Dodaj do ulubionych

Boże Narodzenie? kpina!

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 20:56
Boże narodzenie. Piękno JEGO przyjścia. Miłość. Ale czy naprawdę? Siadajac do
Wigilii mamy suto zastawiony stół. Kochamy sie i bratamy ze sobą. Miłość
100%. Czyżby?! Jeszcze przed wczoraj kupiliśmy karpia którego zawinęliśmy w
gazetę a póżniej wieżliśmy godzinę do domu. Zwierzę cierpiało? Ryba cierpi??
No co pan?! Póżniej pan domu uderzeniem młotkiem w głowę załatwił "problem",
w talarki i na patelnię.
Jeszcze tydziń przed świętami Bożego Narodzenia wychodząc naprzeciw
zwiększonemu zapotrzebowaniu klientów rzeżnie pracowały pełna parą. Byle
szybko, bolcem w głowę, gazem, prądem, siekierą a pózniej zanim jeszcze
zwierzę straciło przytomność na hak, wyciąg, nożem po tętnicach szyjnych, w
serce, na hak. Nożem rozciąć brzuch, wypatroszyć. Byle szybko. Rzeżnicy też
chcą świętować Narodzenie Pana.
Wigilia. Opłatek. Pasterka.
Pies na łańcuchu przy budzie zlizuje resztki zamarzniętego lodu.
Bóg się rodzi......

Obserwuj wątek
    • hubar Re: Boże Narodzenie? kpina! 26.12.03, 21:03
      ...trzeba krwi.

      Zgodzę się tylko z tym, że strasznie niehumanitarnie postępuje się ze
      zwierzetami, które kupuje się żywe i potem przedłużając jego cierpienia wiezie
      się do własnego domu... Lepiej już kupować "padlinę".

      Jeśli tym tekstem chciałeś mnie przekonać do wegetarianizmu, no to niestety Ci
      się nie udało.
      • marjory_m Re: Boże Narodzenie? kpina! 26.12.03, 22:30
        nie Hubar, tu nie o wegetarianizm chodziło
        przeczytaj jeszcze raz powoli w skupieniu
        • hubar Re: Boże Narodzenie? kpina! 26.12.03, 23:06
          Hmmmm tak mi własnie argumentacją wegetarian zapachniało, ale faktycznie masz
          rację. W sumie, to słuszna uwaga, choć musze się przyznać, że ja zarówno w
          Świeta jak i poza nimi pamiętam o zwierzakach. Każdorazowo jak je się jakieś
          mięso zwirzaki moga liczyć na jakieś resztki, w Święta nie było inaczej. Zawsze
          koło śmietnika stoi jakiś talerzyk z jedzonkiem dla nich.
          • aniapakero Re: Boże Narodzenie? kpina! 26.12.03, 23:31
            Z tych wlasnie przyczyn na wigilijnym stole pojawil sie u mnie losos(karp nie
            jest dobra ryba, a ja nie bede sie pchala po karpie w hipermarkecie, ktore
            zdychaja w za ciasnym baseniku)poniewaz bardziej lubimy ta rybe. Nie jest
            prawda ze to zle bo nietradycyjne! Ogolnie uwazam ze powinno sie oszczedzac
            zwierzetom cierpien, ale nie da sie ukryc ze czlowiek jest miesozerca i nic
            tego nie zmieni!
            • marjory_m Re: Boże Narodzenie? kpina! 26.12.03, 23:44
              aniapakero napisała:

              > Ogolnie uwazam ze powinno sie oszczedzac
              > zwierzetom cierpien, ale nie da sie ukryc ze czlowiek jest miesozerca i nic
              > tego nie zmieni!

              Fakt. i przytocze tu wypowiedź mięsożercy:
              Jeśli już musisz zabić dla zaspokojenia głodu to czyń to tak aby swojej ofierze
              nie przysparzać dodatkowych cierpień.
              Pamiętaj, że nie-ludzie też czują strach i cierpią
              (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=9819862&a=9840709)
              pozdrawiam
              m.
    • Gość: F NIE JEDZMY NIC! IP: *.toya.net.pl 27.12.03, 00:13
      Nawet czosnek przecież ma swą duszę.
      Nie wyrywajmy marchwi z ziemi, przecież to ją boli.
      Proponuję umrzeć z głodu.
      Ku zadowoleniu bola i innych jemu podobnych.

      Powiedz śmieszny człowieczku (bolo) nigdy nie jadłeś mięsa z zabitej świni?
      A może zrobiłeś coś aby ulżyć cierpieniom tych zwierząt?
      Jestes taki OK?
      To czemu Twój pies zlizuje resztki zamarzniętego lodu?

      Nie bądź śmieszny.
    • gray bóg się rodzi trzeba krwi 27.12.03, 10:54

      taki widać urok tych świąt podobnie jak i całego katolicyzmu (oglądaliście
      wczoraj 'sens życia wg. monthy pythona'?) ale oczywiście nie zmienia to faktu,
      że boże narodzenie to następny złoty okres dla handlowców chyba wszystkich branż
      bo przecież nie tylko jedzenie kupujemy na wigilię.

      btw - człowiek nie jest mięsożerny ale wszystkożerny.
    • al-ki Re: Boże Narodzenie? kpina! 27.12.03, 11:06

      Żygam na tę religię. Masz całkowitą rację. Jesteśmy chrześcijanami i dlatego rżniemy te karpie, chociaż naprawdę ich nie lubimy. Taka jest prawda, nie lubimy karpi, z karpia nie da się zrobić czegoś dobrego, mozna zrobić coś, co nie smakuje źle. Dlatego kupujemy kupę żarcia a później obżeramy się przed telewizją szneczkami, boczkami, baleronami itp. itd.
      Na codzień nie potrzebujemy tyle jedzenia, w święta to się zmienia.
      Chłech....
      • Gość: amrita Re: Boże Narodzenie? kpina! IP: 62.233.181.* 27.12.03, 21:33
        prosze nie czepiać się karpii!!!!!!!!!!!!!!!
        to jedyna rzecz jaka na wigilijnym stole jest zjadliwa. Może poza winem:///
    • Gość: anka Re: Boże Narodzenie? kpina! IP: *.Astral.Lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 27.12.03, 12:21
      cóż Świat nie jest doskonały - ani my w nim. nasze zadanie to znaleźć sobie
      takie miejsce i taki styl aby nam i innym było z tym dobrze. Jeżeli
      zrezygnujemy z mięsa - dobrze, jeżeli nie nasz wybór. dobieranie się do sumień
      ludzkich niewiele daje dobrych rezultatów. w naszych sumieniach bowiem jesteśmy
      zawsze naj... doskonalsi, mądrzejsi, lepsi itd. W Święta przystańmy na moment i
      w chwili zadumy odpowiedzmy na pytanie czy tak jest naprawdę.
    • g.enetyk Re: Boże Narodzenie? kpina! 27.12.03, 21:38
      Przerażające jest to co tu przeczytałem.
      Ludzie opamiętajcie się. Czy wy w ogóle wiecie co to za Święta się skończyły?
      Dlaczego w ogóle je obchodzimy?
      Jeśli uważacie, że tu chodzi o wydrapywanie sobie oczy w hipermarketach i
      potem przy rodzinnym spotkaniu gapienie się w telewizor to nie dziwie się, że
      tak wam się nie podobają.Lecz sposób w jaki je obchodzicie zależy tylko od WAS.

      Jeśli ktoś w Święta Bożego Narodzenia nie ma potrzeby pójścia do kościoła to
      niech lepiej daruje sobie w ogóle mówienie, że obchodził jakieś święta i niech
      się cieszy z długiego weekendu i nie pieprzy, że tak się zmęczył stojąc w
      kolejce do kasy bo poszedł na zakupy z własnej woli.

      Dla wegetarian nie mam żadnych argumentów dotyczących karpia bo oni i tak by
      ich nie przyjęli. Jednak, jeśli ktoś mówi, że mu żal karpia i dlatego będzie
      mieć łososia to ja się pytam: czy ten łosoś nie cierpiał?? Histeria dotycząca
      karpia jest śmieszna tym bardziej, że jest podnoszona przez ludzi, który w
      ciągu roku chętnie jędzą schabowe.

      No i na koniec z obrzydzeniem o niejakim al.-ki, korci mnie żeby Twoje słowa
      skierować na Ciebie ale nie będę zniżał się do tego poziomu. Zastanów się co
      napisałeś i pomyśl co można pomyśleć o człowieku, który tak pisze. Tylko czy
      Ty w ogóle zrozumiesz o co mi chodzi.
      • najtis Re: Boże Narodzenie? kpina! 27.12.03, 23:05
        g.enetyk napisał:

        > Przerażające jest to co tu przeczytałem.
        > Ludzie opamiętajcie się. Czy wy w ogóle wiecie co to za Święta się
        skończyły?
        > Dlaczego w ogóle je obchodzimy?
        ====================================
        Za mlodzi sa zeby cokolwiek wiedziec,a Ty jeszcze w dodatku zadajesz takie
        pytania,co to sa za swieta? dlaczego je obchodzimy?przeciez to za trudne.Ile
        kosztuje wlot na dyskoteke,gdzie mozna zaliczyc cos za darmoche,gdzie mozna
        cos ukrasc bez zbytniego stresu,to Ci odpowiedza hurmem,ze ich obrazasz,ze oni
        sa z prywatnej uczelni,ze maja rodzicow dobrze postawionych i tak w ogole to
        oni Ci pokaza.
        ================
        .... i niech się cieszy z długiego weekendu i nie pieprzy,....
        ================================================
        Dlugi weekend,wynalazek znad Wisly,Bugu i Odry.I jest tu sens dziwic sie
        ubostwu,nedzy i szukaniu jedzenia po smietnikach.
        ===================================================
        > No i na koniec z obrzydzeniem o niejakim al.-ki, korci mnie żeby Twoje słowa
        > skierować na Ciebie ale nie będę zniżał się do tego poziomu. Zastanów się co
        > napisałeś i pomyśl co można pomyśleć o człowieku, który tak pisze. Tylko czy
        > Ty w ogóle zrozumiesz o co mi chodzi.
        ==========================================
        Nie masz sie co dziwic,przeciez on,"al-ki"nawet zygac poprawnie nie potrafi.
        al-ki napisal:
        -rzygac mi sie chce-
        • al-ki Re: Boże Narodzenie? kpina! 27.12.03, 23:19

          Wiesz co, idź się naucz czytać...
          I spróbuj jeszcze raz mój tekst przekręcić :/
      • al-ki Re: Boże Narodzenie? kpina! 27.12.03, 23:31
        g.enetyk napisał:

        ) Dla wegetarian nie mam żadnych argumentów dotyczących karpia bo oni i tak by
        ) ich nie przyjęli. Jednak, jeśli ktoś mówi, że mu żal karpia i dlatego będzie
        ) mieć łososia to ja się pytam: czy ten łosoś nie cierpiał??
        --

        Ta? Pewno, że cierpiał, ale nie tak! Nie był trzymany w kontenerze bez możliwości ruszania się, nie był targany do domu w wodzie bez tlenu i nie był zabijany przez ludzi, którzy tego robić nie potrafią.

        ) Histeria dotycząca
        ) karpia jest śmieszna tym bardziej, że jest podnoszona przez ludzi, który w
        ) ciągu roku chętnie jędzą schabowe.
        --

        Histeria? Pewno, że histeria. Normalne jest zabijanie tysięcy karpi, bo to jest wymóg jakiś tam tradycji?
        Nie mogą to być karpie zabite, mrożone? Pewno, że nie. Muszą być żywe, byśmy mogli je zabić. Przykład humanitarnego postępowania chrześcijan.

        ) No i na koniec z obrzydzeniem o niejakim al.-ki, korci mnie żeby Twoje słowa
        ) skierować na Ciebie ale nie będę zniżał się do tego poziomu. Zastanów się co
        ) napisałeś i pomyśl co można pomyśleć o człowieku, który tak pisze. Tylko czy
        ) Ty w ogóle zrozumiesz o co mi chodzi.
        --

        Odwal się. Wstydzę się za tę religię i nie zamierzam udawać takiego przywiązania do tradycji z jakim się spotykam u całej rzeszy wiernych. Ble ble ble.
        • zamek W kwestii karpia 28.12.03, 00:13
          Wprowadzenie tej ryby do wigilijnego menu nie jest akurat pomysłem katolików.
          Właściwie karp funkcjonuje jako element wieczerzy wigilijnej tylko w Polsce i to
          dopiero od lat 60-tych XX wieku. Czemu? Ano dlatego, iż był podówczas problem z
          upłynnieniem nadwyżek karpia wyprodukowanych przez rozwijane przez państwo
          gospodarstwa rybackie. Podsycono zatem boom na karpia jako rybę polską,
          kojarzoną z "tradycyjną" wigilią. Zatem paradoksalnie karp swoje przedświąteczne
          cierpienia "zawdzięcza" władzom komunistycznym, a nie Kościołowi katolickiego.
          Al-ki, rozumiem kontekst, ale nie zapędziaj się na ślepo, bo sobie możesz głowę
          o jakiś wystający przedmiot uszkodzić. Pozdrowienia :)
        • g.enetyk Re: Boże Narodzenie? kpina! 28.12.03, 23:20
          No i nie zrozumiałeś...

          ale od początku:
          al-ki napisał:

          > g.enetyk napisał:
          >
          > ) Dla wegetarian nie mam żadnych argumentów dotyczących karpia bo oni
          > ) i tak by ich nie przyjęli. Jednak, jeśli ktoś mówi, że mu żal karpia i
          > ) dlatego będzie mieć łososia to ja się pytam: czy ten łosoś nie cierpiał??
          > --
          >
          > Ta? Pewno, że cierpiał, ale nie tak!

          Cierpiał inaczej powiadasz.

          > Nie był trzymany w kontenerze bez
          > możliwości ruszania się, nie był targany do domu w wodzie bez tlenu i nie
          > był zabijany przez ludzi, którzy tego robić nie potrafią.

          No tak, bo łososie zapewne są łowione każdy oddzielnie i dostają prywatny
          basen i w nim umierają same z siebie. A przed śmiercią podpisują zgodę na
          pokrojenie je w dzwonki lub uwędzenie.

          > ) Histeria dotycząca
          > ) karpia jest śmieszna tym bardziej, że jest podnoszona przez ludzi, który w
          > ) ciągu roku chętnie jędzą schabowe.
          > --
          >
          > Histeria? Pewno, że histeria. Normalne jest zabijanie tysięcy karpi,
          > bo to jest wymóg jakiś tam tradycji?

          Normalne jest zabijanie tysięcy innych ryb, kur, indyków, krów, świń itd.
          bo nimi żywią się ludzie???
          tak

          > Nie mogą to być karpie zabite, mrożone?
          > Pewno, że nie. Muszą być żywe, byśmy mogli je zabić.

          Dlaczego pewno, że nie? Kto Ci każe. Ja jak kupuje to proszę faceta w
          rybnym żeby go stuknął.

          > Przykład humanitarnego postępowania chrześcijan.

          Użyje jednego z Twoich argumentów bo bardzo mi się podoba:
          ble ble ble

          > )Czy Ty w ogóle zrozumiesz o co mi chodzi.
          > --
          >
          > Odwal się. Wstydzę się za tę religię i nie zamierzam udawać takiego
          > przywiązani a do tradycji z jakim się spotykam u całej rzeszy wiernych.
          > Ble ble ble.
          >

          Jak już we wstępie zaznaczyłem - nie zrozumiałeś.
      • zusmann Re: Boże Narodzenie? kpina! 28.12.03, 15:26
        g.enetyk napisał:

        > Przerażające jest to co tu przeczytałem.
        > Ludzie opamiętajcie się. Czy wy w ogóle wiecie co to za Święta się
        skończyły? Dlaczego w ogóle je obchodzimy?
        > Jeśli uważacie, że tu chodzi o wydrapywanie sobie oczy w hipermarketach i
        > potem przy rodzinnym spotkaniu gapienie się w telewizor to nie dziwie się,
        że tak wam się nie podobają.Lecz sposób w jaki je obchodzicie zależy tylko od
        WAS.
        >
        > Jeśli ktoś w Święta Bożego Narodzenia nie ma potrzeby pójścia do kościoła to
        > niech lepiej daruje sobie w ogóle mówienie, że obchodził jakieś święta i
        niech się cieszy z długiego weekendu i nie pieprzy, że tak się zmęczył stojąc
        w kolejce do kasy bo poszedł na zakupy z własnej woli.


        Racja. Ja właśnie tak traktuję te Święta. Jak długi weekend, na dodatek
        wolałbym być w pracy niż siedzieć tyle dni w domu. Za długo żeby się nie
        znudzić, za krótko, żeby dokądś wyjechać. Blech...


        > Jeśli ktoś mówi, że mu żal karpia i dlatego będzie mieć łososia to ja się
        > pytam: czy ten łosoś nie cierpiał?? Histeria dotycząca karpia jest śmieszna
        > tym bardziej, że jest podnoszona przez ludzi, który w ciągu roku chętnie
        > jedzą schabowe.


        Tego też nie rozumiem. Jaki jest sens chrzanienia o karpiach jak na co dzień
        pożeramy tyle samo zwierzyny. Ale to takie "medialne". Karp jest symbolem,
        męczennikiem. Stuknijcie Wy się w głowę. Dobry karp to martwy karp choć ja
        akurat nie przepadam.

        > No i na koniec z obrzydzeniem o niejakim al-ki, korci mnie żeby Twoje słowa
        > skierować na Ciebie ale nie będę zniżał się do tego poziomu. Zastanów się co
        > napisałeś i pomyśl co można pomyśleć o człowieku, który tak pisze.


        Nie przeginaj, bo nie masz racji. W jego tekście nie było nic niewłaściwego i
        ani kawałka nieprawdy ani też nikogo nie obraził więc nie wiem czy właściwie
        ten tekst odebrałeś.
        • g.enetyk Re: Boże Narodzenie? kpina! 28.12.03, 23:32
          W sprawach świąteczno-karpiowych się zgadzamy także nie ma się co rozpisywać.
          Lecz:

          zusmann napisał:

          > Nie przeginaj, bo nie masz racji.
          Nie przeginam, nikogo nie obrażam

          > W jego tekście nie było nic niewłaściwego i
          > ani kawałka nieprawdy ani też nikogo nie obraził więc nie wiem czy właściwie
          > ten tekst odebrałeś.

          Słuchaj, mnie bardzo obraził stwierdzeniem, że rzyga na religie, której
          jestem wyznawcą. I myśle, że takie stwierdzenie obraża każdego, niezależnie
          do jakiej religii byłby odniesione. Przytaczanie regulaminu forum czy zasad
          netykiety sobie daruje bo je akurat redakcja traktuje wybiórczo.
          Dał świadectwo jakim jest człowiekiem i usiłowałem go zachęcić do przeczytania
          swoich słów i uświadomienia sobie tego.

          Pozdrawiam.
          I miłego powrotu jutro do pracy ;)
    • keridwen i wlasnie dlatego 27.12.03, 23:46
      nienawidze swiat
      • hubar Re: i wlasnie dlatego 28.12.03, 00:49
        Tylko przez pryzmat tego odbierasz święta?
        • keridwen tak, 28.12.03, 17:20
          jesli sie nie ma nikogo oprocz rodzicow, to wlasnie tak sie je postrzega.
          teraz rozumiesz?

          ha....
          • hubar Re: tak, 28.12.03, 17:34
            Nie, nie rozumiem.
            Przy moim wigilijnym stole też nie było za dużo osób.
            • keridwen Re: tak, 28.12.03, 17:47
              wiec poprzestanmy na tym, ze zwyczajni swiat nie lubie i juz.
    • szprota Tak sobie czytam, czytam... 28.12.03, 21:48
      I mam parę luźnych refleksji.
      No więc też nie lubię świąt.
      Gdyby to tylko ode mnie zależało, może faktycznie udałoby mi się zorganizować
      święta bez zakupowego amoku i gorączkowej sprzątaniny - niestety, nie zależy, a
      moi bliscy nie są gotowi na odpuszczenie sobie suto zastawionego stołu w
      wysprzątanym mieszkaniu. Myślałam, że skoro mama będzie po poważnej operacji,
      uda nam się spojrzeć na święta jako na czas, który po prostu powinien być
      spędzony w gronie kochających osób. Ale aż tak reformowalni nie jesteśmy -
      szkoda.
      Nie lubię przymusu zakupów. Nie lubię wymyślania prezentów dla osób, które mnie
      nic a nic nie obchodzą. Nie lubię marnotrawienia czasu przed TV z przepełnionym
      brzuchem.
      Dlatego w tym roku kupiłam jeden prezent, a telewizji nie oglądałam wcale, i w
      dużej mierze spędziłam ten czas z kimś najbliższym:). Tyle mogłam zrobić, by
      święta były nie tyle udane, co bezbolesne.

      A odnośnie nieco offtopicowej dyskusji nt wegetarianizmu, to prędzej rzucę
      mięso niż papierosy;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka