08.12.06, 20:40
W miedzyczasie Polska sie przyznaje do tego, ze Krakow Niemcy wybudowali,
wyznaczyli i ze to bylo w Sredniowieczu niemieckie miasto.
Maja ale ogromne problemy cos takiego o Slonsku skreslic, dlaczego?
Obserwuj wątek
    • franzin1 Re: Paradoks 08.12.06, 21:49
      Obie strony tracą wszelki umiar. Czego najlepszym przykładem jest to forum.
    • pieron.slonski Re: Paradoks 08.12.06, 21:50
      Kraków to nie było żodne nimieckie miasto.
      Były pewne wypatrzenia, ale tylko do czasów Władysława Łokietka.
      • franzin1 Re: Paradoks 08.12.06, 21:56
        Musisz jeszcze te "wypatrzenia" zweryfikować w kilku rzetelnych zródłach
        historycznych.
        • Gość: van deer Re: Paradoks IP: *.icm.edu.pl 09.12.06, 13:48
          franzin1 napisał:

          > Musisz jeszcze te "wypatrzenia" zweryfikować w kilku rzetelnych zródłach
          > historycznych.

          To zalezy od "trzciąki" tekstu pisanego. Swoja droga dziwnie pewien tej pisowni.
          • arnold7 Re: Paradoks 09.12.06, 13:58
            Gdzies to musial podpatrzec:))
            • Gość: van deer Re: Paradoks IP: *.icm.edu.pl 09.12.06, 14:06
              arnold7 napisał:

              > Gdzies to musial podpatrzec:))

              Wypatrzal wypaczona pis-ownje Marjanka, pod tym wzgledem to je jeden fanklub:)
      • Gość: George Hedgehog Witamy serdecznie Pana Prezesa !! IP: *.dedicated.turbodns.co.uk 08.12.06, 21:58
        >> wypatrzenia
        "wypatrzenia"?
        Co to za slowo?
        ----
        Porucznik Rżewski rozmawia z Polakiem:
        - To prawda, że mówicie w innym języku, nie po rosyjsku?
        - Tak, po polsku.
        - To jak jest po waszemu "dom"?
        - Dom.
        - Piwo?
        - Piwo.
        - Żopa?
        - D*pa.
        - I z powodu jednego słowa wymyślacie nowy język?!
        • pieron.slonski Re: Witamy serdecznie Pana Prezesa !! 08.12.06, 22:13
          Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

          "> >> wypatrzenia
          > "wypatrzenia"?
          > Co to za slowo?"

          Uprzejmie odsyłam do Słownika Języka Polskiego.
          • Gość: Wasz Marjanek Re: Witamy serdecznie Pana Prezesa !! IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 22:27
            JO znom z modych lot te powjedzynie. Jak Poloki po roz kolyjny dali politycznyj
            dupy, to pisali, co bol to okres blyndow i wypatrzen.
            Widac to jakojs polsko specjalnosc - te wypatrzynia
            Pyrsk!
            Wasz Marjanek
            • ballest Gorole czytejcie! to pisze Romanowski! 08.12.06, 23:08
              "Jednak trochę rozumiem zdziwienie starszych ludzi, którym w szkole wpajano, że
              Mieszko I i Bolesław Chrobry byli władcami, którzy pierwsi powstrzymali napór
              germański - a dziś są promotorami naszego wejścia do UE. Ba, przyjęcie
              chrześcijaństwa przez Mieszka określane jest jako "pierwsze wejście do Europy".

              - No bo przyjęcie chrześcijaństwa było rzeczywiście naszym pierwszym wejściem
              do Europy. Skąd Mieszko wziął chrześcijaństwo? Z Czech i z Niemiec. Skoro zaś
              podziały etniczne w średniowieczu nie istniały, to sprowadzenie tego aktu do
              otwarcia się na kulturę europejską w niemieckim wydaniu jest tylko nieznacznym
              uproszczeniem.

              Polska cywilizacja średniowieczna rozwijała się w orbicie Niemiec. Przy
              wszelkich walkach z niemieckimi margrabiami i samym cesarzem, a potem przy
              konflikcie z zakonem krzyżackim to przede wszystkim z Niemiec przychodziła do
              nas kultura. Także ta, którą niosły rzesze niemieckich osadników wędrujące na
              słabo zaludniony - polski i ruski - Wschód. Nasz kraj jest wielkim dłużnikiem
              cywilizacji niemieckiej. Widać to zwłaszcza w Krakowie, w którym dziś
              rozmawiamy, a który od XIII do początku XVI stulecia był faktycznie miastem
              niemieckim. O tych sprawach mówi się już otwarcie.

              Gdy w XV w. Gutenberg wynalazł druk, wkrótce wielu jego adeptów - Jan Haller,
              Florian Ungler, Hieronim Wietor - przyjechało do niemieckiego Krakowa szerzyć
              nowy kunszt. A pragnąc dobrze zarabiać, stali się obrońcami języka polskiego -
              bo chcieli wydawać książki, które byłyby kupowane nie tylko w Krakowie, ale i
              na prowincji. Co więcej, ci niemieccy drukarze stali się promotorami języka
              ruskiego. To przecież niemiecki Kraków stał się kolebką książki ruskiej - od
              słynnej drukarni Szwajpolta Fiola (działającej w latach 1486-1491) zaczynają
              się dzieje cerkiewnosłowiańskiego, a więc i ruskiego słowa drukowanego cyrylicą.

              W XVI w., w czasach zygmuntowskich, kultura polska była już na tyle atrakcyjna
              i silna, że społeczność niemiecka w Krakowie i innych miastach ulegała szybkiej
              polonizacji. A granica polsko-niemiecka od XIV do XVIII w. była naszą jedyną
              spokojną granicą.

              Dlaczego dopiero dziś zaczynamy mówić o tym wszystkim otwarcie? Czy dlatego, że
              przez stulecia nasi historycy woleli nie dostrzegać pewnych faktów, pisali
              bowiem "ku pokrzepieniu serc"?

              - Istnieje spory rozziew pomiędzy tym, co pisali historycy, a tym, co wtłaczali
              nam do głów autorzy podręczników szkolnych i specjaliści od propagandy
              historycznej. Weźmy "Polski słownik biograficzny", którego założycielem i
              pierwszym redaktorem był prof. Władysław Konopczyński. W tej publikacji nigdy
              nie kłamano. W 1949 r. słownik wolał zejść ze sceny, niż kłamać. Gdy po okresie
              stalinizmu można było wznowić jego edycję, a redaktorem został prof. Emanuel
              Rostworowski, w słowniku opublikowano życiorys Franciszka Niepokólczyckiego -
              przywódcy WiN skazanego w 1947 r. na karę śmierci (zamienioną na dożywotnie
              więzienie). Biogram Niepokólczyckiego pokazuję często moim studentom, by
              uświadomić im istotę PRL-owskiej "ćwierćwolności", a zarazem niebezpieczeństwa
              czarno-białego widzenia rzeczywistości.

              Przecież słownik był cenzurowany, musiał iść na różne kompromisy...

              - Owszem, nie wolno było pisnąć słówka o Katyniu - chyba że ktoś twierdził, iż
              tę zbrodnię popełnili Niemcy, ale w słowniku nikt nie poważyłby się na takie
              kłamstwo. Ale i z Katyniem z czasem sobie poradzono. Pisano w biogramie: "po
              1939 r. przebywał w ZSRR", albo "zginął po 1939 r.", dodając w załączonej
              bibliografii: "Moszyński: Lista...", co dla wtajemniczonych oznaczało: "Lista
              katyńska".

              Czy słownik też pisał "historię wspólną", od której zaczęliśmy naszą rozmowę?

              - Bez wątpienia. Jeszcze przed wojną ukazał się w nim biogram Bohdana
              Chmielnickiego autorstwa Ukraińca Mirona Korduby. Możemy w nim przeczytać, że
              Chmielnicki był "najwybitniejszą osobistością ówczesnej Europy Wschodniej". I
              ten biogram zamieścił w słowniku endek Konopczyński! Zniesienie cenzury
              zaowocowało nie tylko szerokim uwzględnieniem polskich działaczy
              niepodległościowych, w tym emigracyjnych, ale także np. Ukraińców - również
              tych o zdecydowanej orientacji antypolskiej, jak Mirosław Siczyński, który w
              1908 r. zabił namiestnika Galicji Andrzeja Potockiego. Bowiem słowo "polski" w
              tytule tej publikacji oznacza przynależność do cywilizacyjnego kręgu
              Rzeczypospolitej przedrozbiorowej. Nawet ukuliśmy taki niezgrabny
              przymiotnik "rzeczpospolitny".

              Wspomniał Pan, że dziedzictwo Rzeczypospolitej może być atrakcyjne poznawczo
              dla Europy. W jakim stopniu jest interesujące dla narodów, które ją kiedyś
              tworzyły?

              - W ostatnich latach obserwuje się olbrzymie zmiany w świadomości historycznej
              Ukraińców, Białorusinów i Litwinów. To oczywisty rezultat wspólnych z Polakami
              przedsięwzięć naukowych - inicjatyw w rodzaju tych, jakie w Polsce podejmuje
              Jerzy Kłoczowski, na Ukrainie Natalia Jakowenko, a na Białorusi Hienadź
              Sahanowicz. Na Litwie prof. Meeislovas Jueas występuje z oczywistą dla nas, ale
              dalece nieoczywistą dla Litwinów tezą, że unia z Polską była dla tego narodu
              jedynym racjonalnym wyborem. Tezę tę - i wiele innych brzmiących odkrywczo
              także dla nas - rozpropagował w bardzo popularnych na Litwie pogadankach
              telewizyjnych prof. Alfredas Bumblauskas. Niedawno moja koleżanka z katedry mgr
              Beata Kalęba przetłumaczyła historię Litwy XIX w. zatytułowaną "Pod władzą
              carów" autorstwa Egidijusa Aleksandravieiusa i Antanasa Kulakauskasa, która po
              raz kolejny pokazuje, jak dalece wspólne, komplementarne są nasze dzieje.
              Naszych historii nie da się wręcz pisać osobno.

              Jednakże, o ile Polska i Litwa weszły już do UE, wciąż nie ma tam dwóch
              pozostałych części dawnej Rzeczypospolitej - Ukrainy i Białorusi. Bez tych
              dwóch narodów Polacy i Litwini wciąż są w Unii samotni...

              Jednak ani Ukraina, ani Białoruś nie aspirują do UE. Może więc nie
              uszczęśliwiajmy ich na siłę...

              - Boże broń! Tu chodzi tylko - i aż! - o to, by być pośrednikiem. By integrując
              się z Zachodem, gdzie nasze miejsce, rozumieć też Wschód, z którym przez
              stulecia spotykaliśmy się we wspólnym państwie. By ten Wschód tłumaczyć
              Zachodowi - jak to robimy z Ukrainą i jak nam to wciąż nie wychodzi z
              łukaszenkową Białorusią. Owszem, od czasów Mieszka jesteśmy na Zachodzie. Ale
              jesteśmy też pośrednikiem z woli Kazimierza Wielkiego, bo ten ostatni Piast był
              pierwszym, który skierował nas na Ruś - cokolwiek to znaczyło wtedy i później.

              Jakie więc polskie doświadczenie historyczne jest Pana zdaniem szczególnie
              cenne dla Europy?

              - To właśnie wielowiekowe doświadczenie pośrednika. I niewiele krótsze
              doświadczenie wydziedziczenia.

              Niestety, jest też doświadczenie polskiej autodestrukcji. Dodajmy:
              autodestrukcji dokonywanej pod sztandarem patriotyzmu. Bo czymże była
              targowica? Przecież stworzyli ją Polacy dla obrony. Czego chcieli bronić?
              Rzeczypospolitej - przed sojuszem z Prusami; demokracji i wolności - przed
              królem despotą; wiary, tradycji i tożsamości narodowej - przed bezbożną
              masońską konstytucją. A dziś? Ledwie znaleźliśmy się w Unii - i co? Jak to się
              dzieje, że po wielkim wspólnym sukcesie, jakim było uzgodnienie projektu
              unijnej konstytucji, suchej nitki nie zostawiono na premierze Marku Belce? Jak
              to się dzieje, że do Parlamentu Europejskiego wybieramy polityków, którzy
              mówią, że ich hasłem jest: "Polskę z Unii - wyprowadzić"? Polska autodestrukcja
              odradza się na naszych oczach.



              * Andrzej Romanowski - historyk literatury, szef Katedry Kultury Literackiej
              Pogranicza w Instytucie Polonistyki UJ, redaktor naczelny "Polskiego słownika
              biograficznego". Opublikował m.in.: "Jan Kasprowicz. Zarys życia i twórczości"
              (1978), "Młoda Polska wileńska" (1999), "Ludzie tamtego czasu" (2001, rozmowy z
              żołnierzami Legionów), "Jak oszukać Rosję. Losy Polaków w XVIII-XX wieku"
              (2003), "Pozytywizm na Litwie" (2004).
              • ballest Re: Gorole czytejcie! to pisze Romanowski! 08.12.06, 23:09
                Lepi Wom Tera?
                • Gość: Olo Re: Gorole czytejcie! to pisze Romanowski! IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 23:55
                  ballest,bardzo ciekawe,mosz cos wiecej o karlusie
          • Gość: George Hedgehog Moze Panu Prezesowi chodzilo o slowo wypaczenia ? IP: *.dedicated.turbodns.co.uk 09.12.06, 07:41
            Zgodzi sie Pan Prezes ze mna?
            I kolejne pytanie - dlaczego zwolennik organizacji Pana Prezesa mialby byc nonkonformista?
            ------------
            Porucznik Rżewski rozmawia z Polakiem:
            - To prawda, że mówicie w innym języku, nie po rosyjsku?
            - Tak, po polsku.
            - To jak jest po waszemu "dom"?
            - Dom.
            - Piwo?
            - Piwo.
            - Żopa?
            - D*pa.
            - I z powodu jednego słowa wymyślacie nowy język?!
            • Gość: garry Re: Moze Panu Prezesowi chodzilo o slowo wypaczen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.06, 10:34
              a paczemu lejitnant Rżewski gawarit s Paljiakom pa polski?

              George Hedgehog napisał(a):
              Porucznik Rżewski rozmawia z Polakiem:
              > - To prawda, że mówicie w innym języku, nie po rosyjsku?
              > - Tak, po polsku.
    • gero88 Onkyl Paule siem prziznaje! 08.12.06, 23:31
      Onkyl Paule we szybigej knajpie we frankfurckim Banhofsfirtlu siem przizniol co
      uon sfojygo bratanka czytej NEFFA syksulanie molestowou!!! Onkyl Paule
      yrcejlowou co uon mauego balleścika fon forna i fon hynta foll genommyn hat!!!
      Mauy balleścik krziczau przi tem "ONKEL MER UND FYSTER!!!. Onkyl Paule szejmt
      sich hojta dafir!!! Das gance Gefike fon Onkyl Paule Schikowsky yst Balleścikowi
      aufs FERSZTAND czytej GEHYRN gefallyn!!!. Onkyl Paule szejmt syś hojta ser fir
      zajnen nyffen, wajl der in ymmer noch byzuchem myśte, aber Onkyl Paule nawyt ze
      wiagrom jusch niy mosche!!! A ballyst chce ymmer mer!

      Glueck auf!
      Na pohybel dojczyszlyzjerskim nazistom!
      Ojrer gero88
      • ballest Re: Onkyl Paule siem prziznaje! 08.12.06, 23:52
        Nastympny gorol, co tylko koniki mauowiela strugac umiy, ale z jednom komorkom
        to i tak wiela umiy!
      • Gość: hycel_Hundefaenger Re: gerooooooo tyjs je 88zeroooooooo IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.06, 00:04
        gero88 du bloeder heimatloser Hund, was willst du mit deinem Geschriebe
        eigentlich bezwecken!??
        gero88 pokrzepia serca bezdomnych na przejezdzie.
      • Gość: robert gero88 jestes faszystowskim scierwem! IP: 149.9.0.* 09.12.06, 22:50
        • ballest Re: gero88 jestes faszystowskim scierwem! 09.12.06, 23:04
          Podobnie pisze Zybura, a ze Piastowie Slowianami nie byli, to juz tysz kazdy
          mondry polski historyk wiy, yno se jeszcze nie trauuje to napisac!
          • ballest Romanowski jeszcze roz! 10.12.06, 10:24
            Zebyscie tego nie zapomnieli:
            "przede wszystkim z Niemiec przychodziła do
            nas kultura. Także ta, którą niosły rzesze niemieckich osadników wędrujące na
            słabo zaludniony - polski i ruski - Wschód. Nasz kraj jest wielkim dłużnikiem
            cywilizacji niemieckiej. Widać to zwłaszcza w Krakowie, w którym dziś
            rozmawiamy, a który od XIII do początku XVI stulecia był faktycznie miastem
            niemieckim. O tych sprawach mówi się już otwarcie."

            fajnie to pedziou, pra.
            • ballest Re: Romanowski jeszcze roz! 11.12.06, 14:05
              www.pol-niem.pl/auths/89/files/03.pdf
              • Gość: van deer Nie czytej, oni nie sa oswieceni Najwyzsza Prawda! IP: *.icm.edu.pl 11.12.06, 15:53
                Wzialem na chybcika:

                "Pomysł jego utworzenia [Centrum - przyp.: van deer] może być dopiero zaczynem
                dyskusji o różnych aspektach przymusowych przesiedleń i prowadzić do wspólnego
                poszukiwania kompromisu."

                Z poczynan i intencji samej Eryki S. tego wnioskowac sie raczej nie da, czysto
                roszczeniowy charakter jej wypowiedzi wtoruja rozni tacy m.in. na tym forum.
                Slowo kompromis, nie takie trudne chyba, nie daje pelnego zadowolenia zadnej ze
                stron, ale to lepiej chyba niz przeciagac linke na swoja strone, jak to od
                dobrego polwiecza czynia arabscy Palestynczycy i zydowscy Izrealczycy tlukac
                sie o bezwartosciowe z naszego punktu widzenia piachy. Za wykradziony ze Slaska
                wegiel odszkodawania roscilbym wobec tworcow RWPG i _idei_ rubla transferowego.
                • ballest Re: Nie czytej, oni nie sa oswieceni Najwyzsza Pr 11.12.06, 16:50
                  To mi sie najlepi z tego niemiecko-polskiego dialogu Marka Zybury podobou:
                  "- Kiedy chodziłem do szkoły, nie powiedziano mi, że wójt Albert był Niemcem i
                  że na krakowskim rynku mówiono wówczas po niemiecku, a nie po polsku. Wielu z
                  nas musi więc szokować informacja, że w kościele Mariackim polszczyzna
                  zastąpiła niemczyznę dopiero w połowie XVI wieku.
                  - Bo też Kraków był w owych czasach miastem niemieckim. Potwierdzają to nie
                  tylko źródła niemieckie, ale również polskie. O Krakowie, jako mieście
                  niemieckim, mówił jeszcze w roku 1473 Jan z Ludziska, ówczesny rektor
                  Wszechnicy Krakowskiej. Tylko że wtedy nikomu to nie przeszkadzało, bo
                  krakowianie byli poddanymi króla polskiego! I to się liczyło, to był ich
                  najważniejszy znak tożsamości.
                  - W tym czasie Śląsk też już nie był polski, i to w sensie dosadniejszym,
                  ważniejszym, bo politycznym."
                  • ballest Marek Zybura dali: 11.12.06, 17:42
                    "Zróbmy jeden krok dalej i wejdźmy na pola Grunwaldu.
                    Ta bitwa i ta data - rok 1410 - uległy bodaj najsilniejszej ideologizacji w
                    dziejach stosunków polsko-niemieckich. Ideologizacji albo - mówiąc inaczej -
                    zakłamaniu. Obie strony długo i skutecznie na to pracowały. A jakie są fakty?
                    - Podczas bitwy grunwaldzkiej w kilkunastotysięcznym kontyngencie zakonnym było
                    zaledwie ok. 500 Krzyżaków. (zakonników) Większość wojsk stanowiło pospolite
                    ruszenie ludności Prus i Pomorza, w tym wielu Polaków.
                    - Polaków?
                    - Tak, Polaków. Wielu z nich zasiliło Chorągiew Chełmską. Zresztą wcześniej
                    także wielu Polaków uczestniczyło w wyprawach krzyżackich na Litwę, tzw.
                    rejzach. Pod Grunwaldem resztę stanowiło "kolorowe towarzystwo" z Europy
                    Zachodniej, które przybyło tu na "gościnne występy". Z kolei po stronie
                    polskiej walczyło wielu Niemców z Małopolski. Znamy imiona niektórych z nich,
                    na przykład Zyndrama z Maszkowic czy chorążego krakowskiego Marcina z
                    Wrocimowic. Zachowały się dokumenty nobilitacji szlacheckich i nadań ziemskich,
                    którymi król Jagiełło nagrodził potem bitewne męstwo Niemców walczących w jego
                    szeregach. Cóż, te fakty nie weszły w krwiobieg naszej polskiej narodowej
                    legendy, ustępując miejsca negatywnemu mitowi krzyżackiemu. Naszą świadomością
                    historyczną zawładnęli Sienkiewicz i Matejko...
                    - ...i to do tego stopnia, że niektórym zupełnie pomieszali w głowach. Czy
                    słyszał pan, że u progu XXI wieku znalazła się grupa, jak sądzę, prawdziwych
                    Polaków, która chce na polach Grunwaldu wystawić gigantyczne betonowe pomniki
                    rycerzy? Miałyby one być widoczne z odległości kilkunastu kilometrów. "

                    No i do dzisiej se z tego "wielkiego sporu" Poloki nie wyleczyli!
                    Dali myslom, ze to byly wielkou bitwa;)
                    • ballest Re: Marek Zybura dali: 11.12.06, 20:28
                      "- Od czasów Piastów i Jagiellonów niemiecki żywioł był obecny niemal we
                      wszystkich zakątkach Rzeczpospolitej, nie wyłączając Kresów Wschodnich z Wilnem
                      i Lwowem na czele. Kolejne fale kolonistów, później także kapitalistów i
                      przemysłowców, przybywały też na ziemie zaboru rosyjskiego (nie wspominając o
                      zaborze austriackim), silnie wpływając na rozwój gospodarki. I w większości
                      przypadków tym migracjom nie towarzyszyły krew i cierpienia Polaków. Dlaczego o
                      tym nie chcemy pamiętać?
                      - Bo jesteśmy dziedzicami II wojny światowej i nosimy w sobie ból, który zadał
                      nam niemiecki nazizm. Statystyczny Polak został wychowany na "Czterech
                      pancernych", "Stawce większej niż życie" czy powieściach Bunscha. Kiedy
                      przyłączy do tego obrazu rozbiory Polski, Hakatę i Bismarcka, otrzymuje
                      demoniczny obraz Niemca, który przez ostatnie tysiąc lat nie myślał o niczym
                      innym, jak tylko o gnębieniu Polaków. Wprawdzie w polskiej kulturze powojennej
                      były próby przeciwstawienia się takiemu stereotypowi (by przypomnieć
                      tylko "Najeźdźców" Dobraczyńskiego, "Medaliony" Nałkowskiej czy "Niemców"
                      Kruczkowskiego), jednak nie one zawładnęły zbiorową wyobraźnią Polaków"
    • builder Re: Paradoks=balest==bulest?, 08.12.06, 23:57
      ballest napisał:

      > W miedzyczasie Polska sie przyznaje do tego, ze Krakow Niemcy wybudowali,
      > wyznaczyli i ze to bylo w Sredniowieczu niemieckie miasto.
      > Maja ale ogromne problemy cos takiego o Slonsku skreslic, dlaczego?
    • Gość: van deer Paradoks to delikatne okreslenie logiki Ballesta IP: *.icm.edu.pl 09.12.06, 13:54
      Widzisz Balciu roznice miedzy wybudowaniem fundamentow miasta a nadaniem praw
      miejskich wedle litery prawa niemieckiego? Prawo rzymskie tez dzis wszedzie
      obowiazuje i jakos nikt - raczej - nie twierdzi, ze zyje w kraju S.P.Q.R. :)

      Aha, zapomnialbym - gdy budowano sredniowieczne grody, narody, w tym Niemcy,
      nie istnialy. Wiem, ze wali sie czyjs system wierzen, ale tako je prouwda:)
      • Gość: :) Polacy?! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.06, 14:04
        Gość portalu: van deer napisał(a):
        > Aha, zapomnialbym - gdy budowano sredniowieczne grody, narody, w tym Niemcy,
        > nie istnialy. Wiem, ze wali sie czyjs system wierzen, ale tako je prouwda:)

        ale oczywiscie istnieli Polacy!
        :)
        • Gość: van deer Re: Polacy?! IP: *.icm.edu.pl 09.12.06, 14:09
          > ale oczywiscie istnieli Polacy!
          > :)

          Pan cos niestrawnego zjadl czy u Giertycha komplety konczyl?

          Nie bylo wtedy zadnych - dzis pojmowanych - narodow z cala tego konsekwencja.
          • Gość: :) Re: Polacy?! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.06, 14:11
            ale istnialy oczywiscie polskie ziemie, ktore zostaly pozniej odzyskane!!!

            albo tych tez nie bylo?...
            • Gość: van deer Re: Polacy?! IP: *.icm.edu.pl 09.12.06, 14:13
              Jakiz to ferment ta komunistyczna propaganda zrobila z umyslami ludzkimi.
              Zgroza:)
              • Gość: :) Re: Polacy?! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.06, 14:16
                no wlasnie!
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=53622397&a=53652299
                ale ciesze sie, ze Polacy w koncu przejrzeli na oczy i nie daja sie tumanic
                polska propaganda. a mowie tobie, jeszcze pare lat temu tutajk na forum nie
                bylo ani jednego, ktory posiadalby taka wiedze jak ty!!! mysle, ze za toba
                pojda w koncu inni Polacy!

        • Gość: metternich to miłe,ze chcesz się nam przypodobać...ale IP: *.chello.pl 09.12.06, 14:09
          muszę cie uspokoić-Polacy tez nie istnieli, podobnie jak Anglicy i Francuzi.
          całuski!
          • Gość: :) Re: to miłe,ze chcesz się nam przypodobać...ale IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.06, 14:12
            czyzbys chcial powiedziec, ze Biskupin nie byl wcale polski?...

            tak jak niepolscy byli Piastowie?
            • Gość: metternich nie, chciałbym powiedzieć, że jestes głupi, nie IP: *.chello.pl 09.12.06, 22:35
              douczony i żałosny...
              • ballest Re: nie, chciałbym powiedzieć, że jestes głupi, n 09.12.06, 22:44
                TO NAJBARDZI BOLI, szczegolnie jak cos takiego Romanowski skrysli najbardzi
                znany polski historyk!
                "Polska cywilizacja średniowieczna rozwijała się w orbicie Niemiec. Przy
                wszelkich walkach z niemieckimi margrabiami i samym cesarzem, a potem przy
                konflikcie z zakonem krzyżackim to przede wszystkim z Niemiec przychodziła do
                nas kultura. Także ta, którą niosły rzesze niemieckich osadników wędrujące na
                słabo zaludniony - polski i ruski - Wschód. Nasz kraj jest wielkim dłużnikiem
                cywilizacji niemieckiej. Widać to zwłaszcza w Krakowie, w którym dziś
                rozmawiamy, a który od XIII do początku XVI stulecia był faktycznie miastem
                niemieckim. O tych sprawach mówi się już otwarcie.

                Gdy w XV w. Gutenberg wynalazł druk, wkrótce wielu jego adeptów - Jan Haller,
                Florian Ungler, Hieronim Wietor - przyjechało do niemieckiego Krakowa szerzyć
                nowy kunszt. A pragnąc dobrze zarabiać, stali się obrońcami języka polskiego -
                bo chcieli wydawać książki, które byłyby kupowane nie tylko w Krakowie, ale i
                na prowincji. Co więcej, ci niemieccy drukarze stali się promotorami języka
                ruskiego. To przecież niemiecki Kraków stał się kolebką książki ruskiej - od
                słynnej drukarni Szwajpolta Fiola (działającej w latach 1486-1491) zaczynają
                się dzieje cerkiewnosłowiańskiego, a więc i ruskiego słowa drukowanego
                cyrylicą."

                To widzicie tera roznica miedzy polskom chouotom, co tu na Silesianie skryslou
                a mondrymi i inteligentnymi Polakami!
        • Gość: :) ps IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.06, 14:13
          ich habe immer schon behauptet, daß die Polen lernfähig sei!
          • Gość: van deer Re: ps IP: *.icm.edu.pl 09.12.06, 14:16
            Gość portalu: :) napisał(a):

            > ich habe immer schon behauptet, daß die Polen lernfähig sei!

            Kolejny mit obalony, co? Mogiesz spac spokojnie.
            • Gość: :) Re: ps IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.06, 14:17
              widze, ze tego zdania nie zrozumiales. jak poprosisz przetlumacze tobie na
              polski.
          • gero88 Gramatyczny dojczszlyzjer :) 09.12.06, 15:53
            "ich habe immer schon behauptet, daß die Polen lernfähig sei!"

            primo. "daß die Polen lernfähig sei" Polen - Polska ? liczba mnoga - błąd jako
            kraj - poprawna forma : "daß Polen lernfähig sei" lub "Polen lernfähig ist"

            secundo. "daß die Polen lernfähig sei" Polen - Polacy ? - błąd jako naród -
            poprawna forma : "daß die Polen lernfähig sind"

            tertio. "ich habe immer schon behauptet, daß..." - szyk zdania nie niemiecki -
            poprawna forma :ich habe schon immer behauptet, daß..."

            Cuzammynfassung czytej FACYT: Dojczyszlyzjerskie analfabyty!!! Takie to wiylkie
            Mniemce na tym forumie szkryflajom :)

            Glueck Auf!
            Na pohybel dojczszlyzjerskim nazistom!
            Ojrer gero88

            • Gość: robert gero88 to nazistowski swinski ryj! IP: 149.9.0.* 09.12.06, 22:49
            • Gość: oberschlesier Re: Gramatyczny dojczszlyzjer :) IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.06, 19:48
              lutsch mein Schwanz, Lusche!

              habe ich das richtig geschrieben?

              buahhaahhaaaaaa!



      • bartoszcze Re: Paradoks to delikatne okreslenie logiki Balle 12.12.06, 02:19
        Van, logika miszcza jest bardzo precyzyjna.
        Po prostu w cyklu propagandowym nastał czas na przepisywanie opowiastek
        kulturoznawcy Zybury i nazywanie go Wielkim Historioznawcą:))
        • oppelner_os Jeszcze nie spisz Bartoszcze? 12.12.06, 02:32
          :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka