Gość: Janusz Sawczuk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.01.12, 11:22
Wracałem własnie z podrózy służbowej. Na odcinku Żary-Węgliniec "Wawel" wlecze się godzine, ale już między Węglińcem i Wrocławiem, a potem od Wrocławia zaczyna sie...szaleńcza jazda. Pociąg zwalnia tylko w okolicach Oławy, by ponownie przyspieszyć i osiągnąć przedmieścia Opola w przywoitym czasie. Młody i świetnie wykształcony kolejarz (piekna polszczyzna, doskonała orientcja w temacie, nienaganny angielski, cudny mundur, płaszcz, krawat i piękna czapka !) mówił, że zrobił już trasę Wrocław-Opole Wschód w 36 min, bo trasa od Opola-Zachód jest już w pełni zmodernizowana.
Mam pytanie do Marszałka Woejwództwa. Zbliża się Euro 2012. Czy Opole może zostać przyblizone do Wrocławia na odległość 36 min jazdy pociągiem? Są zestawy do szybkiej jazdy, trzeba tylko, by marszałkowie opolski i dolnośląski się dogadali ! Zróbmy to ! Panowie, do roboty, przejdziecie do historii ! !