Dodaj do ulubionych

Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berlińską

IP: *.punkt.pl / 217.153.196.* 08.03.04, 17:09
Zdecydowałem się napisać ten list, ponieważ uważam, że duch prawdy i
odpowiedzialności za wygłaszane słowa powinien górować nad emocjami, które
ujawniły się ostatnio w dyskusji na temat poglądów prezentowanych przez
wiceprezydenta Arkadiusza Karbowiaka. Z nadzieją sięgnąłem po merytoryczny,
jak mi się z początku wydawało, tekst Pani dr Danuty Berlińskiej pt „Nie mamy
nic wspólnego z partyjną rozgrywką”. Sądziłem, że Pani dr Berlińska
posiadająca tytuł naukowy jest właściwą osobą do zabrania głosu w tej
sprawie. Niestety po lekturze tekst nadzieja przerodziła się w zdumienie.
Uświadomiłem sobie bowiem, że w tej dyskusji zabiera głos osoba, która nie
posiada elementarnej wiedzy dotyczącej procesu norymberskiego oraz
obowiązującego w czasie II wojny prawa wojennego. Pani dr Berlińska była
uprzejma napisać, że rozstrzeliwanie partyzantów było pogwałceniem konwencji
genewskiej z 18 X 1907 roku. Pragnę wyjaśnić, że po pierwsze konwencja
podpisana w 1907 roku była konwencją haską, a nie konwencją genewską, po
drugie zaś w konwencji nie znalazły się w niej stwierdzenia uznające
partyzantów za osoby, które mogą korzystać ze statusu kombatantów. Pisze o
tym w swojej pracy pt. Jeńcy Wojenni: Studium Prawno-historyczne nieżyjący
już specjalista w dziedzinie prawa wojennego prof. Marian Flemming: ”..W
prawno-międzynarodowym podejściu do kwestii partyzanckiego ruchu zbrojnego od
dawna zdarzały się dwa przeciwstawne stanowiska. Państwa wojskowo silne,
zaborcze, odmawiały zgody na przyznanie partyzantom statusu legalnych
kombatantów i karały ich w razie ujęcia. Państwa mniejsze dążyły natomiast do
nadania partyzantom uprawnień przysługujących żołnierzom wojsk regularnych.
Ta kontrowersja wystąpiła silnie na obu konferencjach haskich, w latach 1899
i 1907, które opracowały zasady prawne dotyczące konfliktów zbrojnych. Wobec
braku możności zbliżenia stanowisk, problematyka ta została pominięta w
uchwalonych wtedy konwencjach. Dalej Pan profesor pisze” Przepisy prawa
międzynarodowego, obowiązujące w czasie II wojny światowej, nie dawały
partyzantom uprawnień przysługujących żołnierzom wojsk regularnych. Organy
przeciwnika, w których ręku znalazł się partyzant, mogły kierować się
wyłącznie przepisami prawa wewnętrznego swego państwa. Żadnych unormowań nie
zawierała obowiązująca w czasie tej wojny konwencja o traktowaniu jeńców z 27
lipca 1929 roku.” Uznanie partyzantów za stronę legalnie wojującą, nastąpiło
dopiero w uregulowaniach zawartych konwencji genewskiej podpisanej w cztery
lata po wojnie w 1949 roku (konwencja genewska z 1929 roku spraw tych nie
regulowała, o czym pisałem wyżej). Naturalnie Niemcy już w czasie wojny, w
obliczu tworzenia się masowego ruchu oporu zmuszeni zostali do zmiany swego
stosunku do partyzantów. Wyrazem tych zmian było zarządzenie władz wojskowych
podpisane 6 maja 1944 przez gen-płk Alfreda Jodla (należy przyznać rozkaz
ten, że często nie był przestrzegany). Nakazywał on traktowanie wziętych do
niewoli partyzantów jako jeńców wojennych wyłączając tych, który zostali
schwytani w mundurach niemieckich (występowanie w mundurach armii przeciwnika
jest w dalszym ciągu zbrodnia wojenną). Nieco wcześniej, bo już w 1943 roku
jako jeńcy wojenni zostali potraktowani serbscy partyzanci wywodzący się z
czetnickiego ruchu oporu.
Wracając do przytaczanej konwencji haskiej (w tekście pani doktor błędnie
pisze o genewskiej), to cytowane przez panią doktor artykuły odnoszą do
zupełnie innej kategorii regulacji. Dotyczą one bowiem możliwości stawiania
oporu armii wrogiej przez ludność cywilną na obszarach nie zajętych jeszcze
przez armię okupacyjną, a nie na obszarach okupowanych przez siły zbrojne
przeciwnika. Pisze o tym we wspomnianej już pracy profesor Flemming cytując
zapisy konwencji: „Ludność terytorium nie zajętego, która przy zbliżaniu się
nieprzyjaciela dobrowolnie(spontament) chwyta za broń, by walczyć z
wkraczającymi wojskami i nie miała czasu się zorganizować się….. będzie
uważana za stronę wojującą(beligerants), jeśli jawnie nosi broń i zachowuje
prawa i zwyczaje wojenne”. Sprawy te szczegółowo omawia prof. Kulesza w
ostatnim numerze Biuletynu Instytutu Pamięci Narodowej. Podkreśla on
legalność dokonanych egzekucji na niemieckich cywilach za ich udział w
zbrojnej dywersji w Bydgoszczy we wrześniu 1939 roku (zostali potraktowani
jak partyzanci) oraz bezprawność niemieckiego odwetu.
Oczywiście w analizach dotyczących statusu partyzantów jest także druga
strona medalu. Trzeba bowiem podkreślić, że w czasie wojny w sytuacji
realnego zagrożenia bytu narodowego racja stanu państwa zawsze stoi ponad
prawem międzynarodowym. Poza tym w Polsce mieliśmy do czynienia z sytuacją
szczególną, bowiem Niemcy sami nie przestrzegali praw i zwyczajów wojennych
łamiąc zasady prowadzenia wojny, więc strona polska również nie była zmuszona
ich przestrzegać. Represje skierowane przez niemieckiego okupanta wobec
polskiej inteligencji w początkowym okresie wojny, gdy nie było jeszcze
zbrojnego ruchu oporu i późniejsze działania eksterminacyjne powodowały, iż
polska partyzantka miała prawo do stosowania słusznego odwetu na
przedstawicielach i funkcjonariuszach niemieckich władz okupacyjnych, a nawet
na niemieckiej ludności cywilnej. Pisząc o tym chcę przypomnieć, że działania
te były zgodne z prawem wojennym (strona wojująca może stosować środki
odwetowe wobec przeciwnika chcąc zmusić go do zaniechania działań niezgodnych
z prawem wojennym) i do ich przeprowadzenia zmuszała sytuacja i postępowanie
przeciwnika. Wskazując na te fakty chcę podkreślić, że często autorytatywne
stwierdzenia formułowane przez osoby siedzące spokojnie w domu, bez
świadomości wojennych konieczności, są pozbawione sensu. Ogląd pewnych
wydarzeń będzie obiektywny tylko wówczas, gdy będzie wpisany w kontekst
sytuacji, do której się odnosi. Rzetelna ocena tamtych okrutnych czasów
dokonywana z punktu widzenia wartości humanistycznych jest bezproduktywna.
Natomiast twierdzenie, że podważanie prawomocności wyroku norymberskiego,
jest równoznaczne z kwestionowaniem sensu prowadzonej przez NSZ, AK, BCH
walki jest nadużyciem i prymitywną manipulacją (vide: stanowisko Zarządu
Wojewódzkiego Unii Wolności). To nie takie czy inne prawo wojenne ale prawo
do utrzymania lub odzyskania państwowości i konieczność zahamowania procesu
eksterminacji narodu była i zawsze będzie impulsem do podjęcia decyzji o
rozpoczęciu walki partyzanckiej. Dlatego polscy kombatanci mogą być dumni z
tego, co zrobili dla Polski.
Kończąc chciałbym podzielić się jeszcze jedną refleksją. By uczestniczyć w
dyskusji na konkretne tematy trzeba zapoznać się z fachową literaturą
przedmiotu. Obserwując dyskusję o Norymberdze mam wrażenie, że chodzi w niej
raczej o epatowaniem czytelników nieprawdziwymi stwierdzeniami, które swoje
źródła mają w emocjach a nie faktach. Ludziom z tytułami naukowymi, w imię
elementarnej uczciwości, robić tego po prostu nie wolno. Nie wolno też
stawiać znaku równości pomiędzy ewentualną egzekucją zbrodniarza wojennego
Saddama Hussejna, a zbrodniami popełnionymi przez NKWD w Katyniu. Takie
porównanie jest hańbiące i szarga pamięć naszych ofiar. Hussajn jest
zbrodniarzem i stawianie go na jednej płaszczyźnie z niewinnie pomordowanymi
w Katyniu to rzecz niebywała. Takie sugestie, choć są z pewnością wyrazem
pasji polemicznej dr Berlińskiej, kompromitują ją jako naukowca. Nie będę
jednak pisał listów otwartych do Instytutu Śląskiego i Uniwersytetu
Opolskiego z prośbą o odwołanie pani Berlińskiej ze stanowiska (a z moich
podatków pobiera pani doktor pensję), bo nie o to chodzi. Dobrze jednak by
się stało gdyby pani Berlińska uzupełniła swoją wiedzę historyczną przed
przystąpieniem do debaty, co na pewno przełożyłoby się na wyrażanie bardziej
wyważonych opinii mają
Obserwuj wątek
    • Gość: Lakonik Więcej kolego napisać nie mogłeś? IP: *.uni.opole.pl / *.uni.opole.pl 08.03.04, 17:15
      Kto będzie te Twoje wypociny czytał?
      • Gość: srebotnik Re: Więcej kolego napisać nie mogłeś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 20:21
        nie chcesz, to nie czytaj. Zawsze możesz lepiej czas spędzić oglądając gołe
        baby. I myśleć nie trzeba i głowa nie boli.
    • Gość: Berlińska Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: 213.17.145.* 08.03.04, 22:48
      Odsyłam do wątku Karbowiak zakneblowany, gdzie wszystkie racje zostały wyłozone.
      W NTO napisałam jedynie wyjasnienie, dlaczego zaprotestowaliśmy przeciwko
      głoszonym obecnie pogladom przez wiceprezydenta Opola. Nie był to artykuł
      historyczny, nie był to żaden artykuł! Nie zgadzam sie z poglądami polityka (a
      nie naukowca-prawnika) podważającymi prawomocność procesu norymberskiego
      podobnie jak nie zgadzam się z interpretacjami układu poczdamskiego przez
      Pruskie Powiernictwo. Mam do tego prawo.
      Skopiowałam ze strony www.genevaconventions pełny tekst konwencji z Hagi i na
      tej podstawie mozna stwierdzić, że rozstrzeliwanie obrońców już we wrześniu
      1939 r. było jej pogwałceniem. Ponadto polecam lekturę art. 21 z przytoczonej
      na tym forum konwencji. Nie mam zamiaru wdawać się w spory prawnicze, bo nie
      jestem prawnikiem. Jeszcze raz powtarzam chodziło mi wyłącznie o wartości
      demokracji takie jak: prawa człowieka, praworządność, pociąganie do
      odpowiedzialności zbrodniarzy za ludobójstwo.
      Politykom rachunek wystawiają wyborcy. Pracownicy naukowi podlegają ocenie
      według jasno określonych zasad: publikacje zagranicą, udział w projektach i
      stażach zagranicznych, ocena studentów jako wykładowcy, liczba cytowań prac.
      Moze Pan pisać pisma o odwołanie mnie. Ilu pracowników naukowych z Opola
      wygrało staż naukowy w USA w globalnej konkurencji? Służę wykazem moich
      publikacji zagranicznych, a także wykazem publikacji zagranicznych i krajowych,
      w których jestem cytowana. Moje badania finansuje University of Pennsylvania, a
      nie Urząd Miasta Opole. Proszę się podpisać i podać adres mailowy, to wyślę
      potrzebne informacje.
      Nie miałam i nie mam ambicji politycznych, ale mam prawo do wyrażania opinii i
      żadne oszczercze posty na tym forum mnie tego prawa nie pozbawią!!!
      Nie będę wiecej pisać, że nie jestem córką pani sekretarz PZPR, nie występuję
      przeciwko R. Zembaczyńskiemu, a przeciwko poglądom głoszonym przez A.
      Karbowiaka jako wiceprezydenta miasta Opole, że nie byłam i nie jestem kadrową,
      więc nie zajmuję się ani nie zajmowałam się polityka personalną urzędów.
      Natomiast życzę konfabulującym forumowiczom, aby ukończyli z wyróżnieniem
      Międzywydziałowe Studia Humanistyczne na Uniwersytecie Warszawskim, wydali w
      wieku 24 lat interesującą książkę i redagowali ambitne czasopismo Rubikon, jak
      Lech Nijakowski. Przy okazji informuję, że zrezygnowałam ze stanowiska
      pełnomocnika wojewody, kiedy po wygranej przez SLD zwolniono pracowników Biura
      ds. mniejszości narodowych w Warszawie.
      Ostatni akapit wypowiedzi dotyczy wątku Wymiana elit załozonego z tego samego
      serwera. Nie będę pisać tego samego w stu miejscach.
      Może Pan załozyć nowy wątek i napisać, że:
      jestem córką Stalina, analfabetką, komunistką, różową, obrończynią
      szatana, ............ (wpisz dowolne okreslenie). Będzie to miało taki wpływ
      jak plamy na słońcu na nasze samopoczucie.
      • Gość: fan Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 08:04
        Skoro nie jest Pani historykiem, ani prawnikiem lub politykiem to po jasny
        gwint wypowiada się Pani na sprawy o których nie ma Pani pojęcia? Pani lewackie
        hasła są własnie zagrożeniem dla demokracji. Czasy PRL już minęły a Pani
        nienawiść do wszystkiego są prawicowe jest już chyba nawet śmieszna. Pisze Pani
        o demokracji i prawach człowieka to jak może Pani podpisywać sie pod listem z:

        1.Jerzy Szteliga - wsólpracownik służb komunistycznych, gdzie on miał prawa
        człowieka?
        2.Dorota Simonides - posłanka komunistycznego PRL, od 14 lat w Senacie NIE
        ZROBIŁA KOMPLETNIE NIC dla Opolszczyzny (żadnej inwestycji, żadnego inwestora
        itd)
        3.Stanisław Nicieja - autor wielu publikacji min o Dzierżyńskim.Moze Pani
        zaprotesuje przeciwko jego publikacjom z 1968 roku? i dalej! Oj jest co czytać.
        4.Bogusław Nierenberg - członek Ordynackiej, były radny SLD, - czemu nie
        protestuje Pani przeciwko TKM SLD jak NIerenberg zostaje prezesem Radia
        Publicznego? Czyżby dlatego, że to Pani kolega? Upartyjnianie mediów
        publicznych zgodne jest z Pani kanonami demokracji?
        5.Goczoł - poseł PZPR...
        6.Andrzej Diakonow - aktywista PZPR w latach 70tych....

        Mógłbym wymieniać ale każde nazwisko kompromituje jeszcze bardziej. Szkoda, że
        nie pisała Pani listu jak w Opolu hulali Pogan i Dolata. Rozumiem, że
        listu "intelektualistów" nie mogli podpisać Pogan i Dolata bo są w areszcie.
        Jaka szkoda. Nie wiem jakie ma Pani osiagnięcia w USA - wiem, że nie zna Pani
        podstawowych faktów z historii, myli Pani pojęcia i nie potrafi przeprowadzić
        zimnej analizy faktów historycznych. A ta polityczna akcja przeciwko
        Zembaczyńskiemu z byłymi komunistami dyskwalifikuje Panią ostatecznie jako
        naukowca. W PRL też "intelektualiści" pisali listy przeciwko np. zaplutym
        karłom reakcji nazywając ich faszystami. Te listy w treści nie różniły się od
        listu do Zembaczyńskiego.Cóż jest Pani strona konfliktu, po stronie
        postkomunizmu, po wszytskich Pani wypowiedziach widać, jak nienawidzi Pani
        prawicy. Na koniec gratuluje TOWARZYSTWA.

        PS. Na koniec proponuję napisac list otwarty w obronie uwięzionych w opolskich
        aresztach kolegów z SLD by ich wypuścili. To chyba Pani koledzy a tak są łamane
        prawa człowieka.To wielkie zagrożenie dla demokracji.
        • Gość: multigad Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 17:10
          Dodałbym jeszcze prof.B.Kozerę autora książki "Przepustka do marksizmu"
          Czyż nie jest to szerzenie zbrodniczej ideologii? A może jakiś list o odwołanie go z zajmowanego stanowiska?
      • Gość: fan Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 08:04
        Skoro nie jest Pani historykiem, ani prawnikiem lub politykiem to po jasny
        gwint wypowiada się Pani na sprawy o których nie ma Pani pojęcia? Pani lewackie
        hasła są własnie zagrożeniem dla demokracji. Czasy PRL już minęły a Pani
        nienawiść do wszystkiego są prawicowe jest już chyba nawet śmieszna. Pisze Pani
        o demokracji i prawach człowieka to jak może Pani podpisywać sie pod listem z:

        1.Jerzy Szteliga - wsólpracownik służb komunistycznych, gdzie on miał prawa
        człowieka?
        2.Dorota Simonides - posłanka komunistycznego PRL, od 14 lat w Senacie NIE
        ZROBIŁA KOMPLETNIE NIC dla Opolszczyzny (żadnej inwestycji, żadnego inwestora
        itd)
        3.Stanisław Nicieja - autor wielu publikacji min o Dzierżyńskim.Moze Pani
        zaprotesuje przeciwko jego publikacjom z 1968 roku? i dalej! Oj jest co czytać.
        4.Bogusław Nierenberg - członek Ordynackiej, były radny SLD, - czemu nie
        protestuje Pani przeciwko TKM SLD jak NIerenberg zostaje prezesem Radia
        Publicznego? Czyżby dlatego, że to Pani kolega? Upartyjnianie mediów
        publicznych zgodne jest z Pani kanonami demokracji?
        5.Goczoł - poseł PZPR...
        6.Andrzej Diakonow - aktywista PZPR w latach 70tych....

        Mógłbym wymieniać ale każde nazwisko kompromituje jeszcze bardziej. Szkoda, że
        nie pisała Pani listu jak w Opolu hulali Pogan i Dolata. Rozumiem, że
        listu "intelektualistów" nie mogli podpisać Pogan i Dolata bo są w areszcie.
        Jaka szkoda. Nie wiem jakie ma Pani osiagnięcia w USA - wiem, że nie zna Pani
        podstawowych faktów z historii, myli Pani pojęcia i nie potrafi przeprowadzić
        zimnej analizy faktów historycznych. A ta polityczna akcja przeciwko
        Zembaczyńskiemu z byłymi komunistami dyskwalifikuje Panią ostatecznie jako
        naukowca. W PRL też "intelektualiści" pisali listy przeciwko np. zaplutym
        karłom reakcji nazywając ich faszystami. Te listy w treści nie różniły się od
        listu do Zembaczyńskiego.Cóż jest Pani strona konfliktu, po stronie
        postkomunizmu, po wszytskich Pani wypowiedziach widać, jak nienawidzi Pani
        prawicy. Na koniec gratuluje TOWARZYSTWA.

        PS. Na koniec proponuję napisac list otwarty w obronie uwięzionych w opolskich
        aresztach kolegów z SLD by ich wypuścili. To chyba Pani koledzy a tak są łamane
        prawa człowieka.To wielkie zagrożenie dla demokracji.
      • Gość: fan Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 08:04
        Skoro nie jest Pani historykiem, ani prawnikiem lub politykiem to po jasny
        gwint wypowiada się Pani na sprawy o których nie ma Pani pojęcia? Pani lewackie
        hasła są własnie zagrożeniem dla demokracji. Czasy PRL już minęły a Pani
        nienawiść do wszystkiego są prawicowe jest już chyba nawet śmieszna. Pisze Pani
        o demokracji i prawach człowieka to jak może Pani podpisywać sie pod listem z:

        1.Jerzy Szteliga - wsólpracownik służb komunistycznych, gdzie on miał prawa
        człowieka?
        2.Dorota Simonides - posłanka komunistycznego PRL, od 14 lat w Senacie NIE
        ZROBIŁA KOMPLETNIE NIC dla Opolszczyzny (żadnej inwestycji, żadnego inwestora
        itd)
        3.Stanisław Nicieja - autor wielu publikacji min o Dzierżyńskim.Moze Pani
        zaprotesuje przeciwko jego publikacjom z 1968 roku? i dalej! Oj jest co czytać.
        4.Bogusław Nierenberg - członek Ordynackiej, były radny SLD, - czemu nie
        protestuje Pani przeciwko TKM SLD jak NIerenberg zostaje prezesem Radia
        Publicznego? Czyżby dlatego, że to Pani kolega? Upartyjnianie mediów
        publicznych zgodne jest z Pani kanonami demokracji?
        5.Goczoł - poseł PZPR...
        6.Andrzej Diakonow - aktywista PZPR w latach 70tych....

        Mógłbym wymieniać ale każde nazwisko kompromituje jeszcze bardziej. Szkoda, że
        nie pisała Pani listu jak w Opolu hulali Pogan i Dolata. Rozumiem, że
        listu "intelektualistów" nie mogli podpisać Pogan i Dolata bo są w areszcie.
        Jaka szkoda. Nie wiem jakie ma Pani osiagnięcia w USA - wiem, że nie zna Pani
        podstawowych faktów z historii, myli Pani pojęcia i nie potrafi przeprowadzić
        zimnej analizy faktów historycznych. A ta polityczna akcja przeciwko
        Zembaczyńskiemu z byłymi komunistami dyskwalifikuje Panią ostatecznie jako
        naukowca. W PRL też "intelektualiści" pisali listy przeciwko np. zaplutym
        karłom reakcji nazywając ich faszystami. Te listy w treści nie różniły się od
        listu do Zembaczyńskiego.Cóż jest Pani strona konfliktu, po stronie
        postkomunizmu, po wszytskich Pani wypowiedziach widać, jak nienawidzi Pani
        prawicy. Na koniec gratuluje TOWARZYSTWA.

        PS. Na koniec proponuję napisac list otwarty w obronie uwięzionych w opolskich
        aresztach kolegów z SLD by ich wypuścili. To chyba Pani koledzy a tak są łamane
        prawa człowieka.To wielkie zagrożenie dla demokracji.
      • Gość: Fan Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 08:05
        Skoro nie jest Pani historykiem, ani prawnikiem lub politykiem to po jasny
        gwint wypowiada się Pani na sprawy o których nie ma Pani pojęcia? Pani lewackie
        hasła są własnie zagrożeniem dla demokracji. Czasy PRL już minęły a Pani
        nienawiść do wszystkiego są prawicowe jest już chyba nawet śmieszna. Pisze Pani
        o demokracji i prawach człowieka to jak może Pani podpisywać sie pod listem z:

        1.Jerzy Szteliga - wsólpracownik służb komunistycznych, gdzie on miał prawa
        człowieka?
        2.Dorota Simonides - posłanka komunistycznego PRL, od 14 lat w Senacie NIE
        ZROBIŁA KOMPLETNIE NIC dla Opolszczyzny (żadnej inwestycji, żadnego inwestora
        itd)
        3.Stanisław Nicieja - autor wielu publikacji min o Dzierżyńskim.Moze Pani
        zaprotesuje przeciwko jego publikacjom z 1968 roku? i dalej! Oj jest co czytać.
        4.Bogusław Nierenberg - członek Ordynackiej, były radny SLD, - czemu nie
        protestuje Pani przeciwko TKM SLD jak NIerenberg zostaje prezesem Radia
        Publicznego? Czyżby dlatego, że to Pani kolega? Upartyjnianie mediów
        publicznych zgodne jest z Pani kanonami demokracji?
        5.Goczoł - poseł PZPR...
        6.Andrzej Diakonow - aktywista PZPR w latach 70tych....

        Mógłbym wymieniać ale każde nazwisko kompromituje jeszcze bardziej. Szkoda, że
        nie pisała Pani listu jak w Opolu hulali Pogan i Dolata. Rozumiem, że
        listu "intelektualistów" nie mogli podpisać Pogan i Dolata bo są w areszcie.
        Jaka szkoda. Nie wiem jakie ma Pani osiagnięcia w USA - wiem, że nie zna Pani
        podstawowych faktów z historii, myli Pani pojęcia i nie potrafi przeprowadzić
        zimnej analizy faktów historycznych. A ta polityczna akcja przeciwko
        Zembaczyńskiemu z byłymi komunistami dyskwalifikuje Panią ostatecznie jako
        naukowca. W PRL też "intelektualiści" pisali listy przeciwko np. zaplutym
        karłom reakcji nazywając ich faszystami. Te listy w treści nie różniły się od
        listu do Zembaczyńskiego.Cóż jest Pani strona konfliktu, po stronie
        postkomunizmu, po wszytskich Pani wypowiedziach widać, jak nienawidzi Pani
        prawicy. Na koniec gratuluje TOWARZYSTWA.

        PS. Na koniec proponuję napisac list otwarty w obronie uwięzionych w opolskich
        aresztach kolegów z SLD by ich wypuścili. To chyba Pani koledzy a tak są łamane
        prawa człowieka.
        • Gość: qwest Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 10:21
          Oj Fan,Fan... niezły z ciebie manipulant!Musiałeś odebrać dobre marksistowskie
          wykształcenie bo potrafisz z niego robić użytek.A tak na marginesie to jak
          wytlumaczysz podpis wielu innych osób,których trudno posadzić o komusze
          sympatie? Czy nie sądzisz zatem,że tych ludzi połaczyl sprzeciw wobec
          Karbowiaka i popleczników bo uznali to za wiele bardziej groźniejsze niż
          posądzanie ich przez takich jak ty o rozpoczecie zażyłej "różowej" współpracy.
        • Gość: wielbiciel kowalsk Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: *.zwm.punkt.pl / 217.153.196.* 12.03.04, 00:29
          Ile razy jeszcze ten post wyślesz? Kierując się twoją logiką mógłbym
          napisać "po co piszesz na forum skoro nie potrafisz obsługiwać komputera?". A
          tak na marginesie to szkoda, że nie pochwaliłeś się swoim dorobkiem,
          umiejętnościami i osiągnięciami. Ale jak znam życie to pewnie trzy razy
          poprawka z przedmiotów do wyborów była i uczelnia cię ideologicznie
          prześladowała. Szkoda gadać, ręce opodają. Ta ogromna nienawiść powinna dziwić
          u osoby o poglądach prawicowych, a niestety po lekturze wątku nie dziwi.
          Jeszcze parę takich postów, które mają "pomóc" Zembaczyńskiemu i już mu żadni
          wrogowie potrzebni nie będą.
          • Gość: xxx Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 13:21

            --------------------------------------------------------------------------------
            Skoro nie jest Pani historykiem, ani prawnikiem lub politykiem to po jasny
            gwint wypowiada się Pani na sprawy o których nie ma Pani pojęcia? Pani lewackie
            hasła są własnie zagrożeniem dla demokracji. Czasy PRL już minęły a Pani
            nienawiść do wszystkiego są prawicowe jest już chyba nawet śmieszna. Pisze Pani
            o demokracji i prawach człowieka to jak może Pani podpisywać sie pod listem z:

            1.Jerzy Szteliga - wsólpracownik służb komunistycznych, gdzie on miał prawa
            człowieka?
            2.Dorota Simonides - posłanka komunistycznego PRL, od 14 lat w Senacie NIE
            ZROBIŁA KOMPLETNIE NIC dla Opolszczyzny (żadnej inwestycji, żadnego inwestora
            itd)
            3.Stanisław Nicieja - autor wielu publikacji min o Dzierżyńskim.Moze Pani
            zaprotesuje przeciwko jego publikacjom z 1968 roku? i dalej! Oj jest co czytać.
            4.Bogusław Nierenberg - członek Ordynackiej, były radny SLD, - czemu nie
            protestuje Pani przeciwko TKM SLD jak NIerenberg zostaje prezesem Radia
            Publicznego? Czyżby dlatego, że to Pani kolega? Upartyjnianie mediów
            publicznych zgodne jest z Pani kanonami demokracji?
            5.Goczoł - poseł PZPR...
            6.Andrzej Diakonow - aktywista PZPR w latach 70tych....

            Mógłbym wymieniać ale każde nazwisko kompromituje jeszcze bardziej. Szkoda, że
            nie pisała Pani listu jak w Opolu hulali Pogan i Dolata. Rozumiem, że
            listu "intelektualistów" nie mogli podpisać Pogan i Dolata bo są w areszcie.
            Jaka szkoda. Nie wiem jakie ma Pani osiagnięcia w USA - wiem, że nie zna Pani
            podstawowych faktów z historii, myli Pani pojęcia i nie potrafi przeprowadzić
            zimnej analizy faktów historycznych. A ta polityczna akcja przeciwko
            Zembaczyńskiemu z byłymi komunistami dyskwalifikuje Panią ostatecznie jako
            naukowca. W PRL też "intelektualiści" pisali listy przeciwko np. zaplutym
            karłom reakcji nazywając ich faszystami. Te listy w treści nie różniły się od
            listu do Zembaczyńskiego.Cóż jest Pani strona konfliktu, po stronie
            postkomunizmu, po wszytskich Pani wypowiedziach widać, jak nienawidzi Pani
            prawicy. Na koniec gratuluje TOWARZYSTWA.

            PS. Na koniec proponuję napisac list otwarty w obronie uwięzionych w opolskich
            aresztach kolegów z SLD by ich wypuścili. To chyba Pani koledzy a tak są łamane
            prawa człowieka.



            --------------------------------------------------------------------------------
    • stefan_ems Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli 09.03.04, 16:16
      Gość portalu: Bolesław Magot napisał(a):

      > Sprawy te szczegółowo omawia prof. Kulesza w
      > ostatnim numerze Biuletynu Instytutu Pamięci Narodowej. Podkreśla on
      > legalność dokonanych egzekucji na niemieckich cywilach za ich udział w
      > zbrojnej dywersji w Bydgoszczy we wrześniu 1939 roku (zostali potraktowani
      > jak partyzanci) oraz bezprawność niemieckiego odwetu.

      Co za bzdura!!! Ponbocku Ty to miarkujesz?
      Ci cywile musieliby być pierd....ęci, żeby nie poczekać na swoje wojska!
      Następne z "archiwum X" czyli paranormalna historia made in Poland.
      • Gość: Bolesław Magot Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 00:10
        Szanowny Stefanie z ems, abym się mógł odnieść do Twojej uwagi-o ile życzyłbyś
        sobie-musisz jaśniej wyartykułować swoją opinię, najlepiej w jakimś
        cywilizowanym (bardziej zrozumiałym) języku. Uczynię to z prawdziwą
        przyjemnością.
        • stefan_ems Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli 10.03.04, 16:59
          Gość portalu: Bolesław Magot napisał(a):

          > Szanowny Stefanie z ems, abym się mógł odnieść do Twojej uwagi-o ile
          życzyłbyś
          > sobie-musisz jaśniej wyartykułować swoją opinię, najlepiej w jakimś
          > cywilizowanym (bardziej zrozumiałym) języku. Uczynię to z prawdziwą
          > przyjemnością.

          A czy język polski jest cywilizowany?
          Wydarzenia bydgoskie były odreagowaniem Polaków na wieść o napaści
          hitlerowskich Niemiec na Polskę. Ofiarami masakry byli niemieccy cywile,
          których największą winą było to, że byli niemieckimi cywilami. Przypisywanie im
          organizowania zbrojnej dywersji jest kłamstwem, którego szanujący się historyk
          by się nie dopuścił. A sama sytuacja jest nielogiczna biorąc pod uwagę ówczesne
          wydarzenia.
          Mógłbyś podać link do tych bzdur prof. Kuleszy? Z tego co wiem, IPN powołał
          niedawno zespół, w skład którego nie należy Kulesza, a który ma się zająć tą
          sprawą.

          www.ipn.gov.pl/a_100204_spot_bydgoszcz.html
          Pozdrawiam

          > Sprawy te szczegółowo omawia prof. Kulesza w
          > ostatnim numerze Biuletynu Instytutu Pamięci Narodowej. Podkreśla on
          > legalność dokonanych egzekucji na niemieckich cywilach za ich udział w
          > zbrojnej dywersji w Bydgoszczy we wrześniu 1939 roku (zostali potraktowani
          > jak partyzanci) oraz bezprawność niemieckiego odwetu.
          • Gość: Bolesław Magot Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 18:55
            do Stefana. Prof Kulesza jest zastępcą prezesa IPN więc chociażby z tego powodu
            nie powinien wchodzić w skład zespołu badawczego. Twoje argumenty są
            infantylne, szczególnie ten o reakcji polskich cywili na wieść o "napaści"
            Niemców na Polskę. To tak jakby tylko Polacy z Bydgoszczy poczuli się aktem
            napaści do tego stopnia urażeni, że chwycili za broń aby się mścić na
            sąsiadach. Nie tego jednak dotyczy spór. Mnie chodzi o to jak traktowani byli
            Polacy przez niemieckie wojska okupacyjne po wkroczeniu do Bydgoszczy w
            aspekcie rozumienia obowiązującego prawa, które Niemcy zobowiązali się
            (dobrowolnie) przestrzegać. W rozumieniu tzw. 4 konwencji haskiej, podczas
            działań wojennych, ludność na terenach nieokupowanych (czyli na terenach
            objętych walkami) ma prawo uczestniczyć w nich z bronią w ręku i należy ich
            traktować jak kombatantów ergo uczestników regularnych formacji wojskowych ergo
            znajdują się pod ochroną prawa międzynarodowego.
            • stefan_ems Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli 15.03.04, 21:38
              Gość portalu: Bolesław Magot napisał(a):

              > do Stefana. Prof Kulesza jest zastępcą prezesa IPN więc chociażby z tego
              powodu
              >
              > nie powinien wchodzić w skład zespołu badawczego. Twoje argumenty są
              > infantylne, szczególnie ten o reakcji polskich cywili na wieść o "napaści"
              > Niemców na Polskę. To tak jakby tylko Polacy z Bydgoszczy poczuli się aktem
              > napaści do tego stopnia urażeni, że chwycili za broń aby się mścić na
              > sąsiadach. Nie tego jednak dotyczy spór. Mnie chodzi o to jak traktowani byli
              > Polacy przez niemieckie wojska okupacyjne po wkroczeniu do Bydgoszczy w
              > aspekcie rozumienia obowiązującego prawa, które Niemcy zobowiązali się
              > (dobrowolnie) przestrzegać. W rozumieniu tzw. 4 konwencji haskiej, podczas
              > działań wojennych, ludność na terenach nieokupowanych (czyli na terenach
              > objętych walkami) ma prawo uczestniczyć w nich z bronią w ręku i należy ich
              > traktować jak kombatantów ergo uczestników regularnych formacji wojskowych
              ergo
              >
              > znajdują się pod ochroną prawa międzynarodowego.

              Piszesz o czymś innym i z tym się zgadzam. Natomiast fragment twojego
              pierwszego postu:
              ...
              > Sprawy te szczegółowo omawia prof. Kulesza w
              > ostatnim numerze Biuletynu Instytutu Pamięci Narodowej. Podkreśla on
              > legalność dokonanych egzekucji na niemieckich cywilach za ich udział w
              > zbrojnej dywersji w Bydgoszczy we wrześniu 1939 roku (zostali potraktowani
              > jak partyzanci) oraz bezprawność niemieckiego odwetu.
              ...
              to odwrócenie historii o 180 stopni w typowo polskim wydaniu.
              Pozdrawiam.
              • Gość: Bolesław Magot Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 10:47
                RZECZYWIŚCIE W FERWORZE POLEMICZNYM UŻYŁEM NIEWŁAŚCIWEGO SŁOWA CO MOGŁO
                SPRAWIAĆ WRAŻENIE NIEKONSEKWENCJI. NIEWYKLUCZONE, ŻE W STOSUNKU DO JAKIEGOŚ
                NIEMCA ZŁAPANEGO Z BRONIĄ W RĘKU ZASTOSOWANO TEN RODZAJ REPRESJI, WIĘKSZOŚĆ
                JEDNAK ZOSTAŁA ZABITA W WALCE. POLSCY MIESZKAŃCY BYDGOSZCZY DOPIERO KILKA DNI
                PO WKROCZENIU ODDZIAŁÓW NIEMIECKICH BYLI WYŁAPYWANI NA PODSTAWIE DONOSÓW I
                WSKAZAŃ SWOICH NIEMIECKICH SĄSIADÓW I ROZSTRZELIWANI NATYCHMIAST NA ULICACH. TO
                JEDNAK SPORA RÓŻNICA.
    • Gość: Wielbiciel Tytuł Honor Causa dla dr Berlińskiej IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 19:31
      Dr Berlińska pisze: Nie mam zamiaru wdawać się w spory prawnicze, bo nie
      jestem prawnikiem. Jeszcze raz powtarzam chodziło mi wyłącznie o wartości
      demokracji takie jak: prawa człowieka, praworządność, pociąganie do
      odpowiedzialności zbrodniarzy za ludobójstwo.
      Politykom rachunek wystawiają wyborcy. Pracownicy naukowi podlegają ocenie
      według jasno określonych zasad: publikacje zagranicą, udział w projektach i
      stażach zagranicznych, ocena studentów jako wykładowcy, liczba cytowań prac.
      Moze Pan pisać pisma o odwołanie mnie. Ilu pracowników naukowych z Opola
      wygrało staż naukowy w USA w globalnej konkurencji? Służę wykazem moich
      publikacji zagranicznych, a także wykazem publikacji zagranicznych i krajowych,
      w których jestem cytowana. Moje badania finansuje University of Pennsylvania, a
      nie Urząd Miasta Opole.

      w związku z tym:

      Tytuł Honoris Causa dla Berlińskiej

      W dobie globalizacji Berlińska najlepszym naukowcem Opola!

      Wzywam wszystkich intelektualistów Opolszczyzny oczywiście z jedynie słusznym
      życiorysem (preferowana agenturalna przeszłość komunistyczna, PZPR-owska lub
      działalność w obszarze kultury realnego socjalizmu np. w latach 1968-1984) do
      poparcia inicjatywy przyznania dr Danucie Berlińskiej na 11-lecie Uniwersytetu
      Opolskiego tytułu Doktora Honoris Causa. Pozostał tylko rok – czasu jest mało –
      podpisy zbierają pełnomocnicy inicjatywy – szanowani intelektualiści Opola:
      Jerzy Szteliga i Zenon Tyma. Obok słynnych autorytetów zatrudnionych na UO jak
      np. prof. Stanisław D., nasz Uniwersytet wzmocni wielkie nazwisko znane już
      nawet za oceanem, tysiące mil od rodzinnego domu w maleńkiej miejscowości Opole.

      Z uwagi na to, że Pani dr Berlińska jest najsławniejszym i najlepszym
      pracownikiem naukowym Opolszczyzny – jak sama przyznaje bez próżności, z nutą
      samokrytycyzmu, szacunkiem dla dokonań innych opolskich naukowców, wręcz
      niespotykaną skromnością i ogromnym majestatem – i nikt na Ziemi Opolskiej nie
      może w dobie globalizacji równać się jej dokonaniom (wszakże, kto inny zdobył
      stypendium w USA mamy przecież w Opolu oprócz Pani Berlińskiej samych nieuków).

      Dr Danuta Berlińska wsławiła się ponadto uruchomieniem na Opolszczyźnie grupy
      tropiącej wszelkie przejawy faszyzmu i nazizmu. Biada temu, kto ma, choć na
      milimetr odmienne poglądy od jedynie słusznych poglądów dr Berlińskiej
      (znawczyni konwencji genewskich i prawa międzynarodowego) i postkomunistycznego
      towarzystwa unijno-naukowego. Wnet zostanie oznaczony piętnem nazisty lub, co
      najmniej faszysty.

      Dzięki dr Berlińskiej rodzice tysięcy dzieci w Opolu mogą spać spokojnie:
      demokracja, prawa człowieka i inne wartości demoliberalne przepełniające serca
      naszych autorytetów, pozostaną niezagrożone! Odważna Pani doktor kilka lat temu
      stanęła w obronie Opolszczyzny, którą obroniła razem z tuzami opolskiej
      polityki jak prof. Simonides (ach, co to za umysł i sprawność działania
      politycznego! – od PRL do III RP zawsze na Topie wszelkich inicjatyw), choć
      zapomniała co prawda zaprotestować przeciwko korupcyjnym nadużyciom SLD w Opolu
      ale usprawiedliwiam pisała wtedy książkę o mniejszościach z Lechem Nijakowskiem
      prawą ręką posła Szteligi to ważniejsza była rzecz aniżeli jakieś tam
      wykrzykiwanie przeciwko korupcji, nadużyciom władzy wszakże to koledzy z SLD
      prawda? – AD 2004 staje w obronie zagrożonej demokracji na Opolszczyźnie
      tropiąc nazistów, faszystów. Dech zapiera jej odwaga i determinacja służbie
      demokracji i wolności.

      Wielbiciel

      Post scriptum: Co raz głośniej mówi się, że po sukcesie utworzonej w Opolu
      grupy tropiącej nazistów najsłynniejszy naukowiec Opola (i najskromniejszy),
      który posiadł ogromna wiedzę historyczną (to nic, że z Internetu, kto się
      będzie czepiał takich głupot) założy kolejne grupy tropiące np. mieszkańców
      Opola łamiących prawa zwierząt, którzy zabijają codziennie tysiące biednych
      insektów w domach swoimi domowymi kapciami.

      • Gość: aro Re: Tytuł Honor Causa dla dr Berlińskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.04, 00:14
        Widze, ze malkontentow to w Polsce nie brakuje...czepiasz sie Drogi
        Wielbicielu i tyle..chyba wynika to z faktu, ze sam nie mozesz pochawalic sie
        takim dorobkiem naukowym jak Pani Berlinska i dlatego tyle zawisci i jadu w
        twojej wypowiedzi
        • Gość: dir Re: Tytuł Honor Causa dla dr Berlińskiej IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.04, 08:02
          a ja mysle ze dokladnie tak jak Berlinska nie mze zniesc ze wszyscy maja ją
          głęboko bo jest cienka jak brzytwa
        • Gość: xxx do aro IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.04, 21:17
          halo aro,
          no to pchwal sie jaki to dorobek naukowy ma ta pani. Na stronie UO - znalesc
          tego nie mozna. Kiedy to spelnisz, bedzie byc moze mniej jak to
          okresliles "zawisci i jadu"... .A ty jestes przeciez znawca jak sadze! W
          przeciwnym razie nie byloby twojego wpisu.

          "Samochwala w kacie stala i tak ... " - ten wierszyk chyba tez pamietasz.

          xxx

          • Gość: Berlińska Re: xxx IP: 62.148.87.* 11.03.04, 20:51
            Dziękuję za zwrócenie uwagi na moją stronę.
            Oto link:
            www.ins.uni.opole.pl/Wcc136e11a4def.htm
            • Gość: xxx do pani Berlinskiej IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.04, 19:01
              Szanowna pani,
              dziekuje za link. Tak bylo blisko a jednoczesnie tak daleko. Prosze pozdrowic
              tworce tych stron. Przejscie do podstron (Instytut) w otwartym pelnym "oknie"
              strony glownej UO powoduje otwarcie nowego (zmniejszonego) okna. Ten kawalek po
              prawej stronie gine uwadze gdy szuka sie w menue po stronie lewej. Otwarcie
              strony w ten sposob (gdzie wystepuje koniecznosc przesuwania listwy dolnej) nie
              nalezy do dobrego stylu. To juz wprawdzie rzecz gustu, obsluga ich (stron)
              powinna byc jednak samonaprowadzajaca.

              xxx

              • Gość: Berlińska Re: do pani Berlinskiej IP: 62.148.87.* 13.03.04, 00:08
                Przekażę Pana uwagi adminowi. Przyznam szczerze, że nie interesowałam się, czy
                i jak działają linki do stron personalnych. Właśnie przyszło mi do głowy, żeby
                na stronie umieścić program zajęć dla studentów i wykaz obowiązujących lektur.
                Powinien być także adres e-mailowy. Jeszcze raz dziękuję!
          • Gość: sponsor z reala Re: do aro IP: *.zwm.punkt.pl / 217.153.196.* 12.03.04, 00:35
            hmm, nie ma linka na głównej stronie :-(, czyli znaleźć nie można. A
            przepraszam "znalesc" nie można. Może trochę więcej się postarać należy?
            Głupota i lenistwo w parze :-(, wypisz wymaluj młodzi konserwatyści, a pewnie
            przyszli członkowie PO, szkoda tego kraju.
            • Gość: sponsor z Tesco Re: do sponsora z Reala IP: 62.148.87.* 12.03.04, 02:30
              Znaleźć mozna :-) Należy skorzystać z przeszukiwarki, po uzyskaniu informacji,
              gdzie dana osoba jest zatrudniona, trzeba wejść na stronę odpowiedniego
              Instytutu. Na tej stronie są linki do wszystkich pracowników.
              • Gość: x Re: do sponsora z Reala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 16:14
                no cóż bohaterowie są zmęczeni??
    • Gość: Anna Pierożek Re: Prawda zamiast manipulacji - polemika z Berli IP: 80.50.21.* 15.03.04, 19:28
      Z przykrością przeczytałam Pana tekst.

      Widzę że ma pan ograniczony punkt widzenia, a co gorsze chyba i myślenia!

      ....pisze pan "o duchu prawdy i odpowiedzialności za wygłaszane słowa" - tyczy
      się to tak samo Pani prof Berlińskiej jak i tego strażnika miejskiego (by the
      way: jeśli jeszcze nie ma co robić w tym ratuszu, bo okres zakneblowania mu ust
      jeszcze nie minął, to chyba może wykożystac swój wolny czas na pilnowanie
      obiektu - za coś chyba mu płacą....)

      Mam nadzieje że Pan Karbowiak może spać spokojnie - bo przecież ludzie którzy
      nie mają nic na sumieniu, śpią spokojnie, nieprawdaż?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka