firiduri2
16.05.16, 03:10
Im głupszy szlyzjer, tym bardziej przykleja się do Niemców - jak gówienko do burty okrętu i chwali się sztuką żeglowania. Tym razem na ggg zapanowało podniecenie, bo rozpaliła ich ciekawość "Czy Niymiec bydzie rzondziol w USA?"
forum.gazeta.pl/forum/w,34281,158722759,158722759,Czy_Niymiec_bydzie_rzondziol_w_USA_.html
Oczywiście podpierają się artykułem, z którego wynika, że Donald Trump wszystko co najlepsze odziedziczył po niemieckim dziadku. Tu szlyzjery już wypinają piersi do wspólnej fotografii, bo są przekonani, że te najlepsze wartości dziadka Trumpa oni do dzisiaj kultywują. Trzeba jednak przyznać, że czynią to asekuracyjnie, bo obrotowy szlyzjer zawsze ubezpieczony i w ogródku ma zakopane legitymacje służbowe, fany i dokumenty na każdą okazję. Zajeranek to chyba osobiście do kompletu dokumentów sztrykuje modlitewny dywanik.
biznes.pl/swiat/czego-donald-trump-nauczyl-sie-od-swojego-niemieckiego-dziadka-friedricha-drumpfa/qdj12m
Jednak bebloki z gnojaka będą mieli problem. Sam Donald Trump dziadkiem się nie chwali.
"Nie dziwi, że kandydat na prezydenta USA Donald Trump jak ognia unika tematu swoich niemieckich korzeni. Linię jego dynastii otwiera ówczesny właściciel burdelu. W dodatku oszust podatkowy. Szkolił się na golibrodę. Ale prawdziwe pieniądze zarobił otwierając szereg knajp i domów publicznych. Podczas gorączki złota nad Klondike opychał jego poszukiwaczom tanią gorzałkę i dostarczał „dam do towarzystwa”.
Czytaj więcej: www.polskatimes.pl/fakty/swiat/a/dziadkiem-donalda-trumpa-byl-wyjety-spod-prawa-emigrant-historia-friedricha-drumpfa,9994754/
Idę o zakład, że potomstwo paplelezda, zajeranka oraz reszty bebloków z ggg, też unika jak może chwalenia się ojcami. Coś w tym jest. To pewnie dlatego, że w okół nich kręci się fatum.