Gość: gość
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.06.11, 20:25
Jeszcze w latach 60-tych i za Gierka ten okres młodzi obchodzili jako święto zakochanych . Dziś w dobie amerykanizacji i wciskania zachodnio-europejskich bzdur narzucili młodym jakieś walentynki nie mające nic wspólnego z naszymi słowiańskimi tradycjami
To właśnie w latach 60 Trubadurzy śpiewali -ej Sobótka ,Sobótka dzień jest krótki ,noc długa a młodzież paliła wianki na wodzie składając sobie życzenia.Sama zresztą pora roku była dla zakochanych wręcz idealna by przy nie padającym deszczu przebywać pod chmurką do białego rana.A ten obcy Walenty w doopę rżnięty w tę zimną lutową noc tak działa ,że robi się człowiekowi niedobrze z zimna a co dopiero myśleć o miłości.