Dodaj do ulubionych

Poprawiacze historii z NGO

23.01.11, 23:19
Od niedawna na naszym lokalnym rynku mediów internetowych funkcjonuje portal NGO, związany z Klubem „Gazety Polskiej” w Opolu. Redaktorzy tego portalu deklarują: "Nasz projekt jest zwrócony do ludzi, którzy mają już dość tandety, fałszu, zakłamania i ignorancji wylewającej się z ekranu telewizora, gazetowych stron czy radiowego głośnika, i narzucania w nachalny sposób, które poglądy są właściwe, a które nie. Chcemy by artykuły przez nas zamieszczane dotykały sedna danej sprawy a nie tylko traktowały ją pobieżnie". Koniec cytatu. Niestety miałem okazję osobiście się przekonać, jak wygląda praktyczna realizacja owych deklaracji.

Ostatnio na portalu NGO ukazał się mocno podretuszony biogram Wiesława Uklei, postaci związanej z opolskim klubem „Gazety Polskiej”.
ngo.opole.pl/
Dopisałem do tego biogramu krótki komentarz następującej treści:

Ciekawy przykład "poprawiania" historii przez redaktorów NGO. W oryginalnym biogramie autorstwa dr. Antoniego Maziarza można przeczytać, że w swojej działalności opozycyjnej Wiesław Ukleja współpracował ze Zbigniewem Bereszyńskim. Było tak już w liceum. Później obaj razem wydawali studencki biuletyn "Opolitechnik".
www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Wies%C5%82aw_Ukleja
W tekście zamieszczonym w NGO nazwisko Bereszyńskiego w ogóle się nie pojawia. Całość zasług zbiera jednoosobowo sam Ukleja. Bardzo brzydki sposób "poprawiania" historii. Podobnie redagowano kiedyś osławioną historię WKP(b), wykreślając dokonania Trockiego i innych osób, które z czasem znalazły się w konflikcie ze Stalinem. Czy do takich wzorców chcą nawiązywać redaktorzy NGO? Rozumiem, że w pewnych środowiskach może występować zapotrzebowanie na legendy ale czy legendy muszą fałszować historyczną rzeczywistość?

Koniec cytatu.

Nie minęła nawet godzina, a redakcja NGO komentarz ten skasowała. Najwyraźniej nie wolno polemizować z "jedynie słuszną" wizją historii opolskich środowisk opozycyjnych, jaką raczyli nam zaprezentować redaktorzy NGO. Tak wygląda w praktyce informacyjna otwartość owego portalu oraz jego „polityka historyczna”. Warto wiedzieć, z kim ma się do czynienia.

Zbigniew Bereszyński
Obserwuj wątek
    • Gość: caveat emptor Re: Poprawiacze historii z NGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 23:47
      A to ciekawie się robi.
      NGO, czyli Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu ma swoje motto, które brzmi:
      "Jedynie prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

      No proszę, proszę, a tu takie manipulo i nierzetelność dziennikarska. To się chyba nazywa hipokryzja, czy jakoś tak.
      • Gość: ! Re: Poprawiacze historii z NGO IP: *.xdsl.centertel.pl 23.01.11, 23:57
        Bolszewicy też zasłaniali się prawdą. Nawet tak nazwali swoją główną gazetę. Jak było w praktyce, wszyscy wiedzą.
        • Gość: behemot Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.252.25.88.internetia.net.pl 24.01.11, 01:55
          starsi panowie dwaj,już szron na głowie, już nie to zdrowie...właściwie włosów jakby brak, a oni się naperwallają tak, by nie obrazić zbytnio dumy, jak kiedyś po kostkach gryżli komunę...
          Są takie męskie pary, które funkcjonują w świadomości społecznej nierozerwalnie, że wspomnę Wasowskiego i Przyborę, Kisielewskiego i Tomaszewskiego,Raczka i Kałużyńskiego, Mana i Maternę, Bolka i Lolka, czy Bereszyńskiego i Ukleję albo na odwrót, ci ostatni na naszym lokalnym gruncie. No i rzeczywiście, jak ktoś pisze biogram Wasowskiego i pominie Przyborę, to smierdzi to albo ignorancją albo małostkowością. No ale, czy misstrz Przybora wogóle by zareagował na taki elementarny brak wiedzy piszącego? Przecież to piszący w ten sposób, sam się dyskredytuje wychodząc na pardon palanta, podając jeszcze żródło, jakim jest Ewangelia Solidarności.
          • mieszaniec-zopola Re: Starsi panowie, starsi panowie, 24.01.11, 10:58
            Dobre. :-)
          • Gość: sceptyk12 Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 11:05
            do wymienionych par zapomniales dopisać: behemot - Olszewski !
          • Gość: Prezcz z ramolami Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 11:54
            Masz rację Behemocie, ale widzę, że to Bereszyńskiego wszędzie pełno z żałosnym skowytem o uznanie. Chyba mocno zakompleksiony. Może dla równowagi i otarcia łez Wyborcza zamieściłaby mu jakiś życiorysik.
            • fernando_hidalgo re 24.01.11, 16:46
              A mnie zastanawia co innego. Wydawcą tej gazety (ciekawe czy są zarejestrowani) jest radny PiS. No i tu już mam wątpliwości. Jak tu z obiektywnością będzie?

              I cytacik:
              Działamy na rzecz przejrzystości życia publicznego. Propagujemy uczciwość i etyczne zasady w życiu publicznym oraz standardy nowoczesnego państwa prawa.
          • z.bereszynski Re: Starsi panowie, starsi panowie, 24.01.11, 17:51
            Gość portalu: behemot napisał(a):

            > starsi panowie dwaj,już szron na głowie, już nie to zdrowie...właściwie włosów
            > jakby brak, a oni się naperwallają tak, by nie obrazić zbytnio dumy, jak kiedy
            > ś po kostkach gryżli komunę...
            > Są takie męskie pary, które funkcjonują w świadomości społecznej nierozerwalnie
            > , że wspomnę Wasowskiego i Przyborę, Kisielewskiego i Tomaszewskiego,Raczka i K
            > ałużyńskiego, Mana i Maternę, Bolka i Lolka, czy Bereszyńskiego i Ukleję albo n
            > a odwrót, ci ostatni na naszym lokalnym gruncie. No i rzeczywiście, jak ktoś p
            > isze biogram Wasowskiego i pominie Przyborę, to smierdzi to albo ignorancją alb
            > o małostkowością. No ale, czy misstrz Przybora wogóle by zareagował na taki ele
            > mentarny brak wiedzy piszącego? Przecież to piszący w ten sposób, sam się dyskr
            > edytuje wychodząc na pardon palanta, podając jeszcze żródło, jakim jest Ewangel
            > ia Solidarności.

            To nie jest problem braku wiedzy u piszącego. Proszę zachować choć odrobinę obiektywizmu i nie wciskać ludziom takiego kitu! Piszący miał dostateczną wiedzę, ale świadomie wykorzystał ją w sposób wybiórczy. To nie ja podpierałem się Encyklopedią Solidarności. To autor tekstu zamieszczonego w NGO oparł się na biogramie w ES, ale potraktował go w sposób selektywny i tendencyjny, wycinając określone informacje. Podałem link do strony ES, żeby każdy mógł porównać oba teksty i zobaczyć, na czym polega manipulacja zastosowana w NGO. Proszę porównać oba teksty, zastanowić się chwilę nad różnicami i dopiero potem brać się za pisanie kolejnej porcji złośliwości.

            Rozumiem, że behemot czuje się emocjonalnie związany z pewnym środowiskiem, ale wypada zdobyć się choć na odrobinę obiektywizmu. Choćby po to, żeby poprzez ewidentną stronniczość wpisów nie psuć sobie samemu „marki” na forum.

            Z. B.
            • z.bereszynski Re: Starsi panowie, starsi panowie, 24.01.11, 18:05
              Chyba za nadto pospieszyłem się ze swoją odpowiedzią na wpis behemota. Przy ponownej lekturze odczytałem ten tekst inaczej, w związku z czym cofam swoje ostre słowa pod adresem behemota. Sorry!

              Podtrzymuję jednak swoje twierdzenie, że autora tekstu zamieszczonego w NTO nie można usprawiedliwiać niedostatkiem wiedzy. Uważam, że mamy w tym przypadku do czynienia ze świadomą manipulacją. Sprawa jest szczególnie niepokojąca, ponieważ autor owego skandalicznego tekstu nie jest jakimś tam sobie pokątnym bloggerem, ale znaną osobą publiczną. Choćby dlatego sprawa ta zasługuje na publiczne rozliczenie.

              Z. B.
              • Gość: tao szatanski żałosny prymityw IP: *.nyc.res.rr.com 24.01.11, 18:55
                pierwszy z trójcy (przed dwoma doktorkami z uo) opolskich dziejowników, stwórca opolskiego podziemia, autor przemalowania agentów sb w "s" w agentów "s" w sb w kuuu...ł się ktoś wymazał go ze swojej prywatnej historii. żałosna kreatura!!!

                tao szatanski
              • Gość: Ale siara! Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 19:30
                Wstyd mi za was ramole, że się dopominacie o pomijanie, czy nieuznawanie. Czy to jakieś odznaczanie w tym NGO się odbywa, jakaś biesiada solidaruchów, na którą ktoś nie został zaproszony? Trudno się dziwić, że ludzie was nie słuchają i nie chcą waszych jałowych swarów. Do rozliczana ramol nawołuje!

                Idź do psychiatry stary pryku!
                • z.bereszynski Re: Starsi panowie, starsi panowie, 24.01.11, 20:07
                  Kolejny przyczynek do charakterystyki pewnych osób. Proszę porównać IP powyższych wpisów z nickami "Prezcz z ramolami" oraz "Ale siara!"" z IP różnych wpisów reklamujących NGO na tym forum:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,65,121283164,121295385,Re_Starsi_panowie_starsi_panowie_.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,65,121283164,121314619,Re_Starsi_panowie_starsi_panowie_.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,65,121166966,121176216,ngo_opole_pl.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,65,121166966,121178048,Re_ngo_opole_pl.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,65,120545558,120562324,NGO_OPOLE_PL.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,65,119871726,119881469,ngo_opole_pl.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,65,120262763,120263342,NGO_OPOLE_PL.html
                  Wszystkie tego typu wpisy mają to samo IP: *.dynamic.chello.pl

                  Wnioski nasuwają się same!

                  Z. B.
                  • Gość: cannabis Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 20:29
                    No to kolegium redakcyjne NGO ma przechlapane. Pan Zbyszek Bereszyński zagiął na nich parol. Nie ma nic gorszego, jak nadepnąć komuś na miłość własną.
                    Pan Zbyszek jest jak rosomak - nie odpuszcza. Bóg czasami odpuszcza. Pan Zbyszek nigdy.

                    A co do Tomka K. z NGO zwanego "Flowersem", to sam nie wie, co potrafi program Steganos Anonym Detektor Pro. Namierza użytkownika błyskawicznie i nie pomoże zmienne IP, ani żadne ciasteczkowe cudawianki.
                    • Gość: Ale siara! Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 20:45
                      Całkowite pudło! Nie będzie ze starego ramola żaden James Bond! To odrażajace co taki dziad potrafi nawywijać, żeby wojować o swoja pozycje i koryto! Żaden z niego rosomak, musiałby operacjĘ plastycznĄ sobie zrobić!
                      Ale i tak trudno byłoby mu pozyskać sympatię młodzieży. Pozdro ramolu!
                      • Gość: caveat emptor Nie lekceważ ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 21:15
                        Do ale siara! Take it easy, dude!
                        Wyluzuj, ziom, że tak powiem.

                        Udzielę Ci kilku ważnych, ale to zayebistycznie ważnych rad:
                        1. Nie lekceważ ludzi
                        2. Nie ma nic gorszego, niż brak szacunku dla starszych
                        3. Nigdy nie ekstrapoluj na podstawie jednego incydentu
                        4. Możesz być kim chcesz, ale nie zapominaj kim naprawdę jesteś
                        5. Zapamiętaj: starość nie radość, młodość nie wieczność

                        Sympatia młodzieży, to panu Zbyszkowi zwisa, jak kilo kitu na wietrze. Natomiast prawda i szacunek ludzi są dlań ważne, jak tlen i honor.
                        • Gość: Ale siara! Re: Nie lekceważ ludzi IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 21:53
                          Czyj honor? Chyba własny! Z tego, co zdążyłem tu przeczytać facet zarzuca jakieś fałszowanie historii i miesza ludziom w głowach, że ktoś tam pisze historię, w kórej go nie umieszczono.
                          Jak będą o nim pisać, pewnie odezwą sie wszyscy znajomi z pretensjami, że ich tam nie ma.
                          To żenujący brak godności tak się pchać na afisz i arogancko rozpychać się łokciami opluwając po bokach kogo się da . Nie wymagaj, żebym kogoć takiego na kredyt traktował z szacunkiem.
                          • z.bereszynski Re: Nie lekceważ ludzi 24.01.11, 22:49
                            Gość pisujący tu z IP: *.dynamic.chello.pl nie zasługuje na to, by z nim polemizować. Z ludźmi o takich manierach nie podejmuje się żadnej dyskusji. Uważam jednak, że w związku z powyższymi wpisami należy się jeszcze parę słów wyjaśnienia innym forumowiczom.

                            Nie pcham się na żaden afisz. Nie zależy mi na wzmiankach w jakiejś NGO czy innym efemerycznym portaliku. Nie tylko ja, ale dziesiątki, a nawet setki innych osób, w tym także Wiesław Ukleja, mają zapewnione miejsce w historii między innymi dzięki moim publikacjom. Właśnie wyszły drukiem kolejne tego typu pozycje:
                            ipn.gov.pl/portal/pl/229/14905/NSZZ_Solidarnosc_19801989_tom_6_Polska_poludniowa.html
                            www.ipn.gov.pl/portal/pl/229/15122/Upadek_systemu_komunistycznego_na_Gornym_Slasku_Wokol_przemian_1989_roku_w_wojew.html
                            Za kilka lat osoba szukająca informacji o opolskich środowiskach opozycyjnych z lat 1980-1989 nie będzie sprawdzać, co pisano w NGO, lecz sięgnie po tego typu publikacje. Mogę więc spokojnie gwizdać sobie na to, co wyczyniają jacyś „poprawiacze” historii z NGO. Nie potrzebuję ich łaski ani uznania. Panom tym mogę spokojnie zadedykować ostatnią zwrotkę „Pierwszej Brygady”…

                            Napisałem, co dzieje się na portalu NGO, bo nie może być milczącego przyzwolenia na uprawiane tam manipulacje. Trzeba jakoś zareagować na uprawianą tam „politykę historyczną”, cenzurowanie polemicznych wpisów, publiczne ubliżanie osobom inaczej myślącym itp., tym bardziej, że za praktyki te odpowiada osobiście jeden z opolskich radnych!

                            Wylewanie z tego powodu kubła pomyj na moją głowę, obelgi i wyzwiska pod moim adresem, to swoista kropka nad „i”, pozwalająca lepiej dostrzec, z jakiego rodzaju ludźmi mamy do czynienia. Traktuję to jako jeszcze jedno pouczające doświadczenie, pozwalające lepiej orientować się w naszej lokalnej rzeczywistości społeczno- politycznej.

                            Z. B.
                            • Gość: Ale siara! Re: Nie lekceważ ludzi IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 23:31
                              O Boże! O dzięki Ci Panie, że mnie ustrzegłeś od takich bufonów!
              • Gość: lolek Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 23:44
                panie ,wszedzie pan weszys teorie spiskowa..to sie nazywa psychoza maniakalna.zmien pan lekarza.
                • Gość: bolek Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.xdsl.centertel.pl 24.01.11, 23:53
                  A ty "lolek" może zmień miejsce nadawania bo sądząc po IP ciagle ktoś tu nadaje w obronie NGO z jednego kompa ! Masz wszystkich za idiotów?
                  • Gość: Ale siara! Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 00:29
                    No, nieźle ta paranoja wygląda! A dziadeczek, jak młodzieżowiec żargonem w szale rzuca!
                    Świat uszczęśliwia, a niwewdzięcznicy za nic nie chcą docenić wysiłku. Ale do źródła zwracać się będą potomni z wdzięcznością! Wszyscy niecni oszusci spod wspólnego znaku IP potępieni będą!
                    Tu nie zmiany lekarza, raczej wzorować sie na Niesiołowskim - karetki na sygnale trzeba!
                    • Gość: piotr78 Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 08:20
                      No to już wiemy czego można się spodziewać po radnym Kwiatku i kolegach. Każdy może zobaczyć co warta jest ich gadanina o prawdzie, wartościach, etyce życia publicznego i tak dalej.
                      • Gość: Ale siara! Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 09:24
                        Diagnoza się potwierdza. Stary upierdliwiec wciąż o Kwiatku i wartościach. Miłość własna i autoreklama dla tego Bereszyńskiego nie ma końca. Idź już dziadu odpocznij, bo ci żyłka pęknie!
                        • Gość: ogrodnik Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.opole.hypnet.pl 25.01.11, 18:16
                          Kwiatek i spółka pokazali nam czym pachną rządy PiS. Takich kwiatków jest tam więcej niestety. Na szczeście nie ma widoków na ich rządy.
                          • Gość: Woźny Re: Starsi panowie, starsi panowie, IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 18:55
                            Hej tam!, U nas w piaskownicy dzieci odłożyły już wiaderka i grabki. A u ciebie dalej pisiory murzynów biją i biją Bereszynskiego!
    • Gość: czarnula jednym z najwiekszych poprawiaczy historii IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.01.11, 22:15
      na opolszczyznie jest p. panie Brzezinski.Potrafi p. z TW zrobic porzadnego czlowieka.A porzadnego czlowieka zrobic szuje.Poczatkowo probowalam z panem polemizowac W koncu stwierdzilam ze nie ma sensu zwrocic uwage panska na prawde opolska.Dla pana prawda jest prawda ktora pan uwaza za prawde.Ma byc tak jak pan pisze a reszta pana nie obchodzi.Juz w Nysie zauwazono ze na Urantowce nie zostawial pan suchej nitki./mial pan racje/ Gdy Urantowka pokazal sie w Nysie to pan ogon pod siebie i zrobil wielce chory taki z pan bohater a w oczy mu pan nie wyrzucil tego wszystkiego.W stanie wojennym latwo bylo dostac sie do paki ale tak wydawac gazetki zeby cie jak najdluzej nie zlapali A jak wpadniesz nikogo nie wsypac to jest sztuka.Tak jak Rodzice mi mowili" bohaterowie wachaja kwiatki od korzeni a piersi do orderow nadstawiali ci co chowali sie po tylach",Dzieki takim jak pan nadal jest tak samo.Chce pan na sile zostac historykiem to moglby pan robic to chociaz uczciwie.
      • z.bereszynski Re: jednym z najwiekszych poprawiaczy historii 27.01.11, 23:02
        No proszę, jak pięknie się mobilizuje pewne środowisko! Ale jak zwykle paprzą robotę. Znalazła się wybitna "znawczyni" mojej biografii, która nawet dobrze nie zna mojego nazwiska! To najlepiej świadczy o jej wiarygodności.

        Nie zamierzam dyskutować z anonimowymi oszczercami. Stać mnie na to, by otwarcie narażać się się różnym osobom i środowiskom. Tak było 30 lat temu i tak jest dzisiaj. Mam odwagę występować pod własnym imieniem i nazwiskiem, choć ma to swoją cenę, niekiedy bardzo wysoką. "Czarnuli" na to nie stać, choć absolutnie niczym nie ryzykuje. Najłatwiej opluwać kogoś z ukrycia.

        Z. B.
        • Gość: blondynka Re: jednym z najwiekszych poprawiaczy historii IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 01:15
          ale ona wcale pana nie "oplula",wyrazila tylko swoj poglad na temat panskiej osoby.
          pan ma prawo o innych wyrazac sie w ten czy inny sposob,a nie daj Bog,zeby cos o panu,co nie byloby peanem pochwalnym.
          to naprawde daje do myslenia....
          • z.bereszynski Re: jednym z najwiekszych poprawiaczy historii 28.01.11, 01:34
            Sądząc po jednym i tym samym (jak zwykle!) IP, znów odezwał się dyżurny troll z NGO, gdzie wypowiedzi o charakterze polemicznym są natychmiast kasowane z godną bolszewików pryncypialnością, by przypadkiem nie zmąciły "jedynie słusznej wizji świata". Owe cenzorskie praktyki dają jeszcze więcej do myślenia... o ile ktoś naprawdę myśleć potrafi... Kolejny przyczynek do wyjątkowej hipokryzji pewnego środowiska.

            Z. B.
            • rilian niewiedza gorsza od paranoi 28.01.11, 07:59
              nikt panu nie zwrócił do tej pory uwagi, że jest to końcówka IP wspólna dla co najmniej paru tysięcy opolskich internautów? neostrada ma inną, orange ma inną itd. jeśli zdobędzie pan dostęp do tego, co jest "pod" gwiazdką na początku, będzie pan mógł dopiero twierdzić, że wpadł na jakiś trop. pod warunkiem, że nie będzie to IP przydzielany dynamicznie, czyli zmienny, bo wtedy zostaje tylko analiza językowa.
              • z.bereszynski Re: niewiedza gorsza od paranoi 28.01.11, 10:05
                I oczywiście to czysty przypadek, że blisko 100 % wszystkich atakujących mnie wpisów w obronie NGO (a są już takich wpisów dziesiątki!) ma tę samą końcówkę IP co oficjalne wpisy z ramienia NGO... Może pan wciskać taki kit swoim studentom, doktorze Ożóg, ale nie mnie. W przeciwieństwie do pana mam wykształcenie ścisłe i dobrze opanowałem zasady rachunku prawdopodobieństwa.

                Z. B.
                • rilian Re: niewiedza gorsza od paranoi 29.01.11, 18:40
                  moich studentów niewiele obchodzą problemy, z którymi bohatersko się Pan boryka. może to dobrze, może to źle. sądzę że dobrze, choć mogę się mylić. szczawik jestem. w każdym razie kitów na Pana temat i sytuacji w których się Pan znajduje, wciskać im nie muszę.
    • z.bereszynski Re: Poprawiacze historii z NGO 28.01.11, 20:47
      Kolejny przykład cenzurowania wpisów na portalu NGO. Jakiś czas temu "redaktor naczelny" owego portaliku, Grzegorz Bieniarz, umieścił w dziale "Historia" rojący się od błędów tekścik o stanie wojennym w Opolu. Ostatnio pan ten w bardzo arogancki sposób rzucił mi wyzwanie, "chcąc" abym przedstawił swoje uwagi do strony faktograficznej jego tekstu ze wskazaniem na ewentualne błędy. Cytuję owo wyzwanie:

      Więc panie Z.B jeżeli nie ma „pan” żadnych merytorycznych uwag dotyczących strony faktograficznej tego artykułu to proszę się już więcej nie udzielać.
      Grzegorz Bieniarz


      Wyzwanie przyjąłem i - trzymając się tych samych "form grzecznościowych", jakie zastosował wobec mnie "Naczelny" NGO - napisałem tekst wskazujący na jeden z najbardziej rażących błędów w artykuliku p. Bieniarza. Tak jak się spodziewałem, dokonany przeze mnie wpis został natychmiast skasowany z portalu NGO. Nie dopuszczono do merytorycznej polemiki, o którą z pozoru prosił się "Naczelny" NGO.

      Oto kolejny przykład tego, jak naprawdę funkcjonuje portal mający za motto słowa Józefa Mackiewicza: "Jedynie prawda jest ciekawa". Doprawdy ktoś ma szczególnego rodzaju "poczucie humoru"!

      W poniższym wpisie podaję treść wpisu skasowanego właśnie z portalu NGO.

      Zbigniew Bereszyński
      • z.bereszynski Wpis skasowany z portalu NGO 28.01.11, 20:52
        … „panie” Bieniarz, sam „pan” sprowokował mnie do wypowiedzi w tym miejscu, a więc dobrze, napiszę „panu”, co myślę o „pańskim” artykule. Jest „pan” mocny w gębie, to fakt. Do złudzenia przypomina mi „pan” wyszczekanych aktywistów młodzieżowych z czasów PRL (ZMS, SZSP, ZSMP itp.). Niestety tak jak w przypadku owych czerwonych aktywistów z innej epoki, znacznie gorzej u „pana” z wiedzą historyczną, prawną itp. „Pański” artykuł jest po prostu żenujący i obawiam się, że nie lepiej wygląda sprawa z „pańską” pracą magisterską (warto, żeby ktoś dokładniej przyjrzał się temu „dziełu”!).

        Pyta „pan” o dalsze błędy faktograficzne w „pańskim” artykuliku. Proszę bardzo! Oto konkretny przykład. Bezkrytycznie przytacza „pan” relację Bogusława Bardona, który opowiada, jak to dowiedział się z radia o wprowadzeniu stanu wojennego i dlatego zrezygnował ze stawiania oporu funkcjonariuszom SB, którzy przyszli go internować w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. Otóż informuję „pana”, że w tym czasie, gdy esbecy zabierali B. Bardona z mieszkania przy ul. Staromiejskiej, nie mógł on mieć tego typu wiedzy z radia, ponieważ już około północy przerwano emisję wszystkich programów radiowych i telewizyjnych. Przerwa trwała do godziny 6 nad ranem, gdy w I Programie PR wystąpił osobiście gen. Jaruzelski, wygłaszając swoje słynne przemówienie jako szef WRON. Dopiero wtedy społeczeństwo dowiedziało się o wprowadzeniu stanu wojennego! Bogusław Bardon został zabrany z miejsca zamieszkania o godzinie 2.20 (zgodnie z zachowanymi dokumentami) i do tego czasu absolutnie nie mógł niczego dowiedzieć się z radia! Jego relacja zawiera również inne nieścisłości (ujmując rzecz najdelikatniej!), ale to już inna sprawa, którą nie ma potrzeby zajmować się w tym miejscu.

        Pamiętam dokładnie tamtą noc i wiem z własnych doświadczeń, co się wtedy działo. Pamiętam, jak nagle umilkły radio i telewizja. Zaraz potem również po mnie przybyli funkcjonariusze MO i SB. Pamiętam też, jak o 6 rano ponownie odezwało się radio, nadając w nieskończoność przemówienie Jaruzelskiego. Słuchaliśmy tego przemówienia z głośników w areszcie Komendy Wojewódzkiej MO w Opolu, gdzie siedzieliśmy już w celach jako internowani.

        O tym, co działo się z radiem i telewizją w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r., można z łatwością dowiedzieć się nawet z internetu:
        pl.wikipedia.org/wiki/Stan_wojenny_w_Polsce_1981-1983
        www.naukowy.pl/encyklopedia/Stan_wojenny_w_Polsce_1981-1983
        internowani.blox.pl/2009/12/STAN-WOJENNY-1981-1989.html
        Nawet dzieci wiedzą, że w niedzielę 13 grudnia 1981 r. nie było teleranka… O poważniejszych publikacjach historycznych już nawet nie wspominam. Wstyd, żeby osoba chlubiąca się napisaniem pracy magisterskiej o stanie wojennym nie miała żadnej wiedzy na ten temat i bezkrytycznie powielała zwykłe konfabulacje. Absolwent studiów historycznych powinien mieć opanowaną sztukę weryfikacji źródeł.

        Proszę nie wciskać znowu ludziom kitu, że czepiam się jakichś drobiazgów. To nie są drobiazgi, lecz ABC wiedzy o tym, czym był stan wojenny. Nie ma „pan” elementarnej wiedzy na ten temat i nie przesłonią tego faktu żadne sztuczki polemiczne z „pańskiej” strony.

        Mógłbym tak dalej analizować „pański” tekst pod kątem zawartych w nim bzdur, ale mam ważniejsze i ciekawsze sprawy na głowie. Nikt mi nie płaci za recenzowanie „pańskich” wypocin ani udzielanie „panu” korepetycji. Proszę znaleźć sobie innego konsultanta.

        Przydałoby się „panu” więcej pokory i pracy nad sobą. Brak kindersztuby, tupet i bezczelność to wątpliwe atuty na przyszłość.

        Spodziewam się, że znowu skasuje „pan” mój wpis, by ludzie nie przeczytali paru słów prawdy na „pana” temat. Cóż innego „panu” pozostało? Niech „pan” jednak nie myśli, że takie uciekanie przed prawdą cokolwiek załatwi w „pańskim” życiu. To droga donikąd.

        Zbigniew Bereszyński
        • Gość: cannabis Re: Wpis skasowany z portalu NGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 21:11
          Panie Zbyszku, bardzo dobry, mocny i dosadny tekst! Nic dodać, nic ująć.

          Zastanawiam się jednak, czy nie pojechał Pan za mocno młodocianemu Grześkowi Bieniarzowi. Przecież mógł mu Pan złamać kręgosłup!
          Tak się nie godzi. Aż tak znokautować początkującego dziennikarza... A, fe!

          Panie Zbigniewie, z góry było wiadomo, że jesteś Pan mistrzem słowa, znakomitym badaczem i historykiem i mało kto ma w Opolu szanse na wygranie pojedynku z Panem.

          P.S. Mało tego, kiedy chłopczyna padł pod ciosami pana, Panie Zbyszku Bereszyński, to żeś go Pan skopał jeszcze na leżąco. Tak się nie godzi. Proszę ochłonąć i napisać tekst w tonie bardziej pojednawczym. Proszę mi wierzyć: dzisiejsza młodzież wcale nie jest taka zła.

          • Gość: tao szatanski jakie radio? IP: *.nyc.res.rr.com 28.01.11, 21:28
            dziejownik złapał się za własne jaja. jakie radio? dziejownik zwany przez samego siebie historykiem pisze o radiu, no tak. biedaczyna zapomnial dodać (podobnie jak portal ngo) nazwę rozgłośni. polskie rt & tv nie działały, czy na świecie istnieje tylko polskie radio? dla nie znających jezyków w owych czasach nadawały polsko języczne rozgłośnie: radio erewań, radio tirana, radio wolna europa, radio londyn, głos ameryki i wiele innych o których nie mam zielonego pojęcia. nie wiem którego słuchał p. bardoń lecz wiem ze mój znajomy (były oficer mo) w nocy 13 grudnia wyciągnąl go z pod łożka bez garka z gorącą wodą.

            tao szatanski
            • z.bereszynski Re: jakie radio? 28.01.11, 21:35
              Gość portalu: tao szatanski napisał(a):

              > dla nie znających jezyków w owych czasach nadaw
              > ały polsko języczne rozgłośnie: radio erewań, radio tirana, radio wolna europa,
              > radio londyn, głos ameryki i wiele innych o których nie mam zielonego pojęcia.

              Sądząc z kontekstu musiało to być Radio Erewań...

              • z.bereszynski Re: jakie radio? 28.01.11, 21:36
                pl.wikipedia.org/wiki/Radio_Erewa%C5%84
              • Gość: tao szatanski Re: jakie radio? IP: *.nyc.res.rr.com 28.01.11, 21:46
                palancie, skoro nazywasz sam siebie historykiem, to pisz historycznie, no tak - do tego trzeba być historykiem a nie dziejownikiem. prymitywnie bezmózgowie!!!

                tao szatanski
          • z.bereszynski Re: Wpis skasowany z portalu NGO 28.01.11, 21:28
            Proszę poczytać obrzydliwe wyzwiska i obelgi pod moim adresem, widniejące już od wielu dni na portalu NGO, którego "naczelnym" jest p. Bieniarz. Polecam w szczególności wpisy w wątku dotyczącym nadania przez UO doktoratu hc Lechowi Wałęsie. Uważam, że po tych wszystkich popisach chamstwa w stosunku do mojej osoby potraktowałem "naczelnego" NGO z większą kurtuazją niż pan ten na to zasługuje. Potraktowałem go ostro, to fakt, ale mimo wszystko nie zniżyłem się do poziomu reprezentowanego przez niego i jego portal. Traktuję to jako lekcję, która powinna go czegoś nauczyć i w ostatecznym rozrachunku wyjść mu na dobre.

            Doceniam Pańskie intencje pojednawcze. Ja także lubię pokój i wzajemną życzliwość. Dlatego gotów byłbym nawet przeprosić p. Bieniarza za ostre słowa pod jego adresem. Oczywiście tylko w takim przypadku, gdy on sam najpierw przeprosi mnie za wszystkie obelżywe wpisy pod moim adresem, czyniąc to wszędzie tam, gdzie wpisy takie się pojawiły.

            Zbigniew Bereszyński
            • z.bereszynski ps. 28.01.11, 21:33
              Nie mam nic przeciwko młodzieży. Jestem głęboko przekonany, że tacy ludzie jak p. Bieniarz reprezentują jedynie niewielką część młodzieży. Werbalna agresja i dwulicowość, jaką reprezentują "redaktorzy" NGO nie jest typowa dla młodzieży, ale dla niektórych kręgów tzw. prawicy. Wśród młodzieży postawy takie należą do rzadkości.

              Z. B.
        • z.bereszynski jeszcze jeden link... 28.01.11, 21:50
          Jeszcze jeden link a propos radia w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r.:
          extrapolska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=7541:pamitam-tamten-stan-wojenny&catid=65:extra-z-extra&Itemid=121
    • z.bereszynski Cenzorskie praktyki w NGO – c. d. 30.01.11, 12:28
      Po ujawnieniu przeze mnie na tym forum, jak redakcja portalu NGO cenzuruje dyskusję o błędach popełnionych przez jej „naczelnego” w artykuliku o stanie wojennym, Grzegorz Bieniarz po długim namyśle zdecydował się ostatecznie na zamieszczenie mojego polemicznego wpisu. Poniżej umieścił on własny wpis, zrzucający całą winę za bzdury w jego artykule (i pracy magisterskiej!) na… dziennikarkę „Gazety Wyborczej”, której tekst został przez niego bezkrytycznie wykorzystany w charakterze… źródła historycznego (jak gdyby takie bezmyślne przepisywactwo mogło być dla niego jakimś usprawiedliwieniem!). Zaraz potem dopisał się usłużny klakier, gratulując „naczelnemu NGO” udanej rzekomo obrony. Odniosłem się do tych wypowiedzi w kolejnym wpisie na forum NGO. No i znowu powtórzył się ten sam co wcześniej mechanizm! Po krótkim czasie mój wpis znowu został skasowany z portalu NGO. Ciekawe jak długo zamierza tak się bawić „pan redaktor” Bieniarz?

      W związku z upartym stosowaniem praktyk cenzorskich na portalu NGO podaję w poniższym wpisie, co tym razem skasowano z owego portalu.

      Z. B.
      • z.bereszynski wpis usunięty z portalu NGO 30.01.11, 12:31
        Wywiady w gazetach należą do ostatnich źródeł informacji, jakie powinna brać pod uwagę osoba pisząca pracę naukową o tematyce historycznej, nawet jeśli jest to tylko praca magisterska. Dotyczy to wszelkich gazet, od "Gazety Wyborczej" po "Gazetę Polską". Dziennikarze w ogólnym przypadku są tylko dziennikarzami, a nie historykami, i poleganie na ich wiedzy historycznej jest bardzo ryzykowne. Są inne, bardziej wiarygodne źródła informacji, w świetle których należy weryfikować informacje z gazet. Prace naukowe pisze się przede wszystkim na podstawie dokumentów z archiwów oraz bezpośrednich relacji uczestników i świadków wydarzeń.

        To, że w gazecie napisano jakąś bzdurę, nie jest dla Pana żadnym usprawiedliwieniem. Osoba biorąca się za pisanie pracy o stanie wojennym powinna mieć odpowiednią wiedzę na ten temat. Wypada wiedzieć, co działo się wtedy z radiem i telewizją. Gdyby miał Pan taką wiedzę, nie zwiodłyby Pana bzdury powielone w gazecie. Dziennikarka z braku wiedzy bezkrytycznie powieliła konfabulacje B. Bardona. Pan - również z braku wiedzy - bezkrytycznie powielił "rewelacje" z gazety. Tak to wygląda. Niech będzie to dla Pana jakąś nauczką na przyszłość.

        Nie traktuję bezkrytycznie tego, co piszą gazety. Dotyczy to w szczególności "Gazety Wyborczej" i osobiście pani red. Pszon. Całkiem niedawno podjąłem publiczną polemikę z tą właśnie dziennikarką. Podaję odnośne linki:

        forum.gazeta.pl/forum/w,65,118931027,118933847,Re_Tadeusz_Pabisiak_nie_byl_agentem_SB.html
        opole.gazeta.pl/opole/1,35114,8738752,Replika_Zbigniewa_Bereszynskiego_w_sprawie_Pabisiaka.html
        Nie mam negatywnej obsesji na punkcie GW. Jak wszystkie gazety, ma ona swoje plusy i minusy. Podchodzę do sprawy racjonalnie. Gdy w GW pojawiają się informacje i opinie budzące mój sprzeciw, podejmuję z nimi polemikę, jak o tym świadczą powyższe linki. Pan natomiast jest programowym wrogiem GW, wychodzącym z założenia, że gazecie tej nie wolno ufać. Nie rozumiem w związku z tym, jak to możliwe, że pisząc pracę magisterską bezkrytycznie powielał Pan informacje z owej gazety bez jakiejkolwiek próby weryfikacji. Jest Pan dziwnie niekonsekwentny. Skoro programowo nie ufa Pan "Gazecie Wyborczej", to nie może Pan teraz zasłaniać się zaufaniem do czerpanych stamtąd informacji. Taka obrona po prostu nie trzyma się kupy, ujmując rzecz bardzo kolokwialnie.

        Nie bronię pani red. Pszon. Niewątpliwie dała się ona wpuścić w maliny B. Bardonowi, biorąc za dobrą monetę jego konfabulacje. Okolicznością łagodzącą dla niej jest to, że jest ona tylko dziennikarką i może nie mieć odpowiedniej wiedzy historycznej, by czyjąś relację krytycznie zweryfikować. W Pańskim przypadku nie ma takiej okoliczności łagodzącej, ponieważ ukończył Pan studia historyczne i można wymagać od Pana znacznie więcej.

        Historyk ma obowiązek być krytyczny wobec wszelkich informacji. W miarę możliwości należy wszystko weryfikować. Proszę pamiętać o tym na przyszłość, żeby znowu ktoś nie wpuścił Pana w jakieś maliny.

        Piszę to bez złośliwości, dzieląc się z Panem własnym doświadczeniem w tym zakresie. Szkoda, że Pan nadal próbuje być złośliwy w stosunku do mnie, jak o tym świadczy kolejna porcja impertynencji pod moim adresem. Szkoda dla Pana, nie dla mnie, bo takie zachowanie może psuć jedynie Pańską reputację.

        Panu "Andruchowi" życzę mniej zacietrzewienia, a więcej chęci zrozumienia, o co naprawdę chodzi innym ludziom.

        Zbigniew Bereszyński
      • z.bereszynski Re: Cenzorskie praktyki w NGO – c. d. 31.01.11, 00:50
        W związku z fatalnym dla niego efektem "dyskusji" nad rażącymi błędami w jego artykule (i pracy magisterskiej!) "redaktor" Bieniarz poszedł ostatecznie na całość i za jednym zamachem skasował na swoim portalu wszystkie polemiczne wpisy na ten temat. Stanowczo i pryncypialnie, iście w bolszewickim stylu! Żadnych dyskusji, m... w kubeł! Brawo, młodzi, dobrze wykształceni z NGO! Tylko tak dalej, a na pewno wszystkich nas czeka świetlana przyszłość... A jako motto portalu NGO nadal widnieją słowa Józefa Mackiewicza: "Jedynie prawda jest ciekawa"...

        Zbigniew Bereszyński
        • Gość: Staed Re: Cenzorskie praktyki w NGO – c. d. IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 17:46
          Nie warto rzucać pereł przed ... Panie Zbigniewie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka