Gość: MM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.06.04, 21:18
Wyobrazcie sobie, poszlam dzisiaj do Championa. Chcialam kupic pol arbuza, bo
same wielkie byly. Poprosilam o przekrojenie. Pani, nieblondynka,
stwierdzila, ze nie ma noza i poszla na pobliskie stoisko miesne. Kiedy ja
zobaczylam, przez glowe smignela mi mysl"ciekawe czy noz jest czysty...." Ja
patrze, a pani zabiera sie za krojenie nozem z widoczna zaschnieta warstwa
nie wiem czego.... wygladalo jak wlasnie po krojeniu wedliny.... zanim ostrze
dotknelo arbuza zwrocilam uwage, ze ten noz jest chyba brudny. (ewidentnie
byl!) A pani na to, ze wlasnie przed chwilka go myla... "nie sadze"- odparlam
i palcem przejechalam po ostrzu zbierajac warstewke zaschnietego nie wiem
czego. A pani na to ze on naprawde byl przed chwilka myty i ze to tylko od
wody takie brudne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale w
koncu wziela scierke i wytarla. Zaluje ze kupilam tego arbuza, tzn, ze nie
zrobilam wiekszego larma, bo takiego kitu nikt jeszcze nie probowal mi
wlepic.... Znacie jeszcze jakies podobne sklepy? Napiszcie ku przestrodze....