Dodaj do ulubionych

Skąd ta zajadłość?

08.01.05, 22:25
Zostawiając na boku żarty, które stroimy sobie z siebie nawzajem tu na forum,
chciałbym zapytać Was o zdanie na temat wzajemnych relacji między stronami
toczonego sporu. Zadałem sobie trud przejrzenia serwisu ROPS, przeczytałem
też ostatnie oświadczenie. Znalazłem język agresji i konfrontacji.
Zdecydowana większość materiału to zarzuty pod adresem RAŚ. Z reguły zarzuty
te należą do gatunku tych, które trudno poprzeć argumentami, ale trudno też
odeprzeć - "pęd do władzy", "separatyzm" itp. Autorzy takich zarzutów
sugerują, że w tajemniczy sposób poznali myśli i intencje adwersarzy.
Ostatnio działaczy ROP"Ś" zbulwersował pomysł startu kandydatów "Jedności
Górnośląskiej" z list mniejszości niemieckiej. Sam, jako członek RAŚ, nie
jestem entuzjastą tego pomysłu, ale wynika to z oceny korzyści i strat.
ROP"Ś" widzi to inaczej. Uważa za naganny sam fakt ścisłej współpracy z
legalną organizacją mniejszości niemieckiej, jakby współpraca taka różniła
się zsadniczo od współpracy z partiami politycznymi czy Związkiem Kresowiaków.
Nie dostrzegam w atakach ROP"Ś" rzeczowej argumentacji i poemiki z poglądami.
Odnoszę wrażenie, że chodzi o parcie do konfrontacji za wszelką cenę i czasem
wydaje mi się, że ma to podłoże w jakiejś osobistej niechęci członków obu
ugrupowań.
Klasyczny przykład tej konforntcyjnej postwy to wypowiedź pana Spyry
dla "Dziennika Zachodniego". Okazuje się, że obie organzicje mają podobny
stosunek do obecnego podziału adminsitracyjnego i chciałyby jednego
województwa górnośląskiego. Zwróciła na to uwagę nawet dziennikarka. Pan
Spyra od razu zastrzegł się, że opinia co do podziału jest wprawdzie podobna,
ale motywy (skąd je zna) i cele inne. Może warto się zastanowić na czym tak
naprawdę polegają programowe podbieństwa i różnice między ROP"Ś" i RAŚ?
Obserwuj wątek
    • Gość: adelka Re: Skąd ta zajadłość? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 19:47
      Pan Spyra pewnie jeszcze nie zauważył , że RAŚ nareszcie dostrzegł mierną
      skuteczność wyborczą swej krzykliwej propagandy (wokół narodowości i autonomii)
      i dla poprawy swego wizerunku (zawsze to parę głosów więcej) zaczął się
      upodabniać do Związku Górnośląskiego. Ponieważ to nie wystarczy postanowili
      Panowie z Raś wystartować z list niemiecki, do których zawsze im byłoo bliżej
      niż do polskich.
      • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 09.01.05, 20:27
        Gość portalu: adelka napisał(a):

        > Pan Spyra pewnie jeszcze nie zauważył , że RAŚ nareszcie dostrzegł mierną
        > skuteczność wyborczą swej krzykliwej propagandy (wokół narodowości i
        autonomii)

        A na czym polega krzykliwość tej propagandy? Czyja propaganda nie jest
        krzykliwa?

        >
        > i dla poprawy swego wizerunku (zawsze to parę głosów więcej) zaczął się
        > upodabniać do Związku Górnośląskiego.

        A na czym polega to upodabnianie się do Związku Górnośląskiego? Może to Związek
        Górnośłaski upodabnia się do RAŚ?

        > Ponieważ to nie wystarczy postanowili
        > Panowie z Raś wystartować z list niemiecki, do których zawsze im byłoo bliżej
        > niż do polskich.

        A skąd przypuszczenie, że zawsze było im bliżej do list niemieckich? A jakie to
        są listy polskie? Zakładam, że nie chodzi Ci o listy AWPL?
    • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 12.01.05, 10:46
      Jestem zaniepokojony brakiem reakcji. Sądziłem, że taki wątek, w którym staramy
      się unikać emocji i skupiamy się na meritum sporu, będzie okazją do podjęcia
      prawdziwej dyskusji. Wciąż liczę, że taka nastąpi.
      • bartoszcze Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 11:38
        Może problem leży we brakach kadrowych? ROPŚ sam zadeklarował, że ma
        kilkudziesięciu czy stukilkudziesięciu członków, może nie ma akurat komu
        napisać?
        Bo przecież nie jest chyba tak, że muszą na chybcika opracować program, który
        mogliby przedstawić:))
        • aqua Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 11:54
          Chwileczkę bartoszcze, mówisz o brakach kadrowych ROPŚ, ale czy ten sam problem
          nie dotyka panów z RAŚ. Pan slezan, co tak ochoczo chciałby podyskutować o
          programie ROPŚ, jest tylko zwykłym członkiem RAŚ (nie prominentnym:)) i pewno
          nie zna linii programowej swojej organizacji:) Może on tylko chciałby panów z
          ROPŚ przepytać? Kto na to pójdzie?
          • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 12:37
            Zastanawia mnie, do jakiej organizacji należałeś, skoto zakładasz, że szeregowi
            członkowie nie znają linii ugrupowania. Jest coś takiego jak dokumenty
            programowe.
            Dodam, że zwykle w interesie organizacji jest podzielić się swoimi opiniami.
            Nie sugerujesz chyba, że ROP"Ś" ma coś do ukrycia?
            • aqua Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 13:10
              Nie panie slezan, nie należałem do żadnej organizacji, dlatego też mogę z
              czystym sumieniem powiedzieć, że dokumenty programowe to można sobie poczytać i
              przedyskutować w gronie przyjaciół.

              Pragnę zauważyć, że ty jako członek wiadomej organizacji nigdy nie raczyłeś
              odpowiedzieć na wątpliwości dotyczące działalności tej organizacji, czyli nie
              masz nic do powiedzenia. Jesteś wszak szeregowym członkiem:) Zakładam więc, że
              członków innych organizacji chcesz tylko przepytać, no tak na entelygencję:)))
              • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 14:54
                Gdybyś był uprzejmy przypomnieć konkretne sytuacje, w których "nie raczyłem
                odpowiedzieć na wątpliwości dotyczące działaności tej organizacji". Dodam, że
                odpowiada się raczej na pytania, ale to inny problem.
                • aqua Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 15:41
                  slezan napisał:

                  > Gdybyś był uprzejmy przypomnieć konkretne sytuacje, w których "nie raczyłem
                  > odpowiedzieć na wątpliwości dotyczące działaności tej organizacji". Dodam, że
                  > odpowiada się raczej na pytania, ale to inny problem.

                  Nie będę zadawał konkretnych pytań, jesteśmy chyba na odpowiednim poziomie abyś
                  kolego rozwnął zagadnienie, RAŚ, a organizacje baskijskie, zakres współpracy,
                  dążenie do wspólnych (jakich?) celów.
                  • aqua Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 16:31
                    aqua napisał:

                    > slezan napisał:
                    >
                    > > Gdybyś był uprzejmy przypomnieć konkretne sytuacje, w których "nie raczył
                    > em
                    > > odpowiedzieć na wątpliwości dotyczące działaności tej organizacji". Dodam
                    > , że
                    > > odpowiada się raczej na pytania, ale to inny problem.
                    >
                    > Nie będę zadawał konkretnych pytań, jesteśmy chyba na odpowiednim poziomie
                    abyś
                    >
                    > kolego rozwnął zagadnienie, RAŚ, a organizacje baskijskie, zakres współpracy,
                    > dążenie do wspólnych (jakich?) celów.

                    Czy w tym zdaniu brak jest pytania? Czy trzeba zadać bardziej konkretne pytanie
                    abyś zrozumiał?
                    • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 16:35
                      Wystarczy wejść na strony RAŚ i dalej na strony Wolnego Sojuszu Europejskiego.
                      Wspólne cele? Większe uprawnienia dla regionów europejskich. Zakres wsółpracy?
                      Udział w pracach WSE i wspólnych konferencjach. A czego się spodziewałeś?
                      • aqua Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 16:42
                        Nie, nie, nie o to chodzi. Baskowie dążą do niepodległości. Wszystkie
                        baskijskie, narodowe partie do tego dążą, czyli jakie są wasze wspólne cele?
                        Czy waszym celem jest taki zakres autonomii jak ma np kraj Basków?
                        • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 16:47
                          W pojęciu "większe uprawnienia dla regfionów europejskich" mieści się zrówno
                          autonomia dla regionów, ktore jej nie mają, jak i niepodległość (w ramach UE)
                          dla regionów, które mają autonomię, ale nie są nią usatysfakcjonowane.
                          Zakres autonomii jak obecnie ma Kraj Basków byłby moim zdaniem wystarczający. W
                          materiałach RAŚ nie ma mowy o rozwiązaniach wykraczających poza ten model.
                          • aqua Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 17:03
                            To mnie w zasadzie satysfakcjonuje, tak trzeba było od razu. Nie poróżniłbym
                            się z niektórymi, chociaż zastanawia mnie jak daleko będzie sięgać pomoc Basków
                            w urzeczywistnianiu dążeń waszej organizacji.
                            Ja w każdyn bądź razie będę z uwagą śledził rozwój wydarzeń w Kraju Basków,
                            choćby z tego względu, że ten region lub kraj, jakby uzyskał niepodległość, nie
                            spełniłby standardów demokratycznych obowiązujących w UE.
                              • piast1025 Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 17:00

                                ...te kilka słów, osadzone w kontekście tego wątku - ale to oczywiście prywatna
                                (he,he,he)opinia Arniego, jest projekcją pewnych dażeń (być może
                                podświadomych :-)...ale przecież to TYLKO wasz sympatyk - nic szczególnego,
                                prawda? ;-D
                                • arnold7 Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 17:04
                                  piast1025 napisał:

                                  >
                                  > ...te kilka słów, osadzone w kontekście tego wątku - ale to oczywiście
                                  prywatna
                                  >
                                  > (he,he,he)opinia Arniego, jest projekcją pewnych dażeń (być może
                                  > podświadomych :-)...ale przecież to TYLKO wasz sympatyk - nic szczególnego,
                                  > prawda? ;-D

                                  Przytocz jakas moja opinie z tego watku, bo sam nie potrafie sie doszukac.

                                  Aha, zadalem pytanie.
                                • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 17:05
                                  Na jakich podstawach opierasz swoje przypuszczenie, że "te kilka słów"
                                  jest "projekcją pewnych dążeń"? Czy nie bardziej produktywne byłoby podjęcie
                                  próby odpowiedzi na pytanie Arniego, niż bawienie się w amatorską psychoanalizę?
                                  • piast1025 Re: Skąd ta zajadłość? 14.01.05, 07:24

                                    ...bez nerwów slezan, Arni chyba może mówić sam za siebie - nie dyscyplinuj go,
                                    to "inteligentny" człowiek i nie potrzebuje "adwokata" ;-D ale rozumiem,
                                    czujesz sie odpowiedzialny za swoje stadko ;-D
                                      • piast1025 Re: Skąd ta zajadłość? 15.01.05, 20:04

                                        ...mało to było oryginalne slezan - stać Cię przecież na więcej! Co tak
                                        zamilkłeś orle - panie Arni? Tylko (he,he,he) o "ciulach" i "kapusiach" umiesz
                                        pisać? (poczytałem linka kryminala1) ;-D
                                        • Gość: kochlowitz' er Re: Skąd ta zajadłość? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.01.05, 20:47
                                          bardzo podobo mi sie panska postawa panie Slezan,
                                          jes pan bardzo inteligentnym i ulozonym czlowiekiem,

                                          szkoda jednak,ze jes pan w RAS i nie dlatego ze w RAS, tylko dlatego ze w ogole
                                          w okopach coukiyj tyj glupiyj wojny RAS vs. ROPS
                                          - zadna z tych uorganizacji niy chce, mym jakze skromnym zdaniym, niczego
                                          dobrego dla naszego Slonska;

                                          zdaje sie ze obie opcje chca nie tyle stolkow (w Katowicach czy W-wie), co
                                          uczynic Slask niewolnikiem jednej opcji, abo 100% slonskiyj abo 100% polskiyj,
                                          z tym ze dla ROPS te 'slaskie' (i tyz czynsciowo jednak!) to obawa niemieckiego
                                          a nie slonskiego akcyntu!!!, (wielokulturowosc to piykno rzecz,)
                                          stad ich obawy, ja?,
                                          ta niymieckosc?

                                          jo sia niy obawiom ze slonskie to niemieckie,
                                          miolech jakichs Niymcow jako przodkow i bardzo cenia
                                          Niymcow za walory etosu pracy zwlaszczo,
                                          (hitleryzm widze tak samo jak kazdy myslacy czlowiek),
                                          ala miolech wiyncyj polskich przodkow i dlatygo czuja sie bardziyj Polakiem,
                                          nie polonizowanym, nie zniewalanym, czy az tak uokradanym,
                                          coukie zlo jes w coukiej Polsce a nie ino tylko tukej!, -pra?!,
                                          autonomia tak,ale swiadoma i przemyslano bez separatyzmu uode Polski a
                                          najlepiej federalizm (wszystkie wojewodztwa?, odmowic im?, -nie!!!) jak w BRD,

                                          niy odmawiajmy federalnej autonomii inkszym regionom skoro nam rownie bardzo
                                          nie chca dac autonomii to niych dadza ja wszystkim wojewodztwom,czy to nas w
                                          czym ponizy-chyba niy?, pra? rownosc jes w cenie a zyskamy wszyscy!,

                                          dodatkowo kwestya to stosunek najblizszych nom Goroli,
                                          i tych w Katowicach i tych w Sosnowcu, choc niy miyszkom blisko Brynicy to
                                          wiym, ze ta dziecinna nienawisc do ludzi zza rzyki to chorobliwy stereotyp
                                          kiery trza zwalczac,

                                          ps. tak przy okazji kajsik zech widziol ze Pan Gorzelik godol cos uo autonomii
                                          slaskiej przy wspolpracy z Zaglymbiem (sic!!!!!) czym mnie niezmiernie
                                          rozsmieszyl, gdyz sadzac z wypowiedzi inkszych czlonkow RAS (oprocz pana
                                          Slezana) nienawisc do 'nizszych cywilizacyjnie Polakow' jes widoczno,

                                          jou zech bol po tamtyj stronie i razacych roznic niy widziol,
                                          abo jo slepy??????,

                                          no nic,przepraszom piynknie za te dywagacye ala zech trocha sie wypil i mnie
                                          naszlo,niy powiem jeszcze na co inksze jeszcze,

                                          bezto wyszol sam miyrnej jakosci felieton,
                                          ala co mi tam,pogody ducha zycza,
                                          bez uszczypliwosci i trzymcie fason,co coraz czynsciej sam widza i co moze
                                          cieszyc, moj uodzew do panow z '.de' na FG pozostol bez echa ala sadze ze cos
                                          moze zmieni, idealista ze mie:)))))))))

                                          milego wieczora karlusy!,
                                          pyrsk:)
                                          ---
                                          Kochlowitzer aus Ruda Slonska,
                                          (R)
                                          • arnold7 Re: Skąd ta zajadłość? 16.01.05, 01:16
                                            Gość portalu: kochlowitz' er napisał(a):

                                            > ps. tak przy okazji kajsik zech widziol ze Pan Gorzelik godol cos uo
                                            autonomii
                                            > slaskiej przy wspolpracy z Zaglymbiem (sic!!!!!) czym mnie niezmiernie
                                            > rozsmieszyl, gdyz sadzac z wypowiedzi inkszych czlonkow RAS (oprocz pana
                                            > Slezana) nienawisc do 'nizszych cywilizacyjnie Polakow' jes widoczno,

                                            Mozesz przytoczyc ktoras z tych wypowiedzi inkszych czlonkow RAS`?
                                            Bo jo mom swiadkow, jak niyjaki Szyga ze ZG wprowadzil w oslupienie czlonkow
                                            RAS` i nie tylko swoja kretynska, szowinistyczna wypowiedzia na temat ludzi z
                                            Zaglebia podczas spotkania w MDK Poludnie.

                                            Pyrsk!

                                            Arni
                                          • Gość: -- Re: Skąd ta zajadłość? IP: *.protonet.pl 16.01.05, 09:40
                                            Gość portalu: kochlowitz' er napisał(a):

                                            > bardzo podobo mi sie panska postawa panie Slezan, jes pan bardzo
                                            inteligentnym i ulozonym czlowiekiem,

                                            - można w pełni podzielić w pełni ten pogląd!

                                            > szkoda jednak,ze jes pan w RAS i nie dlatego ze w RAS, tylko dlatego ze w
                                            ogole w okopach coukiyj tyj glupiyj wojny RAS vs. ROPS

                                            - to chyba jeszcze nie wojna, a dopuszczalna polemika, choć przydało by się już
                                            trochę konstruktywnych i akceptowanych przez wszystkie strony rezultatów.

                                            > zadna z tych uorganizacji niy chce, mym jakze skromnym zdaniym, niczego
                                            dobrego dla naszego Slonska;

                                            - to za daleko idąca hipoteza. Raczej występują różnice co do dróg osiągania
                                            celów.

                                            > zdaje sie ze obie opcje chca nie tyle stolkow (w Katowicach czy W-wie), co
                                            uczynic Slask niewolnikiem jednej opcji, abo 100% slonskiyj abo 100% polskiyj,
                                            z tym ze dla ROPS te 'slaskie' (i tyz czynsciowo jednak!) to obawa niemieckiego
                                            a nie slonskiego akcyntu!!!, (wielokulturowosc to piykno rzecz,) stad ich
                                            obawy, ja?,

                                            - Niestety, dla uskutecznienia działalności niezbędne jest zdobycie "stołków".
                                            Natomiast, co do tego 100% podporządkowanie naszej krainy poszczególnej opcji
                                            przez owe organizacje, to tylko werbalistyka (oni sami wiedzą, że to nie
                                            realne). Stare przysłowie głosi: "Nie tak gorko jedzone, co warzone!"
                                            ta niymieckosc?

                                            > jo sia niy obawiom ze slonskie to niemieckie, miolech jakichs Niymcow jako
                                            przodkow i bardzo cenia Niymcow za walory etosu pracy zwlaszczo,
                                            (hitleryzm widze tak samo jak kazdy myslacy czlowiek), ala miolech wiyncyj
                                            polskich przodkow i dlatygo czuja sie bardziyj Polakiem, nie polonizowanym,
                                            nie zniewalanym, czy az tak uokradanym, coukie zlo jes w coukiej Polsce a nie
                                            ino tylko tukej!, -pra?!,

                                            - czas nam się drogi kochlowitz'er, w dzisiejszej UE, pozbywać uprzedzeń co do
                                            sąsiadów i zapominać dawne urazy. Kto zaś się kim czuje, to tak samo jak z
                                            wiarą, pozostawić mu do wewnętrznego prywatnego osądą. Złem jednak. co jest w
                                            naszym regionie nie uspokajać się radzę, twierdząc że jet tak samo w
                                            pozostałych częściach kraju, bo to żadne pocieszenie!

                                            > autonomia tak,ale swiadoma i przemyslano bez separatyzmu uode Polski a
                                            najlepiej federalizm (wszystkie wojewodztwa?, odmowic im?, -nie!!!) jak w BRD,
                                            niy odmawiajmy federalnej autonomii inkszym regionom skoro nam rownie bardzo
                                            nie chca dac autonomii to niych dadza ja wszystkim wojewodztwom,czy to nas w
                                            czym ponizy-chyba niy?, pra? rownosc jes w cenie a zyskamy wszyscy!,

                                            - w tych sprawach każdy ma swoje spekulacje, pobożne życzenia, oczekiwania.
                                            Gorączkowe ruchy, tworzenie klimatu niepokuju, szkodzi pokojowi społecznemu na
                                            Śląsku. Dyskusej, przekonywania bez złośliwości, TAK!

                                            > dodatkowo kwestya to stosunek najblizszych nom Goroli, i tych w Katowicach i
                                            tych w Sosnowcu, choc niy miyszkom blisko Brynicy to wiym, ze ta dziecinna
                                            nienawisc do ludzi zza rzyki to chorobliwy stereotyp kiery trza zwalczac,

                                            - Nie lepiej dażyć sympatią wszystkich naszych bliźnich, bez wyróżniania
                                            jednych, że niby bliźsi, a za chwilę określać ich pejoratywnie "Goroli".
                                            Także migrujące grupy ludnościowe na nsz teren (Wietnamczycy, Czarni,
                                            Muzułmanie, itd) oczekują od nas też akceptacji.

                                            Pozdrawiam
                                          • Gość: George Andrew J.* Federal Republic of Poland? - WHY NOT???!!! ;-)))) IP: *.cable.ubr06.gill.blueyonder.co.uk 16.01.05, 14:26
                                            Słowem wstępu krótko zastrzegę, że i owszem, niemal w pełni jestem
                                            nie-Ślązakiem mieszkającym* na Śląsku (wracam na stałe!), o polskiej
                                            narodowości, lecz z „polactwem” niemającym NIC wspólnego.

                                            (RAŚ i ROP”Ś” też są mi obce – nie jestem Ślązakiem, więc czemu miałyby być?)

                                            Kochlowitz – zwykły prosty chłop, w dodatku i o dziwo Hanys, bardzo trafnie
                                            scharakteryzował odmienną teorię, od której notabene też się odciął a tym samym
                                            nie mniej trafnie obnażył, w szeregach RAŚ przecież, tendencje bardzo niezdrowe
                                            i co gorsza świadczące na niekorzyść faktu istnienia narodowości śląskiej !!!
                                            Da to się udowodnić. Posiadacie otóż polską mentalność, polskie wady i
                                            kołtuńskie myślenie sądząc zwłaszcza, że autonomia dałaby Wam wolność i
                                            dobrobyt gwarantujący szczęście!

                                            Nie chcąc przyznać takiej samej autonomii innym regionom skazujecie siebie na
                                            uogólnienie, że jesteście nie inni od reszty stereotypowo postrzeganych w
                                            Europie Polaków; chyba typowa to polska cecha chcieć mieć coś, czego inni nie
                                            mają, a jeśli już to mają, to nie jest to na tyle zadowalające, by móc się tym
                                            cieszyć. Prościej?

                                            Znaczy to tyle, że nie cieszyłoby Was bycie na równi z innymi regionami, bowiem
                                            w istocie sytuacja byłaby zgoła niekorzystna, wówczas zamiast „palca”
                                            (autonomii) chcielibyście całą „rękę” (niepodległość), no bo i w jaki sposób
                                            autonomia G. Śląska byłaby atrakcyjna skoro taką samą autonomię mają na
                                            Podlasiu, Mazowszu, Podkarpaciu czy Pomorzu???

                                            Pozwolę sobie nawet użyć hiperboli. Porównywalnie gdybyście Wy, Ślązacy tylko,
                                            mieli zarabiać po 5,000 zł miesięcznie (dajmy na to - najniższa stawka) przy
                                            zachowaniu obecnych cen, to czy taka sytuacja by Was cieszyła? A jakże! Jednak,
                                            gdyby ustanowiono, że bez wyjątku K A Ż D Y obywatel RP ma tyle zarabiać, przy
                                            dalszym zachowaniu w/w cen, to nobilitacja dla Ślązaka nie byłaby aż tak
                                            widoczna i nie podobałoby się Wam to już tak bardzo! (?)

                                            Prawda???
                                            I o czym to świadczy?
                                            O kołtuństwie, infantylizmie czy niedorozwoju?

                                            A może… o nieprzyjętym do wiadomości polskim pochodzeniu, którego na siłę i tak
                                            Wam imputować nie mam zamiaru, a którego nieświadomość staję się już nie tyle
                                            śmieszna, co tragiczna, czego można tylko i wyłącznie szczerze Wam współczuć.

                                            Skąd u Was znajomość języka polskiego?
                                            Spolonizowali siłą, mieczem, groźbą kary śmierci (?????), jak to zwykło się
                                            czynić w XIX-wiecznych Prusach, do których tak często się odwołujecie i za
                                            którymi tęsknicie zniemczając nazwę mego miasta na Kattowitz??? Co kogo dziś
                                            obchodzi przeszłość? Była i trudno.
                                            Idąc tropem pamięci historycznej pewnych rachunku krzywd niektórzy już nie
                                            spłacą…
                                            Mowa nie tylko o III Rzeszy czy ZSRR. Ogólniej rzecz weźmy.


                                            Sami sobie odpowiedzcie na wszystkie postawione wyżej pytania!

                                            Kochlowitz trafił w dziesiątkę z tym federalizmem, za co mu z tego miejsca
                                            dziękuję.

                                            Szkoda jednak, że myślących prawdziwych Ślązaków wielu tu nie uraczyłem! …

                                            Ślązak to raczej mieszkaniec regionu a nie kraju (i ma prawo się różnić od
                                            reszty Polaków).
                                            A usprawiedliwianie, że polskie metody walkę o niepodległość przez OB PPS (np.
                                            1905 r.) były tak samo bezpodstawne, co Basków czy Ślązaków obecnie, też jest z
                                            góry skazane na niepowodzenie, bo zdaję się wybiórczo zapomnieli, że Polska – w
                                            przeciwieństwie do przykładów w/w – niezawisłość wcześniej M I A Ł A ……

                                            Wiele postem swym nie zmienię, ale niektórym nieuświadomionym w jakikolwiek
                                            sposób do rozumu miejmy nadzieję przemówię.

                                            Pozdrawiam!

                                            PS. Poprawcie mnie, jeżeli się mylę co do programu obu organizacji, które
                                            jednak skłonne byłyby zaaprobować wspomnianą przez rzeczonego forumowicza
                                            propozycję projektu federalizacji kraju – bez faworyzowania jakiegokolwiek
                                            regionu.
                                            Spodobało mi się to bardzo.

                                            Dobro G. Śląska leży także w rękach Goroli, i tych na Śląsku, i tych poza nim.
                                            Nie zapominajcie o tym wszyscy partyjniaccy działacze!

                                            Obym nikogo swym postem nie uraził.
                                            Powrót na stałe z emigracji zarobkowej do mych Katowic planuję w przyszłym
                                            miesiącu, i choć wiele czytam co się tu dzieje i raz na parę miesięcy bywam, to
                                            teraz zakorzenię się permanentnie:))

                                            Polskie literki zawdzięczam polskiej wersji Office’a:))))))))))))))))

                                            --
                                            Regards from UK (now)*
                                            • stefan_ems Re: Federal Republic of Poland? - WHY NOT???!!! ; 16.01.05, 16:22
                                              Mylisz się i to prawie w każdym akapicie, a nie uważasz się chyba ze tego, który
                                              "wie lepiej", pisząc z zagranicy i nie będąc nawet Ślązakiem. Ale może jak
                                              przyjedziesz, poczytasz trochę o Śląsku, poznasz historię, kulturę to zrozumiesz
                                              co nieco, czego Ci z serca życzę. Pozdrowienia.
                                              • Gość: kochlowitz' er Jerona, - przepraszom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!, IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.01.05, 17:41
                                                cholera przepraszam za myntlik jaki zech zrobil,


                                                Dziynki gosciu ale jo siy niy mieszom w polityka i prosza mie
                                                niy podciągac do zadnyj strony,
                                                -nawyt jak panowie niyjak niy jestescie
                                                z RAS czy ROPS zwiazani,
                                                dobrze?,


                                                nosz zagraniczny forumowiczu wiysz, ze kajsik dzwonia w kosciele,
                                                ala niy wiysz dokladniy kaj!, mozno kapke racji mosz?,
                                                moze mosz..., niy byda sia wymondrzac!,

                                                byc moze RAS abo ROPS ta couka federalnosc do statutu wciepnie?:)
                                                fto wiy, fto to wiy???,
                                                to nie jes takie glupie choc tylko we gowie prostego chopa zrodzone...,
                                                :-)))


                                                ------------
                                                aha!,
                                                wypowiedzi tych panow z RAS Arni niy som tak coukiym autoryzowane,
                                                wybacz zadne nazwiska sam niy padnom bo i tak ich niy znom..,
                                                ala wcale sia tym niy martwia:) i Ty tyz nie powinienes!!!,
                                                -uwiyrz na slowo,

                                                poza tym sam stoond jeszcze roz piyknie przepraszom Was
                                                za wywolano burza bo nie to bolo mym celem was sklocac!,
                                                niy chciolzech by tak sie stalo,ala kultura jak widac pozostala:-)


                                                -----------------------------
                                            • bartoszcze Re: Federal Republic of Poland? - WHY NOT???!!! ; 16.01.05, 18:54
                                              Drogi G.A.J.,
                                              koledzy dość lapidarnie obeszli się z Twoją wypowiedzią, ja dorzucę odrobinę
                                              rozwinięcia:
                                              - o ile mi wiadomo, zwolennicy autonomii śląskiej nie mają nic przeciwko
                                              autonomii innych regionów, jednakże - nie wnikając w preferencje tamtejszej
                                              ludności - po prostu nie próbują innym regionom niczego narzucać; jeżeli
                                              zostałby zaproponowany całkowicie regionalistyczny model państwa, to nie sądzę,
                                              aby RAŚ czy inne organizacje (osobiście nie należę, ba! jestem zaledwie Gorolem
                                              mieszkającym od maleńkości na Śląsku) się temu sprzeciwiały; jeżeli natomiast
                                              reszta kraju byłaby "niezainteresowana", to postulaty autonomistów czerpią
                                              inspirację z ustroju międzywojennego, kiedy to województwo śląskie mocą ustawy
                                              z 1920 r. otrzymało autonomię polityczną, prawną i gospodarczą w obrębie
                                              unitarnego państwa polskiego; nie jest zatem prawdą, że dążenia autonomiczne
                                              nie mają oparcia w historii,
                                              - co do znajomości polskiego - rozumiem, że czas jakiś poza krajem już bywasz,
                                              więc przypomnę tylko, że od 1945r. nieprzerwanie na większości Śląska językiem
                                              urzędowym i szkolnym jest wyłącznie polski, a używanie śląskiego powodowało
                                              niejednokrotnie mniejsze czy większe represje,
                                              - co do rachunku krzywd - wierzę, że Ślązakom, którzy oberwali od
                                              Rzeczypospolitej i Polaków za to tylko, że byli Ślązakami,
                                              wystarczy "przepraszam"; problem w tym, że prawie nikt na razie nawet nie chce
                                              przyznać, że jest za co przepraszać...
                                              - co do odwołań do przeszłości - dokładnie tak samo można było mówić nam,
                                              Polakom przez dziesięciolecia "kogo dziś obchodzi przeszłość?"
                                        • arnold7 Re: Skąd ta zajadłość? 16.01.05, 01:10
                                          piast1025 napisał:

                                          >
                                          > ...mało to było oryginalne slezan - stać Cię przecież na więcej! Co tak
                                          > zamilkłeś orle - panie Arni?

                                          Zadalem pytanie, chyba zrozumiale jest moje cierpliwe oczekiwanie na odpowiedz:)

                                          Tylko (he,he,he) o "ciulach" i "kapusiach" umiesz
                                          > pisać? (poczytałem linka kryminala1) ;-D

                                          Hehhe, a nawet lubie:)))))
          • bartoszcze Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 13:24
            Być może dotyczy:) nie mam pojęcia, jaka jest liczebność RAŚ, widzę jedynie, że
            członek RAŚ (jak sądzę ) doprasza się o konfrontację programową, i żaden
            członek ROPŚ tematu nie podejmuje.
            Z jakich przyczyn? Nie wiem.
            • piast1025 Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 13:29
              ...a zidentyfikowałeś (przynajmniej z nicka) jakiegoś członka ROPŚ na tym
              forum? Jeśli tak, to go wywołaj w nowym wątku (może tego akurat nie śledzi)- a
              nuż się odezwie?! ;-D pozdro!
              • hierowski Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 14:15
                Problem w tym Panie slezanie, że członkowie ROPŚ niespecjalnie udzielają się na
                tym forum, dlatego też sugerowanie, że nie otrzymanie przez Pana odpowiedzi na
                jakieś pytanie czegokolwiek dowodzi, jest nieco na wyrost. O ile pamiętam na
                ich stronie jest jakieś forum i adres mailowy, proponuję tam się zwrócić ze
                swoim pytaniami.
                • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 14:57
                  hierowski napisał:

                  > Problem w tym Panie slezanie, że członkowie ROPŚ niespecjalnie udzielają się
                  na
                  >
                  > tym forum,

                  Raczy Pan żartować.

                  dlatego też sugerowanie, że nie otrzymanie przez Pana odpowiedzi na
                  > jakieś pytanie czegokolwiek dowodzi, jest nieco na wyrost. O ile pamiętam na
                  > ich stronie jest jakieś forum i adres mailowy, proponuję tam się zwrócić ze
                  > swoim pytaniami.

                  Przeczucie mnie nie myliło - żarty się Pana trzymają. Członkowie ROP"Ś" na
                  forum GW wydają się bardziej aktywni niż na własnym. Poza tym chyba nie
                  sugeruje Pan, że członkowie ROP"Ś" unikają wymiany poglądów na neutralnym,
                  otwartym forum?
                • hierowski Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 15:17
                  Wątpię żeby unikali konfrontacji, chyba na tyle ich Pan już zna, że nie
                  powinien Pan przypuszczać, że obawiają się gdziekolwiek przedstawiać swoje
                  poglądy. Wychodząc z tego założenia potwierdzam to co napisałem powyżej.
                  • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 15:21
                    No właśnie znam ich na tyle, by powziąć takie podejrzenie. Na ich stronach
                    zapoznałem się z ich poglądami na temat RAŚ. To trochę mało. Skoro jednak Pan
                    zna ich tak dobrze, to może wyręczy Pan kolegów?
                  • hierowski Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 15:24
                    Tym bardziej nie sugerowałem niczego na temat uchylania się od konfrontacji.
                    Przy całej mojej szczerej sympatii do Pana nie przepadam za wmawianiem mi
                    czegoś czego nie miałem na myśli. Proponuję więc przejść do konkretów.
                    Może ,nech Pan jako członek RAŚ przedstawi te główne postulaty swojej
                    organizacji, które ciekawie by było skonfrontować z poglądami ROPŚ. Jedno już
                    wiemy. Jednego województwa chcą obie organizacje.
                    • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 15:50
                      RAŚ postrzega wielokulturowość regionu jako wartość. Postuluje przywrócenie
                      parlamentu regionalnego o uprawnieniach ustawodawczych i skrabu śląskiego. To
                      wszystko jest na stronach RAŚ. Podobnej wizji nie prezentują strony ROP"Ś". Czy
                      oznacza to akceptację status quo?
                      Czy zamierza Pan zaprezentowac tu poglądy ROP"Ś", wyręczając czonków tego
                      stowarzyszenia?
                      • hierowski Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 16:34
                        To byłoby nie na miejscu z mojej strony, ponieważ znacznie lepiej zrobiliby to
                        członkowie ROPŚ i trudno byłoby ich wyręczać. Przecież ważna jest dla mnie
                        tylko Pańska satysfakcja i zaspokojenie głodu wiedzy na ten temat więc moja
                        opinia w ich imieniu na przedstawione przez Pana zagadnienia mogłaby by być
                        nieprecyzyjna. Jednakże, z wywiadu prasowego szefa ROPŚ wynika, że na sprawę
                        wielokulturowości zapatrywania ma inne niż Pan, ponieważ trudno nawiazywać do
                        wielokulturowości, jeżeli na Śląsku prawie 100% mieszkańców to Polacy. W sieci
                        znajdzie Pan pewnie cytat. Odrębne ustawodastwo i skarb w jakimś zakresie
                        istnieje dla każdego ze szczebli administracji terenowej więc niech Pan
                        sprecyzuje o co Panu chodzi.
                        • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 16:40
                          1. Wielokulturowość nie oznacza monolitycznej struktury narodowej. Jeżeli tak
                          sprawę stawia lider ROP"Ś", to obawiam się, że pewnych rzeczy nie rozumie.
                          Nawet gdyby jednak przyjąć,że jest tak jak chce, to w żadnym stopniu nie
                          przeszkadza to w "nawiązywaniu do wielokulturowości". Nawiązuje się też do
                          przeszłości, a ona wszak z definicji już nie istnieje.
                          2. Nie istnieją odrębne ustawodastwo i skarb dla każdego ze szczebli
                          administracji terenowej. Istnieją uprawnienia w zakrsie stanowienia prawa
                          miesjcowego (ale nie w randze ustawy) i udział w podatkach ściąganych
                          centralnie na danym terenie i centralnie redystrybuowanych.
                          • hierowski Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 17:00
                            1. Jak stawia to dokładnie nie wiem. Nalkeżałoby przytoczyć cytat, do którego
                            zapewne posiada Pan dostęp. Nie wydaje mi się żeby ktoś napisał że
                            Wielokulturowość oznacza monolityczną strukturę narodową. Jeśli natomiast RAŚ
                            chce nawiązywać do przeszłosci, to proponuję raczej założyć jakieś
                            stowarzyszenie historyczne.
                            2. To miałem na myśli dla uproszczenia posłużyłem się Pana terminami. Jednakze
                            tp znaczy, że istnieje regionalny budżet oraz regionalne prawo. Natomiast co do
                            rangi ustawowej to jak rozumiem chodzi o określony zakres spraw? bo trochę to
                            nieprecyzyjne co pan napisał.

                            Na razie dziękuję i do jutra bo czas teraz na teatr.
                            • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 13.01.05, 17:08
                              hierowski napisał:

                              > 1. Jak stawia to dokładnie nie wiem. Nalkeżałoby przytoczyć cytat, do którego
                              > zapewne posiada Pan dostęp. Nie wydaje mi się żeby ktoś napisał że
                              > Wielokulturowość oznacza monolityczną strukturę narodową. Jeśli natomiast RAŚ
                              > chce nawiązywać do przeszłosci, to proponuję raczej założyć jakieś
                              > stowarzyszenie historyczne.

                              Czy Polska jest skansenem albo towarzystwem historycznym przez fakt nwiązywania
                              do własnej porzeszłości (w barwach, godle, itp.)?

                              > 2. To miałem na myśli dla uproszczenia posłużyłem się Pana terminami.
                              Jednakze
                              > tp znaczy, że istnieje regionalny budżet oraz regionalne prawo. Natomiast co
                              do
                              >
                              > rangi ustawowej to jak rozumiem chodzi o określony zakres spraw? bo trochę to
                              > nieprecyzyjne co pan napisał.

                              Własny prat skarbowy oznacza, że region sam ściąga podatki na swoim terenie
                              (potemodprowadza do entrali należną część). Możliwość stanowienia prawa w
                              randze ustawy oznacza, że stanowione akty zajmują zdecydowanie wyższą pozycję w
                              hierarchii aktów prawnych.

                              >
                              > Na razie dziękuję i do jutra bo czas teraz na teatr.
                              • hierowski Re: Skąd ta zajadłość? 14.01.05, 16:42
                                1. To rozróźnienie pewnie wynika z różnego podejścia przez obie strony do
                                wielokulturowości. RAŚ pewnie uważa, że ta wielokulturowość na Śląsku istnieje
                                w dalszym ciągu i jej emanacją ma być grupa, którą możnaby uznać za na tyle
                                wyodrębioną by uznać ją za naród, natomiast dla ROPŚ ta wielokulturowość
                                istnieje pewnie tylko jako pojęcie historyczne a może nawet nawet nie tyle
                                wielokulturowość co istnienie obcych wpływów na polskim Górnym Śląsku. Jeśli
                                ktoś zamierza sie bawić w archeologa to nie ma w tym nic złego, pytanie tylko
                                jakie jest podłoże poszukiwań odrębności. Dla mnie zawsze to było interesujące
                                ale raczej jako ciekawostka, natomiast jeżeli ma to mieć związek z polityką to
                                IMO staje się odrzucające.
                                2. Co to znaczy że region ściąga podatki? Obecnie ściąga podatki Urząd Skarbowy
                                w Katowicach a nie US w Warszawie. Część zostaje resztę odprowadza. Podobnie z
                                podatkami lokalnymi. One nigdzie nie są odprowadzane. Nie istnieją odrębne
                                ustawodastwo i skarb dla każdego ze szczebli
                                administracji terenowej. Co to znaczy wyższa pozycja aktu prawnego niż wydawana
                                obecnie w Sejmiku Śląskim? To znaczy akt o randze wyższej niż Ustawa Sejmu RP?

                                Dziękuję.
                                • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 14.01.05, 16:56
                                  1. A jak panowie z ROP"Ś" ustalili, które wpływy są obce na polskim Górnym
                                  Śląsku i jak ustalili tę polskość? A dlaczego uznać wielokulturowość za
                                  zmknięty rozdzaił, skoro Śląacy, bez wzgledu na opcjęnarodową, obchodzą
                                  urodziny, a nie, zgodnie z polską tradycją, imieniny, dają dziecku tytę w
                                  pierwszym dniu szkoły i prezenty w Wielkanoc?

                                  2. Nie ma osobnego aparatu skarbowego w regionach. US to urząd centralny.
                                  Procent od podatku dochodowego jest odprowadzany i dopiero wraca do gmin (lub
                                  nie wraca). Konstytucyjna ustawa regionalna byłaby aktem wyższej rangi od
                                  zwykłej ustawy sejmu RP, który nie mógłby być sprzeczny z konstytucją RP.
                                  Ustawy ogólnopolskie w zakresie ich obowiązywania na Górnym Śląsku nie mogłyby
                                  być sprzeczne z postanowieniami Konstytucji Górnośląskiej.
    • slezan Re: Skąd ta zajadłość? 14.01.05, 16:47
      Z niejasnych dla mnie powodów koledzy z ROP"Ś" nie chcą zaprezentować swojej
      wizji politycznej (czy jakiejkolwiek innej). Może łatwiej będzie im wyjaśnić
      własne tezy?
      Na początek:

      "Jedność Górnośląska, która skupia Ruch Autonomii Śląska, Związek Górnośląski,
      Radę Główną Niemców Górnośląskich oraz Przymierze Śląskie, ogłosiła, że jej
      kandydaci wystartują w wyborach parlamentarnych z listy mniejszości
      niemieckiej. To oświadczenie wywołało zdumienie wśród Ślązaków, także tych
      skupionych w Związku Górnośląskim".

      Czy ROP"Ś" przeprowadził jakies badania sondażowe "wśród Ślązaków, także tych
      skupionych w Związku Górnośląskim"? Skąd wiedza na temat ich reakcji? Zakładam,
      że nie jest to wiedza gazetowa, oparta na wypowiedziach dwóch czy trzech osób.

      "Ponadto jeden z liderów Jedności Górnośląskiej i zarazem Ruchu Autonomii
      Śląska Jerzy Gorzelik oświadczył, że realizuje pewien program. Nas to nie
      zdumiało. My ten program znamy. Program polityczny RAŚ jest prosty: dorwać się
      do stołków, czy raczej ław, poselskich".

      A skąd takie przypuszczenia? Jestem szczerze zaniepokojony, bo jeżeli ROP"Ś"
      się nie myli, to zostałem straszliwie oszukany! Uwierzyłem w cele, które RAŚ ma
      wypisane w statucie. Uwierzyłem, że udziałw wyborach to tylko środek, który ma
      prowadzić do osiągnięcia tych celów. ROP"Ś" zdaje się dysponować wiedzą na
      temat prawdziwych celów RAŚ, których w statucie nie ma - domagam się ujawnienia
      źródła tej wiedzy!



      • Gość: Diaz co myślę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 19:51
        Stajecie się coraz śmieszniejsi - cała ta przerzucanka między slezanem a
        durniami z ROPŚ - jesem członkiem RAŚ i nie interesują mnie jacyś goście z
        kanapkowej strukturki przyssani do PiS (uaru).
        Jednocześnie jako członek RAŚ mam prawo mieć pretensje do własnych kolegów o
        pójście na zbyt daleko idące ustępstwa wobec Polski i Polaków. Przepraszam
        bardzo, ale dlaczego ma mnie interesować opinia Polaków, dlaczego mam mieć do
        Polaków respekt, skoro oni nie potrafią pokazać respektu dla mnie i uszanować
        mojej narodowości?
        RAŚ stał się zakładnikiem własnej polityki: uległości wobec tego szubrawego
        państwa i tzw. większości na Górnym Śląsku. Nie ma miejsca na sentymenty, nie
        ma miejsca dla pamponi w rodzaju Spyry i jego pisuarów, nie ma miejsca dla
        judaszy pokroju Szygi i jawnych kolaborantów jak choćby andy z tego forum.
        Nie interesuje mnie żadne cywilizowane oblicze śląskiego regionalizmu, bo niby
        co to ma oznaczać? Podlizywanie się Polakom? To ja dziękuję.
        RAŚ musi zrozumieć, my wszyscy Ślązacy musimy wreszce zrozumieć, że nadszedł
        czas na narodową ofensywę: zacznijmy od kilku tysięcy aktywnych, przejdziemy do
        kilkuset tysięcy! Trzeba ustalić jasny program śląskiego ruchu narodowego - ma
        to być ruch zamknięty dla obcych i dla zdrajców pokroju Spyry i innych takich.
        Trzeba zamknąć się na Polskę i Polaków i wreszcie robić swoje, bez oglądania
        się na cały świat dookoła i przepraszania za to, że się żyje.
        Ja bez Polski i Polaków mogę żyć, jeśli jednak im się nie podobam, to niech się
        wynoszą, bo to nie ja jestem u nich, ale oni u mnie.
        I to RAŚ musi zrozumieć!
        • slezan Re: co myślę 14.01.05, 20:08
          Cóż za język! Przyjdź na jakieś spotkanie RAŚ i spróbuj wygłosic taką tyradę -
          myślę, że reszta będzie miała niezły ubaw.
          Ja też mogę żyć bez Polski i Polaków, ale mogę również żyć z nimi. Nie widzę
          przy tym zasadniczej różnicy między Twoim nacjonalizmem, a nacjonalizmem, który
          chcesz zwalczać. A gadanie o tym, kto jest u siebie, jest bezproduktywne. U
          siebie jesteś w domu. I tam masz prawo zamknąć się i nikogo nie wpuszczać.
          To tyle. Wątek dotyczy czego innego.
          • Gość: Diaz Re: co myślę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:32
            Piękny, mądry Slezan ... do kogo ta gadka ze spotkaniem RAŚ?
            Posłuchaj ludzi, a nie żyj w świecie wykreowanym przez siebie samego.
            Komu chcesz się przypodobać? Bo chyba nie tym, którym powinieneś - dla mnie RAŚ
            to moja organizacja, bo tworzyłem ją kilkanaście lat temu i zawsze coś robiłem.
            Ja wierzę, że ludzie moga mówić co chcą, Ty chyba nie dostrzegasz natrojów -
            Ślązacy mają dość roli Aborygenów z rezerwatów. Niech nadzorcy o tym pamiętają!
            • slezan Re: co myślę 15.01.05, 08:58
              Gość portalu: Diaz napisał(a):

              > Piękny, mądry Slezan ... do kogo ta gadka ze spotkaniem RAŚ?
              > Posłuchaj ludzi, a nie żyj w świecie wykreowanym przez siebie samego.

              A gdzie Ty słuchasz ludzi, by poznać ich nastroje? W restauracjach? A może
              tylko w TVP? O losach stowarzyszeń decydują ich członkowie (co wynika z
              ustawy). Podtrzymuje swoją propozycję - przedstaw na jakimś spotkaniu podobne
              propozycje.

              > Komu chcesz się przypodobać? Bo chyba nie tym, którym powinieneś - dla mnie
              RAŚ
              >
              > to moja organizacja, bo tworzyłem ją kilkanaście lat temu i zawsze coś
              robiłem.

              Statut organizacji nie gwarantuje prawa do decydowania za zasługi.

              >
              > Ja wierzę, że ludzie moga mówić co chcą, Ty chyba nie dostrzegasz natrojów -
              > Ślązacy mają dość roli Aborygenów z rezerwatów. Niech nadzorcy o tym
              pamiętają!

              Nadzorcy? To niezłe. Którzy to i w jaki sposób udaje im się utrzymać w
              posłuszeństwie tę masę?

                • Gość: Diaz Re: co myślę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 11:18
                  Slezan ty jednak masz słaby kontakt z rzeczywistością! Chcesz posłuchać ludzi
                  to popytaj co myślą choćby o odcięciu się do książki Jerczyńskiego, o
                  zarzuceniu idei ZLNŚ, o startowaniu z list polskich partii politycznych, o
                  włażeniu do tyłka Polakom, którzy przy pierwszej lepszej okazji wykopią nas na
                  hasiok.
                  Nie dostrzegasz tego? Polakom trzeba pokazać, że skończyły się umizgi, muszą
                  zmienić swoje nastawienie, muszą w kńcu uznać, że Śląsk nie by pustynią kiedy
                  tu przyszli.
                  I nie zaperzaj się tak, bo złość ponoć szkodzi piękności!
                  • slezan Re: co myślę 15.01.05, 13:50
                    Jak jeszcze raz wykrzyczysz, żebym się nie zaperzał, gotów jestem skonać w
                    paroksyzmach śmiechu.
                    Weź chłopie dokonaj samobójczego ataku na obiekt polskiej administracji - to
                    byłby przynajmniej jakiś wyraz konsekwencji. Skoro zakładałeś RAŚ, to przypomnę
                    Ci, że rejestrowałeś go w polskim okupacyjnym (hehehe) sądzie, pod nadzorem
                    polskiego wojewody.
                    • slezan Re: co myślę 15.01.05, 14:06
                      No i jeszcze jedno pytanie - skąd u Ciebie i u Jerczyńskiego, przy całym
                      antypolonizmie, takie skażenie ideami polskiego romantyzmu?
                    • Gość: Diaz Re: co myślę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 10:56
                      slezan napisał:

                      > Jak jeszcze raz wykrzyczysz, żebym się nie zaperzał, gotów jestem skonać w
                      > paroksyzmach śmiechu.
                      > Weź chłopie dokonaj samobójczego ataku na obiekt polskiej administracji - to
                      > byłby przynajmniej jakiś wyraz konsekwencji. Skoro zakładałeś RAŚ, to
                      przypomnę
                      >
                      > Ci, że rejestrowałeś go w polskim okupacyjnym (hehehe) sądzie, pod nadzorem
                      > polskiego wojewody.

                      Slezan jak zwykle nie na temat, niby prześmiewczo, choć nie można nie zauważyć,
                      że dowcip jakiś taki stępiony i wcale nieśmieszny.
                      Czy ty nie potrafisz normalnie rozmawiać tylko epatować swoimi żałosnymi
                      naukami? Dlaczego nie skomentowałeś sprawy książki Jerczyńskiego? Dlaczego nie
                      skomentowałeś moich uwag o rzeczywistuych nastrojach wśród Ślązaków?
                      I nie smol mi tu o jakimś wysadzaniu czy o polskich sądach okupacyjnych, bo ja
                      nie użyłem takich sformułowań. Żyjesz iluzją kolego Slezan, imputujesz ludziom
                      poglądy, których nigdy nie wyrażali. Stanowczość w dbaiu o swoje wcale nie musi
                      oznaczać szaleństwa, więc nie wyjeżdzaj mi tutaj z polskim romantyzmem, bo po
                      prostu się ośmieszasz.
                      • rico-chorzow Re: co myślę 16.01.05, 11:10
                        Gość portalu: Diaz napisał(a):

                        > slezan napisał:
                        >
                        > > Jak jeszcze raz wykrzyczysz, żebym się nie zaperzał, gotów jestem skonać
                        > w
                        > > paroksyzmach śmiechu.
                        > > Weź chłopie dokonaj samobójczego ataku na obiekt polskiej administracji -
                        > to
                        > > byłby przynajmniej jakiś wyraz konsekwencji. Skoro zakładałeś RAŚ, to
                        > przypomnę
                        > >
                        > > Ci, że rejestrowałeś go w polskim okupacyjnym (hehehe) sądzie, pod nadzor
                        > em
                        > > polskiego wojewody.
                        >
                        > Slezan jak zwykle nie na temat, niby prześmiewczo, choć nie można nie
                        zauważyć,
                        >
                        > że dowcip jakiś taki stępiony i wcale nieśmieszny.
                        > Czy ty nie potrafisz normalnie rozmawiać tylko epatować swoimi żałosnymi
                        > naukami? Dlaczego nie skomentowałeś sprawy książki Jerczyńskiego? Dlaczego
                        nie
                        > skomentowałeś moich uwag o rzeczywistuych nastrojach wśród Ślązaków?
                        > I nie smol mi tu o jakimś wysadzaniu czy o polskich sądach okupacyjnych, bo
                        ja
                        > nie użyłem takich sformułowań. Żyjesz iluzją kolego Slezan, imputujesz
                        ludziom
                        > poglądy, których nigdy nie wyrażali. Stanowczość w dbaiu o swoje wcale nie
                        musi
                        >
                        > oznaczać szaleństwa, więc nie wyjeżdzaj mi tutaj z polskim romantyzmem, bo po
                        > prostu się ośmieszasz.



                        Przepraszam,których poglądów ludzie nie wyrażali?
                      • slezan Re: co myślę 16.01.05, 20:20
                        Gość portalu: Diaz napisał(a):

                        > slezan napisał:
                        >
                        > > Jak jeszcze raz wykrzyczysz, żebym się nie zaperzał, gotów jestem skonać
                        > w
                        > > paroksyzmach śmiechu.
                        > > Weź chłopie dokonaj samobójczego ataku na obiekt polskiej administracji -
                        > to
                        > > byłby przynajmniej jakiś wyraz konsekwencji. Skoro zakładałeś RAŚ, to
                        > przypomnę
                        > >
                        > > Ci, że rejestrowałeś go w polskim okupacyjnym (hehehe) sądzie, pod nadzor
                        > em
                        > > polskiego wojewody.
                        >
                        > Slezan jak zwykle nie na temat, niby prześmiewczo,

                        Naprawdę tak to odebrałeś?


                        choć nie można nie zauważyć,
                        >
                        > że dowcip jakiś taki stępiony i wcale nieśmieszny.

                        Każdego śmieszy co innego.

                        > Czy ty nie potrafisz normalnie rozmawiać tylko epatować swoimi żałosnymi
                        > naukami?

                        Jeżeli oczekujesz nauk, to polecam szkoły. Forum jest miejscem wymiany poglądów.

                        >Dlaczego nie skomentowałeś sprawy książki Jerczyńskiego?

                        Komentowałem ją na forum wielokrotnie. Jest wiele książek, które nie są warte
                        lektury. Książka Jerczyńskiego do nich należy. Przykre, że napisał ją człowiek,
                        który pewnie myśłi, że działa dla dobra Śląska.

                        >Dlaczego nie
                        > skomentowałeś moich uwag o rzeczywistuych nastrojach wśród Ślązaków?

                        Bo żyjesz chyba w jakiejś innej rzeczywistości. W jakim celu mam komentować
                        Twoje uwagi na temat Twoich wrażeńodnośnie nastrojów bliżejnieokreślonej grupy
                        Ślązaków? Uważasz, że to byłby dobry punkt wyjścia dla dyskusji?

                        > I nie smol mi tu o jakimś wysadzaniu czy o polskich sądach okupacyjnych, bo
                        ja
                        > nie użyłem takich sformułowań.

                        A nie uznajesz polskich sądów za okupacyjne?

                        > Żyjesz iluzją kolego Slezan, imputujesz ludziom
                        > poglądy, których nigdy nie wyrażali. Stanowczość w dbaiu o swoje wcale nie
                        musi
                        >
                        > oznaczać szaleństwa, więc nie wyjeżdzaj mi tutaj z polskim romantyzmem, bo po
                        > prostu się ośmieszasz.

                        A co to jest to "swoje" i na czym miałaby polegać ta stanowczość?
                          • slezan Re: co myślę 16.01.05, 21:33
                            A co przez to rozumiesz? Mam nadzieję, że nie to co Diaz, który popadł w
                            sprzeczność. Oto dwa cytaty:

                            "Trzeba ustalić jasny program śląskiego ruchu narodowego - ma
                            to być ruch zamknięty dla obcych i dla zdrajców pokroju Spyry i innych takich.
                            Trzeba zamknąć się na Polskę i Polaków i wreszcie robić swoje, bez oglądania
                            się na cały świat dookoła..."

                            "Ślązacy mają dość roli Aborygenów z rezerwatów".

                            Czyli z jednej strony postulat izolacji, a z drugiej odrzucenie roli
                            zamkniętych w rezerwatach autochtonów. Na czym polega istota rezerwatu? Właśnie
                            na izolacji.

                            • Gość: ? Re: co myślę IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.05, 21:38
                              Nie przesadzaj slezan, cenie cie za to co robisz, ale wydaje mi sie ze czasami
                              brak ci tego co nazywa sie wlasnie zdolnoscia ciaglego powracania do korzeni, i
                              dlatego popelniles kilka bledow. Oczywiscie nie jestes w tym sam i oczywiscie
                              jest rzecza ludzka sie mylic, ale wydaje mi sie ze powinienes zwrocic wiecej
                              uwagi na to co mowi ci zwykle otoczenie. Wielkosc polega na prostocie.
                              • slezan Re: co myślę 16.01.05, 21:49
                                A dlaczego miałbym aspirować do wielkości? I kto nie popełnia błędów? Dyskusja
                                to nie egzamin.
                                I sprawa zasadnicza - nie wierzę w tzw. "zwykłe otoczenie". Każy ma inne
                                otoczenie i każde jest niezwykłe (czy inaczej niereprezentatywne dla całości).
                                Dlatego wykonuje się rozmaite sondaże na starannie dobranej grupie osób. Ja nie
                                powołuję się na opinie mojego środowiska, bo wiem, że nie muszą w nim przeważać
                                poglądy powszechnie akceptowane. Wydaje mi się, że Diaz popełnia właśnie taki
                                błąd - poglądy swoich znajomych uważa za typowe.
                                Powszechność poglądów nie równa się ich słuszności - to jasne. Co do tej można
                                dyskutować bez względu na to, ile osób podziela jakąś opinię.
                                • Gość: ? Re: co myślę IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.05, 22:03
                                  Odebrales moja mysl prawie dobrze, proznosc jest przywara ktorej sie kazdy
                                  przestrzegac powinien. Nie nalezy tesz wierzyc w to zwykle otoczenie, nalezy
                                  moze poprostu go sluchac, gdyz samemu nie wszystko sie wie najlepiej. Dyskusja
                                  jest jaknajbardziej droga prawidlowa. Ale powroce do ksiazki D.Jerczynskiego,
                                  ktora tu wspominano, czy uwazasz naprawde ze jest godna nagany, ja np uwazam ja
                                  za jaknajbardziej na miejscu i czasie, ktos zdobyl sie w koncu na odwage
                                  powiedziec troche rzeczy wyraznie. No coz mozna sie z tym lub innym stwiedzeniem
                                  niezgadzac lub inaczej widziec pewnwe problemy, ale czyz nie jest juz godnym
                                  uwagi fakt napisania wkoncu historii slaskiej odmiennie do jakiejkolwiek znanej
                                  dotychczas wersji? Wydaje mi sie ze nie radzisz sobie najlepiej z problemem
                                  podziau zdan i stanowisk ...
                                  • slezan Re: co myślę 16.01.05, 23:10
                                    Z tym podziałem zdań i stanowisk nie do końca łapię, ale mniejsza z tym. Często
                                    zdarza podzielić mi się czyjeś zdanie, rzadko mam okazję do dzielenia
                                    stanowisk:-). Co do książki Jerczyńskiego, jej podstawowa wada, to właśnie
                                    nachalne dążenie do tego, żeby napisać coś jak najbardziej odmiennie. I to
                                    przebija z tekstu. Mnie ta książka szczerze mówiąc znużyła. Autor nie
                                    koncentruje się na temacie, ale usiłuje jak cepem przywalić "polskim
                                    historykom" (w ogóle nie dostrzega zróżnicowania poglądów wśród tych ostatnich).
                                    Poza tym całe myślenei autora opiera się na generalizacjach. Świetni Ślązacy,
                                    podstępni, zapijaczeni Polacy. To dobry schemat dla komiksu, albo westernu.
                                      • aqua Re: co myślę 17.01.05, 12:43
                                        ...e tm, radykalizuje! ta grupka od dawna już tu buszuje, przynajmniej
                                        poznaliśmy kolejnego członka tej organizacji, dotychczas uchodzącego za
                                        sympatyka, he, he. Popatrz Piaście, trzech członków RAŚ, cztery różne opcje:))
                                        albo frakcje:))
                                          • slezan Re: co myślę 17.01.05, 13:45
                                            Masz cśs przeciw pluralizmowi? Odniosłem wrażenie, że to zjawisko dziwnie Was
                                            uwiera. To po raz kolejny nasuwa mi pewne podejrzenia co do Waszej
                                            przynależności organizacyjnej w przeszłości:-))).
                                            • piast1025 Re: co myślę 17.01.05, 13:47

                                              ...rozmawiasz tylko ze mną - więc możesz pisać MOJEJ a nie waszej...twoje
                                              podejrzenia są śmieszne ;-D Z "pluralizmem" tylko żartowałem - coś ty taki
                                              nerwowy ostatnio? ;-D
                                              • slezan Re: co myślę 17.01.05, 13:57
                                                A aqua to też Ty? I dlaczego przypisujesz mi nerwowość? Ciekawe.... Może Ty
                                                reagowałbyś nerwowo na moim miejscu? Chyba nie umiem czytać między wierszami,
                                                bo nie doszukałem się powodów do zdenerwowania. Jestem natomiast zdziwiony
                                                brakiem reakcji kolegów z ROP"Ś".
                                              • aqua Re: co myślę 17.01.05, 14:04
                                                Wy mi panie slezan głupot nie opowiadajcie, pluralizm w organizacji jest bardzo
                                                ważny, jeden tyrzymie z pysk poloków, a drugi ich łaskocze pod pachami:-)
                                                  • aqua Re: co myślę 17.01.05, 14:21
                                                    Egzotyką powiało z Twojej dyskusji z takim jednym. Na następnym zebraniu, aby
                                                    było jaśniej, zapytaj swoich towarzyszy, czy któryś nie ma już w
                                                    domu "bejsbola" albo inkszych urządzeń nacisku politycznego:-)
                                                  • slezan Re: co myślę 17.01.05, 14:25
                                                    aqua napisał:

                                                    > Egzotyką powiało z Twojej dyskusji z takim jednym. Na następnym zebraniu, aby
                                                    > było jaśniej, zapytaj swoich towarzyszy, czy któryś nie ma już w
                                                    > domu "bejsbola" albo inkszych urządzeń nacisku politycznego:-)

                                                    Mam! Młodzież Wszechpolska! Wiedziałem, że w Twoich postach przebija coś, o
                                                    czym czytałem.
                                                  • aqua Re: co myślę 17.01.05, 14:34
                                                    No, ja zaobserwowałem pewną prawidłowość, Ty nie czytasz co jest napisane w
                                                    poście, np moim, a serwujesz w odpowiedzi tekst zapisany w podręcznym
                                                    notatniku. Raz trafi, a raz jak kulą w płot. A może niektóre sentencje masz już
                                                    wpisane do kompa?-)))) wtedy wystarczy ctrl z, v.
                                                  • slezan Re: co myślę 17.01.05, 14:40
                                                    Rozgryzłeś mnie. Tobie odpowiadam zawsze sentencjami prosto z pulpitu. Starczy
                                                    na podtrzymanie dyskusji. Ja mam spokój, a Ty możesz dalej opowiadać swoje
                                                    rewelacje.
                                                  • slezan Re: co myślę 17.01.05, 14:54
                                                    Być może i ciekawe. Dlaczego miałby się nie wypowiadać, skoro ma poglądy i dość
                                                    odwagi, by je głosić? Z tego wątku wynika, że niektórym jednego lub/i drugiego
                                                    brakuje.
                                    • Gość: ? Re: co myślę IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.05, 11:13
                                      Tak to juz chyba jest ze zdania wiekszej ilosci osob sa podzielone, i nic tu nie
                                      pomorze dowcip czy ironia. To nie byla zlosliwa krytyka z mojej strony, i
                                      rozumie ze ksiazke te odebrales w ten sposob jako osoba wyznana w historii. Czy
                                      nie uwazasz ze czas teraz na napisanie akademickiej wersji slaskiej historii? -
                                      nie zycze sobie tylko nasteonej polskiej wersji historii Slaska. Zyczyl bym
                                      sobie aby byla ona oparta na gruncie ktory stworzyla pozycja Dariusza. Jak brac
                                      pod uwage zroznicowanie pogladow wsrod polskich historykow kiedy juz dziesiatki
                                      lat niema to zadnego znaczenia dla Slazakow i ich sytuacji? Osobiscie nie widze
                                      narazie w tym sesu, dlatego uwazam ze ta pozycja byla i jest na czasie i w
                                      odpowiedniej formie. Jak sie nie myle Dariusz ustosunkowal sie tez publicznie do
                                      zarzutow ktore zostaly skierowane pod jego adresem a ktore odnosza sie do
                                      najbadziej kontrowersyjnych sformulowan w jego ksiazce, i jak sie rowniez
                                      niemyle ma on zamiar swa prace kontynlowac. Wydaje mi sie ze Dariusz nie jest
                                      historykiem i dlatego jego pozycja moze jest tak wartosciowa jak jest. Co
                                      ciekawe najbardziej atakowany jest on przez profesorow i naukowcow, fakt ten
                                      przemawia za tym ze wszyscy oni te pozycje uwazaja za na tyle dobra, ze warto im
                                      poswiecic czas na jej krytykowanie. Jeszcze nie spotkalem sie z krytyka ze
                                      strony przecietnego czytelnika zainteresowanego tym tematem, a juz wogole nie ze
                                      strony Slazakow. A to przywalenie cepem polskim historykom moze jest jedynym
                                      przywaleniem ktore jest w stanie do nich dotrzec? Rozumie ze prowokujesz i
                                      oczekujesz odemnie stwierdzenia ze to przecierz polska wersja historii
                                      generalizuje i jest dobrym schematem do komiksu, albo westernu. Jezeli to ma byc
                                      atutem dla ciebie w tej wymianie zdan, to prosze bardzo odbieraj to tak jak
                                      chcesz. Slazacy potrzebuja organizacji masowej, a ta nie moze opierac sie tylko
                                      na warosciach akademickich niestety.
                                      • slezan Re: co myślę 17.01.05, 13:43
                                        Mylisz się twierdząc, że dzieło D. Jerczyńskiego krytykują głównie zawodowi
                                        historycy. Sądzę, że aurat w tych kręgach książka ta pozostała przez wielu w
                                        ogóle niezauważona ze względu na swój popularny charakter. Dla mnie jest ona
                                        kiepska jako popularyzacja. Nie daje jakiegoś barwnego i interesującego obrazu
                                        przeszłości. No i jest napisana w agresywnym tonie, a agresja to przejaw
                                        słabości.
                                        Wielu polskich historyków pisze dzisiaj znacznie ciekawiej i bardziej
                                        obiektywnie o Śląsku niż Jerczyński. Są to historycy pokolenia nie obciążonego
                                        już komunistyczną przeszłością. Nie istnieje jeden worek, do którego można
                                        wrzucić "polskich historyków" deminizowanych przez Jerczyńskiego.
                                        • Gość: ? Re: co myślę IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.05, 22:41
                                          Dla mnie ten worek istnieje, a ksiazka ta jako popularyzacyjna ze wzgledu
                                          wlasnie na forme w jakiej autor ja napisal jest pozycja trafiona na czasie. Ze
                                          stwierdzeniem ze ksiazka ta przez wielu zostala niezauwazona kapletnie sie nie
                                          zgadzam, gdyby tak bylo nie zostalby autor pozwany przed sad i nie rozpisywala
                                          by sie o tym prasa. To ze jest napisana w tonie jak to nazywasz agresywnym, jest
                                          wynikiem dziesiecioleci w czasie ktorych pewnych prawd pisac nie bylo wolno.
                                          Agresja nie musi byc przeciez przejawem slabosci, agresja potrafi byc przejawem
                                          potrzeby dzialania, wynikajacej zreszta z nie z negatywnych lecz z pozytywnych
                                          pobudek. Nie kazda agresja jest czyms ne