Dodaj do ulubionych

koszmar na placu wolności

IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.01.04, 05:28
kto byl i widzial, ten wie.
a kto nie byl temu mowie, ze dobrze zrobil. zygac sie chcialo od propagandy
pro-kropiwnickiej. na szczescie na ta marna impreze wycialem tylko 2 h mojej
zabawy noworocznej i starczy. i nigdy wiecej.
p.s. a tego posta ledwo co pisze, sami wiecie dlaczego.
Obserwuj wątek
    • aniapakero Re: koszmar na placu wolności 01.01.04, 11:06
      Można by prosić o jakieś szczegóły? Słyszałam że miały być tam profesjonalne
      fajerwerki.
      • michael00 Może fajerwerki próżności ? (bt) 01.01.04, 12:28
      • Gość: Gites Re: koszmar na placu wolności IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.01.04, 13:27
        aniapakero napisała:

        > Można by prosić o jakieś szczegóły? Słyszałam że miały być tam profesjonalne
        > fajerwerki.

        fajerwerki byly, ale nie o to chodzi. wyobraz sobie ze o 23:40 wychodzi jakas
        baba i przez nastepne 15 min pieprzy, ze bawimy sie dzieki naszemu wspanialemu
        prezydentowi Kropiwnickiemu, a przez nastepne 15 min. pieprzy sam Kropiwnicki.
      • krivan Re: koszmar na placu wolności 01.01.04, 13:56
        hm..no byly jakies ognie ,ale zadymienie i mgla znacznie ograniczaly
        widocznosc!!,niewiem moze ost stojaca alej np w okolicach Rewolucji widzialy
        wiecej bo szczerze to na samym placu bo byla ze tak powiem lipa i tyle!!
        pozdr barteq
    • zusmann Re: koszmar na placu wolności 01.01.04, 16:19
      Gites! W imieniu wszystkich Forumowiczów, którzy chcą się podłączyć, dzięki
      serdeczne! Co my byśmy bez Ciebie zrobili?! Oddelegowałeś się sam, żeby zdać
      relację, a przecież wiadomo było, że fajnie nie będzie i przez to straciłeś
      czas i nerwy! Za rok pójdzie ktoś inny! Teraz odpoczywaj psychicznie po tym
      wiecu poparcia! Cieszę się, że byłem wtedy gdzie indziej.

      Wcale nie ironicznie - Zusmann.
    • hubar Re: koszmar na placu wolności 01.01.04, 20:24
      Jak zwykle przesadzasz, nie masz za grosz wyobraźni... pijany byłeś dlatego nie
      potrafiłes zrozumieć sensu tego spęd.. spotkania.

      A fajerwerki były faktycznie wyjątkowe:
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,1847321.html
    • piotr_mrowczynski Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 01:55
      Wyglada na to, ze Sylwester na pl. Wolnosci rzeczywiscie byl beznadziejny (na
      szczescie bawilem sie gdzie indziej i nie wiem jak bylo). Warto jednak zwrocic
      uwage, ze Sylwester organizowala Fundacja Ulicy Piotrkowskiej, ktora wygrala
      przetarg na zorganizowanie miejskiego Sylwestra...
      • bartuch Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 11:21
        Jasne, kurwa. Kropppen nie jest w tym miescie za nic odpowiedzialny. Posluchaj i poczytaj jego
        wypowiedzi przed uroczystoscia, Mroweczko.
        PS1. Na szczescie z wielu zrodel wiem, ze lodzianie w odpowiedni sposob zareagowali na
        przemowienie zalozyciela i pomyslodawcy kolejnego kanapowego ugrupowanka.
        PS2. Nie moglem sie oprzec, ala usilnie pracuje nad brakiem reakcji na swiatle posty:-)))
        • piotr_mrowczynski Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 13:37
          bartuch napisał:
          > Jasne, kurwa. Kropppen nie jest w tym miescie za nic odpowiedzialny.

          Pomysl troche zanim cos napiszesz to po 1. Po 2. przekrecenia nazwisk swiadczy
          o twoim poziomie (niskim). Po 3. prezydent jest odpowiedzialny, owszem. Ale
          zwrocilem jedynie uwage, ze zostal przeprowadzony przetarg na profesjonalna
          organizacje Sylwestra. Przetarg wygrala Fundacja Ulicy Piotrkowskiej i to ja
          trzeba ocenic.

          Jesli chodzi o przemowienie Kropiwnickiego, to nie slyszalem go, ale z cala
          pewnoscia w ciemno moge napisac, ze bylo dobre. Jedyna rzecz, ktora nie moga
          zarzucic prezydentowi jego najwieksi wrogowie, to braku umiejetnosci
          przemawiania.
      • zamek Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 12:05
        Panie Andrzeju Korasiewicz, przetarg to może i wygrała, ale przecież musiała
        zrealizować określony scenariusz, m.in. z udziałem pańskiego szefa...
        • piotr_mrowczynski Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 13:15
          > Panie
          Podnieca cie to, ze wymieniasz nazwisko kogos kto jak sadzisz pisze tutaj
          panie Zamek (a moze przedstawisz sie, skoro tak lubisz poslugiwac sie
          nazwiskami?) ?
          • keridwen Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 13:18
            skoro ja znalazlam je w sieci (zamkowe dane), to i kazdy pseudointeligent
            moze... bo przeciez za takiego mnie masz ;)
            • boards_of_canada Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 15:15
              keridwen napisała:
              > skoro ja znalazlam je w sieci (zamkowe dane)

              Tylko, ze ty jestes studentka i masz duzo wolnego czasu. Nie wszyscy moga o
              sobie powiedziec to samo.
              • keridwen Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 18:00
                ha, ale oprocz studiowania koncze w miedzyczasie dwa inne kursy plus kurs
                jezykowy.

                i pracuje.

                mam duzo czasu? i don't think so
                • zusmann Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 18:09
                  keridwen napisała:

                  > oprocz studiowania koncze w miedzyczasie dwa inne kursy plus kurs
                  > jezykowy (...) i don't think so

                  Już nawet widzę jaki język ;-) Takie postępy przy tak małej ilości wolnego
                  czasu? No no!
                • boards_of_canada Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 20:27
                  Nie wiem ile masz czasu. W kazdym razie ja tez moge wyliczac co jeszcze nie
                  robie oprocz pracy (a pracuje wiecej, niz 8 godzin dziennie). Nie bedziemy sie
                  licytowac. Ale tez studiuje, m.in. ;) podyplomowo. Jestes mlodsza i masz
                  wiecej sily ;)
                  A poza tym znalazlem strone zamka i juz wszystko wiem ;)
          • zamek Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 13:44
            Nie, nie podnieca mnie, panie Korasiewicz. Jest między nami tylko taka różnica,
            że ja piszę pod pseudonimem, a pan ukradł imię i nazwisko porządnemu
            obywatelowi. I to będę piętnował.
            Skoro czuje pan dyskomfort psychiczny, to niech znajdzie pan moje dane i mam
            nadzieję, że jako urzędnik państwowy będzie pan wiedział, co można tu
            upublicznić, a co nie. Zresztą były one już kiedyś na forum podawane.
            • piotr_mrowczynski Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 13:47
              zamek napisał:

              I jeszcze roznica inteligencji miedzy nami wystepuje.
              • zamek Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 14:47
                Andrzej Korasiewicz napisał:

                > I jeszcze roznica inteligencji miedzy nami wystepuje.
                A owszem, zauważyłem. Swoją drogą godna pochwały samokrytyka, panie Andrzeju.
                • boards_of_canada Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 15:00
                  > A owszem, zauważyłem. Swoją drogą godna pochwały samokrytyka, panie Andrzeju.

                  Idz do psychiatry. Prawdopodobnie jestes maniakiem.
                  • zamek Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 15:06
                    Dziękuję, bywałem. Leczyłem się od października 2002 r. do maja 2003 r. - akurat
                    nie z żadnej manii. Ale może moja pani doktor czegoś nie dopatrzyła. Czy mógłbyś
                    być tak uprzejmy i przybliżyć mi moje objawy? Pozdrawiam :)
                    • boards_of_canada Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 15:13
                      zamek napisał:
                      > być tak uprzejmy i przybliżyć mi moje objawy? Pozdrawiam :)

                      Nie moglbym panie Zamuszko. Nawet porzadny z ciebie facet.
                      • zamek Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 15:17
                        boards_of_canada napisał:

                        > Nie moglbym
                        Tajemnica lekarska, brak danych czy nic się nie dało wyssać z palca?
                        • boards_of_canada Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 15:23
                          zamek napisał:
                          > Tajemnica lekarska, brak danych czy nic się nie dało wyssać z palca?

                          Zadalem sobie trud znalezenia jakis informacji na Twoj temat. Wczesniej mnie
                          to nie interesowalo, bo mam zasade, ze polemizuje z pogladami a nie z ludzmi.
                          Uwazam, ze taka zasade powinni wszyscy wyznawac w internecie.
                          • zamek Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 15:39
                            Prawda, aczkolwiek nie wyjaśniłeś dotąd, czemu uważasz mnie za maniaka i jakie
                            są po temu przesłanki?
                            • boards_of_canada Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 15:43
                              zamek napisał:
                              > Prawda, aczkolwiek nie wyjaśniłeś dotąd, czemu uważasz mnie za maniaka i
                              jakie
                              > są po temu przesłanki?

                              Skoro jestes inteligentniejszy ode mnie, jak sam twierdzisz, to nie powinno
                              sprawic Ci zadnych trudnosci odkrycie tych przeslanek.
      • hubar Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 13:40
        Jaaasne. A ile pieniędzy było do wykorzystania? Czy nie warto było wstrzymac
        się z 5 wrzesnia i koncertem na Starym Rynku i ta kasę dać na SuperSylwestra?
        Oczywiście, także FUP jest odpowiedzialna za ten półgodzinny wiec poparcia...
        • piotr_mrowczynski Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 13:44
          hubar napisał:
          > Jaaasne. A ile pieniędzy było do wykorzystania? Czy nie warto było wstrzymac
          > się z 5 wrzesnia i koncertem na Starym Rynku i ta kasę dać na SuperSylwestra?
          > Oczywiście, także FUP jest odpowiedzialna za ten półgodzinny wiec poparcia...

          Akurat to, ze prezydent miasta sklada mieszkancom, ktorzy go wybrali, zyczenia
          noworoczne jest czyms najzupelniej normalnym.
          • hubar Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 13:57
            piotr_mrowczynski napisał:
            >Akurat to, ze prezydent miasta sklada mieszkancom, ktorzy go wybrali, zyczenia
            >noworoczne jest czyms najzupelniej normalnym.
            ##
            Odpowiadasz tylko na to co Tobie wygodne, brawo.
            • piotr_mrowczynski Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 14:00
              Odpowiadam na to co wymaga, moim zdaniem odpowiedzi.
            • pawel.k2 Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 16:16
              hubar napisał:

              > Odpowiadasz tylko na to co Tobie wygodne, brawo.
              >
              buhahaha i kto to mówi
    • Gość: byłylogowany Re: koszmar na placu wolności IP: 217.172.244.* 02.01.04, 17:06
      Rok nowy, a śpiewki zakutych łbów wciąż te same. O tyle nowsze, że jeszcze
      bardziej agresywne i niemal bliskie histerii. "Poziom" Bartucha, który rzekomo
      opuścił forum, znany wszystkim od dawna, starają się osiągnąć "godni"
      naśladowcy. Celuje w tym zwłaszcza niejaki Zamek, który to coraz częściej
      przypomina rycerza charakteryzującego się właśnie tymże zakutym łbem. Inni nie
      lepsi.
      Panie Piotrze M! Szkoda czasu na tłumaczenie tym zaślepieńcom czegokolwiek.
      Oni bez względu na fakty i tak wiedzą swoje. Przerażające jest to chamstwo
      ludzi poniekąd wykształconych, a więc tych, których nie dość, że powinna
      wyróżniać kultura osobista, ale od których wręcz oczekuje się przykładnego
      zachowania. Ich poglądy polityczne wprawdzie nieco tłumaczą tę agresję, to nie
      są jednak w żadnym wypadku usprawiedliwieniem dla tych nieokrzesańców.
      Pozdrawiam, życząc wszystkiego najlepszego w 2004 roku.
      • zamek Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 17:28
        Uprzejmie proszę na wypisanie poniżej przykładów na:
        - to, że jestem zaślepieńcem;
        - moje chamstwo;
        - moje poglądy polityczne i ich związek z powyższym;
        - moje nieokrzesanie;
        - to, że przypominam rycerza charakteryzującego się zakutym łbem;
        - to, że wiem swoje bez względu na fakty.
        Proszę nie wymawiać się brakiem czasu, gdyż ma Pan go dość na śledzenie wielu
        wątków, a zatem przytoczenie przykładów powinno przyjść Panu z łatwością.
        • Gość: byłylogowany Re: koszmar na placu wolności IP: 217.172.244.* 02.01.04, 19:48
          Szanowny Panie!
          Uprzejmość nakazuje mi odpowiedzieć na Pana post. Otóż jest Pan w błędzie
          sądząc, iż dysponuję nieograniczoną ilością czasu. Wątki śledzę dość wyrywkowo
          i niesystematycznie. Miałem jednak to "szczęście", że niejednokrotnie trafiłem
          na posty, podpisane Zamek. O ile rzecz dotyczyła pewnych ludzi i ich preferencji
          to tylekroć uznawał Pan za stosowne wyrazić zdanie, które w sposób
          niezakamuflowany wskazywało na Pana orientacje. Nie zamierzam "wypisywać
          przykładów" Pańskiej twórczości z kilku powodów. A głównym z nich jest ten, że
          nie mam ochoty powtórnie czytać Pana marnej jakości wypocin. Jeszcze jedno. Jak
          Pan być może zauważył, nie ślęczałem nad komputerem od chwili kiedy dokonałem
          poprzedniego wpisu, czekając z napięciem na Pana odzew. Wracam na FŁ wtedy
          kiedy mam czas i ochotę. Namawiam też do większego dystansu dla własnej osoby i
          nieco mniej zapalczywości w określonych sytuacjach. Pozdrawiam.
    • barracuda7110 Re: koszmar na placu wolności 02.01.04, 22:55
      Wyjechałem z Łodzi na sylwestra... i widzę, że nic nie straciłem. Choć przemowa
      pana Jerzego musiała być śliczna...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka