Gość: baba
IP: 213.17.147.*
31.01.04, 10:49
kolejny absurd.żeby koledzy decydowali o losach kolegi,swój swojego nie
wyda.dr. r jest miłośnikiem plagiatów i koledzy umożliwili mu dalsazą
karierę, skoro doktor r ma kłopoty z myśleniem i nie potrafi sam napisać
pracy, to szanowny rektor na jego miejsce powinien zatrudnić np. tego
magistranta.no ale przecież to kolega i jak by to wyglądało....