Dodaj do ulubionych

z berlinskiego blogga

28.05.08, 22:38
z berlinskiego blogga Bartosza Wilenskiego :
(fajny blogg, fajny tekst, ale niy ze wszystkim sie zgadzom)

poniedziałek, 21 kwietnia 2008
Skomplikowana kwestia czyli Rzepa o przesiedleńcach

Piotr Semka rozprawia się w sobotniej „Rzeczpospolitej” z Henrykiem
Krollem, liderem mniejszości niemieckiej na Opolszczyźnie, który to
domagał się, rekompensaty za mienie tzw. późnych przesiedleńców.
Jego roszczenia określa mianem „drogi do nikąd”

Krolla w obronę brać nie zamierzam, choć uważam, że do politycznych
emerytów nie wypada strzelać z wielkich dział, tylko należy ich po
prostu ignorować. Krollowi należy raczej współczuć, bo polityczna
siła jego organizacji, co pokazały kolejne wybory, słabnie. Red.
Semka woli dalej jednak straszyć nim dzieci. To jego sprawa.

Zanim jednak red. Semka zaczął rozliczenia z Krollem zaznaczył, że:

Nie ma tu miejsca na wyjaśnianie skomplikowanej kwestii, kim byli
późni przesiedleńcy wyjeżdżający do Niemiec w latach 70. i 80. na
mocy umowy RFN z PRL, czy na debatę na temat zasadności ich roszczeń
do reprywatyzacji - do której odnosi się Kroll.

Szkoda, że redaktor schował się pod zręcznie utkaną
formułką „skomplikowanej kwestii” i zabrakło mu odwagi na skrótowe
przedstawienie czytelnikom, kim był ów "późny przesiedleniec", jak
wyglądało jego życie zanim przekroczył granice PRL oraz jaka była
cena takiej decyzji. Wówczas sprawa przestałaby być tak
jednoznaczna, a Niemców nie udałoby się znowu redaktorowi
zdemaskować. Dlatego Semka kręcił i krył się za formułkami.

Sprawa faktycznie jest skomplikowana, tyle, że da się ją wyjaśnić.
Do Niemiec w latach 70. i 80. nie wyjeżdżali przecież tylko Niemcy,
tylko wszyscy ci, którzy mogli w ten sposób uciec z PRL. Nie trzeba
było przecież wiele – wystarczyło, żeby któregoś z rodziców czy
dziadków naziści podczas wpisali wojny na volkslistę. Podczas wojny
wpisywanie się na volkslisty było na terenach wcielonych do Rzeszy
normalnym procederem (alternatywą była zsyłka do GG) – więc
praktycznie każdy mieszkaniec Śląska czy Pomorza miał po wojnie
szansę na niemiecki paszport i życie na Zachodzie. Ale przy
odrobinie uporu i kreatywności dało się załatwić obywatelstwo bez
niemieckich korzeni. Dlatego właśnie niektórzy niemieccy politycy do
dzisiaj pomstują, że przesiedleńcy, poza owczarkiem niemieckim nie
mają zwykle nic wspólnego z ich narodem.

Skoro na emigracji w Niemczech znaleźli się dawni powstańcy śląscy,
potomkowie działaczy polskich na Mazurach, ba, nawet rodzina
patriotycznego pisarza Kazimierza Gołby, to, o jakich Niemcach
redaktorze Semka mówimy?

Cena była jednak spora. Od 1970 r. jedyną opcją było tzw. łączenie
rodzin. Przesiedleńcom wolno było z Polski zabrać trochę dobytku.
Ich nieruchomości zabierało państwo. Zanim pozwolono im opuścić PRL
musieli przedstawić cały szereg dokumentów, łącznie z
zaświadczeniami, że nic państwu ani jego instytucjom nie są winni.
Zdobycie zaświadczeń było zwykle gehenną – bo komunistyczna
biurokracja traktowała chętnych do przeprowadzki z odpowiednią
wrogością i przeciągała formalności. A do tego trzeba było się
liczyć z tym, że kilka dni po złożeniu wniosku traciło się pracę.
Żonę mojego znajomego spod Kolonii wyrzucono z hukiem z urzędu
miejskiego w Gliwicach. – Jesteście niemieckim agentem – usłyszała
na odchodnym. Znajomy w podobnych okolicznościach stracił
asystenturę na Politechnice Śląskiej.

Po 1975r. rodzin się nie łączyło, tylko jechało do krewnych w
odwiedziny i zostawało w RFN na stałe. Mieszkań i domów nie trzeba
było już oficjalnie oddawać państwu. Ale towarzysze z komitetu
proponowali tym, którzy starali się o paszport „na wszystkie kraje
świata”, że odpowiedni dokument im szybko wydadzą, jeśli tylko w
zamian dostaną dom z ogrodem. Szantaż normalnie jest ściganym
przestępstwem, ale jeśli chodzi o Niemców …

W każdej gazecie aspirującej do miana opiniotwórczej powinno być
miejsce na uczciwe przedstawienie faktów.

Jeśli mówi się o przesiedleńcach, to powinno się przypomnieć, że
chodzi w dużej mierze o Polaków, a nie potomków nazistów. Trzeba
dodać też, że Polska potraktowała ich jak wyrzutków. Jeśli więc dziś
mają roszczenia, to powinny je rozpatrzyć polskie sądy. Z tego, co
mi wiadomo polski system sądowniczy nie został bynajmniej zalany
pozwami przesiedleńców.

Dlaczego red. Semka w taki sposób o sprawie nie pisze? To
skomplikowana kwestia…

Obserwuj wątek
    • petronella.kozlowska facet nie ma pojecia o czym pisze 29.05.08, 00:33


      Nie trzeba
      > było przecież wiele – wystarczyło, żeby któregoś z rodziców czy
      > dziadków naziści podczas wpisali wojny na volkslistę. Podczas wojny
      > wpisywanie się na volkslisty było na terenach wcielonych do Rzeszy
      > normalnym procederem (alternatywą była zsyłka do GG) – więc
      > praktycznie każdy mieszkaniec Śląska czy Pomorza miał po wojnie
      > szansę na niemiecki paszport i życie na Zachodzie. Ale przy
      > odrobinie uporu i kreatywności dało się załatwić obywatelstwo bez
      > niemieckich korzeni.
      • Gość: :) Re: facet nie ma pojecia o czym pisze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.05.08, 00:40
        masz racje! wszyscy twoimi rodakami!

        ':))))))))))))))
        • cirano Re: facet nie ma pojecia o czym pisze 29.05.08, 07:33
          Hehe. Bolo w tym czasie, lata 80-te, calo masa polskich magikow we
          Friedlandzie, ftorzy klynkali przed urzyndnikami i przekonywali jacy
          to uoni "niymieccy". Bolech tam dwa razy, pomogolech nieftorym jako
          tlumacz i...plakac sie chcialo.
          Niyftorym sie udalo.
          Bulwesuje mie przipadek mojigo znajomego, ftory na uostatni drücker
          jeszcze zdonzyl sie "zalapac". Po wojnie (wiely Polok), ale Slonzok
          i Wehrmachtowiec, bol w grupie na Szopiynicach, ftoro wywalala
          slonske rodziny z jich miyszkan i osadzala na nich kraakusow.
          W nagroda zostol kerownikym w szopiynickij hucie i wielkim
          towarzyszym.
          Dzisioj zbiyro niymiecko, kerowniczo rynta (jakes 20 jusz lot). Mo
          kole 90-ciu na puklu i zyje w Görlitz, oficjalnie.
          Naprowda siedzi w Katowicach u syna
          • Gość: hihi Re: facet nie ma pojecia o czym pisze IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.08, 11:19
            Pamientom te siejace paniczny strach we Fridlandzie pytanie:
            Dali ci Anderssa?
          • chrisraf Re:cirano 29.05.08, 19:00
            A jo znou tako gnida, co przylozua z wuadzom "ludowom" na Gorny
            Sloonsk. Robiou w UB i MO. Lou pauom kogo wlazuo. Wyloz za sloonsko
            frelka i zamiyszkou w Katowicach. Potym jygo baba wyjechaua do
            Rajchu, a uon...za niom. Ino do tyj pory dou rady osobom starajoncym
            siy uo wyjozd naploc do gornka...
            Do Niymiec wyjochou, "by szkodzic panstwu niemieckiemu"-uorginalny
            cytat. Niymce puacili mu rynta za lager we kerym siydziou podczas
            wojny i za sluzba w...MO. Tyroz lyzy na niymiyckim cmyntorzu
            uczimywanym ze niymiyckich podatkow.

            Glückauf!
            • petronella.kozlowska Re:cirano 30.05.08, 00:11
              wasze wpisy swiadcza o tym ze mozna bylo niemieckiego urzednika otumanic,
              pokazujac mu byle jaki swistek papieru.
              Swiadczy to raczej zle o niemieckich urzednikach i przepisach prawnych w RFN.



              • Gość: hihi Re:cirano IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.08, 09:49
                ty juz dobrze wiesz o czym to swiadczy,no ale jak buro suka lzesz,
                bo ci ganba za "Judaszow"z nad Wisly
                • monela o ludzie! Co za belkot? 08.12.08, 22:23
                  Ten facet bredzi gorzej niz w goraczce.
                  • Gość: Alan Re: o ludzie! Co za belkot? IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.08, 23:49
                    belkocze tyn facet (no ja czy facet?)i to bez goraczki

                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6040901,Prezes_PiS__Ci__ktorzy_chca_wprowadzic_euro__oszaleli.html
              • chrisraf Re:petronella.kozlowska 09.12.08, 13:14
                Swiadczy to coukim "fajniy" uo polskich sprzedawczykach i chjynach,
                jak na wiyrchu.

                Nela, a jak Ty zys siy znodua w Rajchu?

                Glückauf!
      • chrisraf Re: Nela, a jak Ty zys siy znodua w Rajchu? 09.12.08, 13:15
        Glückauf!
    • amoremio Re: z berlinskiego blogga 09.12.08, 02:29
      > że chodzi w dużej mierze o Polaków, a nie potomków nazistów.

      Mocno pedzione, gupjo pedziane, Bartolomeo.
    • rico-chorzow Re: z berlinskiego blogga 09.12.08, 08:50
      Szanuję p.Wileńskiego,i jego wypowiedzi,ale zastanawim się czy zna liczby TE: 26
      000 do 30 000 DM;

      nikt nie zmuszał Polski,nawet ZSSR,a jednak Polacy sprzedawali...jak bydło:)
      • petronella.kozlowska Re: z berlinskiego blogga 09.12.08, 09:35
        z ZSRR który tak chwalisz nikt nie opuszczał, nawet Niemcy.
        Mała grupa Wolgadeutsche wyjechała do NRD chyba w 1985 roku.

        A forsę to kasowały też i Rumunia i Czechosłowacja i Węgry
        • petronella.kozlowska Re: z berlinskiego blogga 09.12.08, 09:40
          ile miliardów RFN zapłaciła za wyjazd Armii Czerwonej i przyjazd 3 mln
          Wolgadeutsche (z nazwiskami jak Irina Iwanowa)?


          • rico-chorzow [...] 09.12.08, 09:51
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • chrisraf Re: rico 09.12.08, 13:21
              Niy nerwuj siy! ;)

              A wiysz kaj som piniondze z przedwojynnych obligacji zbrojyniowych i
              reszta niy wykorzystanygo kredytu zbrojyniowygo ze Francyji? Skarb
              panstwa niy dostou siy we rynce Niymcow?

              Do niykerych nojlypszo geldanlaga to alkohol. Kaj dostaniysz za swoj
              gyld 45%? ;)))))

              Glückauf!
      • chrisraf Re: rico-chorzow 09.12.08, 13:17
        Ze handlem niewolnikami miyli przeca doswiadzcynie. Po wojniy
        handlowali tyz niymiyckimi fachowcami i robotnikami.

        Glückauf!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka