Gość: behemot
IP: *.252.25.88.internetia.net.pl
25.10.10, 12:08
Za pomocą skrótowców można tak wyrazić hasło wyborcze, pod jakim idą do walki o samorząd platformersi. I niech nikomu się nie kojarzy KO z jakimś k.o., choć fonetycznie może. KO, to bowiem nie żaden morderczy cios w przeciwnika, eliminujący go z walki ale deklaracja miłości, wyznanie uczucia, Kocham Opole. Miłość to piękne uczucie, a jeszcze miłość bezwarunkowa do miasta z tym wszystkim co ono zawiera, miłość do wszystkich obywateli, wyznana szczerze i bezpretensjonalnie, ta dłoń wyciągnięta do..z sercem na dłoni..to musi rozczulić jak "nie zamieniaj serca w twardy głaz, póki jeszcze serce masz". No i znakomicie oddaje młodzieńczy charakter kandydatów, by nie powiedzieć formacji, wzmocniony deklaracją, że jesteśmy po stronie obywateli. Do tego ostatniego (jako adresat hasła) dodałbym jeszcze obowiązkowe mrugnięcie okiem, jak w reklamie piwa bezalkoholowego. Fajne, proste, a czy skuteczne, zobaczymy. Na północy mają KS, ale nie platformersi, a KS to nie k.s. znany spod celi ale Kocham Sopot. Oczywiście przeciwnicy platformy ochoczo podadzą inną interpretację skrótu odnoszącą się do nokautu, czyli sposobu zejścia z ringu tej formacji, tym bardziej, że partia ze spójnikiem poszła w skecze i lotnisko. Czyli dwie równie nieosiągalne dla niej rzeczy. Nie ukrywam, że brakuje mi formacji SPOKO (Stowarzyszenia Porządnych Obywateli Kochających Opolszczyznę) zrzeszających obywateli będących daleko od partii a blisko tej ziemi, pnioków, krzoków i ptoków.