa w ogóle. A to z kolei podstawa do szacunku dla
      własnego państwa. To tak dla wyjaśnienia dla durni, za których
      czytelnicy GŁ mają wykonać pracę.
      Ale niech będzie konkret (choć i tak założe się, że nikt nic z tym
      nie zrobi, udowodnię to za powiedzmy 3 miesiące). Jedziemy Inflancką
      w kier. Łagiewnickiej. Tuż przed tym skrzyżowaniem (bardzo
      obciążonym i bardzo źle zorganizowanym) możnaby jadąc do
      Warszawskiej skręcić w prawo przez krańcówkę autobusową. W dawnych
      czasach było tam wiele autobusów, dziś stoi jeden, góra dwa. Jedna
      jezdnia jest w ogóle niewykorzystana. Ale został nakaz jazdy na
      wprost i zakaz wjazdu, dziś absulutnie niczym nieuzasadniony. I nie
      jest tak, że po prostu nikt o tym nie pamięta. Policja pamięta!
      Bardzo często tam stoi i łapie ludzi, którzy chcą zaoszczędzić czas
      i drogę. W cywlizowanym kraju ta policja... ech szkoda prądu.
      • Gość: literka_m Re: Głupie znaki? Tak! A akcja jeszcze głupsza. IP: 81.15.180.* 28.07.09, 07:36
        nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Polak jest fachwcem w każdej
        dziedzinie. Lepiej wiemy jak powinien składać narty Małysz, czy jak
        powinien jechać Kubica. Każdy z nas ma rozwiązanie problemu ZUSu i
        KRUSu. nie inaczej jest w tym wątku. Każdy ma złoty patent na znaki
        i wie jakie powinno być oznakowanie i bezpieczna prędkość.
        a prawda jest taka, że widzicie tylko mały wycinek na czele z
        czubkiem swojego nosa. Nie macie najmniejszych kompetencji oraz
        wiedzy o tym dlaczego te znaki zostały ustawione tak a nie inaczej,
        ale każdy wie, że są ustawione źle.
        Naprawdę uważacie, że ludzie je ustawiający to idioci pracujący tam
        przez przypadek ?
        I końcowe pytanie, jak to jest, że jeśli na Włókniarzy/JPII jest 60
        a wszyscy jadą bezpiecznie 80 to praktycznie codziennie tworzą się
        karambole z tych co nie zdąrzyli wyhamować ? Dlaczego na przejściu
        na łuku przy JPII piesi (przy kierowcach jadących ponoć bezpieczną
        prędkością) czują się jak na strzelnicy ? Skąd w początkowym odcinku
        Włokniarzy (Liściasta,św.Teresy/Pojezierska) tylko w ostatnich 2
        latach było kilka wypadków śmiertelnych spowodowanych przez auta
        które wystrzeliły w chodnik od "bezpiecznej" prędkości ?
        • Gość: wk Re: Głupie znaki? Tak! A akcja jeszcze głupsza. IP: 212.51.198.* 28.07.09, 09:56
          > Skąd w początkowym odcinku
          > Włokniarzy (Liściasta,św.Teresy/Pojezierska) tylko w ostatnich 2
          > latach było kilka wypadków śmiertelnych spowodowanych przez auta
          > które wystrzeliły w chodnik od "bezpiecznej" prędkości ?

          Ano stąd, że ten początkowy odcinek to wielkie nieporozumienie. Tam miało być
          skrzyżowanie i Włókniarzy powinno iść prosto przebiciem na północ. Została
          proteza ronda. bit.ly/f8P5J
          Normalnie przez takie skrzyżowanie przejeżdzałoby się z prędkością 30km/h max,
          jak na klasycznym rondzie. A przejazd nawet z przepisową 50km/h kończy się
          wyrzuceniem. Do tego mały deszczyk albo lekka szklanka i wziuuuuu.
          Podobny "kwiatek" to zakończenie Dąbrowskiego przy Puszkina

          A w kwestii upłynnienia ruchu. Zrobić porządek z torowiskami na skrzyżowaniach.
          Większość torowisk przekracza wszelkie normy dla progów zwalniających. Nawet
          jeśli będzie "zielona fala" to skutecznie ruch zatrzyma pierwsze torwisko, i tak
          do 20km/h trzeba zwolnić.
        • Gość: vlad Re: Głupie znaki? Tak! A akcja jeszcze głupsza. IP: 212.160.172.* 28.07.09, 11:54
          Tak sa idiotami, podobnie jak idiotyczne sa instytucje, w ktorych pracuja. Czy
          widziales remont drogi typu Włókniarzy na Zachodzie, w czasie ktorego
          pozostawiono by przejscia dla pieszych bez swiatel, bez kladek, bez przejscia
          podziemnego??? A czy widziales arterie tego typu bez bezkolizyjnych skrzyzowan z
          niezsynchronizowanymi swiatlami, naglymi przewezeniami i esamifloresami
          wymalowanymi jako niby oznaczenia poziome???

          Ja widzialem, ale za wschodnia granica.

          A teraz sobie odpowiedz kim jestes, skoro bronisz kretynow.
        • Gość: ag Oto idealny przykład na to o czym piszę wcześniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 22:25
          Oto idealny przykład na to, o czym piszę wcześniej - "zróbmy 60 to
          ludzie będą jeździć 80". Bo te auta o których piszesz że wystrzeliły
          na chodnik to ile jechały? Na pewno grubo więcej niż logiczne 80, bo
          można ten zakręt przejechać dobrym autem nawet setką. Co nie znaczy
          że trzeba. A ponadto liczba na znaku to NIE JEST szybkość
          obowiązująca, a nawet zalecana. Odkrywcze dla ciebie pewnie? To
          kierowca ma wiedzieć na co go stać i jakie są warunki.
          Dokładnie to samo można powiedzieć o odcinku z przejściem, o którym
          piszesz. Zresztą pytanie - a ile tam było wypadków? A dlaczego nie
          założyć sygnalizacji uruchamianej przez pieszych?
          Te karambole o których piszesz to jakaś bzdura. Po pierwsze nie
          widuję ich zbytnio, po drugie jaki masz dowód że są wynikiem
          przekraczania dozwolonej szybkości, po trzecie czy gdyby było np. 40
          km/h to ich by nie było, po czwarte czy na ulicach gdzie jest
          dopuszczalne 50 stłuczek nie ma? I na koniec - jest odcinek na
          Włókniarzy gdzie 60 jest uzasadnione, są odcinki gdzie nawet 100
          byłoby rozsądne, bo niczym nie różnią się od np. "gierkówki". Ale
          ponieważ myślenie (jednak) boli, zrobili urawniłowkę.
          Socjalistycznym zwyczajem w dół.
          • Gość: literka_m Re: Oto idealny przykład na to o czym piszę wcześ IP: 81.15.180.* 29.07.09, 07:40
            > bo
            > można ten zakręt przejechać dobrym autem nawet setką.

            ja nie piszę o zakręcie, tylko o następnych 3 skrzyżowaniach. auta wystrzeliwały
            w chodnik bo kierowcy mieli swoją definicję bezpiecznej prędkości i jak przyszło
            co do czego, to jedynym ratunkiem ICH ŻYCIA (bo nie pieszych) była ucieczka na
            chodnik.
        • prawy Głupia wiara w ograniczenia 29.07.09, 01:21
          A ja nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w Polsce działa jakaś magiczna wiara w siłę zakazów.
          Dwujezdniowa droga, najbliższe zabudowania minimum 100 metrów od jezdni ale... że to miasto to dajmy 60 km/h.
          Zbliżamy się do przystanku, co z tego, że jest bezkolizyjne przejście podziemne, ale wiadomo piesi i tak z niego nie korzystają, więc na wszelki wypadek dajmy 40 km/h.

          Idąc tym tropem, gdyby parę metrów dalej była szkoła - konieczne byłoby ograniczenie do 20 km/m.
          A gdyby pojawił się szpital - to 0 km/h a kościół... to w ogóle wsteczny wrzućcie albo od razu ustawmy zakaz wjazdu.

          NIKT, powtarzam NIKT mnie nie przekona do ograniczeń prędkości jeśli powodują one kretyńskie konsekwencje i jeśli ustawia się je tylko po to by uzasadnić swą egzystencję na stołku.
          Jeśli jadąc zgodnie z ograniczeniami dojeżdżam do punktu docelowego w centrum w 40 minut a jadąc BEZPIECZNIE ale szybciej niż pozwalają znaki osiągam cel w 20 minut, bo w wielu miejscach jadąc szybciej łapię się na niby to zieloną falę, to gdzie jest sens ograniczeń.

          Kierowca to przede wszystkim człowiek i jeśli będzie zmęczony uważaniem i stosowaniem się do bzdurnych znaków to... najprawdopodobniej to będzie przyczyna tego, że popełni błąd i spowoduje wypadek.

          Ekstremalny przykład, proszę bardzo
          Przejazd z Wrocławia do Warszawy zgodnie z ograniczeniami prędkości ustawionymi na drodze zajmuje 11 godzin... dłużej niż wolno pracować kierowcy TIR'a wedle wskazań tachografu.
          Czyli wedle przepisów, dostawy towaru powinny trwać 2 doby.
          IDIOTYZM.
          • Gość: literka_m Re: Głupia wiara w ograniczenia IP: 81.15.180.* 29.07.09, 07:45
            > A ja nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w Polsce działa jakaś magiczna wiara w si
            > łę zakazów.
            (...)
            > NIKT, powtarzam NIKT mnie nie przekona do ograniczeń prędkości

            tu nie chodzi o przekonywanie, tylko o wyroki sądowe. Jak zabijesz kogoś i
            wyjdzie, że jechałeś za szybko zgodnie ze znakami, to do dupy dobiorą się temu
            co ustawił niewłaściwy znak. jak zabijesz przekraczając prędkość to ty i tylko
            ty jesteś winien.

            Pabianicka o 1 w nocy. PIJANY facet wszedł na CZERWONYM świetle. Kobita
            potrąciła go, człowiek zmarł w szpitalu. Udowodnili jej że jechała więcej niż 70km/h
            Wiesz jaki był wyrok i uzasadnienie ? Ona jest winna śmierci, bo istniało
            domniemanie, że gdyby jechała prawidłowo to zdążyła by wyhamować/ominąć/nie
            potrąciłaby śmiertelnie. TO JEST FAKT.
            Zanim napiszesz o swoich przekonaniach, to przemyśl temat, żeby jakiś pijaczyna
            nie wysłał Cię za kratki, bo jechałeś bezpiecznie "inaczej".
            • Gość: vlad Ciekawe rzeczy opowiadasz, zwlaszcza ze jak ktos IP: 212.160.172.* 29.07.09, 09:44
              jest pijany to niemal z automatu przyjmuje sie, ze jest jego wina...
              • Gość: literka_m Re: Ciekawe rzeczy opowiadasz, zwlaszcza ze jak k IP: 81.15.180.* 29.07.09, 11:03
                > jest pijany to niemal z automatu przyjmuje sie, ze jest jego wina...


                1. zwróć uwagę na wyraz "niemal"
                2. zwróć uwagę, że winny zdarzeniu a winny śmierci to dwie różne sprawy
                • Gość: vlad Re: Ciekawe rzeczy opowiadasz, zwlaszcza ze jak k IP: 212.160.172.* 29.07.09, 11:55
                  Tak owszem sa nieprzyjemnosci, zdaje sie zawieszenie prawa jazdy, dodatkowe
                  badania itp itd (pomijajac sama swiadomosc). Ale w efekcie i tak podtrzymuje
                  swoje wczesniejsze twierdzenie. Znajoma miala taka historie ~2 lata temu, wiec
                  wiem jak to przebiega.
            • Gość: ag Re: Głupia wiara w ograniczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 23:19
              > tu nie chodzi o przekonywanie, tylko o wyroki sądowe. Jak zabijesz
              kogoś i
              > wyjdzie, że jechałeś za szybko zgodnie ze znakami, to do dupy
              dobiorą się temu
              > co ustawił niewłaściwy znak.

              Nie było w Polsce takiego przypadku żeby ktoś choćby mandat dostał z
              źle postawiony znak. Natomiast - patrz ostatni akapit.

              > jak zabijesz przekraczając prędkość to ty i tylko
              > ty jesteś winien.

              Jeśli ofiara też złamała jakiś przepis to jest conajwyżej współwina.

              Ponadto powtórzę jeszcze raz, ale warto bo większość ludzi tego nie
              rozumie:
              Prędkość dopuszczalna to NIE JEST prędkość obowiązkowa, a nawet
              zalecana. Można jechać nawet mniej niż dopuszczalna, a mimo to być
              winnym w związku z niedostosowaniem szybkości do warunków jazdy.
              Ludzie, jeśli nawet na kursach tego już nie uczą, to myślcie
              samodzielnie! A jeśli już z myśleniem krucho, to oglądnijcie w TVN
              taki program "Wypadek Przypadek", tam o tym w kółko mówią.
              Kilka tygodni temu w TVN był materiał o tym, że znaki będą
              weryfikowane. Dziennikarka jedzie Skodą dojazdówką do autostrady z
              jakimś ważnym urzędnikiem od dróg. Szeroko, idealna jezdnia,
              pobocza, zero zagrożeń, łagodny łuk. I ograniczenie do 50.
              Dziennikarka pyta - po co? Urzędnik na to z pobłażaniem i wyrzutem -
              czuje pani zakręt? A no właśnie, w takim samochodzie tylko czuje
              pani! Ale gdyby to była ciężarówka z wysoko załadowanym towarem
              to... Dziennikarka z pokorą spuściła wzrok. Jak więc widać
              rozumienie przepisów i zasad, w ogóle myślenie, ciężko przychodzi
              nawet wysokim urzędnikom od bezpieczeństwa ruchu drogowego. I
              dziennikarzom też.
      • Gość: literka_m Re: Głupie znaki? Tak! A akcja jeszcze głupsza. IP: 81.15.180.* 28.07.09, 07:44
        > na
        > Włókniarzy (...) Mimo, że na tych
        > arteriach jest b.duży ruch, jest tam stosunkowo bezpiecznie.

        :D
        żartujesz prawda ?
        W ostatnich 2-3 latach kilka wypadków na Włokniarzy od wylatujących
        przez "bezpieczną" prędkość aut na chodniki. w okolicach zwężeń
        między macro a drewnowską średnio raz na miesiąc widze karambolik z
        3-4 aut które jechały bezpiecznie i nie zdążyły wyhamować
        • Gość: VHD Re: Głupie znaki? Tak! A akcja jeszcze głupsza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 07:58
          > W ostatnich 2-3 latach kilka wypadków na Włokniarzy od wylatujących przez
          "bezpieczną" prędkość aut na chodniki.
          Znaczy się wyleciały przy 90 km/h? Czy może jednak ociupinę szybciej jechały?
          Np. 160?
          > raz na miesiąc widze karambolik z 3-4 aut które jechały bezpiecznie i nie
          zdążyły wyhamować
          A przy 60 km/h karambolik się nie zdarza? :p
          Wypadki, kolizje i ofiary będą zawsze - niezależnie od prawa.
          Ja mogę jechać Włókniarzy 60 - pod warunkiem ustawienia zielonej fali. A tej nie
          ma - proszę spwardzić samemu. Startując przy Zgierskiej czasem mam zielone przy
          Liściastej - potem być może przy Teresy, dalej już nie ma reguły. Natomiast gdy
          ruszę z Lisciastej to przy 60 załapię się na bank na czerwone przy Teresy. Jadąc
          ok 80 - najczęściej załapię się na zielone.
          • Gość: barnaba Re: Głupie znaki? Tak! A akcja jeszcze głupsza. IP: *.lodz.msk.pl 29.07.09, 13:15
            Jeszcze niedawno na Al Włókniarzy było na centralnym odcinku ograniczenie do 70
            km/h, a na peryferyjnych do 90 km/h (wyjątkiem zakręt na Kozinach i przejście
            dla pieszych przy Resursie).
            Było bezpiecznie.
    • Gość: Gocha Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: *.smrw.lodz.pl 28.07.09, 08:27
      Brakuje zielonej strzałki na skrzyżowaniu Świtezianki i Sikorskiego oraz przy
      wyjeździe ze Stefanowskiego w Radwańską. Znacznie usprawniłaby przejazd.
    • d4x Śmieszki rowerowe! 28.07.09, 08:48
      99,9% śmieszek rowerowych jest totalnym absurdem. Największe śmieszkowe absurdy
      to "sygnalizacja uruchamiana przyciskiem", "przejazd przez skrzyżowanie śmieszką
      rowerową" i palące się przez kilka sekund zielone światła. Wysokie krawężniki i
      dziury w kostce da się przeżyć. Przecz ze śmieszkami! Żądamy wyburzenia! :D
    • Gość: kolor Re: Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: 193.142.243.* 28.07.09, 09:00
      Idiotycznie umiejscowiony przystanek autobusów MPK w Łodzi na ulicy Zagajnikowej
      przy skrzyżwaniu z Inflancką. Autobus stając na przystanku zajmuje dwa pasy
      ruchu - zatrzymując się 20 metrów wcześniej zajął by tylko jeden.
    • wredny_online Zróbmy spis głupich znaków przy drogach 28.07.09, 09:12
      20 km/h na ulicy Rydza-śmigłego - ograniczenie dla
      ciężarówek. Uwaga, uwaga! KONKURS! - Kto widział tam ciężarówkę,
      albo inny pojazd silnikowy jadący 20 km/h lub wolniej? (nie wliczamy
      awarii, stłuczek, korków itp.)
      Albo inaczej - kto zna idiotę, który wymyślił takie ograniczenie...?
      a dalej, kto zna jeszcze większego idiotę, który to zatwierdził....
      • wredny_online Re: Zróbmy spis głupich znaków przy drogach 28.07.09, 09:20
        ...bo mi się przypomniało.... Na ul.Jachowicza - odcinek
        skrzyżowania za Leczniczą - ograniczenie - uwaga 10 km/h!!!
        Ostatnio boję się jechać tamtą drogą, bo podziałka szybkościomierza
        zaczyna się u mnie od 20 km/h... i trochę boję się, że mnie na radar
        walną - a 100% przekroczyć prędkość - to galanty mandat jest!

        A dla kontrastu = na ul....albo lepiej uliczce Łukasińskiego -
        samochody zapier... 60 - 90 - kwestia silnika - bo krótki odcinek i
        trzeba mieć dobrego "kopa". Bezpiecznie nie jest - bo - parkują
        samochody, bo skrzyżowanie równorzędne z Kasową - słaba widoczność,
        bo dużo drzew i mnóstwo dzieciaków - park i plac zabaw tuż za
        chodnikiem. Tutaj - ani ograniczenia, ani progu zwalniającego....
        Może warto?
    • Gość: JUR Zróbmy spis głupich znaków przy drogach IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.07.09, 09:23
      Ograniczenie szybkości do 60km/godz na Alei Włókniarzy to "wylęgarnia
      przestępców drogowych",bo mało kto stosuje się do tego ograniczenia.I jest to
      ewidentny nonsens.Uważam,że propozycja podniesienia ograniczenia szybkości do
      70-80km/godz jest jak najbardziej właściwa.
    • lukaswu Jest sobie takie forum 29.07.09, 09:46
      www.odkorkujmymiasto.pl/
      Polecam Panom redkatorom i wszystkim czytelnikom- po co wywarzać otwarte drzwi?

      Drogowcy powinni miec wpisane w obowiazki codzienne przegladanie tej strony.
      • Gość: x Re: Jest sobie takie forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.09, 15:06
        po co wywarzać otwarte drzwi?

        Słusznie, lepiej kupić słownik.
        • Gość: lukaswu Re: Jest sobie takie forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 00:07
          Fakt... Niezla gafa... :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka