waldemar.w
24.10.04, 15:29
w siemianowicach powstaly ostatnio dwie ciekawe inwestycje.obie bez wiekszej
akceptacji spoleczenstwa wrecz sprzeciwu i zdziwieniu nie uzyje slowa
oburzeniu. lecz jak zwykle koszty poniesiemy my wszyscy siemianowiczanie.lecz
w obu przypadkach ojcowie pomyslu glowy podnosza wysoko do gory i sa dumni
tylko ciekawe jak to bedzie dlugo i czy czasem nie spuszcza je w dol.
pierwsza to nieszczesne boisko do hokeja na trawie.nikt nie wie jaki udzial w
budowie ponosi miasto? ciagle mowa o niewiadomych sponsorach i zapewnieniach
korzysci jakie to ten obiekt przyniesie miastu.ciekawe kiedy doczekamy sie
bilansu strat i zysku?pierwszy pomyslodawca to v-ce prezydent miasta jacek
guzy.drugi nietrafny pomysl to rynek bytkowski.tutaj pomyslodawcow mamy
dwoch.v-ce przewodniczacy rady miasta andrzej gosciniak wraz z v-ce prezesem
ssm.zbigniew lekstonem.jak w pierwszym tak i w drugim przypadku mamy wiele
niejasnosci.w pierwszym obiecuje nam sie zyski finansowe, w drugim
moralne.tu tez nie wiadomo za czyje pieniadze ten rynek powstal?na pytania
spoldzielcow czy rynek wybudowano za pieniadze z czynszow spoldzielcow?to w
wrzesniowej spoldzielczej gazetce "MS" odpowiedziano ze nie, tylko za
pienadze sponsorow nawet miasto dolozylo sie symbolicznie.natomiast w
pazdziernikowej "MS" wypisana jest dluga lista sponsorow.lecz tutaj raczej
wynika iz sponsorowali sama impreze otwarcia rynku.trudno sie nie domyslec iz
ci sponsorzy to sa male firmy swiadczace uslugi ssm ktore same ledwo wiaza
koniec z koncem, dla nich to byl raczej dobrowolny przymus,a nie zaszczyt
sponsoringu.moze tu bysmy chetnie poznali fundatorow budowy rynku i ich wklad
finansowy.obie inwestycje chociaz nie sa male sa nie trafne, obiete sa
wieloma tajemnicami. nie znamy sponsorow, lecz pomyslodawcow.jak z powyzszego
latwo sie domyslec obaj panowie jacek guzy i andrzej gosciniak rozpoczeli
swe kampanie o fotel prezydenta miasta a jak dobrze wiedza iz wybory
prezydenckie w naszym miescie sa nie uniknione i juz trzeba walczyc o
elektorat.a najlepiej za nie swoje pieniadze