Dodaj do ulubionych

Polactwo w oczach Slonzakow?

04.10.06, 21:06
Czy my tysz tak widzimy Polaka jak Polak sam siebie?
Polacy gremialnie nie widza w sobie nic dobrego, o tym, ze polskie elity
zawiodly, tu juz wspomnialem, ale to nie wszystko, Polacy gremialnie
podpisuja sie pod tym, ze sa durniami, brudasami, zlodziejami i pijakami.
Co gorsze, nie wyciagaja z tego wniowskow, nie zastanawiaja sie jak to
zmienic.
Ich narodowe symbole i gromadne adorowanie Papieza-Polaka czy jakiegos tam
sportowca niemieckiej krwi zaszlo tak daleko, ze nikt nie czuje sie
odpowiedzialny za swoj kraj i swoich, - taka jest opinia swiatlych Polakow!
Co Slonzacy moga myslec o takim narodzie i czy godny jest on ich podziwu?
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 04.10.06, 21:08
      Acha, Somme, nisz to wyrzucisz, zastanow sie nad tym, bo to jest od
      Ziemkiewicza!
      • ballest Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 05.10.06, 22:16
        Ojciec nowoczesnej ekonomii Adam Smith zanaczyl, ze w Polsce, jak mu wiadomo,
        nie produkuje sie niczego oprocz najprostszych rzeczy, niezbednych do domowego
        uzytku.
        ;)
        My Slonzoki z Zachodu tysz to tak widzymy.
        Tu nie mou znaczynia, ze Polacy maja wiecej Studentow na 100 000 mieszkancow
        niz w jakimkolwiek innym kraju europejskim, nawet wiecej jak w Japonii!
        • ballest Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 06.10.06, 13:47
          Dzieki za przywrocenie watku!

          Polacy, stale krzywdzeni, zawsze wystrychneci na dudka, ostatnio z ich agresja
          na uboczu USA w Iraku.
          Czego sie Polacy od USA w zamian spodziewali ?
          bezwizowych odwiedzin ich kraju marzen, albo moze ropy za darmo, albo 100 000
          000 zlecen;) a co dostali?
          Wysmiani zostali przez ich wielkiego Pana, ze ich interwencje i tak amerykanski
          budzet sfinansowal.

          Jesli ktos jest regularnie w konia robiony i zawsze przez tych samych i w ten
          sam sposob, to musi sie sam zastanowic, czy czasem nie jest ostatnim idiota.

          Slonzak wejdzie do samolotu i za 7 godzin jest w Ameryce, a dlaczego bo ma
          niemiecki paszport, bez cisniecia sie komus do dupy!
          • soso3 Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 06.10.06, 14:33
            ale smędzisz...
            nudy, nudy, nudy ....
            • ballest Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 06.10.06, 20:28
              Dla Was nudy, bo z powodu mnostwa drzew lasu niewidzicie.
              Dla osoby co Waszym nieudolnosciom sie z boku przyglada, wszystko co skreslilem
              swieta prawda jest!
              Polska to chyba jedyne panstwo w Europie bez jakichkolwiek elit w sferze
              rzadzacej.
              • myha1 Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 06.10.06, 21:30
                balest, tłuczesz jak "potrzaskany", jedno i to samo....
                że też Ci się to jeszcze nie znudziło ;)
                • ballest Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 06.10.06, 21:53
                  Podaj gdzie sie powtorzylem, albo zaczynasz tez koniki strugac!
                  -----------------------------------------
                  Masz racja, Myha, Polska to naprawde bardzo bogaty kraj!
                  W polskim parlamencie zasiada 560 poslow i senatorow gynau tak samo jak w USA ;)
                  ;))))))))))))))))))'
                  W Chicago Rada Miejska liczy 8 osob, a ile osob liczy warszawska rada miejska?
                  (kiedys mial 700 radnych, slownie siedemset, na cos takiego moze sobie pozwolic
                  tylko najbogatsze panstwo Swiata!
                  Podobno po jakims heroicznym wysilku zmniejszono ilosc radnych w tym dumnym
                  miescie na 350 ale za to podwyzszono im diety, bo musza teraz wiecej pracowac!

                  W Niemczech mamy tez radnych, od 20-60 na miasto ponad 100 000 mieszkancow,
                  ale w wiekszosci pracuja spolecznie!Myha, ja nie robie jaj, to jest prawda, a
                  jesli uwazasz , ze to wszystko co pisze wiedzialas, to zaczne stawiac pytania a
                  ty zaczniesz odpowiadac?

                  Jak uwazasz o ile etatow rocznie wzrasta rzesza polskich urzednikow??????????
                  Czekam na odpowiedz pani Myhy!???


                  Tak wiec widzicie jak Polactwo widzi Slonzok!
                  • ballest Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 06.10.06, 23:15
                    Widzisz Myha, lepi nie mondruj, bo nie wszystko mozna w internecie znalezc!
                    napiszam ci:
                    Rocznie przybywa w Polsce kolo 30 000 tysiecy etatow dla urzednikow panstwowych!
                    To som przyrosty od samego szczytu, ministrow, wiceministrow (takiego
                    stanowiska nie ma np. w Niemczech) i sekretarzy stanu, jest w Polsce kolo 100!!!
                    To je ponad dwa razy wiecej jak w uchodzacej za najbardziej zbiurokratyzowany
                    kraj Europy Francji, ktora ma ale o wiele wiecej mieszkancow.
                    W Polsce kazda placowka PKO, kazda komorka bankowa, ma swojego dyrektora.
                    Zdziwilem sie jak bylem w Wroclawiu w nalezacej do naszego koncerny malutkiej
                    firmie, ma ona 1 dyrektora naczelnego i 5 dyrektorow, jeden od produkcji, drugi
                    od logistyki, od jakosci, techniczny i personalny.
                    SZAU, po prosty szal i dyrektomania, ktora musi prowadzic do zaglady kazdego
                    spoleczenstwa.
                    Oczywiscie wszyscy magistrowie i inzynierowie, nawet z dobra znajomoscia wiedzy
                    ogolnej, ale nie znaja procesow we wlasnej firmie, a to boli, bardzo boli!
                    Wstydzilem sie za nich.
                    Sa ale mistrzami delegowania!
                    Co jeszcze zauwazylem, nie potrafia sie przyznac do wlasnego bledu, zawsze
                    szukaja go u innych.
                    W Niemczech takim wlasnie zachowaniem sie pogardza.
                    Za to czlowieka co sie przyznaje do bledu, takiego sie powaza!
                    Ja, co choc w Polsce mieszkalem i Polakow zrozumiec nie potrafie, nie dziwie
                    sie jak ich Niemiec, Francuz, czy Anglik tez nie kapuje.
                  • somepoint210 Mylisz sie w kilku miejscach 07.10.06, 03:10
                    ballest napisał:

                    > W Chicago Rada Miejska liczy 8 osob, a ile osob liczy warszawska rada miejska?
                    > (kiedys mial 700 radnych, slownie siedemset, na cos takiego moze sobie
                    > pozwolic
                    > tylko najbogatsze panstwo Swiata!
                    > Podobno po jakims heroicznym wysilku zmniejszono ilosc radnych w tym dumnym
                    > miescie na 350 ale za to podwyzszono im diety, bo musza teraz wiecej pracowac!
                    > W Niemczech mamy tez radnych, od 20-60 na miasto ponad 100 000 mieszkancow,
                    > ale w wiekszosci pracuja spolecznie!

                    Warszawska Rada Miasta liczy 60 radnych, wiec juz naciagasz, Chicago City
                    Council zlozone jest z 50 'aldermen' wybieranych na 4 lata zgodnie z podzialem
                    Chicago na 50 tzw. 'city wards', kolejne naciaganie, by nie powiedziec zmyslanie.
                    • ballest Re: Mylisz sie w kilku miejscach 07.10.06, 09:36
                      Somme ja nie pisze tu, zeby robic jakas propagamde, tylko chce Wam uzmyslowic,
                      ze dla polskich elit jest Polska sklepem samoobslugowym bez kasy, oni nie chce
                      nic dobrego dla Polski, tylko dla siebie, dla polskich elit tylko kasa sie
                      liczy a te patriotyczne przyspiewki to nic innego krakanie wrony.

                      Teraz do radnych, Jest ich w Warszawie jak 350 juz Mokotow ma ich 28 (aktualnie
                      27), .

                      www.bip.warszawa.pl/informacja.asp?mn_id=442
                      Wedlug moich danych ma Chicago 77 bezirkow
                      • wiksadyba1 Re: Mylisz sie w kilku miejscach 07.10.06, 12:28
                        Ballest myli radę miasta jako całości z radami dzielnic.
                        www.bip.warszawa.pl/informacja.asp?mn_id=82
                        Dzielnice w Warszawie są z zasady bardzo duże, np. wymieniony Mokotów ma więcej
                        mieszkańców niż np. Gliwice i byłby pewnie jednym z 10 najważniejszych polskich
                        miast, gdyby go wydzielić.

                        Zawsze uważałem, że skomplikowany podział administracyjny Warszawy, non stop
                        zresztą zmieniany wskutek kombinowania władzy centralnej to szczyt biurokracji.
                        Dopóki na dowiedziałem się jak "racjonalnie" to wygląda w niektórych miastach
                        zachodnich. Np. region stołeczny Brukseli, prawie 2 razy mniejszy od Warszawy
                        (mniej więcej równo 1 mln, mieszkańców ) podzielony jest na Brukselę- Miasto (w
                        zasadzie tylko ścisłe centrum miasta - ok. 140 tys. mieszkańców) i 18
                        niezależnych dzielnic. W sumie 19. W W-wie przypada trochę ponad 100 tys.
                        mieszk. na dzielnicę (wynika zawyżony przez małe dzielnice podmiejskie, w
                        większości sztucznie włączone za Gierka), w Brukseli ok. 50 tys. Parlament
                        brukselski ma 89 członków. Sama rada Brukseli miasta - 49. Poszczególne z 18
                        dzielnic mają po 30-50 radnych każda.

                        :)))

                        • settembrini Re: Mylisz sie w kilku miejscach 07.10.06, 12:42
                          to porownaj nie do brukseli, ale do 5 krotnie wiekszego nowego jorku, gdzie
                          zdaje sie rada miejska liczy okolo 50 czlonkow :) a poszczegolne dzielnice sa
                          wieksze od calej warszawy.
                          • settembrini Re: Mylisz sie w kilku miejscach 07.10.06, 12:44
                            niezbyt dobrze sie wyrazilem, nie dzielnice ale czesci :)
                            • settembrini Re: Mylisz sie w kilku miejscach 07.10.06, 12:50
                              a tu miasto porownywalnej do warszawy wielkosci:
                              www.phila.gov/citycouncil/about.html
                              • wiksadyba1 Re: Mylisz sie w kilku miejscach 07.10.06, 13:35
                                No, ale ja nie twierdziłem, że polska administracja w miastach jest najbardziej
                                oszczędna na świecie, tylko przeczyłem ballestowi, który zdaje się twierdzić, że
                                jest rozdęta w stopniu niespotykanym na Zachodzie:)

                                A na marginesie miasta amerykańskie uchodzą często za rozwijające sie szybko
                                pomimo rządów lokalnych, a nie dzięki nim. Np. wlaśnie Philadelphia uchodzi za
                                jedno z najgorzej ostatnio prosperujących, w stosunku do potencjału, miast w USA.

                                Jak zresztą określić system zarządzania Nowym Jorkiem? Skrajny centralizm!:)
                                Ciekaw jestem, ile osób na tym forum domagałoby sie większej autonomii na
                                poziomie dzielnic:))
                                • settembrini Re: Mylisz sie w kilku miejscach 07.10.06, 13:59
                                  akurat na poziomie municypalnym jestem za scisla centralizacja, szczegolnie przy
                                  powszechnych wyborach prezydenta miasta.
        • wiksadyba1 Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 07.10.06, 13:58
          ballest napisał:

          > Ojciec nowoczesnej ekonomii Adam Smith zanaczyl, ze w Polsce, jak mu wiadomo,
          > nie produkuje sie niczego oprocz najprostszych rzeczy, niezbednych do domowego
          > uzytku.
          > ;)
          >W czasach Smitha nie tak znowu inaczej było w większości tego obszaru, który
          dziś nazywamy Niemcami:)
          • ballest Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 07.10.06, 16:00
            "W czasach Smitha nie tak znowu inaczej było w większości tego obszaru, któ
            > ry dziś nazywamy Niemcami:)"

            Zalozmy ze racje masz, to zobacz jak sie Niemcy od tego czasu rozwinely a jaka
            droga poszla Polska!
            Polacy do dzis nie maja ani jednego przemyslowego produktu, ktory
            jest "mauowiela" konkurencyjny na rynku swiatowam, a Niemcy maja takich
            produktow tysiace, jak nie miliony!

            Dla mnie Polska to nic innego jak pastwisko a polskie elity to nie pastuchy
            tylko barany!

            Nie ma bardziej zacofanego przemyslowo kraju w Europie srodkowopolnocnej jak
            Polska.Polska jest tylko manufaktura wielkiego kapitalu, gdzie wykorzystuje sie
            polski proletariat i jego brygadierow, czytaj polska inteligencja do podwojenia
            zysku.
            Pytaniem jest, dlaczego tak sie stalo?
            Przeciez to Polacy posiadaja najwiecej studentow na 100 000 mieszkancow!
            - ja wiem dlaczego!
            - po prostu nie udalo sie nikomu Polactwa wyplewic ( a one jest gorsze
            od "perzu") a te jest dziedziczone z pokolenia na pokolenie.

            Przypomne, ze niemiecki radny spelnia swoja funkcje spolecznie
            • wiksadyba1 Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 07.10.06, 21:59
              Załóżmy, że post ballesta "wymaga" odpowiedzi:

              1. Gwoli ścisłości - kiedy Niemcy wypracowały podstawy do rozwoju, które później
              zaprocentowały, Polski jako państwa nie było na mapie.
              2. W tej chwili siły gospodarczej państwa nie mierzy się już głównie ilością
              przemysłowych produktów konkurencyjnych na światowych rynkach.
              3. Historia kilkuset lat Polski i Niemiec w paru zdaniach:): Polska ma tak
              wysoki wskaźnik studentów od jakichś 10 lat. Wcześniej studiował tylko ten, kto
              miał jakieś predyspozycje: skończywszy w PRL dobre technikum, a nawet zawodówkę
              można było się lepiej ustawić niż po studiach. Zobaczymy, czym to zaprocentuje.
              Tu nawet zgodziłbym się, ze tego nie trzeba przeceniać. Ilość nie przechodzi
              zawsze w jakość. Wyroiło się mnóstwo kiepskich szkół prywatnych, uczelnie
              państwowe przyjmują za duzo studentów w trybie wieczorowym (płatnym) bo na tym
              zarabiają.
              Wcześniej Polska wyróżniała się, jeżeli chodzi o dużą ilość ale chłopów:) (do
              dziś też zresztą jeszcze się wyróżnia w jakimś stopniu). Ziemie niemieckie były
              lepiej zurbanizowane. Z tego wzięła się dysproporcja w rozwoju, np. przed
              wojną. System komunistyczny nie dał odpowiedniej szansy tej dysproporcji
              nadrobić. I to tyle.
              • ballest Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 07.10.06, 23:24
                Wiksydyba, kiedys Polska byla silnym panstwem a Niemcy slabe, zuozone ze setki
                malych panstewek, ktore wprawdzie mialy przewaznie austriackiego cesarza, ale
                ktory wlasciwie nic do gadania nie mial, tylko jako cysorz "figurowou".
                To wlasnie na ziemiach dzisiejszej Polski odnowilo sie panstwo niemieckie, to
                tu powstaly Prusy, moze przez przypadek, ale jednak powstaly, a tak wlasciwie
                to Prusy Polska stworzyla a one stworzyly Niemcy, choc bez Austrii ale
                wystarczajaco mocne.

                "> 2. W tej chwili siły gospodarczej państwa nie mierzy się już głównie ilością
                > przemysłowych produktów konkurencyjnych na światowych rynkach."

                a czym, zalozmy, ze eksportem, to wtedy Niemcy od lat USA wyprzedzaja, bo USA z
                ich orzeszkami ziemnymi, ryzem, czy innymi produktami rolnymi nie moga wyrownyc
                bilansu importujac wysokotechniczne wyroby z Japonii i Niemiec.
                USA to dla mnie bogata zydowska wioska z laboratoriami w ktorych pracuja
                najlepsi naukowcy Swiata, ale z zacofanym przemyslem i wyrobami bez jakosci.
                -------
                O poziomie polskich uczelni nie bedziemy pisac, jak Lechu Kaczynski jest
                profesorem i doktorem, tego wrazam do kabzy w kazdym temacie a jou jak Braid
                pisze nawet podstawowki nie mom!

                ------------

                Nie zwalajmy na komunizm, bo Czechy i Wegry, czy Estonie tez go miala
                • wiksadyba1 Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 08.10.06, 12:41
                  ballest napisał:

                  > Wiksydyba, kiedys Polska byla silnym panstwem a Niemcy slabe,

                  Dawna Polska=kolos na glinianych nogach. Totalnie zmarnowany, fatalny XVII wiek.
                  Długofalowe skutki na setki lat.

                  > "> 2. W tej chwili siły gospodarczej państwa nie mierzy się już głównie ilo
                  > ścią
                  > > przemysłowych produktów konkurencyjnych na światowych rynkach."
                  >
                  > a czym, zalozmy, ze eksportem, to wtedy Niemcy od lat USA wyprzedzaja, bo USA z
                  >
                  > ich orzeszkami ziemnymi, ryzem, czy innymi produktami rolnymi nie moga wyrownyc
                  >
                  > bilansu importujac wysokotechniczne wyroby z Japonii i Niemiec.
                  > USA to dla mnie bogata zydowska wioska z laboratoriami w ktorych pracuja
                  > najlepsi naukowcy Swiata, ale z zacofanym przemyslem i wyrobami bez jakosci.

                  No i mimo tego zacofanego przemysłu 1-sza gospodarka świata:) Polecam pojęcie
                  produktu krajowego brutto. Przemysł i eksport są tam jednymi ze składników.
                  Polecam też zastanowić się nad pytaniem, dlaczego kraje, które w latach 70-tych
                  zwinęły ciężki przemysł (USA, UK) lepiej sobie radzą gospodarczo od państw
                  bazujących przez lata na nowoczesnym przemyśle (BRD, Japonia).

                  > -------
                  > O poziomie polskich uczelni nie bedziemy pisac, jak Lechu Kaczynski jest
                  > profesorem i doktorem, tego wrazam do kabzy w kazdym temacie a jou jak Braid
                  > pisze nawet podstawowki nie mom!

                  Lech Kaczyński zrobił habilitację za komuny, z prawa pracy:) Sprawdzałeś go z
                  wiedzy nt. prawa pracy w PRL:)? Bo chyba sam do niej nigdy nie nawiązywał. Kto
                  wie, może akurat w tej jednej działce nie był taki cienki:)
                  >
                  > ------------
                  >
                  > Nie zwalajmy na komunizm, bo Czechy i Wegry, czy Estonie tez go miala

                  I tak samo straciły, a nawet bardziej. Co ciekawe, w ciągu ostatnich kilkunastu
                  lat Polska miała większy wzrost gospodarczy niż Czechy i Węgry. Czechy to
                  największa ofiara komunizmu. Teraz świętują, że dogonili gospodarczo Portugalię
                  (dzięki recesji w Port.). A gdzie były Czechy przed wojną, a gdzie Portugalia:))
                  W Polsce raczej bym mówił o niewykorzystaniu szans, bo Polska przedwojenna, w
                  odróżnieniu od Czech, na tle powiedzmy Wielkiej Brytanii czy większości Niemiec
                  była zacofana. Ale Hiszpania była wtedy na nie większym, a moim zdaniem na
                  niższym poziomie cywilizacyjnym od Polski. A gdzie jest teraz:)? Nawet Grecja po
                  45 latach komunizmu w Polsce stała sie dużo bogatszym krajem:)
                  STOSUNKOWO (podkreślenie:) najmniej gospodarczo straciły na komunie Węgry,
                  gdzie panowała STOSUNKOWO:) najbardziej rozsądna polityka ekonomiczna.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  • ballest Re: Polactwo w oczach Slonzakow? 08.10.06, 12:51
                    USA nosza swoj dobrobyt na barkach innych, co roku maja ogromy deficyt w
                    bilansie eksport-import a ze jeszcze nie splajtowaly zawdzieczaja tylko
                    faktowi, ze Dollar jest wiodaca waluta swiata i jest przez wszystkie
                    kraje "bunkerowana" a USA sobuie nowe dollarki produkuje.
                    Jak by wszystkie swiata rzucily na raz swoje zasoby dollarowe na rynek, to USA
                    jest plajty i mamy znowu kryzys swiatowy lat 20, - 19 wieku.
                    Tego sie ale wszyscy boja.
                    Wierz mi poprzez polityke USA kiedys dojdzie do najwiekszego swiatowego
                    kryzysu, bo oni na kredyt zyja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka