Dodaj do ulubionych

Pomóż odnaleźć mordercę piskląt

07.06.05, 19:32
Śmieszne jest to żalenie się policji, że nikt nie chce wykonać pracy za nich i
donieść, kto, jak i gdzie. To czy znajdą się winowajcy zależy tylko i
wyłącznie od jakości naszej policji. Od tego czy policja ma swoich
informatorów w terenie. Od tego co przeważy: układy rodzinne, towarzyskie i
strach przed konsekwencjami, czy poczucie misji zawodowej. Od tego, czy
indywidualni policjanci rzeczywiście w głebi duszy uważają zabicie kormoranów
(w ogólności: pastwienie się nad zwierzętami) za przestępstwo, czy tylko za
fanaberię "miastowych". Oczywiści łatwe to nie bedzie: jeśli potrafili w tak
barbarzyński sposób wymordować setki piskląt (jaka "imponujaca" konsekwencja i
pracowitość) to sąsiada-donosiciela tez mogą załatwić. Serpico i jemu
podobnych było w latach 30-tych w USA niewielu a jednak potrafili mafię Al
Capone zepchnąć na margines. Dopuki głupia, zapijaczona polska wieś nie
zrozumie, że zabijanie wszystkiego co żywe ("chłop żywemu nie przepusci")
własnie głupotą, dopoty takie zdarzenia beda. A głupiego przed takim czynem
może powstrzymac - jak zwierze - tylko strach.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka