Gość: zoelig
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.11.11, 14:14
Panie Profesorze Nicieja ostrożniej z tą emfazą i melorecytacją: jakie aromaty polskości?
Równie dobrze można mówić o aromatach niemieckości dzisiejszego Opola czy Wrocławia, już nie wspomnę o Zabrzu, Gleiwitz czy Danzigu.
Więcej umiaru i zrozumienia dla uczuć innych. Tamto było i nie wróci. Trzeba uczyć mówić się o tym co kiedyś było polskie a dziś jest ukraińskie, białoruskie, litewskie. Wszelkie emfazy i patetyczne łkania = czystej wody rewizjonizm kulturowy. A ten buduje po drugiej stronie podejrzenia, rodzi nacjonalizm, budzi agresję. A potem mamy oblane farbą polskie szczątki..