Dodaj do ulubionych

Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków?

IP: *.olsztyn.mm.pl 08.08.08, 09:42
A jednak potwierdza się stara prawda o plotkach:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=83074227
Obserwuj wątek
    • Gość: fibulka Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? IP: *.cust.tele2.pl 08.08.08, 09:50
      Oczywiscie że ratusz chce wyłącznie pokornego urzędnika a nie kogoś
      profesjonalnie przygotowanego i do tego z niezależnym zdaniem. Kompromituje
      się ten prezydent oceniając niektore decyzje MKZ jako zbyt ortodoksyjne.
      Ciekawe skąd się zna na konserwatorskich zasadach i regułach w zakresie
      ochrony dziedzictwa? Pogratulować arbitralności i kompetencji.
      Opisany proces przebiega w wielu miastach, gdzie lokalne władze w okresie
      wzmożonych nacisków inwestorskich niechętnie patrzą na obrońców zabytków -
      zwłaszcza jeśli to ratuszowi urzędnicy.
      A tak gwoli ścisłości - to nie MKZ wydał opinie negatywną w sprawie parkingu,
      tylko rada konserwatorów przy WKZ.
    • robac Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? 08.08.08, 10:28
      Pan Głażewski i jego poplecznicy konsekwentnie realizują strategię sprzedania miasta developerom.

      Ostatnio widziałem w gazecie ogłoszenie, które brzmiało mniej więcej tak:

      "Urząd Miasta Olsztyn poszukuje kandydata na stanowisko drugiego zastępcy prezydenta miasta"

      Wnioskuję z tego, że obecnej ekipie absolutnie nie zależy na szybkim wydaniu wyroku w sprawie Małkowskiego, który swoją drogą, gdyby dobro swojego miasta stawiał na pierwszym miejscu, to faktycznie zrezygnowałby z urzędu, niezależnie od tego czy jest winny czy nie.

      Tak czy siak obecna ekipa robi sobie co chce i jeszcze pewnie liczy, że niektórymi zagraniami zyska sobie wyborców. Z żalem muszę jednak stwierdzić, że nikt lepiej od nich się nie prezentuje, bo politycy PiS ze swoim pieniactwem i śmiesznymi akcjami skierowanymi do społeczeństwa nie przekonają raczej ludności Olsztyna, która - ku memu miłemu zaskoczeniu - ma dość sporo oleju w głowie.

      Najlepiej moim zdaniem byłoby, gdyby Olsztyn był wolnym miastem, a rada miasta byłaby powoływana na drodze przetargu. Radni i tak załatwiają swoje interesy, więc może lepiej by było, gdyby wszystko było jawne. Najpierw specjalna komisja ustaliła by ramowy program działań dla przyszłej rady miasta, a kandydaci określiliby czego chcą w zamian. Miastem powinna zarządzać profesjonalna firma, a nie banda kolesi.

      Wiem wiem, to co piszę to mrzonki, ale może warto to chociaż przemyśleć.
      • Gość: ;) Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 11:54
        Tak to jest, gdy się miasto traktuje jak krowę. Najpierw się doi
        ileś tam lat, potem można zarżnąć. Obornik też da się wykorzystać.
        Do swoich celów.
        • Gość: zrozumiałe Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 13:30
          - absolwenci rolnego coś o tym wiedzą!
          • Gość: mk Re: Ratusz by chciał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 16:09
            by w tym mieście niczego nie było, tak jak Kononowicz :))
    • Gość: YO Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 10:34
      Dużo słusznych uwag i spostrzeżeń. Niektóre "jedynie słuszne:
      "Pani dyrektor [...] w niektórych sprawach jest zbyt ortodoksyjna -
      dodaje Głażewski." W jakich to - Panie Prezydencie: w sprawie
      zabytkowego tartaku Raphaelsohnów, którego pracownicy MKZ "nie
      widzieli" - choć stoi pod oknami ich biura - bo taka była wola
      Czesława Jerzego M. i Pańska, Panie Prezydencie Głażewski? Czy może
      w sprawie skandalicznej przebudowy biurowca z lat 30. przy ul.
      Knosały - przy wjeździe tegoż biura? A może była zbyt ortodoksyjna,
      bo sprzeciwiła się waszym planom wyburzenia dworu w Tracku i miała
      inne zdanie o projektowanym przez ratusz parkingu przy
      Nowowiejskiego?
      Szukacie marionetki?

      • Gość: ;) Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 11:13
        Wygląda na to, że ktoś się zaczął stawiać i przestał być potrzebny.
    • Gość: zmk Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? IP: *.olsztyn.mm.pl 08.08.08, 11:04
      Ciekawe czy w tej sprawie ("konkursu" prawie jak teatru jednego aktora)
      doczekamy sie oficjalnych stanowisk stowarzyszen i instytucji (np. izby)
      srodowisk ze wspomne architektow, konserwatorow i historykow. Jak do tej pory to
      slychac pojedyncze glosy.
    • Gość: będzie Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 12:33
      swój człowiek, dyspozycyjny. Chodzi o usługi budowlane.
    • Gość: najlepiej Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 12:48
      na to stanowisko wybrać Głąbżewskiego - zna się na wszystkim
      najlepiej, no moze ewentualnie zagrozić mu Jamciołkowki superb
      olsztyńskiej PO
    • Gość: 333*** Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 13:30
      jeż mówi o ortodoksyjności Pani Konserwator. POwinineś Bałwanie
      docenić wiedzę tej Pani. Jest to jedna z niewielu, które powinieneś
      trzymać w ratuszu, ale tobie to nie pasuje, bo madrzejsz od ciebie i
      na dodatek ma własne zdanie. jeżyk przecież tego nie lubi, zreszta
      jak kazdy CIENIAS z kompleksami. W tym jesteś bardzo podobny do
      CESIA i mam nadzieję, ze skończysz podobnie
    • Gość: koel Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 13:35
      zabrakło jednego pytania w tym artykule: kto decyduje (PERSONALNIE) o treści
      rozpisywanych konkursów. Dziennikarz tego nie wie? Nie wie kogo zapytać? To się
      aż narzucało, żeby to napisać, z podaniem imienia i nazwiska, a potem próbować o
      tej osoby uzyskać odpowiedź, dlaczego stawia takie architektoniczne wymagania...
      Niech będzie czarno na białym. POdpisuje to prezydent? (Głażewski)? To NAPISAC
      TO WYRAźNIE, anie jakieś domysły czy rozmywanie odpowiedzialności
    • Gość: * Re: Ratusz powinien pójść do szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 13:39
      Na dzień dzisiejszy nie wiele potrafi zrobić poza osiąganiem klęsk własnych
      fantazji będących wynikiem przekonania o własnej doskonałości ;(
    • Gość: zmk ...chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.olsztyn.mm.pl 08.08.08, 14:02
      Polecam rowniez biskupiecki watek konserwatorski aczkolwiek on bezposrednio
      dotyczy decyzji WuKaZeta ale mocno wpisuje sie w dyskusje nad ochrona zabytkow
      (autentykow!):
      gazetaolsztynska.wm.pl/Biskupiec:-Odkryli-fragmenty-budynkow-sprzed-kilkuset-lat,51716
    • Gość: xyz Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? IP: *.ols.vectranet.pl 08.08.08, 15:03
      Myślę, że dobrze sie stanie, gdy konserwatorem zostanie osoba, która rozumie na
      równi potrzebę ochrony zabytków (a nie ruder niewielkiej wartości ) oraz
      potrzebę rozwoju i inwestowania w obszarze centrum miasta. Dotychczas pani
      konserwator skłaniała sie do blokowania decyzji inwestycyjnych i ochrony
      wątpliwej wartości ruder.
      • Gość: zmk Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.olsztyn.mm.pl 08.08.08, 15:27
        wypowiedz zbyt enigmatyczna, poprosze o przyklady, niech sie stana jasne dla
        wszystkich
      • Gość: miłośnik jeży Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 16:15
        Tomciu, to Ty?
        • oberpolicmajster Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków 12.08.08, 06:23
          Zoofilia jest karalna, miłośniku jeży.
      • Gość: Malutki Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.ols.vectranet.pl 08.08.08, 21:07
        A może,Kolego,poczytałbyś ustawę o konserwacji zabytków a nie pisał
        dyrdymał o ruderach.Podtrzymując Twoje rozumowanie,sięgając "nieco"
        wstecz w Warszawie po wojnie nie należało odbudowywać np.Starego
        Miasta??? Twoje rozumowanie jest co najmniej dziwne i "zgodne" z
        działaniami włodarzy miasta /np.los kamieniczki na ul.Mochanckiego
        czy też kamienicy na końcu ul.Orkana/.Przykładów podobnych jest w
        Olsztynie b.dużo...
      • edico Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków 08.08.08, 22:23
        Wybacz, ale niech jeden pacan z drugim poświęci sobie urlop i zobaczy, w jaki
        sposób zagospodarowuje się zabytki gdzie indziej z korzyścią zarówno dla
        przeszłości i spełnianych funkcji na dzień dzisiejszy.
    • edico To konserwator zabytków ma być jeszcze 08.08.08, 15:29
      architektem?

      A może jeszcze powinien umieć kozy doić i skakać na banjo, a także na każde
      zawołanie znosić jaja? ;o))

      Toruńska uczelnia w tym zakresie odnosi sukcesy światowe, ale jak z tego wynika
      - z poziomu ratusza tego nie widać.
      • Gość: ;) Re: To konserwator zabytków ma być jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 16:16
        Najlepiej, żeby był po rolnym. Jak jego szef.
        • Gość: :( Re: To konserwator zabytków ma być jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 16:27
          Wtedy dopiro zaorają!
      • Gość: Sroka Re: To konserwator zabytków ma być jeszcze IP: *.ols.vectranet.pl 10.08.08, 10:06
        Każda sroczka swój ogonek chwali.
    • Gość: gościu warunki wymyśliła nowa miotła IP: *.ols.vectranet.pl 08.08.08, 16:44
      co siedzi za weneckim lustrem, przy ratuszowych schodach. Nie ma nic do roboty,
      tylko obserwowanie wchodzących i wychodzących z ratusza . Jeż ślepo jej wierzy
      ,a ta robi co chce.A chce się pozbyć Ani .
      • Gość: Qwe Re: warunki wymyśliła nowa miotła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 18:24
        Jest widać jakaś prawidłowość, że wdrapującym się na ratuszowy tron przestaje
        rządzić jego "większa głowa", a zaczyna "mniejsza".
        Ceśka już ta "mniejsza głowa" zgubiła.
    • Gość: weganin11 Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? IP: *.olsztyn.mm.pl 08.08.08, 18:17
      Widać że Olsztynianie zmuszeni zostaną do przywrócenia publicznej kary
      chłosty. Inaczej pasibrzuchy będą rozdrapywać miasto jak folwark.
      • Gość: olsztyniaczek Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 20:47
        Powoli się wyjaśnia. Nieco wyjaśnień daje artykuł w przemiłej gazetce "Nasz
        Olsztyniak" trzymającej zawsze "stronę rządową":
        gonline.wm.pl/n/NAOL_03.PDF
        Według Głażewskiego "Olsztyn ma za dużo zabytków" - co należy odczytać: "nie
        wiem co z tym fantem zrobić, nie mam pomysłów, kwalifikacji, nie znam się na
        tym, nie potrafię zarządzać miastem, które posiada zabytki"
        Wyobrażacie sobie co to by było, gdyby Tomasz G. był prezydentem Krakowa?
        • Gość: gościu Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.ols.vectranet.pl 08.08.08, 21:16
          " mieście nic się nie marnuje -powiedział Tomasz Głażewski.Nic więcej na ten
          temat nie powiem " Wypowiedż godna następcy zboka ,wszak to właśnie zbok go
          namaścił.Ten człowiek w ogóle nie ma nic do powiedzenia.Jednak wolę cześka
          przynajmniej potrafił podejmować decyzje.
          • Gość: ... Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 21:28
            Ten to ci nawet z gó... bicz ukręci!
            • Gość: Fred Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 21:41
              Ano gó.. i bicz to atrybuty niektórych.
        • Gość: j.sz Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 21:12
          DZIĘKI BOGU, ZE TAKIEJ SYTUACJI NAWET WYOBRAZIĆ SOBIE NIE MOŻNA...
          Swoją drogą obiecałem coś Tomaszkowi na poczatku jego
          wiceprezydenckiej kariery w obecności całego klubu radnych PO. Czas
          na realizację - chłop powinien robić to co umie najlepiej
          • oberpolicmajster Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków 12.08.08, 06:25
            Panie Szostek (o ile to pan). Przybliż nam, co obiecałeś.
    • Gość: Znak Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? IP: *.ols.vectranet.pl 08.08.08, 22:54
      Na takie stanowiska powinny być konkursy. Od kiedy to na stanowisko
      MKZ lub WKZ mogą być brani pod uwagę absolwencci jedynie słusznego
      kierumku na UMK w Toruniu jak sugerują tu niektórzy? Czyżby była to
      wylęgarnia odpowiednio ukształtowanych urzędników? To też byłoby
      chore. Warunki konkursu muszą być prawidłowo określone, o takie
      stanowisko mogłaby się ubiegać osoba po ukończeniu studiów wyższych
      najlepiej w zakresie dziedzin związanych z zabytkami, w tym także po
      architekturze. Takie stanowiska powinny być jednak niezależne od
      władz lokalnych, bo jak widać nie tylko w Olsztynie ochrona zabytków
      i innych wartościowych obiektów (nieco młodszych) i znalezienie dla
      nich nowych funkcji sprowadza się do walki o przetrwanie albo na
      stołku kosztem obiektu, albo obiektu kosztem przenajróżniejszych
      potyczek, bo bitw raczej nie widać. Dziwaczne są funkcje takie jak
      pełniący obowiązki dyrektora - ni pies ni wydra.
      • edico Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków 08.08.08, 23:26
        Gość portalu: Znak napisał(a):

        > Warunki konkursu muszą być prawidłowo określone, o takie
        > stanowisko mogłaby się ubiegać osoba po ukończeniu studiów wyższych
        > najlepiej w zakresie dziedzin związanych z zabytkami, w tym także
        > po architekturze.

        Licencjat, to też przecież studia :))

        Pomijając żart, powracasz do treści mego postu powyżej. Czy znasz taką uczelnię,
        która by uczyła jednocześnie mistrzostwa kowalskiego w połączeniu z mistrzostwem
        w cukiernictwie? :))

        Ktoś już wspomniał w tym wątku o takim jednym mistrzu na wszystkich zagonach.
        • Gość: zmk wymagania na MKZ inne niz na WKZ? IP: *.olsztyn.mm.pl 12.08.08, 02:09
          "o takie stanowisko mogłaby się ubiegać osoba po ukończeniu studiów wyższych
          najlepiej w zakresie dziedzin związanych z zabytkami" - to prawie doslowny cyt.
          z ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami z zakresu wymagan wobec
          kandydata na WKZ, wiec dlaczego tu w Olsztynie w przypadku kandydata na MKZ ma
          byc inaczej?
      • Gość: gosc Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.cust.tele2.pl 09.08.08, 15:56
        Konserwatorami bywają absolwenci znanego kierunku UMK, ale też architekci,
        historycy sztuki, archeolodzy a nawet absolwenci kierunków kompletnie ze sztuką,
        architekturą etc. nie związanych. Ważne, żeby mięli rozeznanie w problematyce
        ochrony zabytków i znali swój teren, no i potrafili stworzyć odpowiedni
        interdyscyplinarny zespół współpracowników. Kompletnie im są niepotrzebne
        uprawnienia, które są warunkiem w olsztyńskim konkursie, bo nie muszą wydawać
        opinii uzależnionych od posiadania takich papierów. Pozostaje jednocześnie
        faktem, ze po toruńskim konserwatorstwie ci którzy się starają i uczą, uzyskują
        najwszechstronniejsze wykształcenie w dziedzinie zabytkoznawstwa i
        konserwatorstwa. Architekci zajmują się tą problematyka w ramach jednego, góra
        dwóch projektów w trakcie całych studiów i to przez jeden czasem dwa semestry.
        To zdecydowanie za mało - pewnych zagadnień jak np znajomości historycznych
        technik budowlanych czy badań architektonicznych niemal w ogóle nie poznają.
        Mało kto teraz nabywa takich umiejętności później, bo mało jest firm
        konserwatorskich a PKZ-y upadły.
        Dlatego nie deprecjonowała bym umiejętności absolwentów konserwatorstwa.
        A to wszystko nie zmienia faktu, ze władzy fachowość, wiedza i kompetencje
        zwykle nie obchodzą i potrzebują wyłącznie małego, uległego urzędnika, co nie
        będzie bruździł. W wielu przypadkach w Polsce podobnie wygląda sprawa z
        kierownikami wydziałów arch i urb. Nawet sie ich celowo nie nazywa Architektami
        Miejskimi, zeby im sie w głowach nie przewróciło. Samodzielność też mają znikomą
        a ich zastępcami są czasem właśnie konserwatorzy miejscy, postawieni szczebelek
        niżej. Dlatego tak ważna rzeczą jest samodzielność konserwatorów wojewódzkich. W
        nich zwykle ostatnia szansa.
        • Gość: olsztyniak Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 21:46
          "...najważniejsza jest tkanka zabytkowa i jej ochrona - mówi Jacek Strużyński,
          architekt specjalizujący się w pracach w obiektach zabytkowych." - i ma
          całkowitą rację. Jeśli nawet odpowiedni urzędnicy nie zawsze tę podstawową
          zasadę rozumieją, to jak wymagać zrozumienia od osób pełniących obowiązki
          prezydenta Olsztyna?
          Specjalizacja wykształcenia to rzecz drugoplanowa, ważne by konserwator rozumiał
          swoją ROLĘ WOBEC SPOŁECZEŃSTWA i WARTOŚCI, KTÓRE MA OCHRANIAĆ. Ten ktoś, nawet
          jeśli jest pracownikiem ratusza, powinien pracować nie dla prezydenta, czy
          jakiejś grupy interesów (np. deweloperów), tylko całej społeczności lokalnej. I
          z tego powinien być surowo rozliczany. Najlepiej przez kogoś spoza ratusza. Jak
          trzeba powinien mieć odwagę nasłać prokuratora także na swojego szefa
          niszczącego zabytki.
          • edico Re: Drugoplanowość rzcania tematów dla plebsu 10.08.08, 00:22
            Gość portalu: olsztyniak napisał(a):

            > ... Ten ktoś, nawet jeśli jest pracownikiem ratusza, powinien
            > pracować nie dla prezydenta, czy jakiejś grupy interesów (np.
            > deweloperów), tylko całej społeczności lokalnej.

            I na tym właśnie polega różnica między dawnym pracownikiem administracji
            państwowej a obecnym.
            Za dawnych czasów zwolnić pracownika z 10-letnim stażem można było dopiero po
            trzykrotnej negatywnej ocenie jego pracy, które odbywały się z mocy prawa raz do
            roku. Na dzień dzisiejszy byle lekkoduch z tzw. awansu wyborczego wymienia sobie
            pracowników jak rękawiczki na targowisku u przekupki bez żadnych ograniczeń.

            Rzucam pytanie, czy aktualny pracownik administracji państwowej będzie wychylał
            się w imię racji prawa nie poddając się aktualnym zachciankom przypadkowego
            pracodawcy pochodzącego z jedynie słusznych zwycięskich partyjnych wyborów,
            skoro został pozbawiony ochrony prawnej i jest zdany na łaskę coraz to nowego
            pryncypała?

            Krytykuję obecną administrację Urzędu Miasta stosownie do wyników jej pracy i
            zasług widocznych na co dzień. Ale czy głównej zasługi w tym wielkim dziele nie
            ponosi czasem aktualny system prawny sprawiony przez reformatołów takich samych,
            jak współcześnie panujące nam wszechdoskonałe "elity"?

            Dla nie wtajemniczonych - dla czego wydatki budżetowe rozlicza się globalnie a
            nie w układzie bardziej przyjaznym dla zrozumienia dla przeciętnego śmiertelnika?
            Jest stare powiedzenie - w budżecie są działy i przedziały po to, by gały nie
            wiedziały, gdzie się pieniądze podziały. Jeżeli ktoś zdaje sobie sprawę, co
            można sfinansować w wydatkach np. w dziale kultura, o reszcie niech zaśpiewają
            skowronki. Radni mający takie same pojęcie o niuansach budżetu ja o teorii
            czarnych dziur co rocznie z aplauzem ten cyrk akceptują.

            Wybierajcie nadal takich samych kartkowych radnych bez własnych refleksji,
            jestem w stanie postawić nie jeden koniak, że nic w tym zakresie się nie zmieni.
            Kontrolę budżetu wykonywaną przez RIO można włożyć między bajeczki pojęcia
            kontroli. Pomijam już zaakceptowane przez RIO wydatki budżetowe miasta, bo w
            końcu - zgodnie z prawem - nawet jeżeli Rada zatwierdzi bardzo wątpliwe wydatki
            budżetowe nie naruszające zasad gospodarki budżetowej, nie wiele w tym zakresie
            może zrobić.
            Pomijam już fakt, że swego czasu wpadła mi sprawa ewidentnego przekrętu prawnego
            skierowanego do księgowych jednostek budżetowych aprobowaną przez tę firmę. W
            sposób koleżeński postanowiłem wyjaśnić tę sprawę grożącą wręcz niesamowitymi
            sankcjami dla wykonawców dyspozycji. Wszystko odbywało się na drodze lega
            artis., dopóki zupełnie przypadkowo nie wtrąciła się szefowa RIO. Notabene
            30-letnia atrakcyjnie wyglądająca dziewczyna. Nie dość, że autorytatywnie
            zablokowała jakiekolwiek dalsze wyjaśnienia oczywistej paranoi postępowania tego
            urzędu, to w sposób bezczelny chciała mi udowodnić, kto tu jest na urzędzie.
            Mimo wszystko, sprawa selektywnego postępowania RIO w "nakazanych" reakcjach
            została w dalszym postępowaniu UMORZONA ze względu na brak szans w dalszym
            postępowaniu cywilno-prawnym.
            Nie chcę już wspominać o tym, że były to reakcje urzędowe nie bez udziału
            pierwszego dołka, w którym znalazł się Małkowski

            Temat, który poruszyłeś, nie sięga nawet pierwszego dna. I nawet nie o to
            chodzi, że Małkowski dzięki spamowi(bo jak to inaczej można nazwać) został
            prezydentem tego miasta. Ale mam już serdecznie dość wiecznie błądzących tuzów
            tego miasta, którzy swój awans zawdzięczają układom środowiskowym. Nie wyłączam
            z tego również pierwszego prezydenta tego miasta w tym nowym układzie
            zawdzięczającemu swój sukces kościołowi, któremu w lansowaniu jego osoby wcale
            nie przeszkadzało to, że wcześniej przed przybyciem do Olsztyna był (powiedzmy)
            co najmniej działaczem KW PZPR w Łodzi. Sadzę, że dla olsztyńskich decydentów w
            IPN akta stoją nadal otworem. Czy można zadać pytanie, od którego to okresu
            bielmo na oczach jest istotą działania tego oddziału?

            Divide et impera - jak mawiali przecież znani starożytni Rosjanie :))

            Pozdrawiam
          • edico Re: Drugoplanowość rzcania tematów dla plebsu 10.08.08, 00:55
            Gość portalu: olsztyniak napisał(a):

            > ... Ten ktoś, nawet jeśli jest pracownikiem ratusza, powinien
            > pracować nie dla prezydenta, czy jakiejś grupy interesów (np.
            > deweloperów), tylko całej społeczności lokalnej.

            I na tym właśnie polega różnica między dawnym pracownikiem administracji
            państwowej a obecnym.
            Za dawnych moich czasów zwolnić pracownika z 10-letnim stażem można było dopiero
            po trzykrotnej negatywnej ocenie jego pracy, które odbywały się z mocy prawa raz
            do roku.
            Za pewne doczekam sie za chwilę nie małych epitetów w miejsce argumentów w
            dyskusji na zasadach zacięcia balsaminki.

            Jestem zbyt starym olsztniakiem, by byle progresja imigracyjna do tego miasta
            mogła zmienić mój pogląd na tego rodzaju lekkodusdzne zjawiska własnych ambicji.

            Na dzień dzisiejszy - dzięki pewnym zjawiskom - byle lekkoduch z tzw. awansu
            wyborczego wymienia sobie pracowników jak rękawiczki na targowisku u przekupki
            bez żadnych ograniczeń.

            W tym miejscu składam ukłony dla towarzystwa z 7-ki, którą łączy znacznie coś
            więcej oprócz Jez. Dlugiego.

            Ale pomijając te kwestie, rzucam pytanie, czy aktualnie negatywnie oceniany
            pracownik administracji państwowej będzie wychylał
            się w imię racji prawa nie poddając się aktualnym zachciankom zupełnie
            przypadkowego tzw. pracodawcy pochodzącego z jedynie słusznych zwycięskich
            partyjnie wyborów, skoro został pozbawiony ochrony prawnej i jest zdany na łaskę
            coraz to nowego
            pryncypała nawiedzonego kolejnymi wizjami i uwarunkowaniami?

            Krytykuję obecną administrację Urzędu Miasta stosownie do wyników jej pracy i
            zasług widocznych na co dzień. Ale czy głównej zasługi w tym wielkim dziele nie
            ponosi czasem aktualny system prawny sprawiony przez reformatołów takich samych,
            jak współcześnie panujące nam wszechdoskonałe "elity"?

            Dla nie wtajemniczonych - dla czego wydatki budżetowe rozlicza się globalnie a
            nie w układzie bardziej przyjaznym dla zrozumienia dla przeciętnego śmiertelnika?
            Jest stare powiedzenie - w budżecie są działy i przedziały po to, by gały nie
            wiedziały, gdzie się pieniądze podziały. Jeżeli ktoś zdaje sobie sprawę, co
            można sfinansować w wydatkach np. w dziale kultura, o reszcie niech zaśpiewają
            skowronki.
            Radni mający takie same pojęcie o niuansach budżetu jak o teorii
            czarnych dziur co rocznie z aplauzem ten cyrk akceptowali i akeptują.

            Wybierajcie nadal takich samych kartkowych zasadach radnych bez własnych
            refleksji. Jestem w stanie postawić wcale nie jeden koniak, że nic w tym
            zakresie się nie zmieni.
            Kontrolę budżetu wykonywaną przez RIO można włożyć między bajeczki i pojęcia dla
            ubogich w możliwości konfrontacji rzeczywistości z ezoteryką żywotności palm.
            Pomijam już zaakceptowane przez RIO wydatki budżetowe miasta, bo w końcu -
            zresztą zgodnie zobowiązującym prawem - nawet jeżeli Rada zatwierdzi bardzo
            wątpliwe wydatki
            budżetowe nie naruszające zasad gospodarki budżetowej, nie wiele w tym zakresie
            może zrobić.

            Wał jest wałem i tyle.

            Pomijam już fakt, że swego czasu wpadła mi sprawa ewidentnego przekrętu prawnego
            skierowanego do księgowych jednostek budżetowych aprobowaną przez tę firmę. W
            sposób koleżeński postanowiłem wyjaśnić tę sprawę grożącą wręcz niesamowitymi
            sankcjami dla wykonawców dyspozycji. Wszystko odbywało się na drodze lega
            artis., dopóki zupełnie przypadkowo nie wtrąciła się szefowa RIO. Notabene
            30-letnia atrakcyjnie wyglądająca dziewczyna. Nie dość, że autorytatywnie
            zablokowała jakiekolwiek dalsze wyjaśnienia oczywistej paranoi postępowania tego
            urzędu, to w sposób bezczelny chciała mi ze wszech miar udowodnić, kto tu jest
            na urzędzie.
            Mimo wszystko, sprawa selektywnego postępowania RIO w "nakazanych" reakcjach
            została w dalszym postępowaniu UMORZONA ze względu na brak szans w dalszym
            postępowaniu cywilno-prawnym.
            Nie chcę już wspominać o tym, że były to reakcje urzędowe nie bez udziału
            pierwszego dołka, w którym również znalazł się Małkowski teoretycznie ratując
            sytuację po swoim poprzedniku.

            Temat, który poruszyłeś, nie sięga nawet pierwszego dna. I nawet nie o to
            chodzi, że Małkowski dzięki spamowi (bo jak to inaczej można nazwać) został
            prezydentem tego miasta. Ale mam już serdecznie dość wiecznie błądzących tuzów
            tego miasta, którzy swój awans zawdzięczają układom środowiskowym. Nie wyłączam
            z tego również pierwszego prezydenta tego miasta w tym nowym układzie
            zawdzięczającemu swój sukces kościołowi, któremu w lansowaniu jego osoby wcale
            nie przeszkadzało to, że wcześniej przed przybyciem do Olsztyna był (powiedzmy)
            co najmniej działaczem KW PZPR w Łodzi. Sadzę, że dla olsztyńskich decydentów w
            IPN akta stoją nadal otworem. Czy można zadać pytanie, od którego to okresu
            bielmo na oczach jest istotą działania tego oddziału?

            Divide et impera - jak mawiali przecież znani wszem i wobec starożytni Rosjanie :))

            Do tego pohybla dołożę i swój hybel :))

            Pozdrawiam
        • Gość: zmk nie cala prawda... IP: *.olsztyn.mm.pl 09.08.08, 23:54
          "Architekci zajmują się tą problematyka w ramach jednego, góra dwóch projektów w trakcie całych studiów i to przez jeden czasem dwa semestry" stwierdzenie to nie w pelni pokrywa sie z prawda, bo na wydzialach architektury zajecia z historii architektury prowadzone sa przez kilka semestrow (najpierw swiatowej potem polskiej), sa tez zajecia z konserwacji zabytkow z proj. semestralnym w tym zakresie, mozna rowniez robic dyplom z zakresu historii architektury i konserwacji zabytkow - tak jest np. na PG, moze na innych uczelniach brak jest takiej naukowej kadry i wtedy zakres ten jest zawezany. Ponadto wiedze w zakresie konserwacji zabytkow architekci w duzej mierze ugruntowuja w praktyce, bo architektura sprawdza sie dopiero w przyslowiowym "praniu" czyli w realizacji
          • edico Re: nie cala prawda... 10.08.08, 01:01
            A ekonomika miasta pozostaje nadal wielką tabula raza?
            Serdeczne dzięki. Czekam następnej propozycji uruchomiającej tramwaje
            Małkowskiego przy zastosowaniu napędu konnego :))
          • Gość: olsztyniak Re: nie cala prawda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 08:42
            Koniec końców osoba stojąca na straży zabytków, a więc będąca stale pod presją
            szefa, deweloperów i ludzi z branży budowlanej i całej reszty "plebejskiego"
            społeczeństwa, które tak na prawdę nigdy nie zrozumie o co w tym wszystkim
            chodzi, musi mieć CHARAKTER i OSOBOWOŚĆ. Powinien umieć się twardo postawić,
            zawalczyć o interes zabytku, czasem się dogadać, i przechytrzyć też, kiedy
            trzeba. Nie tak ważne fakultety i specjalizacje, co miłość do miasta, pamiątek
            przeszłości i determinacja, by o nie walczyć. Czasem wbrew wszystkim.
            Ale przecież ratuszowi potrzebny jest nie taki ktoś, tylko figurant, ślepy
            wykonawca. Bo ratusz, to inna filozofia.
            • Gość: Aholz Re: nie cala prawda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 08:47
              Bo ratusz chce PO-słusznego konserwatora = słusznego dla PO. Dopiero teraz tom
              zauważył. Brawo autor artykułu.
              • Gość: Aholz Re: nie cala prawda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 08:51
                A PO, to partia biznesu.
                A biznes, to deweloperzy.
                Wszystko jasne.
            • Gość: Pegaz Re: nie cala prawda... IP: *.ols.vectranet.pl 13.08.08, 22:38
              A konserwator miejski jest urlopowany i pracuje jako WKZ. To jest
              dopiero smutna prawda. Czas najwyższy wyjaśnić tę sytuację. Konkurs
              na MKZ powinien być, ale na odpowiednich warunkach, bo obecne są
              kolejnym posunięciem, szkodliwym dla miasta.
          • Gość: gosc Re: nie cala prawda... IP: *.cust.tele2.pl 10.08.08, 10:33
            Nie pisałam o zajęciach z historii architektury tylko konserwacji i ochrony
            zabytków. Z tego co słyszałam w Gdansku jest teraz tylko jeden semestr z tego
            przedmiotu. Niewykluczone, ze w nowych programach ten przedmiot będzie tylko w
            programie II stopnia a nie licencjatu. Istnieje więc możliwość, ze zaczna
            działac projektanci bez jakiegokolwiek przygotowania konserwatorskiego. Dyplomy
            mozna robic z róznych dziedzin archit i urban, a często tzw dyplomy
            konserwatorskie z rzeczywistymi uwarunkowaniami niewiele maja wspólnego.
            Oczywiście, ze praktyka najważniejsza, ale coraz mniej jest wyspecjalizowanych
            biur, które się tego typu projektami zajmują i mają wykwalifikowaną kadrę z
            długim stażem.
        • Gość: Jegomość Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.ols.vectranet.pl 10.08.08, 10:23
          Najwszechstronniejsze wykształcenie w dziedzinie zabytkoznawstwa
          mają Ci, którzy się starają i uczą, rozwijajają swoją wiedzę przez
          doświadczenie zawodowe, analizę i obserwację zjawisk i przemian
          zachodzących w tej dziedzinie, praktykę zawodową. Same studia,
          jakiekolwiek, to za mało. Poza tym to jest urząd, a nie działalność
          naukowa. Ważny jest też stosunek urzędników do interesantow i osób
          wykonujących prace w dziedzinie ochrony zabytków. A z tym to wielu
          urzędników ma problemy, bo chyba uważają, że dorwali się do władzy.
          Porąbane.
          • Gość: Jegomośc 2 Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 18:47
            O zabytki trzeba umieć walczyć. Urzędasy tego nie potrafią.
            • edico Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków 14.08.08, 18:09
              Urząd nie ma żadnego obowiązku wykonywania decyzji Konserwatora Zabytków, on z
              kolei nie ma żadnych środków na finansowanie zadań związanych z tą sferą
              działalności.
              • Gość: Rob Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 08:16
                Tym razem nie ukłoniłeś się prawdzie
    • Gość: JoteS Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 23:01
      W przyzwoicie zarządzanych miastach jest urząd Architekta Miasta i
      Miejskiego Konserwatora Zabytków mają ściśle określone kompetencje i
      jaki jest rezultat, nawet nie trzeba jechać zbyt daleko od Olsztyna.
      Jak jest zabudowywany Olsztyn każdy widzi. I nagle przez upór urzędu
      Konserwatora (dokładniej Anny J.) pojawia się wyremontowana
      kamienica na ulicy Dąbrowszczaków i to naprzeciwko następnej
      olsztyńskiej archtektonicznej "perły"- budynku Sądów. Skandal.
      Przecież jak się wie, że "zielonym do góry" to taka Anka J. nie
      będzie podskakiwała. Chyba to jasne, że zmiana jest konieczna.
      Ponadto informuję, że już przygotowano nam następne "genialne"
      rozwiązanie. W aktualnie zmienianym (po raz kolejny) planie z.p.
      brzegów jeziora Ukiel są propozycje, które zgodnie z założeniami
      mają przybliżyć mieszkańcom Olsztyna brzegi jeziora. Niby
      przybliżają ale moim zdaniem tylko niektórym. Pewnie tylko dlatego
      żeby nie było tłoku na plażach i ścieżkach spacerowo-rowerowych.
      Taki to łaskawca z naszego p.o.
      Szkopuł w tym, że ironią nie zagłuszy się żalu i przekonania, że
      Olsztyn nie zasługuje na takie psucie resztek tego czym może się
      rzeczywiście pochwalić.Czy nie sądzicie, że my mieszkańcy Olsztyna
      powinniśmy się temu przeciwstawić?
      A gdyby tak zamiast organizować referendum w sprawie CJM, radni
      miejscy i zarząd podali się do dymisji. Rację ma "robac", że nie ma
      wyboru ale niechby i komisarz. Przecież nie może być gorszy od tych
      co sa.
      • edico Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków 08.08.08, 23:28
        Problem polega na tym, że zreformowanym po 1989 r. władzom architekt stał się
        kulą u nogi w realizowaniu businessowej swawoli.
        • Gość: usta milczą Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 01:02
          Wiesz, jakoś tego nie widać.
          • edico Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków 09.08.08, 01:52
            Widocznie patrzysz nie w tę stronę :)

            Kompetencje Architekta Miejskiego rzeczywiście są ogromne. Do jego zadań należy
            m.in. opracowywanie głównych zasad i celów polityki rozwoju przestrzennego
            miasta (patrz inne miasta). Nadzoruje wydawanie pozwoleń na budowę obiektów. Ma
            też wpływ na politykę komunikacyjną miasta itd.
            Architekt Miejski powinien mieć de facto szerokie uprawnienia, tak, by
            uczestniczył w rządzeniu miastem, a nie był chłopcem na posyłki dla przejściowo
            brylujących polityków i doraźnie pojawiających się interesów. Na dzień
            dzisiejszy jego strategiczne zadania te przejęło tzw. ciało zbiorowe w postaci
            prezydentów i komisji Rady, co oznacza całkowite rozmycie odpowiedzialności.
            Aktualny Wydział Architektury i Planowanie Przestrzennego pełni w zasadzie
            funkcję nadzoru budowlanego z ew. możliwościami funkcji doradczych. O Wydziale
            Strategii - poza ciepłymi posadkami - lepiej w ogóle nie mówić.

            Taka jest moja zewnętrzna ocena i nie koniecznie musi być w pełni adekwatna. Nie
            mniej jednak to, co się w mieście obserwuje wcale nie musi być takie dalekie od
            wyrażonego tutaj poglądu.

            Boję się, że efektem tych posunięć olsztyńskich tuzów ratuszowych może być
            całkowite rozmycie odpowiedzialności za własne działania i podejmowane decyzje,
            które krytykuje się na forum od lat a poprawa sytuacji staje się jeszcze miej
            adekwatna, niż w komunizmie cały czas goniącym piękne świecące słoneczko na
            zachodzie :))
            • Gość: Takczysiak Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 09:27
              Powinien, powinien, powinien... - wiele rzeczy "powinno" inaczej wyglądać, ale
              wygląda tak jak wygląda i nie będzie wyglądało inaczej. Bo to Olsztyn.
              Architekta miejskiego w tym mieście od lat nie widać. Prędzej już się mówiło o
              Miejskim Konserwatorze Zabytków.
              Akcja ratusza wydaje się nieprzypadkowa. Szykuje się jakaś większa "deweloperka"
              i Głażewski dostał najwyraźniej zadanie oczyszczenia przedpola.
              Ktoś musi zarobić olbrzymią kasę - tylko to się w tym momencie liczy.
              • edico Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków 10.08.08, 01:23
                Gość portalu: Takczysiak napisał(a):

                > Powinien, powinien, powinien... - wiele rzeczy "powinno" inaczej
                > wyglądać, ale wygląda tak jak wygląda i nie będzie wyglądało
                > inaczej. Bo to Olsztyn.

                Wybacz mi, ale wolę Olsztyn z perzed laty, niż wielkoniejskie osiedla coraz
                bardziej nadające ton temu miastu.

                > Architekta miejskiego w tym mieście od lat nie widać.
                Nadal tkwią takie same poglądy w tym społeczeństwie, by wszystko wyrównać do
                gleby i zaczynać od nowa. Czy jesteś w stanie sobie wyobrazić, że Olsztyn wcale
                nie musi być mekką zadowolenia dla wszystkich tych, którzy poza winklem za
                stodołą nie byli w stanie zaobserwować innych uroków życia?

                Sam Arhitekt nie zmieni kultury i przyzwyczajeń tak samo jak zamiana stodoły na
                m4 n ie jest w stanie zmienić nabytych zachowań.

                Odpuśćmy więc sobie tego rodzaju dywagacje i zacznijmy najpierw cenzurować
                stosownie wybierane władze i ich zdolnoąć do spełniania podstawowych bowiązków.

                > Prędzej już się mówiło o Miejskim Konserwatorze Zabytków.
                > Akcja ratusza wydaje się nieprzypadkowa. Szykuje się jakaś większa
                > "deweloperka"
                > i Głażewski dostał najwyraźniej zadanie oczyszczenia przedpola.
                > Ktoś musi zarobić olbrzymią kasę - tylko to się w tym momencie
                > liczy.
                Do tego nic więcej dokładał nie będę. Korzystaj ze swoich praw. Pomijam już sam
                fakt, jak można korzystać ze swoich praw, skoro najbliższemu otoczeniu najlepiej
                funkcjonuje się w błocie???!!!
    • Gość: zenek Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.ols.vectranet.pl 09.08.08, 14:51
      Tandurak ,zamiast z Tomkiem porozmawiaj lepiej z jego szyją ,
      panią AP.Ale wątpię czy coś wskórasz .Ona już porozstawiała meble w ratuszu.
    • Gość: Znak Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? IP: *.ols.vectranet.pl 10.08.08, 08:59
      Powróćmy do sprawy konkursu na stanowisko MKZ w Olsztynie. Dla
      harmonijnego rozwoju miasta potrzebna jest ścisła współpraca MKZ,
      Architekta Miejskiego i Plastyka Miejskiego. A każdy z nich oprócz
      wiedzy, doświadczenia, predyspozycji do wykonywania tych funkcji
      gdyby miał na względzie przede wszystkim dobro miasta i jego
      mieszkańców (nie kolesi)dążyłby do prawidłowego wykonywania swych
      obowiązków. Obecnie coś takiego w ogóle nie funkcjonuje. W Olsztynie
      panuje chaos urbanistyczny, architektoniczny, kolorystyczny. Jeszcze
      parę zabytków i ciekawszych powojennych obiektów stracimy - to
      miasto zatraci całkowicie swoją indywidualność. Olsztyniacy
      wybierają swoje władze. Władza ogłasza lub nie konkursy na
      stanowiska w urzędzie. Ktoś te konkursy rozstrzyga, ktoś zatrudnia
      kolejne osoby. Wygląda na to, że głosując na ludzi, którzy będą
      chcieli pracować dla dobra miasta, którzy przedstawili swoją wizję
      rozwoju miasta, są wiarygodni, to może dopiero wówczas na
      stanowiskach urzędu miasta będą pracować osoby kompetentne. Bo teraz
      to są albo nadal ludzie Małkowskiego, albo kolejni swoi. Takie
      proste, a takie trudne w praktyce. Mentalnie zapewne jesteśmy
      jeszcze w porzednim ustroju, a Olsztyn na pewno.
      • Gość: JoteS Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 23:14
        Gość portalu: Znak napisał(a):
        >Wygląda na to, że głosując na ludzi, którzy będą
        chcieli pracować dla dobra miasta, którzy przedstawili swoją wizję
        rozwoju miasta, są wiarygodni, to może dopiero wówczas na
        stanowiskach urzędu miasta będą pracować osoby kompetentne<. Zwracam
        uwagę, że póki co głosujemy na partie a nie na ludzi. Polityka
        kierownictwa partii decyduje a nie ludzie. Partia, która obecnie
        rządzi też obiecywała, że wprowadzi Jednoosobowe Okregi Wyborcze
        (JOW). I co?. Odpowiedzialność jednoznacznie imiennie przypisana
        jest dla "wybrańców" bardzo groźna. Odpowiedzialność partyjna a
        zwłaszcza koalicyjna to jest to. Jaki jest rezultat każdy widzi.
        Dalej gość portalu: Znak napisał(a):
        >Mentalnie zapewne jesteśmy jeszcze w poprzednim ustroju, a Olsztyn
        na pewno<. Treść wypowiedzi (w większości) Gości portalu nie
        upoważniają do takich wniosków.Skąd uogólnienie? Rozumiem, że
        powinno być >Mentalnie zapewne jestem jeszcze ...<. Proszę nie
        wmawiać innym własnych poglądów. Ja już nie jestem. Dlatego uważam,
        że mówienie o demokracji w Polsce jest nadużyciem.
        • Gość: zniesmaczony Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 23:54
          Pewien jegomość z Olsztyna, który niedawno próbował kneblować media, dostał
          przydomek "Łukaszenki". To mówi wszystko kto i w jakim ustroju siedzi po uszy.
          Teraz pewnie chciałby decydować co jest a co nie jest zabytkiem. Zabawne.
    • Gość: czytelnik Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 07:29
      Czekamy na oficjalne stanowisko ratusza w tej sprawie. Jeśli kogoś zwalniają, to
      niech powiedzą dlaczego, co robił źle, co jest nie tak. Konkrety.
    • Gość: SW Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.08, 13:55
      Jest coś na rzeczy. Sprawie przeprowadzenia tego naboru powinno się
      przyjrzeć CBA
      • Gość: Rp Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:08
        Najwyższy czas. Dawno tu już żadnej afery nie było...
      • Gość: Blef Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.ols.vectranet.pl 13.08.08, 22:43
        W sprawie obecnego i poprzednich również.
        • Gość: olsztyniak Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 08:16
          Głażewski doskonale "wyczuł" Olsztyn. Przepchnie wszystko co będzie chciał.
          Nawet gdy jego pomysły wielu nie będą się podobały, oficjalnie usłyszy zawsze
          jedną odpowiedź: MILCZENIE OWIEC!
          • Gość: zmk Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 14:17
            Mysle ze mu sie to nie uda i mam nadzieje, ze nie tylko za pierwszym razem.
            Konkurs jest fatalnie przygotowany... powinnna poleciec z posady osoba go
            przygotowujaca, to zwykle partactwo i dyletanctwo
            • Gość: olsztyniak Re: Ratusz chce posłusznego konserwatora zabytków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 14:44
              Jeśli "szczwany plan" Tomasza G. nie przejdzie dzięki czyjemuś
              sprzeciwowi, to znak, że nasze schorowane miasto zaczyma wreszcie
              zdrowieć.
              ...
              A miał być taki piękny betonowy parking obok Wysokiej Bramy
              (powiązany z jeszcze piękniejszym supermarketem). Co to się
              narobiło - owce przestały milczeć i zaczynają się stawiać!
              • Gość: zmk "szczwany plan" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 15:07
                Czy i tym razem plotka okaze sie prawda i gra wladz? Tez slyszalem ze powody to
                nie koniecznie te wymienione w prasie, w GW. One to chyba tylko zaslona dymna
                lub fortel majacy na celu uspic uwage opinii publicznej i skierowac ja w
                niewlascwa strone. W tej sprawie na uwadze chyba powinnismy miec wszystko o czym
                oficjalnie sie nie mowi i nie pisze.
                • Gość: olsztyniak Re: "szczwany plan" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 15:42
                  Cały czas wydaje mi się, że zabytki w całej tej sprawie są najmniej
                  ważne.
                  • eire.87 Re: "szczwany plan" 14.08.08, 18:54
                    No jasne,że są najmniej ważne. Dla polityki zabytki i dobra kultury znaczenia
                    nie mają. Liczą się jedynie wygrane wybory i przetargi na zakłamanych warunkach.
                    Rozumiem,że chodzi o rozwój miasta, jasne nasi radni chcą by Olsztyn był
                    metropolią, wszystko należy wykorzystać by zrobić z Olsztyna nowoczesne miasto,
                    tylko nikt nie myśli o tym,że w przyszłości zabytki również będą bardzo cenne!
                    Szkoda tylko,że w tak widoczny sposób dobierają się do czegoś o czym nie mają
                    zielonego pojęcia...
                    • Gość: NY Re: "szczwany plan" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 19:17
                      Ci ludzie nie pasują do miasta, które ma ponad 650 lat historii. Ona ich przytłacza.
                      • Gość: Yeti Re: "szczwany plan" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 11:14
                        ...a może by tak skreślić jedno zero?
                        • Gość: Yedi Re: "szczwany plan" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.08, 18:53
                          ..i zacząć wszystko od nowa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka