Dodaj do ulubionych

Odszedł ks. Twardowski

19.01.06, 10:03
Pamiętam jak dwie godziny po śmierci mojej córeczki "znalazł" mnie jeden z
wierszy Księdza...
Przeczytałam:

"a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij
że jesteś
gdy mówisz że kochasz"

Uznałam to za boży znak, dar.

Ów wiersz stał się drogowskazem na cały okres żałoby. Uczyłam się spokoju od
najzwyklejszych rzeczy i czynności. Próbowałam zapominać o sobie, swoim bólu,
pomagając raz po raz innym.

Jeśli mogę pomyśleć o raju, wyobrazić go sobie jak dziecko, to chciałabym by
ksiądz siadł teraz pod jabłonką i czytał wszystkim dzieciom, które przyszły
Tam przed nim, o biedronce i innych tajemnych stworkach z tego świata.
Obserwuj wątek
    • Gość: Łukasz Uśmiecham się... IP: *.lodz.msk.pl 19.01.06, 17:09
      Uśmiecham się za Ciebie Księże Janie
    • Gość: lesław Re: Odszedł ks. Twardowski IP: 213.199.195.* 19.01.06, 20:21
      Kiedyś zacząłem czytać tomik ks. Twardowskiego, w mojej szkolnej bibliotece
      (lata 80- te) Pani bibliotekarka powiedziała, że nie ma takiego poety, potem
      czytałem pozyczony tom - "nie przyszedłem pana nawracać" miałem tylko na to
      jedną noc i przedpołudnie - ukryłem się na strychu... i tak mi zostało - nigdy
      wtedy nie przypuszczałem, że zostanę literaturoznawcą i miłośnikiem poezji.
      Dziękuję Ci księże Janie - dziękuję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka