gandharwa
08.06.11, 13:07
Okropny ten artykuł. Nic nie można z niego zrozumieć. Został zerżnięty z materiałów prasowych ECO SA z tym, że napisany bez zrozumienia technicznego i do tego okrojony z ciekawych informacji, np na temat kosztów czy rzeczywistego efektu ekologicznego.
Bezzwrotne wsparcie finansowe inwestycji o wartości 82,4 mln zł brutto w sumie wynosi prawie 50 proc. kosztów.
To ciekawe. Policzmy wg danych z ECO: ecosa.pl/elektrocieplownia
Koszt ogólny brutto: 82,4 mln PLN
Dofinansowanie EU 23,1 mln PLN
Dofinansowanie NFOŚiGW 8,4 mln
gdzie to 50%?
Realizowana inwestycja jest istotna nie tylko ze względów ekonomicznych, ekologicznych, ale także dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego regionu
Moc zainstalowana wyniesie 28 MWt oraz 10 MWe (28 megawatów termicznych i 10 megawatów elektrycznych) dla kotła o mocy termicznej OR50 (50 MW). Tymczasem moc całej ciepłowni przy Harcerskiej to 265 MW (zespół kotłów węglowych – 1xWP-120, 2xWR-25 i 1xWR-40 + zespół źródeł gazowych – ERK-25 i kocioł odzysknicowy turbiny gazowej
oraz dla produkcji energii elektrycznej +turbina gazowa z generatorem prądu o mocy 7,4MWe ) czyli wymiana jednego kotła WR40 na OP50 to modernizacja niecałych 20% mocy tej ciepłowni.
Inwestycja nie spowoduje zwiększenia czy unowocześnienia warunków przesyłu ciepła dla Opola, gdyż aktualnie ECO ma na tyle duże nadwyżki produkcyjne, że nawet awaria jednego kotła może być kompensowana innym. Taką poprawę przyniosłyby inwestycje w sieci przesyłowe oraz w przyłączenia nowych klientów (centrum miasta, domki jednorodzinne) do sieci co i cwu, ale na to się nie zanosi.
Po tej modernizacji moc produkcji energii elektrycznej to 7,4 MWe z turbiny gazowej i 10 MWe z nowego bloku węglowego. Pobliska elektrownia w Brzeziu aktualnie posiada moc 1554e MW a budowane nowe bloki dodatkowo 1800 MWe. Elektrownia w Blachowni ma mieć moc 800 MWe. ECO to mikrus i trudno tu mówić o "bezpieczeństwie energetycznym" gdyż ECO nawet nie dysponuje mocą, która mogłaby zapewnić "działanie wyspowe" w mieście Opolu w przypadku załamania się sieci przesyłowej a co dopiero o znaczeniu dla regionu.
Efekt ekologiczny: w tym artykule brak wzmianki, zacytujmy więc ECO SA: Dzięki zastosowanemu rozwiązaniu od 2012 r. w Opolu w skali roku zmniejszy się emisja zanieczyszczeń do środowiska o prawie 10 ton NO2 , 3 tony CO, ponad 31 tys. ton CO2 oraz 13 ton pyłu.
Proszę zauważyć, że emisje tlenków azotu zmniejszają się jedynie o 10 ton a wzmianki o emisji tlenków siarki brak. Brak z tego powodu, że ta emisja się po prostu zwiększy. Dane są też bardzo bałamutne gdyż odnoszą się do prostego porównania emisji zdemontowanego kotła WR40 a nowego OP50 a nie do emisji całego zakładu przed inwestycją o po. Różnica jest w tym, że ECO ma wiele kotłów, mniej lub bardziej ekologicznych i dotychczas ten kocioł był mało używany ( raport str 37 ) a gdy przychodziła prawdziwa zima to włączało się blok WP120 ( ten z wyższym z dwóch kominów ) który ma lepsze parametry emisji siarki czy pyłu od tego nowego OR50. Dodatkowo ECO zamierza zmniejszyć pracę ekologicznego bloku gazowego z 8700h/r do ok 5500 h/r przez co suma wszystkich emisji z całego zakładu przy Harcerskiej po ten inwestycji będzie większa, przy mniejszej produkcji ciepła.
Ostatnia sprawa to taka, że ECO SA nie jest gotowe na wyzwania, jakie niesie z sobą nowa dyrektywa IPPC ( 2010/75/WE ) która od roku 2016/2023 wymaga instalacji do odazotowiania oraz odsiarczania dla wszystkich kotłów o mocy nominalnej powyżej 50 MW, czyli w ECO właśnie dla nowego bloku OR50 oraz dla WP 120. To potężne inwestycje, na które w krótkim czasie muszą się znaleźć pieniądze inaczej grozi po prostu odłączenie tych bloków od sieci. Byłoby naprawdę dziwnie, gdyby nowy blok za kilka lat został przez EU uznanym za przestarzały i nieekologiczny.
Do tego cała grupa ECO nie spala ani grama biomasy ani nie ma znaczących inwestycji w OZE (wiatraki etc). Tym samym wg naszej oceny ECO sam się wmanewruje w ślepy zaułek. To tłumaczy zachowanie ELO w sporze o tanie ciepło dla Opola. Oni wiedzą, że ECO po otrzymaniu środków z EU nie ma co liczyć na derogację w sprawie SOx czy NOx i najpóźniej w roku 2023 trzeba będzie wyłączyć 70% mocy ECO w Opolu, przez co ECO nie będzie w stanie zapewnić samodzielnie ciepła dla Opola. Wtedy miasto samo zwróci się do ELO o "pomoc" a ELO ciepło dostarczy, po cenie ECO plus 20%. Jak to zwykł czynić monopolisty w sytuacji gdy odbiorca ma nóż na gardle.
Ale tego najwyraźniej miasto Opole chce.